1. Do e-sądu :
- sprzeciw
- wniosek o przywrócenie terminu
- zażalenie ( skargę ) na nadanie klauzuli wykonalności
2. Do komornika :
- pismo że sprzeciwiamy się egzekucji
- wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego i obciążenie kosztami wierzyciela
Proszę światlejszych w temacie o proste uzasadnienie za i przeciw składaniu "zażalenie ( skargę ) na nadanie klauzuli wykonalności". Spotkać się można z opinią, nawet w tym wątku, że składanie zażalenia na klauzulę tylko niepotrzebnie wydłuża sprawę bo tą muszą się wtedy zająć sędziowie a nie referendarze. A jak zrozumiałem skuteczne przywrócenie terminu i uznany sprzeciw od nakazu zapłaty wstrzymuje (unieważnia?) działania komornicze?
W takim razie co przemawia (jakie z tego wynikają ewentualne korzyści) za złożeniem zażalenia na klauzulę?
Mam świadomość, że generalnie temat wałkowany jest od dawna (starałem się go na miarę moich możliwości nie prawnika zrozumieć), ale proszę zważcie na to, że my którzy go czytamy najczęściej działamy już pod presją wszczętej egzekucji komorniczej...
A np w moim przypadku po za faktem przedawnienia mógłbym jeszcze podnieść fakt próby wyłudzenia (?) (do dziś przechowuję potwierdzone dowody wpłaty do Cyfry+ oraz korespondencję z okresu lat 1999/2000) tylko czy mi się to opłaca i czy warto poświęcać na to czas, pieniądze i nerwy?
Porada jaką uzyskałem od radcy prawnego (100zł) sugerowała, żebym wznowił postępowanie zakończone prawomocnym nakazem zapłaty, bo no właśnie jest już uprawomocnione i to jedyna słuszna droga a nie jak już wtedy dopytywałem o przywrócenie terminu i skargę... I jak tu ufać prawnikowi? Jak sposób opisywany w tym wątku wydaje się prostszy i szybszy. A może jeszcze czegoś nie rozumiem? Czy w jakikolwiek sposób mogę odzyskać pieniądze za tą usługę prawniczą?
Jeszcze jedno pytanie.
Wiem, że póki nie mam jednoznacznych postanowień sądu pewnie niewiele wskóram u komornika prosząc o wstrzymanie (zawieszenie) jego działań, ale z drugiej strony kosztem jest tylko poświęcony czas i koszty korespondencji więc może warto spróbować... Czy w takiej prośbie skierowanej do komornika również ujmować:
a) czy dłużnikowi należy się od niego zajęta wierzytelność lub czy uznaje zajęte prawo i w jakiej wysokości.
W piśmie do komornika wskazałem, że chcę przywrócenia terminu i że wnoszę sprzeciw - co jest równoznaczne (w moim pojęciu) z nie uznaniem wierzytelności
b)czy zajętą wierzytelność uiści czy też odmawia uiszczenia i z jakiej przyczyny.
j/w nie uznaję - odmawiam uiszczenia
Czy powyższe kierować do komornika odrębnym pismem niż mój wniosek o zawieszenie egzekucji?