B
bartekpl
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2012
- Odpowiedzi
- 32
To jest wszystko niesamowite...najpierw pól roku żeby udowodnić, że na tym adresie nie mieszkam (ba! nie ma takiego numeru budynku !) po to tylko, żeby sąd właściwy, znowu skierował jakieś pisma na ten adres. To jest po prostu niemożliwe do ogarnięcia...
Dodam tylko, że przed momentem wykonałem telefon do sadu właściwego i co?!
Pani powiedziała, że sprawa z presco jest umożona... A postanowienie wysłano widocznie na błędny adres ! Tu jest Polska
Dziękuję wszystkim za pomoc, w szczególności rafalowi26. Po wielu nerwach sprawa zakończona happy endem, kasa zwrócona, trochę kosztów korespondencji, łażenia po pocztach, ale tego nie liczę. Udane zaskarżenie komornika, Satysfakcja jest bezcenna. Szkoda, ze kończy się to takim błędem sądu. Zwłaszcza, że argument błędnego adresu był jedynym jaki pozwolił mi tą sprawę podnosić jako przedawnioną, a oni na koniec walą na ten adres
rewelacja. jeszcze raz pozdro i dzięki.
Teraz już wiem, że Polska to dziki kraj.
Dodam tylko, że przed momentem wykonałem telefon do sadu właściwego i co?!
Pani powiedziała, że sprawa z presco jest umożona... A postanowienie wysłano widocznie na błędny adres ! Tu jest Polska
Dziękuję wszystkim za pomoc, w szczególności rafalowi26. Po wielu nerwach sprawa zakończona happy endem, kasa zwrócona, trochę kosztów korespondencji, łażenia po pocztach, ale tego nie liczę. Udane zaskarżenie komornika, Satysfakcja jest bezcenna. Szkoda, ze kończy się to takim błędem sądu. Zwłaszcza, że argument błędnego adresu był jedynym jaki pozwolił mi tą sprawę podnosić jako przedawnioną, a oni na koniec walą na ten adres
Teraz już wiem, że Polska to dziki kraj.