Zk wrocław kleczkowska

  • Autor wątku Autor wątku juniorek1985
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Wystapienie daje wychowawca po tym jak osadzony zostanie postawiony na komisje pozniej dyrektor zatwierdza ta zgode i tyle... Po prostu jest motyw taki ze ostatnia wokanda w tym roku jest 18 grudnia a polowa kary osadzonego mija 17grudnia i nie wiadomo? ,nie wiem od czego to bedzie zalezec kiedy po komisji stanie na wokandzie...Niby miesiac od komisji staje sie na wokandzie ale nie wiem czy tu jest jakas zasada
 
Maszka20 napisał:
Wystapienie daje wychowawca po tym jak osadzony zostanie postawiony na komisje pozniej dyrektor zatwierdza ta zgode i tyle...

Decyzja w sprawie wnioskowania o udzielenie skazanemu warunkowego przedterminowego zwolnienia należy do wyłącznej kompetencji Dyrektora jednostki penitencjarnej a nie wychowawcy czy komisji penitencjarnej, co wynika wprost z treści art. 161 § 2 kkw.

Wychowawca nie jest nawet organem postępowania wykonawczego w myśl art. 2 kkw.
 
Ostatnia edycja:
Witam, Jezeli narzyczony mial dzisiaj komisje przed wokandowa i dyrektor zakladu dal mu wystapienie orientuje sie w jakich granicach czasowych narzyczony stanie na wokandzie? od czegos to zalezy czy to kwiestia sadu?
 
Orientuje sie ktos jaka jest szansa wyjscia z pierwszej wokandy na klczkowskiej?
 
Witam, Jezeli narzyczony mial dzisiaj komisje przed wokandowa i dyrektor zakladu dal mu wystapienie orientuje sie w jakich granicach czasowych narzyczony stanie na wokandzie? od czegos to zalezy czy to kwiestia sadu?
 
NaRZEczony
Wtedy kiedy będzie wokanda, nie ma określonego czasu. Raz czeka się krócej raz dłużej. Znam przypadek kiedy chłopaki z wystąpieniem od Dyrektora czekali ponad 2 miesiące na posiedzenie.
 
jak ma z wystąpienia to wyjdzie na pewno,więc licz już dni powrotu jego do domu. Nawet jak teraz przed sądem penitencjarnym nie otrzyma wokandy to zk bedzie odwoływać sie i w drugiej instancji już go puszczą,sąd ogólnie nie robi zadnych przeciwskazan jak jest z wystąpienia,więc na bank wyjdzie.
 
na klęczkach co tydzień jest wokanda,jak go wychowawca wpisze na liste to może stanąć nawet w przyszłym tygodniu w piątek. jak bedzie dużo ludzi na wokande to może być ciezko by wychowawca Go wpisał,ale jak ma z wystąpienia to powinien w pierwszej kolejności Go uwzględnić
 
TOMMY27 napisał:
na klęczkach co tydzień jest wokanda,jak go wychowawca wpisze na liste to może stanąć nawet w przyszłym tygodniu w piątek. jak bedzie dużo ludzi na wokande to może być ciezko by wychowawca Go wpisał,ale jak ma z wystąpienia to powinien w pierwszej kolejności Go uwzględnić

aaa widzisz tego nie wiedzialam ze teraz znowu zalezy to od wychowawcy zeby go wpisal na liste na wokande myslalam ze to idzie po prostu kolejnoscia komisji i idzie to do sasu i tam ustalaja
 
niestety takie sa procedury,ale klęczki to straszna komuna tam panuje,tylko współczuc za warunki socjalne,jedzenie,oddziałowi,wychowawy itd,kazdy ma gdzies wiezniow,eeeehhhhh szkoda gadać,ale najlepiej to się u wychowawcy dopominać co jakiś czas o liste wokandową,wtedy dla świetego spokoju to załatwi.
 
Gobrze wiedziec... byłam pewna ze to teraz wszystko zlezy od sadu kiedy bedzie mial ta komisje... a to jeszcze jakas chora lista wokandowa w zakladzie ajjj... szkoa gadac...
 
Ile czasu ma Sąd na odpowiedz i ustalenie terminu wokandy???
 
Ludzie,
nie spodziewałem się, że w 2012 r. może być gdzieś w Polsce jeszcze taka komuna!! Syf to chyba najdelikatniejsze określenie tego jak wyglądają widzenia w ZK na Kleczkowskiej. Współczuję każdemu, kto będzie odwiedzał tam swoich bliskich, jak i współczuję wszystkim, którzy tam pracują, bo są zapewne tak samo zdeprawowani jak osadzeni.
Jak można tak traktować ludzi, którzy nierzadko przejechali cały kraj żeby odwiedzić kogoś z rodziny (ja mam w jedną stronę 350 km) i żeby dojechać na Kleczkowską musiałem wyruszyć po 3 rano. Mróz -9 stopni, a nikt nie pomyśli żeby procedura zapisywania się na widzenie, wydawanie karteczek odbywała się w jakimś pomieszczeniu. Z tego co przejrzałem forum to już w 2009 r. tak było. Jest 2012 r. i dalej taki syf. Przez tyle lat nie można było postawić chociaż jakiej wiaty z blachy falistej i umieścić tam kilka ławek i jakiś grzejnik? Toaleta dla odwiedzających tez taka, że szkoda słów. Nie wiem jak jest w innych ZK w Polsce czy tylko ten Wrocław to taki trzeci świat??
 
linaad napisał:
czy tylko ten Wrocław to taki trzeci świat??

Jako mieszkaniec Wrocławia oraz osoba zostawiająca tam cześć płaconych podatków powiem, iż Wrocław ma w chwili obecnej o wiele ważniejsze wydatki, aniżeli udogodnienia dla osób odwiedzających skazanych...
 
O tym, że Wrocław ma jeszcze dużo wydatków, to wystarczyło mi zobaczyć budynki na ul. Kleczkowskiej i w ogóle całą okolicę. Polska C to mało powiedziane.
Ale akurat udogodnienia dla zwiedzających dużo by Waszych wrocławskich podatków nie pochłonęły. To raczej kwestia by w innym człowieku zobaczyć też człowieka, a nie "zwierzę, które przyjechało w odwiedziny do bandyty". Ja to akurat zniosę, ale były tam dzieci i starsze panie - i żal było patrzeć jak muszą marznąć, by ktoś łaskawie po 20 minutach podał im karteczkę do wypełnienia, a potem jeszcze prawie godzinę czekać na przyjęcie tej karteczki i kolejne pół godziny na wejście do sali widzeń.
 
linaad napisał:
Ale akurat udogodnienia dla zwiedzających dużo by Waszych wrocławskich podatków nie pochłonęły.

Ale dlaczego miałby w ogóle pochłaniać? Jest o wiele więcej ważniejszych problemów, aniżeli "poczekalnia dla odwiedzających osoby skazane".

linaad napisał:
Ja to akurat zniosę, ale były tam dzieci i starsze panie - i żal było patrzeć jak muszą marznąć, by ktoś łaskawie po 20 minutach podał im karteczkę do wypełnienia, a potem jeszcze prawie godzinę czekać na przyjęcie tej karteczki i kolejne pół godziny na wejście do sali widzeń.

Dziecko jest pod opieką rodzica lub opiekuna prawnego i to On decyduje, czy dziecko będzie "marznąć" czy nie. Rodzic mając świadomość "złej pogody" i braku "poczekalni" samodzielnie zdecydował się na takie, a nie inne rozwiązanie...

Ale rozumiem, że łatwiej oskarżać cały świat, tylko nie siebie (?)
 
Jasne, typowe stanowisko dla tak zwanego "polactwa". Skoro mnie coś nie dotyczy to niech inni maja źle. Bieda się zacznie kiedy to mi przyjdzie stać na mrozie przez kilka godzin.

Co do argumentu z dziećmi - to ręce opadają. Dzieci tesknia i ze lzami wypytuja kiedy zobacza sie z tatusiem/mamusia, to napisze taki, ze rodzic jest bezduszny, bo zabiera na widzenie .Brak odpowiednich warunkow do tego to standardy blizsze Bialorusi. Szkoda tylko, ze sa ludzie, ktorzy tego nie rozumieja.
 
linaad napisał:
Co do argumentu z dziećmi - to ręce opadają. Dzieci tesknia i ze lzami wypytuja kiedy zobacza sie z tatusiem/mamusia, to napisze taki, ze rodzic jest bezduszny, bo zabiera na widzenie

Napisz zatem - komu zabrać, by remontować więzienia? Zabrać pielęgniarkom? Może zmniejszyć budżet na szkolnictwo? Albo zamknąć kilkadziesiąt żłobków czy przedszkoli?
Dzieci tęsknią ... A czyja wina, że tęsknią?
 
Powrót
Góra