Aplikacja adwokacka

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
a macie może jakąś taktykę w nauce jeśli chodzi o kolejność przerabianych ustaw??

Robicie np najpierw kc, kpc, kk, kpk itd a dopiero potem te mniejsze ustawy z tych działów czy może lecicie blokami tematycznymi. Zastanawiam się w jaki sposób ogarnąć ten temat. hmm.. może jakieś propozycje?
 
Rok temu robiłam wszystko na łapu capu. Byle jak najwięcej przeczytać. W tym roku powoli sobie przyswajam większe kodeksy, te z których jest najwięcej pytań, a jak mi się znudzi jakaś gałąź prawa, biorę jakąś mniejszą ustawę i ją przerabiam. W ten sposób przerobiłam już kc, krio, kpc i kk. Teraz kpk, konstytucję musnę, bo to taka wiedza ogólna i niestety trzeba będzie siąść do ksh, kp, kpa, ppsa, traktaty... potem już w sumie powinno być z górki :D
 
W tym momencie poczułam się maksymalnie zmotywowana...;) Chyba zrobię podobnie... naukę w dniu dzisiejszym czas zacząć;) pozdrawiam
 
Ja z kolei czuję się lekko zdołowana:P Dzięki za porady:)!
 
Ja również dzielę sobie nauka na działy, gdyż to zawsze wygodniej jest, gdyż wiedza jest w jakiś sposób usystematyzowana.
 
Jeżeli egzamin będzie zbliżonej trudności do ubiegłorocznego to na naukę wystarczą spokojnie 2-3 miesiące a nawet mniej... z uwagi na to, że egzamin jest w formie testowej najważniejsze jest rozwiązywanie jak największej ich ilości... taka nauka wydać się może śmieszna.. ale ten egzamin właśnie taki jest...oparty na literalnym brzmieniu konkretnego artykułu...w związku z tym idąc na łatwiznę polecam Stepaniuka i testy z Arslege... chociaż powinienem powiedzieć ustawy i tylko ustawy:) co do handlowego czy upadłościowego - opracowania np. podręcznik profesora Kidyby:) co prawda mając mało czasu po obronie poszedłem na łatwiznę, ale po niecałych dwóch miesiącach nauki uzyskałem 121 pkt a to nie jest zły wynik:)zresztą większość szczegółów po kilku miesiącach uleci...dlatego sens takiej formy egzaminu jest dyskusyjny i nijak ma się do rzeczywistości pracy w Kancelarii...
 
To prawda. Ja w ubiegłym roku poświęciłam się samym ustawom, testów rozwiązałam może 1 pełny (150 pytań) i po prostu poległam, bo się wszystko merdało. Co z tego, że umiem praktycznie stosować te przepisy, jeśli testy mnie pokonały. Ale też nie polecam nauki z samych testów (za dużo błędów jest wszędzie). Najlepiej według mnie rozdział z ustawy i mielić testy, potem kolejny i znowu testy. I tak aż będzie skuteczność odpowiednia by zdać ten test z palcem w... nosie ;)
 
Tak, testy to również moim zdaniem najskuteczniejsza metoda nauki. W zeszłym roku bazowałem na becku, ale ciągłe zaglądanie do ustaw trochę było męczące. Dlatego w tym roku przerzuciłem się na LexisNexis, którzy w swoich testach cytują całe przepisy przy pytaniach.
 
w sumie mamy jeszcze sporo czasu, wiec mysle ze sie wyrobimy z materialem:) uczycie sie z samych aktow czy zagladacie jeszcze do jakis podrecznikow, opracowan??
 
Podręczniki i opracowania u mnie nie zagoszczą... Pytania będą z ustaw i tylko z nich ;) Ale teściki to codzienny gość na mym biurku :D
 
miałam dać znać - Sprawnik funkcjonuje jak na razie bardzo przyzwoicie. Są też pełne treści podstaw prawnych. Dziś sprawdzam Becka, również dam znać.
pzdr i życzę wszystkim miłej nauki!!!!!
 
Zdecydowanie żadnym podręczników :-) No chyba tylko, jak ktoś jest bardzo dociekliwy, ale z taką ilością materiałów ciężko jest robić coś więcej prócz standardu :-)
 
heh no w takim razie odpuszczam podreczniki, szkoda czasu:P
 
klossJaco napisał:
heh no w takim razie odpuszczam podreczniki, szkoda czasu:P

Zobaczysz... I tak nie będziesz wiedział w co ręce włożyć a co dopiero jeszcze podręczniki czytać ;) Ustawy + testy i jedziesz :D
 
hehe jazda to bedzie, ale bez trzymanki na egzaminie:D
 
Ja z kolei miałam w ręku Becka i Lexis Nexis jedynie. Aktualni, aktualni, ja myślę, że wszyscy poprawiają swoje wydania, inaczej nikt im tego nie kupi. A popyt jest przecież spory. Z tego, co przeglądałam, to nie wiem, czy w Becku się pytania nie ponawiają. Jeśli się mylę, niech mnie ktoś poprawi. Nie sprawdzam wszystkiego, co mi trafi w ręce, ale z tego, co oglądałam, to jestem zadowolona. Z internetowych nie korzystam. Za bardzo przyzwyczaiłam się do formy papierowej. I jednak wolę mieć coś na papierze. :)
 
Na tym etapie mamy wszystko jasne.. Moi mili.. pozostało nam się "jedynie" zabrać do pracy;)
 
Ja wole 2. Ale sama przejrzyj w ksegarni najlepiej.
 
Powrót
Góra