Aplikacja komornicza cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Bielas23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
@michupocichu dobrze pisze,a ogólnie nie można tego do żadnej innej branży porównywać.
Dziwnym trafem ci najwięksi mają najniższą "ściągalność", więc ten "najlepszy" to jaki ? taki który ma dużo spraw, czy jest skuteczny ?
Zasady równe ... stara albo rozkręcona kancelaria najwyżej zwolni 3-4 pracowników a i dalej będzie działać spokojnie bo ma kapitał, wierzycieli, drobnicę ale jednak zawsze coś z rent emerytur itd.
To gdzie ta równość dla młodych ?
30 tysi za mało do otwarcia i pociułania przez chwilę, myślę że koło 50 - 60tyś i bez szaleństw od razu ze wszystkim ( mam na myśli sprzęt, wyposażenie, kancelarię jako lokal )no i z dostępami do wszystkiego.
Ale jak ktoś był asesorem jakiś czas albo żyje w związku małżeńskim to taka kwota nie jest jakoś ciężka do zdobycia.
 
Wpis użytkownika rewt to kolejna prowokacja.
Już tłumaczono mu, że m.in. w wyniki częstych zbiegów egzekucji sądowych komornicy z młodych kancelarii muszą przekazać akta skutecznych postępowań egzekucyjnych komornikom ze starych kancelarii - inaczej mówiąc - ze swoich pieniędzy finansują prowadzenie skutecznych egzekucji innym komornikom i nie otrzymują nawet zwrotu kosztów za swoją pracę i w konsekwencji do starych kancelarii mogą przez długie miesiące nie wpływać żadne wnioski od wierzycieli, bo skutecznie "pasożytują" na efektach pracy komorników z młodych kancelarii.
W branży komorniczej "zasada wygrywa najlepszy" nie obowiązuje.
 
Ostatnia edycja:
Znam kancelarię która powstała z rok temu, przy sądzie gdzie jest chyba z 12 komorników i która działa bardzo dobrze.

Zasady są jasne dla każdego kto staje do 'rywalizacji'. Nie podoba się, to się nie staje. Staje się, to się potem nie narzeka. Proste.

Nie wiem skąd w ludziach to przekonanie, że życie jest sprawiedliwe.
 
rewt napisał:
Znam kancelarię która powstała z rok temu, przy sądzie gdzie jest chyba z 12 komorników i która działa bardzo dobrze.

Zasady są jasne dla każdego kto staje do 'rywalizacji'. Nie podoba się, to się nie staje. Staje się, to się potem nie narzeka. Proste.

Nie wiem skąd w ludziach to przekonanie, że życie jest sprawiedliwe.

No ja też znam taką - oczywiście wiesz na pewniaka, że komornik wspomnianej kancelarii "otwierając" ją, nie miał już nic nagranego ani nic nikomu nie podebrał? Rozumiem, że było podręcznikowo i zgodnie z przyjętą etyką, zwłaszcza że był świeżakiem.
W komornictwie obecnie nie ma żadnej rywalizacji ... nie wiem kto w takie wierzy.
 
rewt napisał:
Znam kancelarię która powstała z rok temu, przy sądzie gdzie jest chyba z 12 komorników i która działa bardzo dobrze.

Zasady są jasne dla każdego kto staje do 'rywalizacji'. Nie podoba się, to się nie staje. Staje się, to się potem nie narzeka. Proste.

Nie wiem skąd w ludziach to przekonanie, że życie jest sprawiedliwe.

Ja znam takich kilka. Syn/córka komornika otwiera rewir w tym samym mieście a tatuś/mamusia dzieli się sprawami aż dziecko stanie na nogi. Szkoda, że nie wszyscy mają takich rodziców. W mojej opinii, otwierani kancelarii w obecnej sytuacji na rynku, jest bardzo ryzykowne.
 
Na rodzinne "koneksje" nie ma co narzekać, bez przesady, akurat tych, których ja znam a nie jest ich mało, nie mają ani nie mieli w rodzinie komornika.
Poza tym, proszę zwrócić uwagę, że aplikacja komornicza jest bodajże jedyną aplikacją gdzie komornik musi przyjąć aplikanta raz na 3 lata bo inaczej zostanie mu on narzucony przez izbę, w przypadku innych aplikacji nie ma to miejsca oraz komornictwo jak komornictwo, ale rodzinnych koneksji jest tu najmniej chyba z pośród większości zawodów prawniczych, jak m.in radca, notariusz, adwokat ... sądy itd.
 
kps napisał:
Szkoda, że nie wszyscy mają takich rodziców. W mojej opinii, otwierani kancelarii w obecnej sytuacji na rynku, jest bardzo ryzykowne.

Szkoda też, że nie wszyscy rodzą się dziećmi amerykańskich milionerów albo synami arabskich szejków.
 
