deportacja

  • Autor wątku Autor wątku emilka09
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
u nas bylo podobnie.. rozprawa byla w piatek po poludniu, wplacilismy kaucje ale niestety nie mialam jego paszportu przy sobie. ale mialam zawiezc na komisariat wieczorem, tak tez zrobilam. jednak ze w sobote i w niedz nic zalatwic sie nie da wiec czekalismy do pon.. i od rana na telefonie. oczywiscie policja nie raczyla powiadomic wiezienia, ze maja juz paszport a jak o to prosilam to policjant nie wiedzial czemu niy mialby to zrobic mimo ze tlumaczylam, ze to byl jeden z warunkow wyjscia.. ehh. zreszta podobnie bylo jak paszport zawiozlam na komisariat, tez policjant nie mogl zrozumiec czemu mu to daje i musialam mu tlumaczc jak dziecku, ze to temu zeby moj kraju nie opuscil :D sad oczywiscie tez nic do wiezienia nie przefaksowal, wiec moj wyszedl dopiero w poniedzialek wieczorem i to po licznych telefonach. tak wiec spedzil w wiezieniu 3 dni dodatkowo, ktore mogl spedzic na wolnosci.. zycie...
kaucja u was faktycznie mala, u nas bylo 1500. ale to sad wyznaczyl? bo cyba zazwyczaj jest tak, ze pytaja sie ile oferujesz i wtedy sie zgadzaja badz nie.. i troche dziwne, ze powiedzieli ze to bedzie miesiac, my nie wiedzielismy ile czasu dostal i za kazdym razem jak szedl na komisariat to sie balismy..
 
...muszę przyznać iż od samego dnia zatrzymania mojego faceta przez policje do dnia rozprawy, wydzwaniałam po 50 razy do ambasady, konsulatu, sądu w którym odbywała sie sprawa, więzienia, adwokata. Przez te dni cały czas byłam na telefonie, bądz pisałam maile. Cieżko powiedzieć czy został wydana decyzja o extradycji dlatego,że ma on kolejną sprawe 25.08. 2010. Co do "odsiadki" to nie ma jeszcze wyroku w polsce. Dopiero jesli bedzie deportowany,dopiero wtedy odbedzie sie sprawa w polsce i wtedy bedziemy wiedzieli ile mu grozi. Choć mam nadzieje, że adwokat go z tego szybko wyciągnie.
Jesli ktoś bedzie zainteresowany to mam bardzo dobrego prawnika tutaj w anglii, mówi po polsku.

Będę informować o dalszym przebiegu mojej sprawy.

Pozdrawiam serdecznie i dobranoc
 
MałgorzataKa heh no cóż jak to sie mówi "po ptokach" jesli chodzi o tego mecenasa. Trzymam kciuki za Was i za powodzenie w PL.
 
Wypuścili go :)
Po dzisiejszych licznych telefonach do urzędów, wypuścili go !!
Teraz tylko kontakt z adwokatem i działamy.

Jeszcze go nie widziałam ale dzwonił do mnie i zdał mi krótką relacje. Podobno warunki w tym więzieniu to jest jakas straszna lipa. O śniadaniu to nawet nie ma co mysleć. Pierwszy posiłek o 12, kolacja - czasem.

Jesli chodzi o sprawe w sądzie, to też była jakas zenada! Podobno kiedy adwokat wspomniał o tym,że jestem w ciąży w 8 miesiącu to sędzina powiedziała, żeby nawet o tym więcej nie wspominać bo to i tak nic nie zmieni a tylko ją rozdrażnia!!

Myślałam,że w Polsce ludzi traktują jak byle co ale jednak anglia przebija wszystko.

Pozdrawiam
 
To chyba Twoj nie byl nigdy w polskim wiezieniu! tam nie ma jak tu widzen 3 razy w tygodniu tylko 3 razy w miesiacu i to jak jestes na polotworku!! co do tematu ciaży to jak Ci pisałam w pierwszym poscie, Sądy ani tu ani w Polsce nie prowadzą polityki prorodzinnej. W koncu nie jestes pierwsza która jest w ciazy. Moj tlumaczyl sie również faktem, że ja mam zagrożona ale i to zadnego skutku nie przyniosło. POza tym tutaj jesli by sie udało odsiadywać kare OBLIGATORYJNIE po polowie wychodzisz a w Polsce no cóz jaki humor komu i kiedy dopisze, Wiec nie wiem czy porównywanie tego co tu sie dzieje do tego co w Polsce to dobry pomysł...w koncu wiezienie to nie wakacje na Majorce. Ale nawyrażniej nie ma Twoj Łobuz obeznania w Polskich warunkach i tego mu nie zycze!!!
Ciesze sie Waszym szczesciem i wykorzystajcie ten miesiac jak najlepiej...noi raz jeszcze powodzonka w PL.
 
syntya tutaj sa widzenia 3 razy w tyg ale tylko dla remand prisoners, potem masz bodaje 2 w miesiacu.
co do sniadan to zgadzam sie z malgorzata, moj tez nie jadl bo jedyne co bylo to owsianka na wodzie..
ale ogolnie to nawet nie ma co porownywac, moj wolalby odsiadywac w uk no ale niestety...
 
