ZPAV a chomikuj.pl

  • Autor wątku Autor wątku Placek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
YNOS napisał:
"scorn12" różnica polega natym, że ja mogę mieć milion filmów i mp3 dla siebie i swoich znajomych (patrz DOZWOLONY UŻYTEK PRYWATNY) ale NIE WOLNO MI ICH UDOSTĘPNIAĆ OBCYM.:o

Mogę moje zakupione mp3/film/audio nagrać na płytę (zwielokrotnić) albo wysłać netem szwagrowi do Krakowa ale dać sąsiadowi z ulicy albo wysłać netem do sąsiada mojej kuzynki z Wronek już NIE! bo to jest UDOSTĘPNIANIE bez posiadania praw do rozpowzechniania i nie ma tu nic do rzeczy czy coś już jest w necie czy nie.

:cool: wyslac netem szwagrowi albo plyte tez nie mozesz idąć tropem twojego rozumowania :) troche sie zapętliłeś. to że szwagier jest w jakis sposob z tobą związany nie czyni go nikim wyjątkowym ani nie różni od reszty ludków . tak toczy się ten świat.
 
I tu się mylisz bo jak najbardziej szwagrowi mogę, przeczytaj o czym jest dozwolony użytek osobisty w ustawie:

"Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego.
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego."
 
Po pierwsze nawet jeśli sprawa trafi do sądu, a może się to stać gdy:

- chomik poda prokuraturze, do której zwrócił się twórca/reprezentant twórcy twoje dane, którymi są albo numer IP, albo jakieś tam dane z płatności (o ile takie były),
- w jakiś inny sposób (np. wyłudzeniem) otrzymają twoje dane osobowe.

Bardziej prawdopodobna jest pierwsza opcja, niemniej chomik nie jest firmą polską tylko cypryjską, więc nie musi nic wydawać polskim organom ścigania.

Załóżmy, że sprawdziło się i prokuratura namierzyła twój adres. Teraz następuje zbieranie dowodów, które mają na celu sprawdzenie czy rzeczywiście "z twojego komputera, z użyciem twojego łącza" zostało coś udostępnione (coś czyli te nielegalne utwory/programy/kraki/blabla).

I tutaj masz ciekawą opcję - przed wtargnięciem policji (z nakazem), która zabierze twoje laptopy i router (jeśli udostępniasz w formie hotspotu internet) - musisz wyczyścić dyski z jednokrotnym nadpisaniem (np. wypalasz na usb system live cd partition magic - wszystko do pobrania, a tam używasz komendy "fdisk -l" do sprawdzenia, jak nazywa się dysk, który chcesz nadpisać, a potem używasz komendy "shred -vn1z /dev/sdb", żeby usunąć dane z dysku /dev/sdb dzięki czemu twoje dane są nie do odzyskania - nawet z użyciem mikroskopu elektronowego, co zostało wielokrotnie udowodnione, że nie da się odzyskać żadną metodą tak usuniętych danych).

Druga opcja - twój dysk mógł zostać zaszyfrowany programem TrueCrypt (full system encryption) i ty jeden znasz na pamięć hasło. Gwarantuję, że nikt tego hasła nie złamie (o ile nie są to słowa polskie/angielskie tylko jakiś kompletnie wybujały losowy ciąg około 8 znaków) szybciej niż za miliard lat (a wtedy nie będzie Ziemi, prawdopodobnie ciebie też, więc nikt cię już nie ukaże).

Okej, załóżmy że policji jednak udało się zabrać twoje laptopy niezaszyfrowane i z nienadpisanymi danymi. Technikom udało się znaleźć jakieś ślady (np. w logach od twojego isp), które by potwierdzały, że z twojego komputera owe dane wyszły.

Teraz prokurator musi udowodnić przed sądem, że to twoje ręce wysłały te dane. W związku z czym z braku dowodów zostaniesz uniewinniony (o ile sam się nie przyznasz), bo obecnie jedynym dowodem jaki mógłby cię skazać to nagranie ciebie, twoich rąk i monitora jednocześnie, w momencie wysyłania i udostępniania plików, a i wtedy mógłbyś powiedzieć, że to co działo się na monitorze to "był wygaszacz ekranu", a ty po prostu pstrykałeś sobie w klawisze. Może pojawić się pytanie - to jak na chomiku znalazły się w tym czasie dane z twojego adresu ip, kiedy tak sobie klikałeś, a wygaszacz pokazywał udostępnianie - odpowiadasz, że ktoś ci się włamał na komputer - masz gwarancję, że nikt nie udowodni ci, że nikt ci się nie włamał, bo zawsze można się włamać poprzez np. zgadnięcie hasła, etc.

Summa summarum - nikt cię nie skaże za udostępnianie danych dopóki sam się na to nie zgodzisz (często organizacje/policja/prokuratura wymuszają na tobie złożenie zeznań, że coś zrobiłeś, bo mają związane ręce i jak im się nie przyznasz to nic ci nie zrobią).

Mam nadzieję, że wyjaśniłem wszystkie kwestie i nie będziecie kretyńsko dawać jakimś idiotycznym organizacjom pieniędzy, ani przyznawać się przed sądem do czegokolwiek.

Pamiętajcie - skoro twórca nagrał utwór to on jest odpowiedzialny za nielegalne rozpowszechnianie danych, bo nie zabezpieczył swojego utworu w sposób, który uniemożliwiłby jego skopiowanie i rozpowszechnianie.
 
Pamiętajcie - skoro twórca nagrał utwór to on jest odpowiedzialny za nielegalne rozpowszechnianie danych, bo nie zabezpieczył swojego utworu w sposób, który uniemożliwiłby jego skopiowanie i rozpowszechnianie.
Z tym się nigdy nie zgodzę - zbyt daleko idące ;)
 
averre napisał:
...

Pamiętajcie - skoro twórca nagrał utwór to on jest odpowiedzialny za nielegalne rozpowszechnianie danych, bo nie zabezpieczył swojego utworu w sposób, który uniemożliwiłby jego skopiowanie i rozpowszechnianie.

A skąd Ty to wiozłeś:

Przepis prawny:
Rozdział 1
Przedmiot prawa autorskiego​
Art. 1.
...
4. Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności.


Nie pisz rzeczy wyssanych z palca. :help:
 
Ostatnia edycja:
Tak trochę przesadził ale ja też zastanawiam się nad logiką twórcy triali np. TC, Winrar.

Jak nie chce aby ktoś korzystał po 30,40 czy ile tam dniach to program niech się wyłączy jak Wingroza a nie daje przyciski "wciśnij 1,2,3 - wciśnij zamknij" i używaj dalej.

Coś jak zostawienie zapalonego samochodu z kluczykami i otwartymi drzwiami na ościerz - czyli nie musisz nawet krakować wystarczy że klikniesz 1,2,3..... - co to ma być?
 
Te 1, 2, 3, ... to jest ta drobna dolegliwość, której w końcu ze chesz się pozbyć rozumiem, że legalnie czyli wykupić licencję.

Idąc dalej Twoim śladem żaden Pisarz nie powinien publikować swoich książek bo przecież można je skopiować na ksero w ilu się chce egzemplarzach. Staraj się trochę szerzej na to patrzeć.
 
Ostatnia edycja:
Ja wiem, że autor NIC nie musi robić aby swoje prawa zachować. Ja się zastanawiam czemu zostawia furtkę na dalsze korzystanie już bez licencji po 30 dniach skoro może w ogóle wyłączyć program? Jakaś niekonsekwencja nie? Później ma jeszcze żale że ktoś w ten właśnie sposób korzystał z programu?
 