Tobe-jak rozwija się sytuacja?
Mam nadzieję ,że udało się znaleść Patrona!!!!!
Czy Twoja Izba pomogła Ci rozwiązać problem.
Powodzenia
 
Najgorsze jest to, że obecny rynek wymusza na młodym jak i na starym pokoleniu patologiczne zachowania, które nie są etyczne, a niektóre nawet mogłyby podchodzić pod odpowiednie paragrafy. Komornik, niby funkcjonariusz publiczny, niby biznesmen, wg mnie nie da się tego pogodzić w świetle prawa. Żeby przywrócić równowagę egzekucji sądowej, jej skuteczność,przyzwoilość, należałoby powrócić do starego modelu komornika przy SR wynagradzanego z budżetu państwa. Wtedy liczba komorników wzrosłaby co najmniej 3 krotnie i skuteczność egzekucji byłaby napewno na większym pozimie niż 20-30 %. Opłaty mogłyby pozostać na tym samy poziomie, a nawet większym - nadwyżkęuzyskaną z działalności komorników można by było załatać całą dziurę budżetu państwa.
 
Ostatnia edycja:
No, na pewno.

Ale dlaczego conajmniej 3 krotnie, a nie 6 krotnie?
 
jak o mnie chodzi to nawet 1000 krotnie, i tak każdy zarobi tyle samo
 
Aha, więc chodzi o to, żeby każdy zarobił "tyle samo".

Coś kojarzę, że to już chyba było. I jakoś się nie sprawdziło.
 
Czy Panowie wiecie o czym piszecie czy też te czasy znacie jedynie z legend i przekazów ?
 
A niby teraz lepiej, każdy skacze sobie do gardła, nie przekazuje akt,inne o których nie chcę pisać, jedna wielka wojna o chleb, a będzie jeszcze gorzej. a to nie o to chodzi, ma to być zawód zaufania publicznego a nie wgląd wyłącznie w swój portfel. Nie ma to nic wspólnego z Państwem prawa, zwykły biznes jak każdy inny tylko prowadzony przez uprzywilejowane podmioty.
 
Jak chciałeś wykonywać zawód zaufania publicznego to trzeba było zostać sędzią, najlepiej TK lub SN.

Z perspektywy wierzyciela - który notabene jest klientem - liczy się poziom obsługi oraz skuteczność. Muszę przyznać, że od jakiegoś czasu widać poprawę, chociaż jest jeszcze wiele do zrobienia. Pozostaje jednak też cała rzesza starych leśnych dziadków, którym po nocach marzy się powrót do czasów taksy i braku konkurencji z poza rewiru. Na całe szczęscie, po pierwsze to nie wróci, a po drugie dziadki leśne są już przynajmniej w wieku przedemerytalnym.

Komornik jest od przymusowego wyegzekwowania świadczenia zasądzonego przez sąd. Państwo które sobie nie radzi z wykonaniem prawa jest dysfunkcyjne, a ktoś kto chce być komornikiem i ma takie moralne wątpliwości raczej pomylił zawód.
 
Jedyną możliwością rozwiązania patologii egzekucjyjnej jest powrót do kwazi rewirów i ograniczenie 8 do właściwości SR przy którym komornik działa. Bez takiego rozwiązania zwiększenie ilości stanowik komornika nic nie zmieni bo sprawy i tak zatrzymają hurtownicy biznesmeni.
 
To co nazywasz patologią w istocie nią nie jest, przyszedł czas weryfikacji - kancelarie które sobie nie radzą wypadną z rynku, a ich miejsce zajmą te które sobie radzą.

No cóż, życie.

Jedyne wyjście to zamiast płakać i rozpaczać wziąć się za pracę. Albo zadać sobie to jedno fundamentalne biznesowe pytanie - dlaczego klienci korzystają z usług komornika A, a nie chcą korzystać z usług komornika B.
 
Bo nie pobiera za xxx, albo umarza mimo, że nie powinien po xxx dniach, bo ... i tak można wiele wymieniać.
Pojęcia nie masz jak jest albo udajesz, że nie masz.
 
Mam pojęcie. Pobiera jak trzeba, jeśli powinien to umarza.

Same spiskowe teorie, prawda? Inni zawsze są lepsi, bo na pewno coś przekręcają, kradną lub oszukują, nie? Można by rzec, jakie to polskie.
 
rewt chyba nie bede pisac na czym polega przedsiebiorczosc i biznesowe podejscie niektorych komornikow. chyba nie powiesz mi ze ktos ma 200 000 spraw bo jest super dobry. a niby w czym?chyba w tym ze wyr...system i zamiast siedziec w kancekarii to pol roku siedzi pod palma i gra w pasjansa.. tak ma wygladac egzekucja, brak akt, brak terenu, widziales teczki po przekazaniu od hurtownikow?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra