K
Kaczan
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2009
- Odpowiedzi
- 13
OK, zrozumiałem. Nauczka jest.
Co do meldunku Norweskiego - informowałem Sąd o tym w piśmie z prośbą o przywrócenie terminu i Sąd (sądząc po jego odpowiedzi) przyjął tę wiadomość. Dołączyłem wtedy dokumenty potwierdzająca stałe zamieszkanie oraz prowadzenie tam działalności gospodarczej.
Spróbuję podnieść to po raz kolejny w odwołaniu, zobaczymy, mam jeszcze kilka dni czasu na to.
Co jest dziwne, pod adresem na który przyszedł nakaz (ten sam co w pozwie Presco) nigdy nie byłem zameldowany a i pomieszkuję tam bardzo okazyjnie (jak pisałem).
I co dalej?
Oczywiście pozostaje Komornik i jego egzekucja (może być ona kłopotliwa ze względu na mój Norweski meldunek) ale nie chodzi mi o walkę z nim.
Chodzi mi o znalezienie teraz procedury która zmieniła by nakaz sankcjonujący FIKCYJNY dług tylko z faktu jednodniowego spóźnienia w złożeniu sprzeciwu a nie z faktu jego istnienia.
Może jest jeszcze jakaś możliwość,
Pzdr,
Co do meldunku Norweskiego - informowałem Sąd o tym w piśmie z prośbą o przywrócenie terminu i Sąd (sądząc po jego odpowiedzi) przyjął tę wiadomość. Dołączyłem wtedy dokumenty potwierdzająca stałe zamieszkanie oraz prowadzenie tam działalności gospodarczej.
Spróbuję podnieść to po raz kolejny w odwołaniu, zobaczymy, mam jeszcze kilka dni czasu na to.
Co jest dziwne, pod adresem na który przyszedł nakaz (ten sam co w pozwie Presco) nigdy nie byłem zameldowany a i pomieszkuję tam bardzo okazyjnie (jak pisałem).
I co dalej?
Oczywiście pozostaje Komornik i jego egzekucja (może być ona kłopotliwa ze względu na mój Norweski meldunek) ale nie chodzi mi o walkę z nim.
Chodzi mi o znalezienie teraz procedury która zmieniła by nakaz sankcjonujący FIKCYJNY dług tylko z faktu jednodniowego spóźnienia w złożeniu sprzeciwu a nie z faktu jego istnienia.
Może jest jeszcze jakaś możliwość,
Pzdr,
Ostatnia edycja: