ZPAV a chomikuj.pl

  • Autor wątku Autor wątku Placek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
wlasnie nie wiem czy jest sens korespondowac, czy dac sobie na luz, zadnych moich danych nie maja, wynika nawet z tego ich listu ze nie wiedza jak sie nazywa chomik o ktorego chodzi, mysle ze to masowka rozsylana do wszystkich naiwnych;(
 
No tak tylko, żeby później się nie okazało, że osoba z tego i tego chomika (czyli ty) nie odezwała się. Tak jak innych ciekawi mnie co się dzieje z tymi którzy nie zareagowali na wysłane pismo.

Mam pytania
- oni karzą za wszystkie pliki wykonawców z którymi współpracują
- za wszystkie pliki jakie miałam na koncie
- czy za te, które chomikuj.pl blokowało ?
 
widzisz, nikt kto kiedyś bral aktywny udział w życiu tego wątku nie chce się już odezwać. nie wiem co mam im napisać podobno. podobno żądają bajońskich sum (nawet 30000zł od kogoś). nie mam tyle kasy, mam dziecko i kredyt hipoteczny;(
wiem że mają prawa do jakichś tam utworów, nie mam pojęcia czy do wszystkich.
 
ja też kasy nie mam nikt mi na takie coś nie pożyczy, czekam na odpowiedź od nich i mam nadzieję, że uda mi się jakoś z nimi dogadać. Mam znajomą, która miała zapłacić im tysiaka i rozłożyli jej na raty.
 
Tysiak to chcieli Harpo Media, ZPAV raczej zada wiecej;(
 
W zalezności o ile plików chodzi i jak to w końcu naliczają (1,1zł za plik, a może 2,5 zł inni mówią, że 4,5zł inni że trzykrotność ceny płyty) ja poczekam aż mi odpiszą. Mam nadzieje, że wszystko dobrze się skończy. mam zamiar iść na ugodę i nie mieć problemów. Tylko szkoda, że tak długo nie odpisują.
 
odpiszą, ja czekałem miesiąc. a co tam miałaś takiego do czego sie przyczepili? u mnie było blisko 2000 mp3 ale wątpie że do wszystkich mają prawa. Zresztą natychmiast zaprzestałem tych tzw. "naruszeń", w sumie nawet nie miałem pojęcia, że to karalne. Ale niestety za głupotę się płaci. Napisałem że mają mi podać za jakie pliki odpowiadam, jaka jest kwota ugody, oraz jaka jest podstawa tych obliczeń. W sumie nawet mogą mnie podać do sądu jak im sie nie spodoba moja bezczelna odpowiedź, zwisa mi to. Bo chyba mam do tego prawo, by wiedzieć o co mnie posądzają i ile chcą. Czy mógłby się tu wypowiedzieć też jakiś prawnik? Jak widać temat ożył po czasie.
 
Ostatnia edycja:
ktoś wcześniej pisał z jakimi wytwórniami współpracują więc u mnie może chodzić o max 1200 plików, choć sama nie wiem, bo od razu usunęłam chomika. mam nadzieje, że odpiszą mi za miesiąc, bo wtedy będę miała choć trochę kasy i oby zgodzili się rozłożyć mi to na raty. Za głupotę się płaci.
 
Co do tego ile mogą się domagać, to to określa art. 79 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych:
Przepis prawny:
Art. 79.
1. Uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa:

1) zaniechania naruszania;
2) usunięcia skutków naruszenia;
3) naprawienia wyrządzonej szkody:

a) na zasadach ogólnych albo
b) poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione - trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu;

4) wydania uzyskanych korzyści.

2. Niezależnie od roszczeń, określonych w ust. 1, uprawniony może się domagać:

1) jednokrotnego albo wielokrotnego ogłoszenia w prasie oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie lub podania do publicznej wiadomości części albo całości orzeczenia sądu wydanego w rozpatrywanej sprawie, w sposób i w zakresie określonym przez sąd;
2) zapłaty przez osobę, która naruszyła autorskie prawa majątkowe, odpowiedniej sumy pieniężnej, nie niższej niż dwukrotna wysokość uprawdopodobnionych korzyści odniesionych przez sprawcę z dokonanego naruszenia, na rzecz Funduszu, o którym mowa w art. 111, gdy naruszenie jest zawinione i zostało dokonane w ramach działalności gospodarczej wykonywanej w cudzym albo we własnym imieniu, choćby na cudzy rachunek.

3. Sąd może nakazać osobie, która naruszyła autorskie prawa majątkowe, na jej wniosek i za zgodą uprawnionego, w przypadku gdy naruszenie jest niezawinione, zapłatę stosownej sumy pieniężnej na rzecz uprawnionego, jeżeli zaniechanie naruszania lub usunięcie skutków naruszenia byłoby dla osoby naruszającej niewspółmiernie dotkliwe.
4. Sąd, rozstrzygając o naruszeniu prawa, może orzec na wniosek uprawnionego o bezprawnie wytworzonych przedmiotach oraz środkach i materiałach użytych do ich wytworzenia, w szczególności może orzec o ich wycofaniu z obrotu, przyznaniu uprawnionemu na poczet należnego odszkodowania lub zniszczeniu. Orzekając, sąd uwzględnia wagę naruszenia oraz interesy osób trzecich.
5. Domniemywa się, że środki i materiały, o których mowa w ust. 4, są własnością osoby, która naruszyła autorskie prawa majątkowe.
6. Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio w przypadku usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń przed dostępem, zwielokrotnianiem lub rozpowszechnianiem utworu, jeżeli działania te mają na celu bezprawne korzystanie z utworu.
7. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio w przypadku usuwania lub zmiany bez upoważnienia jakichkolwiek elektronicznych informacji na temat zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi, a także świadomego rozpowszechniania utworów z bezprawnie usuniętymi lub zmodyfikowanymi takimi informacjami.

Oczywiście jeśli chcą iść na ugodę, to pewnie będą chcieli mniej, ale i tak dobrze, że chcą tylko odszkodowania - nieuprawnione rozpowszechnianie plików to już kryminał (ale na szczęście ścigany na wniosek pokrzywdzonego).
 
Ale to jest cos bezsensownego. A jesli ja nie mam tych pieniędzy? Kto mi teraz da kredyt kiedy mam hipoteke na karku której rata pokrywa ponad połowę mojego dochodu? Wsadzą mnie za kratki? Co mi po tej ugodzie skoro ona mnie w żaden sposób nie zabezpiecza na przyszłość? Mimo że skończyłem z chomikiem przecież oni nadal będą tam miec jakieś swoje dowody. Ja im zapłacę a oni byc może przekażą je jakieś innej utrzymującej sie w ten sposób organizacji? Wiecie może jakich artystów ma pod swoją pieczą ZPAV? Jest jakaś lista?
 
Ostatnia edycja:
zielematt napisał:
Ale to jest cos bezsensownego. A jesli ja nie mam tych pieniędzy? Kto mi teraz da kredyt kiedy mam hipoteke na karku której rata pokrywa ponad połowę mojego dochodu? Wsadzą mnie za kratki? Co mi po tej ugodzie skoro ona mnie w żaden sposób nie zabezpiecza na przyszłość?
Próbuj zatem dogadać się tak, żeby to jakoś w miarę sensownie na raty rozłożyć - chcą się dogadać, zamiast iść do Sądu, więc możesz negocjować. No i przecież im nie chodzi o to, żeby Ciebie zrujnować, a o to, żeby dostać kasę, więc myślę, że na jakiś rozsądny plan spłaty powinni się zgodzić.
 
Troszkę mnie to podbudowało, choc cięzko będzie. Jesteś prawnikiem czy miałeś z nimi do czynienia?
 
Przeczytałem większą część z tego tematu i nie mogę się powstrzymać, żeby o coś zapytać...
Przed jakąś chwilą zaznajomiłem się z tym tematem: http://forumprawne.org/prawo-autors...ny-internetowej-jaki-dowod-potwierdzenie.html

I widzę pewien wielki dysonans, pomiędzy tym co potencjalnie mogę ja gdy łamane są moje prawa, a tym gdy to ja łamię prawo. Jeżeli tak ciężko jest pokazać sensowny dowód na to, że ktoś wykorzystuje bezprawnie cudzą pracę na swoich stronach internetowych i właściwie jedynym wyjściem jest notarialne potwierdzenie zgodności strony z jej wydrukiem, a podobno takie potwierdzenie będzie ciężko otrzymać od notariusza, to rodzi mi się w głowie pytanie. Jaką cudowną metodę ma ZPAV na udowodnienie, że takie a takie zdarzenie miało miejsce, po tym jak ktoś usunął swoje konto na chomikuj.pl? Przecież, to oni będą musieli mi udowodnić, że jestem winny, czy nie? Ale co pokażą, skoro, gdy łamane są prawa przeciętnego Kowalskiego, to ten nie może pokazać nic?
 
ganonim napisał:
Jaką cudowną metodę ma ZPAV na udowodnienie, że takie a takie zdarzenie miało miejsce, po tym jak ktoś usunął swoje konto na chomikuj.pl?
Zapewne logi na serwerze Chomika - założę się, że cały ruch sieciowy z serwera i na serwer jest przez administrację serwisu rejestrowany. Oczywiście to pozwala na ustalenie tylko komputera, a nie osoby, ale osobę prokuratura też może ustalić i nie jest to wcale niemożliwe.
 
Oczywiście, jeżeli ruch jest logowany to nie neguję tego, że po odpowiednio długim czasie, dojdą do tego kto użytkował w danym momencie, dany adres IP. Ale...
Co mogą zawierać takie logi? Moim zdaniem co najwyżej, jaki użytkownik (nazwa oraz adres IP) w jakim czasie (data) wykonał daną operację na pliku (rodzaj operacji, nazwa pliku, rozmiar pliku). I czy te dane pozwolą, na udowodnienie, że ja (cały czas potencjalnie oczywiście, bo właściwie z chomikiem nie mam nic wspólnego) faktycznie rozpowszechniałem dany PLIK, czyli tak właściwie odpowiednią treść binarną, która już nie istnieje? Czy takie dane mogą być wiążące? Czy jeżeli ktoś je posiada, a ja (nazwa użytkownika, adres IP) przesunąłem (rodzaj operacji) wczoraj (data) na ulicy, odpowiednich wymiarów (rozmiar pliku) karton z napisem Ford Focus (nazwa pliku) a byłem przy tym po kilku piwach, może być powodem, czy dowodem pozwalającym oskarżyć mnie o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym? No przepraszam, jeżeli to, że ja wydrukuję sobie zrzut strony internetowej, na którym widnieje dowód łamania mojego prawa jako autora czegoś tam, nie jest wiążący, bo nie ma na nim pieczątki notariusza, to dlaczego logi ze strony chomikuj.pl mają być wiążące? A gdzie potwierdzenie notarialne, że te operacje na prawdę miały miejsce? Gdzie potwierdzenie, że system logowania ruchu działa poprawnie? Przecież o ile mi wiadomo, prawo nie wymaga od nich zapisu każdej operacji jaką wykonają ich użytkownicy, ani również nie stawia wymogów w jaki sposób mają być zapisywane, czyli daje wolną rękę takim serwisom na to czy i jakim sposobem (systemem, programem, skryptem, etc.) zapiszą te dane. Więc na dobrą sprawę mogę zostać wrobiony.
Niestety wciąż widzę wielką rozbieżność pomiędzy tym co mogę zrobić ja w swojej sprawie, a co mogą organizacje zrobić ze mną.

Ps.
Ja nieco wątpię w to, czy chomikuj.pl loguje operację, choć to akurat nie jest specjalnie ważne w sprawię o której piszę. Ale osobom zainteresowanym proponuję przejrzeć regulamin lub zapytać administrację tegoż serwisu, gdyby nie było to poruszone w regulaminie.
 
Ostatnia edycja:
nie ma sensu się z nimi wykłócać skoro wiemy, że zawiniliśmy.

a z tego co mi wiadomo to ZPAV prawdopodobnie współpracuje z Universal Music, Sony Music, EMI Music, Warner Music
 
gucza napisał:
nie ma sensu się z nimi wykłócać skoro wiemy, że zawiniliśmy.

Oczywiście, że tak i ja nie nie chciałbym nikogo usprawiedliwiać. Ale abstrahując od tego czy ktoś tam rozpowszechniał pliki, czy wcale nie, ja czuję się nierówny wobec prawa.
 
Może ktoś zawinił, ale winę trzeba udowodnić a z tym jak widać mogą być duże problemy.
Nie wiem czy oni nie bazują na zastraszeniu i jak się ktoś odezwie to wtedy rusza cała machina. A czy takie zawiadomienie bez potwierdzenia odbioru jest uważana za prawnie doręczone?.
 
nadal mi nic nie odpisali gdy poprosilem ich o keote ugody, konkretna liste plikow o jakie mnie posadzaja i podstawe obliczen tej kwoty. mam chyba prawo to wiedziec, co nie?
 
Powrót
Góra