Aplikacja komornicza cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Master Piernik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ja się dowiedziałem telefonicznie (izba gdańska), że mój wniosek też został odrzucony.
 
I co? Nikt się nie pochwali jak było na pierwszych zajęciach (krążą plotki, że w Katowicach trochę stresująco, to prawda?)? Jak wrażenia z nowej pracy? ;)
 
Ostatnia edycja:
Ja mam jak najlepsze z policją wpółpraca ukłłada się dobrze zawsze przyjeżdżają kiedy są potrzebni są mili i rozmowni , a przede wszystkim działają uspakajająco na dłuzników , czasem tylko jakiś chamowaty dłuznik próbuje pouczać policjantów , ale policjanci nie przejmują się , taśma idzie w ruch i dokonywane są zajęcia ruchomości , albo dłużnicy niespodziewanie znajdują pieniądze .lub przelwów dokonują . Prawda jest taka bez terenu nie ma kasy mówiąc kolokwialnie.
 
salyga44 napisał:
Czy ktoś już z Warszawy składał wniosek o raty?

Ja dzwoniłem do Warszawskiej izby w grudniu i wnioski o rozłozenie na raty będziemy mogli składać dopiero jak dostaniem poczta informacje ile wynosi opłata do tego czasu mamy się wstrzymać
 
lokata napisał:
I co? Nikt się nie pochwali jak było na pierwszych zajęciach (krążą plotki, że w Katowicach trochę stresująco, to prawda?)? Jak wrażenia z nowej pracy? ;)

"gdańsk" odezwie się po zbliżającym się weekendzie:)
 
oficer wyższy napisał:
Ja mam jak najlepsze z policją wpółpraca ukłłada się dobrze zawsze przyjeżdżają kiedy są potrzebni są mili i rozmowni , a przede wszystkim działają uspakajająco na dłuzników , czasem tylko jakiś chamowaty dłuznik próbuje pouczać policjantów , ale policjanci nie przejmują się , taśma idzie w ruch i dokonywane są zajęcia ruchomości , albo dłużnicy niespodziewanie znajdują pieniądze .lub przelwów dokonują . Prawda jest taka bez terenu nie ma kasy mówiąc kolokwialnie.


Widać, że nie masz pojęcia o tej pracy.
 
Jezli Ty masz pojęcie to napisz o swoich doświadczeniach , nie pisałem o wszystkich czynnościach terenowych w których brałem udział , bo jest ich sporo codziennie , najciekawsze są sytuacje kiedy dłużnicy oczekują ,że będziemy ich po ludzku traktować , apelują , żebyśmy byli ludźmi , a przecież zapominają o jednym , że gdyby spłacali swoje długi nie odwiedzalibyśmy ich. Najciekawsi są dłużnicy od Kmsów , menelicy , kórych nie można zastać w miejscu zamieszkania , kiedyś u jednego dłuznika był przede mną dzielnicowy i zostawił swoją wizytówkę , ja zostawiłem na dokładkę wezwanie , ale dłużnik i tak się nie zjawił , pewno ma wazniejsze rzeczy na głowie , może przebywa w "sanatorium pod złamanym paragrafem"
 
A ja staram się, w miarę możliwości, jednak traktować dłużników po ludzku, w końcu przecież są ludźmi... I nie widzę w tym nic złego.
 
tomek_84 napisał:
Widać, że nie masz pojęcia o tej pracy.

Kolega za to pewnie ma pojęcie, he ?

W terenie zazwyczaj robi się sprawy gdzie wszystko się wyjaśnia:
-bajzel w chacie -do umorzenia
-miód, cud i orzeszki -jedziesz z dłużnikiem i kasa idzie

Poza tym wizyta "gościa" z kancelarii robi swoje i często egzekucja zza biurka nadająca się do wysłuchania nabiera nowych barw :)
 
Teren to podstawa wszyscy komornicy to wiedzą przez użycie słowa ludzkie traktowanie dłużnicy oczekują ,że odstąpimy od zajęcia ruchomości.
 
oficer wyższy napisał:
Teren to podstawa wszyscy komornicy to wiedzą przez użycie słowa ludzkie traktowanie dłużnicy oczekują ,że odstąpimy od zajęcia ruchomości.
Podstawa czego? Bo moim zdanie głównie umorzenia sprawy.
Tak jak napisałem teren dzielimy na
- teren pod umorzenie - 70% spraw
- teren pod wyegzekwowanie - 20% spraw
- teren "bo szef tak chce" - 10% spraw
Teren to już nie tak intratny kąsek jak na początku XX w., gdzie można było być "Ponurym Kosiarzem" i zagarniać wszystko od samochodów po monitory 6 letnie.
Można było - bo się sprzedawało. Teraz - się nie sprzedaje.

@Lokata nie napisała o tym co dłużnik rozumie przez "ludzkie traktowanie" lecz o tym że my powinniśmy ich traktować po ludzku.
I tutaj jej przyklasnę.
Dla większości osób już sam fakty bycia w sądzie lub u komornika to strach w oczach. Oczywiście w przeważającej ilości przypadków są winni tej sytuacji, ale chyba nie należy im tego dodatkowo utrudniać.
Czy tego chcemy czy nie, rolą komornika jest m.in. wytłumaczyć, dlaczego nasza wizyta jest niezbędna, dlaczego w ogóle Pan/Pani do czynienia z komornikiem i z czym to się wiąże.
Oczywiście można z pozycji SIŁY i czasem niestety trzeba.
Ja jednak cenię sobie to że mogę rano wstać, spojrzeć w lustro i móc ten widok wytrzymać.
Czego wszystkim życzę.
 
I jak wrażenia po pierwszch zajęciach w Gdańsku?
 
Pozytywnie, ja osobiście spodziewałem się bardziej nudnego wykładu, a już o przekąskach nie wspominam ;p Fakt, faktem Pan Sędzia troszke za dużo opowiada o zabezpieczeniu z punktu widzenia samego sądu, chyba że ja nie pojmuje szerszej ideologii wykładu pozdrawiam i do zobaczenia za 2 tygodnie.
 
Komornik zrezygnował z moich usług. Jestem wpisany na listę aplikantów. Niebawem upływa termin zapłaty za aplikację. Komornik powiedział, żeby nie powiadamiać o zakończeniu stosunku pracy Izby Komorniczej. Oświadczył, że wg. prawa nadal jest moim patronem i muszę znaleźć sobie tylko nowego pracodawcę. Moje poszukiwania były bezskuteczne.
Co teraz zrobić ?
 
Ostatnia edycja:
Wprost "wymarzona" sytuacja to taka w której teraz skreślasz się z listy aplikantów, a izba nadal każe płacić ci za pierwszy rok aplikacji...
 
Witam,

Mam pytanie odnośnie tego, czy aplikant może w jakikolwiek sposób odliczyć koszt aplikacji ? Patron faktycznie ma taką możliwość, ale jego "podopieczny" już chyba takiej <zdolności> nie posiada, prawda ?

pozdrawiam,

Luke
 
Witam, czym grozi nieobecność na 3 zajęciach szkoleniowych. Czy trzeba mieć usprawiedliwienie?
 
Czy w ogóle sprawdzana jest lista obecności? Już dwa tygodnie choruję na grypę, ledwo żyję, mam nadzieję, że nie każą mi powtarzać roku :(
 
W Gdańsku za każdym razem jest puszczana lista obecności. Jak masz L4 to nie ma problemu z usprawiedliwieniem :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra