Aplikacja adwokacka

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Przepraszam bardzo, ale ja tu czegoś nie rozumiem. Kto i kiedy i gdzie powiedział, napisał, że te praktyki maja być 5 razy w tygodniu ? pytam, bo przeglądam forum i nie widzę tutaj nic takiego, na stronie ORA oczywiście nie ma nic, tak więc ja nic nie wiem. może niedowidzę, tak więc proszę o pomoc :D
 
balladyna napisał:
Kto i kiedy i gdzie powiedział, napisał, że te praktyki maja być 5 razy w tygodniu ? :D

Porozumienie pomiędzy Prezesem NRA i Dyrektorem Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury podpisane zostało dopiero 8 grudnia 2011 r. i pozostawia szcegóły, umowom jakie dziekani okręgowych rad adwokackich mają zawrzeć z prezesami właściwych sądow okręgowych i prokuratorami. Ramowy plan zajęć teoretycznych określa liczbę godzin semianariów. Natomiast nie określa liczby godzin ani ilości dni w tygodniu na zajęcia praktyczne. Niemniej jest tak rozbudowany, że nawet 5 dni w tygodniu będzie mało :-) Szczgóły porozumienia tutaj >>> POROZUMIENIE
 
Panie mecenasie maclawayer.
Uważam że aplikacja w obecnym kształcie powinna przestać istnieć.
Obecna aplikacja polega głównie w dużej mierze na powtórce ze studiów a także "patronacie" patrona który jest tylko na papierze i którego nie widuje się praktycznie nigdy.
Proszę mi wierzyć ale zaczyna już dochodzić do takich kuriozów że są aplikanci którzy są gotowi pracować za darmo , ale i tak nie mogą znaleźć dla siebie miejsca w kancelarii.
A do tego jeszcze te chore pomysły aby znieść egzamin na aplikacje i przyjmować wszystkich chętnych najpierw podniesione przez radców a potem także przez adwokature.
Rozumiem że to obrona przed doradcami aby ci nie uzyskali uprawnień , do występowania przed sądami.
Najlepszym dowodem że aplikacja stała się całkowitą fikcją jest wysyp najrozmaitszych szkoleń które mają przygotować do zdania egzaminu końcowego , który pewnie będzie z roku na rok łatwiejszy.
Tylko czy jak ktoś zda nawet taki egzamin to jest przygotowany do wykonywania zawodu ?
Czy szkolenie przed egzaminem zastąpi mu trzy lata , rzeczywistej solidnej pracy w kancelarii , której nie było?
Nie oczywiście że nie zastąpi !
Coraz więcej więc będzie tylko nominalnych adwokatów , mających blade pojęcie o wykonywaniu tego zawodu a nawet stosowaniu prawa.
Jakie pan widzi wyjście z tej sytułacji.
Bo mi się wydaje że dalsze utrzymywanie tego stanu rzeczy skończy się katastrofą.
Ona już zresztą jest na aplikacji w kontekście przygotowania do wykonywania zawodu!
A czekają nas pewnie nowe bardzo liczne nabory !
 
@pipino - Kolego, istotą aplikacji jest patronat. Jeśli dzieje się tak, że aplikant nie widzi swojego patrona, to istotnie aplikacja nie ma sensu. Niestety wiem, że zaczyna się tak dziać. Zreformowanie aplikacji nie będzie możliwe, bez zreformowania całego systemu wymiaru sprawiedliwości. A na to się nie zanosi. Obecna sytuacja aplikantów adokackich jest wynikiem populistycznego i politycznego hasła "otwarcia zawodu". Samorząd adwokacki nie miał zbyt wielkiego wpływu na powstrzymanie przeprowadzonych zmian. Niestety samorząd (od lat) nie wypracował także odważnej koncepcji zreformowania systemu wymiaru sprawiedliwości. Polecam taki tekst >>> Trzecia władza 13 lat później Czy zatem warto walczyć o reformę ? A co mamy innego począć ??? - Jerzy M. Majewski - adwokat
 
ja bym jeszcze inaczej sprawę postawił: nawet jeśli ktoś zda egzamin zawodowy to co z tego w praktyce uzyskuje ? prawo wykonywania zawodu to tylko papier, formalność ale żeby żyć trzeba jeszcze mieć po o z tych uprawnień korzystać = mieć klientów/pracować w kancelarii która ma klientów.
Zastanówmy się więc kto będzie potrzebował tych tysięcy adwokatów i radców ?
1. osoby fizyczne ? - bzdura, biedne mamy społeczeństwo i takie pozostanie, nie korzysta ono z pomocy prawnika bo zwyczajnie nie ma spraw do powierzenia. Bo i o co - o buty za 100 zł które się rozleciały po miesiącu ? taki jest obraz prawdziwej Polski, a nie bajka z serialu o młodych warsiawiakach chodzących na fitness, do modnych klubów i skupujących nieruchomości/negocjujących kontrakty z udziałem prawników.
2. firmy ? w dużej mierze to samo co w pkt. 1 - ogrom firm to małe firemki nie potrzebujące do niczego prawnika, nie robiące fuzji, przejęć, nie walczące o koncesje i odszkodowania czy prowadzące procesy arbitrażowe. Ci co prawników potrzebują mają już swoją obsługę, często wynikającą z zakulisowych układów i transakcji wiązanych o którym zwykłym zjadaczom chleba się nie śniło więc tutaj nowi też nie nawojują
3. sąd, prokuratura ? wolne żarty, nie dopuszczą tam nikogo z drugiej strony barykady, poza tym długo jeszcze będą setki asów i refów do obsadzenia a KSSiP też przecież działa i co roku puści nowych. Poza tym - sędziowie nie są wariatami i nie będą uciekać do palestry widząc jak ciężko tam o chleb. Jako sędzia ktoś jest panem, bywa w pracy (sąd) np. 2 dni w tygodniu a resztę sobie w domu doczyta/dopisze, nikt go nie rozlicza i nie musi biegać 10 godzin po mieście i czołgać się na brzuchach przed byle chamem z forsą.
4. Urzędy/firmy ? może, ale tam tłumy ludzi się będą starać o miejsce więc starczy dla garstki. Poza tym-ktoś się uczył ileś tam lat, robił aplikację żeby być zwyczajnym etatowym pracownikiem ? urzędasem ? frustracja murowana

Więc wg mnie to nie jest kwestia: "jaka aplikacja ?" tylko kwestia: "po co w ogóle się w to pchać?" bo przyszłość można sobie bardzo łatwo wyobrazić i tylko ktoś zamknięty w swoim świecie iluzji i planów nie dostrzega, że zawody prawnicze umarły i nie są już żadną atrakcją.
 
Moim zdaniem 5 dni praktyki w tygodniu to dobre rozwiązanie dla aplikantów jeśli praktyka zaczęłaby się zaraz na początku stycznia. Znając życie szybko się nie zacznie a aplikanci będą chodzić na praktykę aż do sylwestra.
 
Andrev napisał:
Moim zdaniem 5 dni praktyki w tygodniu to dobre rozwiązanie dla aplikantów jeśli praktyka zaczęłaby się zaraz na początku stycznia. Znając życie szybko się nie zacznie a aplikanci będą chodzić na praktykę aż do sylwestra.

dobre czy nie łatwo powiedzieć - prosiłbym o sprecyzowanie co dobrego jest w praktykach w sądzie 5 dni w tygodniu przez 6 miesięcy? pytam tak bez żadnych podtekstów po prostu zastanawia mnie tok rozumowania
 
Dobre byłyby gdyby płacili za taką pracę jak na aplikacji ogólnej.
 
