Czy warto ubiegać się o obywatelstwo niemieckie?

  • Autor wątku Autor wątku Agusia83
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Kiedy prababcia, była w obozie, to co się stało wówczas z jej dziećmi?, czy też były odebrane jej i odesłane do polskich rodzin celem spolszczenia?
Tak było w wypadku męża babci kiedy ją wzięto do obozu w Sikawie. Mąż zginął na wojnie Jej dzieci umieszczono w polskich rodzinach, jednak nie były to rodziny zastępcze, a ich pracodawcy.
One dzisiaj same mówią, że były na służbie :o

Jeżeli masz takie dokumenty to oczywiście należy je dołączyć, w naszym wypadku to myślę, że znacznie ułatwiły i przyspieszyły rozpatrzenie wniosku .
 
Wydaje mi się że do roku 1947 brababcia wraz z dziecmi ukrywała się lub była już też zamknięta tylko bez oficajlnych dokumentów osadzenia. Osoba z którą rozmawiałem powiedziała mi że tak też robiono tnz. zatrzymywano i osadzano w obozie bez dokumetacji dopiero później bądź też wcale jej niewypisywano. Prababcie aresztowano w 1947 wraz z dziecmi a w obozie przebywała do 1949. Dzieci jej odebrano które przekazano do polskich rodzin na odrobek dopiero gdzies w 1951 wróciły do domu. Byłem świadkiem relacji takiego opowiadania gdzie siostra mojego dziadka opowiadała o pobycie w tym obozie a później życiu w polskiej rodzinie. i tak jak piszesz agolka to nie był pobyt rodzinny tylko służba.
 
Witam Was!:)
Tak jak wszystkich, sprowadza mnie tutaj temat potwierdzenia obywatelstwa niemieckiego po przodkach. Jestem już na końcowym etapie zbierania dokumentów:) i właśnie mam dylemat... Czy do wniosku dołączacie oryginały dokumentów, czy np. tak jak ja to chciałam zrobić-potwierdzone notarialnie kopie? Proszę o podpowiedź, z góry dziękuję.
A u mnie sytuacja wygląda tak: Mój dziadek urodził się w 1936 r. w Bytomiu, chrzczony był również w Bytomiu ( dane z Familienbuch). Zmarł w 1992 r. w Katowicach. Całe życie mieszkał w Siemianowicach Sląskich (potwierdzony meldunek w UM). Moja mama, jego córka, ur. 1956r. w Siemianowicach Śl.
Ja, jej córka, ur. 1978 r. w Siemianowicach Śl.
Rodzice mojego dziadka byli Niemcami, dalsi przodkowie również - potwierdzał to brat mojego dziadka, który od 1992 r. mieszka w Niemczech i ma obywatelstwo niemieckie oraz nieżyjąca już siostra mojej prababci , a także rodzeństwo mojego pradziadka (mam nr spraw).
Prapradziadkowie byli w Wermahcie, sa ks.wojskowe. Pisałam dodatkowo do WAST-u, czekam na odpowiedź.
Jak widzicie moją sprawę?:)
Pozdrawiam
 
dla ciebie najwazniejsze beda dokladne losy dziadka, bo jesli urodzil sie w Bytomiu, to znaczy ze na terenie Rzeszy NIemieckiej, ale Siemianowice Slaskie, z tego co czytam, byly od I Wojny Swiatowej w Polsce. Jak to sie stalo i kiedy, ze on trafil z Niemiec (Bytomia) do Siemianowic (Polski), bo generalnie - nazwijmy to - prawdziwi Niemcy nie przeprowadzali sie okresie miedzywojennym z Niemiec do Polski dobrowolnie.
 
Nie mam pojęcia czemu akurat ta część rodziny została w Polsce, bo reszta jest od pokoleń w Niemczech:)
" W roku 1922 Siemianowice, pomimo że w plebiscycie 56,25% głosujących opowiedziało się za pozostaniem w granicach Niemiec, zostają przyłączone do Rzeczypospolitej Polskiej." -to chyba dlatego.
A pradziadkowie od zawsze mieszkali w Siem-cach.
 