Zastanówmy się.
Instalując Program wyrażasz zgodę na warunki zawarte w Licencji czyli zawierasz Umowę z Właścicielem APM, który potem wymaga przestrzegania warunków Umowy. Nie widzę tu miejsca na żale.
Jak wynajmiesz samochód w wypożyczalni to powinien on być wyposażony w ogranicznik z komunikatem "Wrzuć monetę !!!"
Zaczynasz uprawiać jakąś demagogię.
 
Już mówię.

Zainstalował program jakiś np. domownik ja go nie instalowałem. Ja siadam do kompa i widzę wciśnij 1, 2, 3...itp.itd. i program normalnie działa (brak komunikatu o przekroczeniu jakiegoś czasu). Więc korzystam z programu nawet nie wiedząc, że jest już po licencji.

Więc pytam kto tu jest nie normalny? Autor czy ja?

Nie byłoby to możliwe gdyby program się wyłączył po tych np. 30 dniach i NIE BYŁOBY NIEUPRAWNIONEGO DO NIEGO DOSTĘPU.
Ergo brak wspomnianych żali.
 
Ostatnia edycja:
Widzisz, Autor wydaje się być niepoprawnym optymistą i kieruje swoje programy do ludzi inteligentnych, myślących i uczciwych.
Pacta sunt servanda tak już twierdzili rzymianie.
 
Ostatnia edycja:
Tak, dokładnie masz rację.
Jak tylko po naciśnięciu 1,2,3.... pojawi się coś, cokolwiek do przeczytania/zaakceptowania lub jakaś UMOWA.
 
Ehhh... Dzisiaj dopadł mnie ten problem. Plików muzycznych było jakieś ponad 30,000...
Chomiczek już jest skasowany, zastanawiam się, czy w ogóle odpisywać na to. Już wiem, że się nie wypłacę, kara wyniesie pewnie z 50 koła. Poradzicie coś?
 
Witam, przeczytałem ten temat, bo znajomy mi podesłał ten artykuł wyszedł wczoraj. Tak przynajmniej jest na dacie.
http://wyborcza.pl/1,75480,11440328,Kancelarie_przeszukuja_siec__by_znalezc_piratow.html


w ciągu niecałej godziny, gdzie wcześniej nie miałem bladego pojęcia o czym jest sprawa dowiedziałem się, że:
Chomikuj.pl aktualnie jest spółką której właścicielem jest ktoś na cyprze, a siedzibę ma w nikozji.
Chomikuj.pl przed zmianą właściciela udostępnił dane internautów, adresy ip. i emaili.
Dlatego duża ilość osób od tamtego czasu dostaje maile.

Radziłbym przeczytać to:
? Nie udostępniaj mp3 na Chomikuj.pl bo… -- Niebezpiecznik.pl --

Chomikuj.pl uciekł na Cypr: polscy wydawcy wystrychnięci na dudka? - Webhosting.pl. Portal technologii internetowych

z artykułu na webhosting.pl jasno można wywnioskować, że osoby które założył konto po sprzedaży chomikuj.pl mogą czuć się bezpiecznie, bo ich dane nie zostaną ujawnione.


osoby które zapłaciły po uprzednim podaniu swoich danych osobowych, dla mnie są osobiście kompletnymi leniami, bo nie chciało im się sprawdzić aktów prawnych, a namawianie do zapłaty, jak to określiło wiele starych wyg tego forum, jest propagandowe, i prawdopodobnie połączone w jakiś sposób ze sprawcami całego tego zamieszania.


Myślę, że można się zastanowić nad zamknięciem tematu, wiele osób przestało się odzywać już w tym temacie.
 
Napisałeś w zasadzie to co już zostało napisane wielokrotnie.

Tematu nie zamykamy bo nie mamy takiego zwyczaju, chyba, że jest ponad 100 stron.
 
Witam serdecznie, dzwoniłem na infolinię. Prawnik mi powiedział, że mam do zapłaty 15400 zł za ponad 8000 plików muzycznych, nie zarabiam na siebie, studiuje więc jak mam im zaplacic?
 