To się zgadza dobre - gdyby płacili. Powiem krótko moim zdaniem dobre rozwiązanie bo aplikant przez ten czas pozna w jakiś sposób praktykę. Będzie widział jak wygląda i corobi Wysoki Sąd. A zdaniem innych to może być dobre rozwiązanie albo nie. Jeśli nie masz uprawnień przez pierwsze 6 miesięcy to praktyka codziennie 5 dni w tygodniu to idealne rozwiązanie żebyś się czegoś nauczył chyba że jesteś zainstalowany już w jakiejś kancelarii u taty albo mamy to wiadomo że nie jest potrzebna praktyka.
 
Ile macie w swoich izbach zapłacić za legitymację? W Rzeszowie liczą sobie jedyne 95 zł :o Wydaje mi się, że chyba trochę dużo? Kolega na radcowskiej w Wawie płaci 27 zł...
 
I mnie zaskoczyły dzisiejsze wiadomości z ORA w Rzeszowie.
- legitymacja 95 zł
- termin ślubowania 30 grudnia :mad:
 
szymon142005 napisał:
I mnie zaskoczyły dzisiejsze wiadomości z ORA w Rzeszowie.
- legitymacja 95 zł
- termin ślubowania 30 grudnia :mad:

Ciesz się, że w ogóle wiesz. We wroc. nic nie wiadomo co i kiedy. 2 dni temu dzwoniłam to może coś będzie wiadomo w przyszłym tygodniu.
 
Zapowiada się, że w Rzeszowie będziemy mieć bardzo ładne legitymacje, jeśli koszt ich wyrobienia to aż 95 zł... Może np. posrebrzane?
 
Czy 30 grudnia na ślubowaniu w ORA Rzeszów będzie ktoś z okolic Niska - Stalowej Woli?
 
ja myślę, że w Rzeszowie jest jakaś wersja gold legitymacji, pewnie będzie na nią multum zniżek w pizza hut, kfc itp :)
 
Andrev napisał:
To się zgadza dobre - gdyby płacili. Powiem krótko moim zdaniem dobre rozwiązanie bo aplikant przez ten czas pozna w jakiś sposób praktykę. Będzie widział jak wygląda i corobi Wysoki Sąd. A zdaniem innych to może być dobre rozwiązanie albo nie. Jeśli nie masz uprawnień przez pierwsze 6 miesięcy to praktyka codziennie 5 dni w tygodniu to idealne rozwiązanie żebyś się czegoś nauczył chyba że jesteś zainstalowany już w jakiejś kancelarii u taty albo mamy to wiadomo że nie jest potrzebna praktyka.

ja nie twierdzę, że same praktyki nie są dobre. wiele nauczą. choć moim zdaniem nie więcej niż miesiąc praktyk w sądzie podczas okresu studiowania.
więcej nauczyłbym się pracując w kancelarii i przygotowując się już do występowania przed sądami po tych 6 miesiącach
bardziej chodzi o odbywanie tych praktyk przez 6 miesięcy praktycznie dzień w dzień i żadnych w związku z tym możliwości zarobkowych. wystarczyłyby max 3 miesiące ( a wedłyg mnie nawet jeden miesiąc dzień w dzień). na jakiś zarobek za pracę w sądzie w tym roku i tak nie ma co liczyć a przecież nie musiałoby to być nawet tyle co na aplikacji ogólnej.
 
nic się teraz nie zrobi jak wynegocjowano praktyki za które aplikant nie dostanie złamanego grosza a jeszcze będzie musiał dopłacać do interesu.
 
Andrev napisał:
nic się teraz nie zrobi jak wynegocjowano praktyki za które aplikant nie dostanie złamanego grosza a jeszcze będzie musiał dopłacać do interesu.

Zgadzam się w 100%, teraz to już pozostaje nam czekać na szczegółowy plan zajęć i praktyk:D, a 6 m-cy szybko zleci...Już za późno na jakiekolwiek renegocjacje, chociaż zgadzam się z tym, że warto poruszyć problem po to, aby aplikanci AD 2013 mięli jasność sytuacji:brawo:
 
Powrót
Góra