Gdzieś w necie znalazłam jeszcze mapę z okresu II Wojny Światowej, jak ja odszukam to podam linka:)
 
Problem w tym, ze w tych miastach slaskach, ktore po plebiscycie zostaly przylaczone do Polski, ludnosc dostawala automatycznie obywatelstwo polskie tracac niemieckie, wiec bedziesz musiala znalezc jakies dokumenty z czasu II wojny, kiedy Siemianowice przylaczono ponownie do Rzeszy, ze rodzinie nadano znow obywatelstwo niemieckie, np. w ramach Volkslisty, bo inaczej moze byc slisko
 
Siemianowice= Laurahutte(po niemiecku), to już gdzieś na forum widziałam
 
Annah, my sie chyba nie rozumiemy: Siemianowice byly w czasie miedzywojennym miastem polskim, bez wzgledu na to, ile osob w tym miescie glosowalo za Niemcami i czulo sie Niemcami.
Na mocy traktatu wersalskiego osoby mieszkajace w polskiej czesci slaska dostawaly automatycznie obywatelstwo polskie a osoby zamieszkale w niemieckiej czesci slaska, niemieckie, bez wzgledu na narodowosc.
Piszesz, ze dziadek sie urodzil w Bytomiu w roku 1936, a wiec w niemieckiej czesci, ale ze "cale zycie" spedzil w Siemianowicach, czyli w czesci polskiej. Wiec musisz sie dowiedziec, kiedy dokladnie jako dziecko trafil do tych siemianowic i jakie byly losy rodziny podczas II wojny swiatowej

Czy siemianowice maja nazwe niemiecka czy nie, nie gra zadnej roli, bo kazda wioska na Gornym Slasku ma ze wzgledow historycznych oprocz nazwy polskiej rowniez niemiecka.
 
Z tego co wiem, ten wujek już to wszystko przedstawiał (dziadek i wujek=bracia po jednych rodzicach) i nawet wtedy prababcia mu wszystko potwierdzała osobiście. A żadnej Volkslisty prawdopodobnie nie było, bo oni byli Reich Deutsch - tyle z opowiadań tego wujka
 
w latach 90-tych byly inne przepisy na "pochodzenie", jak to sie potocznie, ale niestety nieprecyzjnie mowi.

Byc moze im przywrocili obywatelstwo we wrzesniu 1939 (przylaczenie calego Slaska do Rzeszy) i dlatego byli Reichsdeutsche, ale mieszkajac w 1936 w Polsce nie mogli byc Reichsdeutsche

Tutaj masz paragraf Traktatu Wersalskiego, ktory mowi i utracie obywatelstwa niemieckiego przez osoby zamieszkale w czesci oddanej Polsce

im Abtretungsgebiet ansässige Urgroßvater seine deutsche Staatsangehörigkeit gemäß Art . 91 Abs . 1 Versailler Vertrag i . V . m . dem Oberschlesienabkommen vom 15 . Mai 1922 zwischen Deutschland und Polen

- Genfer Abkommen - ( RGBl . 1922 Teil II S . 237 ) mit Wirkung vom 15 . Juni 1922 verloren hat .
 
Ostatnia edycja:
Pogodniak ja rozumiem i wszystko przyjmuję. Tylko, że u mnie w rodzinie odkąd pamiętam mówiło się, że MY są Niemcy. Brat dziadka urodził się w 1949 r już
w Siemianowicach Śl. i on na podstawie przedstawionych w Niemczech dokumentów uzyskał obywatelstwo niemieckie, z tego co wiem jego córka mieszkająca w Polsce, też ma po nim. Więc logicznie tak myślę, że mój dziadek na podstawie tych samych dokumentów, jeżeli by żył to też by dostał. Problem w tym, że ja chcąc mieć to po nim, muszę to jakoś udowodnić.
 
wiec ci powtarzam, ze mniej wiecej do poczatku lat 90-tych obywatelstwo niemieckie mozna bylo nabyc na podstawie "niemieckiej przynaleznosci narodowej" w trybie "przyjecia (jako przesiedleniec) na terytorium Niemiec". A wiec kazdy, kto mial zwiazki z niemieckoscia, dostawal obywatelstwo niemieckie z chwila przyjazdu do obozu dla przesiedlencow we Friedland i zarajestrowaniu sie tam.
Wiec jak brat dziadka tak zrobil, to nic dziwnego, ze dostal obywatelstwo, ale ten tryb nabywania obywatelstwa juz nie obowiazuje. , i to od lat.
 