Witam niedawno przeczytalam wiadomosc na moim chomiku Witamy,

otrzymaliśmy wiarygodną informację, iż na Pani/Pana koncie znajdują się pliki: (bla bla blaa..) do których prawa autorskie zostały naruszone, według oświadczenia: Związek Producentów Audio Video

który to podmiot skierował do Portalu Chomikuj.pl prośbę o uniemożliwienie ich rozpowszechniania.
W związku z powyższym, pliki zostały usunięte.
i druga wiadomosc z dnia 23 kwietnia na Chomiku Powiadomienia_ZPAV zamieszczone jest kierowane do Państwa zawiadomienie pełnomocnika ZPAV adw. Marka Staszewskiego, zwracamy się z uprzejmą prośbą o zapoznanie się z treścią tego pisma. czyli prosba o ugode albo wstapienie na droge sądowa w przypadku nie odezwania sie do 7 dni. Plikow mialam dosc sporo ale zostaly juz usuniete. a moj chomik zahasłowałam.

wiec pytanie co dalej? odpowiadac? raczej sie do nich nie odezwe. z tego powodu chociazby ze mieszkam na stale za granicą. poza tym portal chomikuj przeniósł się na Cypr 17 marca 2011. czy dobrym rozwiazaniem bedzie usunac konto chomika calkowicie? na liscie plikow ktore mi podeslali ze sa nielegalnie rozpowszechnione sa nawet pliki wykladow moich znalomych z seminariow do ktorych jestem pewna ze raczej sobie nie roszcza zadnych żadan wrecz przeciwnie. co zrobic?? poki co czekam. myslicie ze moze mi przyjsc jakies pismo do polski na moj staly adres w polsce i policja moze nękać np moich rodziców? poki co ZPAV nie maja nawet moich danych osobowych wiec nie zamierzam im sie przypominac. bo moze wlasnie na to czekaja.moze odpuszcza lub zapomna?
 
Może to zabrzmi śmiesznie, ale czy dodanie na stronie głównej chomika czerwonym, pogrubionym napisem tekstu:
Wszelkie utwory/pliki pobierane z tego chomika są udostępniane w ramach promocji tych produktów, a osoba pobierająca utwór/plik powinna go usunąć z dysku 24h po pobraniu go z tej strony. W przypadku, gdy osoba, która pobrała plik z tego chomika wyrazi chęć dalszego użytkowania utworu/pliku powinna zakupić utwór/plik w sklepie z tymże utworem/plikiem.
Jeżeli jesteś pracownikiem jakichkolwiek służb porządkowych i znajdujesz się na tej stronie z powodów służbowych, proszę opuść tę stronę natychmiast. Pamiętaj, że przysługuje mi prawo prywatności i nie wyrażam zgody na to, abyś tutaj przebywał!

Czy takie napisy w jakiś sposób "chronią" mnie?

Hmm, dopiero wpadło mi coś do głowy :) Możeby dodać taką klauzulę, że pliki znajdujące się na tym chomikuj są kopią zapasową dla osób, które plik posiadają? Powiedzieć, że pliki będące na tym chomikuj służą tylko do użytku osób, które posiadają te pliki, ale np. zgubili płytę/zarysowali ją? Dobrze by było dopomnieć, że nie jest moim celem rozpowszechnianie utworów/plików, a osoby, które pobierają ten plik nie posiadają robią to na własną rękę i w konflikcie z prawem?
 
Ostatnia edycja:
Nie ma to znaczenia,bo i tak łamie to prawo oraz nie chroni Cię w żaden sposób przed konsekwencjami.
 
Zadziwia mnie skąd bierze się to przekonanie, że używanie programu przez 24 godziny od ściągnięcia jest dozwolone? Chyba bierze się z analogii do krótkotrwałego zaboru samochodu. Tyle, że po pierwsze stosowanie analogii w prawie karnym nie jest dopuszczalne, a po drugie krótkotrwały zabór samochodu i tak jest przestępstwem, karanym czasem nawet surowiej od zwykłej kradzieży.
 
Powrót
Góra