No tak, moj tez ale niestety nie udało sie:( tak czy inaczej moim zdaniem noi mojego Urwisa tu jest lepiej... A powiedz mi kiedy Ty do swojego łobuza sie wybierasz? bo Twoj tez na Bialej???
 
Moj tylko tak skwitowal ze odkad przejeli go polacy to sie zaczal nightmare.
Co do jedzenia to tez niestety lepiej bylo tu,bo w Polsce to dieta opiera sie na kielbasie i chlebie a my np tego nie jemy,dla mojego owsianka na wodzie byla dobra bo w domku tez to jadl.takze Malgorzata przygotujcie sie ze tu jest to lepiej.
Hehe chyba kazdy Polak wolalby tu odsiadywac.
 
No dokladnie... Tu chociaz dwa posilki noi ta owsianka na wodzie..ale co tydzien mogli zamawiac co nie co z menu, a w Polsce do dzis w niektorych Aresztach tylko jeden posilek dziennie. I ciagle problemy z paczkami zywnosciowymi bo sami z SW czasem nie wiedza co mozna a czego nie:wow:

a co do tych widzen to jak moj tu siedzial to mowil ze chlopaki ktorym przyslugiwalo tylko 2 lub 3 widzenia w miesiacu to pisali z blachymi argumentami i dostawali bezproblemowo ekstra widzenia.

szkoda ze nie da sie cofnac czasu...:(((
 
Ostatnia edycja:
No i w kantynie mozna bylo sobie zamawiac co sie chcialo i np tu moj maz wyliczyl ze za 15f na tydzien to ma luzik a w polsce 50zl to ledwo ledwo no i nici z zamawiania a ceny jak to okreslil jak w Marottcie.Tu w kantynie nie mieli tak kosmicznych cen.

Oj szkoda szkoda....
 
i jeszcze tam dzwonisz i wszystko wiedza,udzielaja informacji co mozna przekazac,a w pl dzwonisz pytasz i nigdy nic nie wiedza tylko mowia ,,jak bysmy mieli wszystkim udzielac info....,,
 
syntya napisał:
No tak, moj tez ale niestety nie udało sie:( tak czy inaczej moim zdaniem noi mojego Urwisa tu jest lepiej... A powiedz mi kiedy Ty do swojego łobuza sie wybierasz? bo Twoj tez na Bialej???

u mnie to troche bardziej skomplikowane bo moj jest z czech i tam tez odsiaduje kare... a widzenie mamy 13.08 :) juz raz bylam wiec teraz bedzie prosciej.. przynajmniej juz znam jego rodzine i wiem, ze przy duzym wysilku idzie sie dogadac a to juz cos :)
 
Zwracam uwagę, że temat dotyczy "deportacji" a nie warunków w więzieniach i tego, kto, kiedy, z kim ma widzenie!! - moderator
 
czesc,
odrazu pszepraszam za blendy, bo nejestem polkom, tylko ze mam menza polaka i potszebuje pomocy, to bende staralasie pisacz jak najlepiej, moze ktos zrozumi :confused: .. Mojego menza zatszymali w londynie w domu w lutym, no i jusz w lipcu byl pszywiezionyj do Polski. narazie jest w warszawie na rakowieckiej 37. dowiedzialamsie ze on dostal polotwartie wienzienie ale nadal czekami kiedy on pojedzie do tego innego wienzienia. on mi muwil ze jemu niepowiedzieli do jakiego zk on trafi. Czy ktos z was wie ile deportowane osoby zostajom w warszawie do poki trafiajom jusz do innych zk?
 
w naszym przypadku okolo miesiaca po nadaniu grupy;)
 
U nas trwało to do dwóch tygodno od przyznania grupy. Zależy chyba od zk
 
dzienkuje. Tylko ja nierozumie co to za grupa?
 
Grupe P1 lub R1 skazany ma wtedy kiedy przybywa w zakładzie karnym typu zamkniętego. Istnieją również zakłady typu półotwartego (wtedy skazany ma grupę P2 lub R2) i otwartego (P3 i R3)
 
sorry, tylko znow nierozumie p2 czy r2. monz muwil ze byla jakasz komisija i ze on dostal polotwarte wienzienie i tylko tyle, bo dzwonil tylko jeden raz i niewszystko zrozumialam. muj monz niebyl wczeszniej karalnyj
 
Powrót
Góra