Dzięki! Więc muszę poszukać mocniejszych dowodów!:)
 
jedyny dowod jaki ci pomoze, to cos z czasow II wojny swiatowej potwierdzajace jego obywatelstwo
 
Witam!
Rozmawiałam dzisiaj z moją babcią i oto co udała się mi jeszcze ustalić.
Wspomniany wczoraj przeze mnie dziadek urodził się (jak wynika z familienbuch) jako nieślubne dziecko mojej prababci i pradziadka, tzn. 25.08.1936r w Bytomiu, a oni wzięli ślub 10.09.1936 r. w Bytomiu. Z aktów urodzeń pradziadków wynika, że prababcia ur. 1916 r. w Siemianowicach Śl, a pradziadek 1912r.l także Siemianowice Śl., zmarli w latach 90-tych w Siemianowicach Śląskich. Rodzice prababci- matka ur.1882 Laurahutte kr.Katowitz Ost.,od 1945 mieszkała w Lahr, zmarła w Lahr-Schwrzwald w 1962 r. -mam akt zgonu i urodzenia, ojciec ur. 1877 r. w Paniowy kr. Zabrze(Hindenburg), był żołnierzem w Armii Pruskiej- jest kopia ks. wojskowej, zginął w 1945 r. w obozie w Mysłowicach, osadzony za narodowość niemiecką i został tam zagłodzony na śmierć- dokumenty są w Niemczech, zostały przedstawione przez siostrę mojej prababci- mam nr sprawy.
Dziadek mieszkał w Siemianowicach od 68 r. do 92r. -mam potwierdzone datami, a wcześniejszy meldunek też Siem-ce, ale brak dat. Pradziadkowie też od 1935 mieszkali w Siem-cach, wcześniej też Siem-ce, ale brak dat. Rodzice prababci - matka od urodzenia Siem-ce, ojciec podejrzewam od dnia ślubu tj. 19.., kurczę nie umiem odczytać, bo to starogotyckie pismo takie niewyraźne. Wszystkie akty urodzeń i ślubów przodków po niemiecku - potwierdzone urzędowo kserokopie.
Pytałam o volkslisty, ale babcia mówi, że nie pamięta dokładnie, coś tam prababcia kiedyś wspominała, ale ona nie bardzo wie o co chodziło.
Myślę, że czeka mnie przeprawa z archiwum w Katowicach-dzisiaj dzwoniłam o pozwolenie na wgląd w akta meldunkowe, dowodowe i volkslisty- jeżeli są to za zgodą dyrektora będą mi udostępnione. Zobaczymy...
Pytała się babci o to zameldowanie w Siemianowicach dziadka i jego rodziców, bo skoro on z Bytomia, itd
Nie wiemy dlaczego mieszkali tutaj, podejrzewamy, że był to związane z ich pracą - kopalnia i huta, i być może jako pracownicy dostali tu mieszkania i tu się osiedlili? Strasznie to wszystko zagmatwane w tej mojej rodzinie.
Myślałam też nad odszukaniem jakiś potwierdzeń na temat ich pracy, może coś znajdę. Pojadę jeszcze do Bytomia do kościoła, w którym dziadek był chrzczony i pradziadkowie mieli ślub. Ale czemu mieszkając w Siem-cach, ślub i chrzest w Bytomiu? Będę wdzięczna za podpowiedzi:) Pozdrawiam
 
Jestem jutro umówiona w Muzeum Miejskim w Siem-cach, odnośnie jak to było z tym miastem, kiedy był niemiecki, a kiedy polski. Mam nadzieję, że mi to wyjaśni. I co z ludźmi tutaj mieszkającymi- Polakami i Niemcami, jak to w końcu było. Gdzie szukać jeszcze czegokolwiek po przodkach.
 
"W okresie międzywojennym przeprowadzono w Siemianowicach plebiscyt, w którym 56,2% popracia uzyskały Niemcy. W odpowiedzi wybuchła III powstanie śląskiego, w którym wzięło udział wielu mieszkańców wioski. W 1922 r. Siemianowice przyłączono do Polski. W 1932 r. okoliczne wioski połączono w jedną całość i utworzono miasto Siemianowice Śląskie.

Podczas II wojny światowej, we wrześniu 1939 r. Siemianowice Śląskie zostały zajęte przez wojska niemieckie. W 1944 r. Niemcy utworzyli w Hucie Laura podoobóz obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. W styczniu 1945 r. miasto zajęły wojska sowieckie."

Więc Siem-ce od 1939 do 1945 niemieckie?!:o
 
Annah, bosh, czy ty nie znasz w ogole polskiej historii???:rolleyes:

Slyszalas o rozbiorach Polski na pewno w szkole. Po pierwszej wojne swiatowej odrodzilo sie panstwo polskie, ale o nieustalonych granicach i na zachodzie i na wschodzie. Dajmy sobie spokoj ze wschodem, a zajmijmy sie zachodem.

Na poczatku lat 20-stych przeprowadzono plebiscyt, w wyniku tzw. wschodni Gorny Slask (Ost-Oberschlesien) zostal przyznany Polsce. Na mocy postanowien Traktatu Wersalskiego osoby zamieszkale w polskiej czesci Gornego Slaska dostaly obywatelstwo polskie, rowniez etniczni Niemcy, tracac obywatelstwo niemieckie.

Po napasci Hitlera na Polske we wrzesniu 1939 i kapitulacji Polski caly Gorny Slask (i nawet jeszcze troche wiecej) przylaczono znow do Rzeszy Niemieckiej, a reszta Polski (np. Warszawa, Krakow) to byla tzw. Generalna Gubernia. Chyba o tym slyszalas na lekcjach historii.

Po ponownym przylaczeniu polskiej czesci Gornego Slaska do Rzeszy Niemcy zrobili narodowsciowa weryfikacje ludnosci: ci, ktorzy przed I Wojna byli Niemcami, zostali wciagani na Volksliste I i II otrzymujac na nowo obywatelstwo niemieckie (wlasnie to Reichs-Staatsangehörigkeit), inni o niejasnym statusie narodowosciowym dostawali ewentualnie Volksliste III i IV. Im blizej konca wojny i im wiecej potrzebowano miesa armatniego do Wehrmachtu, tym chetniej wciagano nawet rodowitow Polakow na Volksliste III i IV, czasem wrecz ich szantazujac.

A wiec jesli pradziadkowie byli prawdziwymi Niemcami, to w 1939 r. po przylaczeniu Siemianowic do Rzeszy na pewno dostali Volksliste I albo II i mieli nadane (ponownie) obywatelstwo niemieckie.

Nie rozumiem kompletnie, dlaczego sie tak dziwisz, ze Siemianowice byly w czasie wojny niemieckie....

Dlatego pisalem ci, bysz szukala jakis dokumentow z czasow wojny na temat pradziadkow i dziadka

********

8 października 1939, dekretem kanclerza Rzeszy, Adolfa Hitlera, do Niemiec zostały włączone: Pomorze, województwo poznańskie, część województwa łódzkiego z Łodzią, Górny Śląsk, Zagłębie Dąbrowskie, zachodnie powiaty województwa krakowskiego, północna część województwa warszawskiego oraz Suwalszczyzna. Anektowano około 93 tys. km2 zamieszkane przez około 10 mln osób, w tym ok. 600 tys. Niemców.

Polityka niemiecka na ziemiach włączonych do Rzeszy ukierunkowana była na ich zupełną germanizację. Cel ten zamierzano uzyskać poprzez zniemczenie części ludności, którą uznano za odpowiednią pod względem rasowym, oraz zmuszaniem części obywateli polskich do podpisywania niemieckiej listy narodowościowej, tzw. Volkslisty. Pozostałą ludność polską zamierzano wytępić lub wysiedlić do Generalnego Gubernatorstwa


http://pl.wikipedia.org/wiki/Okupacja_niemiecka_w_Polsce_1939-1945
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra