Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l. czy przedawniony??

  • Autor wątku Autor wątku remie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Dziękuję Panie Rafale, złożę rzecz jasna cały pakiet.

Mam tylko problem z tym całym zażaleniem. Czy to może wyglądać tak:

Zażalenie......

W imieniu własnym, wnoszę o:
Uchylenie postanowienia Sądu Rejonowego Lublin Zachód w Lublinie VI Wydział Cywilny z dnia XXXXXXXX roku w przedmiocie nadania nakazowi zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym tut. sądu z dnia xxxxxxxxxr. (sygn. akt: VI Nc-e xxxxx) klauzuli wykonalności.

UZASADNIENIE

W dniu 29.10.2012 r. pozwana wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty, gdyż uchybienie terminu do jego złożenia nastąpiło bez winy pozwanej z przyczyny, iż pod adresem, pod który przesyłana była korespondencja nie zamieszkuje od wielu lat.
XXXXXXXXXXXXXXXX tu szczegółowo adres zameldowania i daty XXXXXXXXXXXXXXXXX

O sprawie dowiedziałam się 26.10.2012 r. po otrzymaniu pisma od Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym dla Łodzi–Śródmieścia w Łodzi, mówiącego o „zajęciu wynagrodzenia za pracę oraz wierzytelności zasiłku chorobowego i wezwanie do dokonania potrąceń”. W czasie poprzedzającym tę datę nie byłam w ogóle świadoma, iż wobec mojej osoby toczy się jakieś postępowanie.
W związku z powyższym Sąd nadał klauzulę wykonalności nieprawomocnemu wyrokowi, wobec tych faktów wnoszę jak na wstępie.


Szukałam wzorów zażaleń lecz dalej nie wiem czy tak to ma wyglądać. Bardzo proszę o pomoc.
 
Pisz tylko wniosek o przywrócenie terminu i sprzeciw. Zdanie o uchyleniu klauzuli wykonalności dodaj na końcu wniosku o przywrócenie terminu.
 
Witam Państwa serdecznie,
na początku chcę bardzo bardzo podziękować za zamieszczone tu porady i udzielaną pomoc. Widziałam, że czasem jest to droga przez mękę dla obojga stron - dla tych co potrzebują pomocy a również tych którzy jej udzielają ;) tym bardziej ogromny szacunek i wdzięczność za to co dla nas robicie.

Przestudiowałam kilkadziesiąt pierwszych stron i kilkanaście ostatnich (oraz kilka losowo wybranych ze środka)- w większości przewijają się podobne rzeczy. Niestety, ze względu na ograniczony czas nie jestem w stanie przeczytać całego wątku. Myślę, że:
1. albo nie było odpowiedzi na podobne pytania (zamieszczam je poniżej)
2. być może czegoś nie zrozumiałam, wybaczcie, jednocześnie tym bardziej proszę o udzielenie pomocy.

A już piszę o co chodzi: sprawa wszystkim dobrze znana:
wszczęcie egzekucji/wezwanie do zapłaty od komornika,
wcześniejsze dokumenty wysyłane na zły adres,
generalnie cała sprawa jest przedawniona
(sprawa dotyczy mojego Taty)

Wysłaliśmy do Sądu pismo o przywrócenie terminu.. oraz sprzeciw od nakazu. Mój Tato jest bezrobotnym inwalidą, nie ma żadnych kont bankowych, nie ma żadnych świadczeń, żadnych dochodów, generalnie całe utrzymanie spoczywa na moich ramionach. Tato ma swoje mieszkanie (jego własność) natomiast ja utrzymuje jego "gospodarstwo" :) Chodzi mi generalnie o to, że komornik nie ma jak ściągnąć długu poza wizytą w mieszkaniu i przejęciu ruchomości, czyli prawdopodobnie zabiorą sprzęt agd/rtv.
-czy dobrze myślę? Ktoś miał lub zna taką sytuację?

Byłam z wizytą u komornika który prowadzi tą sprawę, powiedział że póki co to wykonuje swoje obowiązki i niczego nie wstrzyma - no to wiadomo ale warto było spróbować :) poza tym kazał w ratach spłacać dług. Nakazał 200 zł pierwsza rata a kolejne po 100zł. I tu następne pytanie:
-może ktoś wie jak to jest, Tata ma spłacać tak jak nakazali czy na wstrzymanie egzekucji możemy przelać np 50zł? (Nie mamy kasy, ja dodatkowo studiuję zaocznie. Jest ciężko)

Na tym etapie głównie zależy mi na tym aby nie wparowali do mieszkania i nie zabrali rzeczy. Podobno taka wizyta dodatkowo będzie kosztowała 1000zł (tak powiedział komornik dlatego kazał wpłacać raty) Boję się, że z tego przestrachu zrobię coś głupiego czego nie powinnam,
dlatego kolejne pytanie:
-czy jeśli wpłacimy dobrowolnie ratę to czy automatycznie nie zostanie uznane to za przyznanie się do długu? I wtedy będziemy musieli spłacić całość kwoty jaką nakazał Sąd? Czy w tej sytuacji powinniśmy wpłacać te raty i jednocześnie zachowamy wszelkie prawa do dalszej walki z przedawnionym oskarżeniem?


eewwaa1111 napisał:
Pisz tylko wniosek o przywrócenie terminu i sprzeciw. Zdanie o uchyleniu klauzuli wykonalności dodaj na końcu wniosku o przywrócenie terminu.

Napisaliśmy dwa pisma: wniosek o przywrócenie terminu i sprzeciw. Nie zauważyłam wcześniej rady aby we wniosku dodać to zdanie. Ups. Czy to duży błąd?? :(

Z góry składam gorące podziękowania za ustosunkowanie się do wszystkich moich pytań. Termin do spłaty pierwszej raty u komornika mija wraz z końcem miesiąca. Mamy dwa dni. Prosimy o pomoc. Pozdrawiam Państwa
 
Nie jest dużym błędem brak zdania o klauzuli. Gdy sprzeciw zostanie skutecznie przyjęty nakaz utraci moc w całości i na jego podstawie nie będzie mogła być prowadzona egzekucja komornicza. Ojciec niech napisze do komornika, że nie może spełnić świadczenia, bo nie ma żadnych dochodów i jeśli wraz z zawiadomieniem o wszczęciu egzekucji komornik zażądał wyjaśnień co do majątku wymienić co w jego skład wchodzi. I dodać, że roszczenie jest przedawnione i został złożony sprzeciw od nakazu zapłaty. Nie dokonuj wpłat - komornik zajmuje te składniki majątku, które wskazuje mu wierzyciel - nie mogąc dokonać zajęcia z np. wynagrodzenia,renty, emerytury czy rachunku bankowego trochę potrwa zanim podejmie inne czynności, a do tej pory sąd może już wyda orzeczenie w sprawie sprzeciwu - nakaz utraci moc w całości - wtedy na wniosek ojca komornik będzie musiał umorzyć postępowanie.
 
Po otrzymaniu postanowienia komornika, który umorzył postępowanie na wniosek wierzyciela, 8.10 złożyłam skargę na postanowienie komornika zgodnie z pouczeniem do Sądu Rejonowego Waw-Żoliborz. 16.10 przelałam kwotę 100 zł (opłata sądowa do skargi) na konto Sądu rejonowego Waw-Żoliborz (wcześniej konsultowałam nr konta z panią z infolinii Sądu).
W dniu wczorajszym otrzymałam pismo z mojego miasta (które przejęło sprawe), w którym wzywają mnie do uzupełnienia braków formalnych tj. opłaty sądowej - w przeciągu 7 dni.
Dzwoniłam do "mojego" Sądu i tam Pani poinformowała mnie, że oni wpłaty nie widzą (pismo o uzupełnienie wysłali 19.10), i że mam wpłacić, a do Sądu w Warszawie pisać*o oddanie omyłkowo wysłanej kwoty.
Dzwoniłam do Warszawy, i tam mnie poinstuowano żebym w odpowiedzi na pismo z "mojego" miasta, napisała, że kwotę*wpłaciłam do tego samego Sądu, gdzie wg, pouczenia miałam złożyć*skargę, załączyć*dowód wpłaty oraz prosić*o przeksięgowanie tej kwoty pomiędzy Sądami. Pani w Warszawie mówiła, że tak będzie najprościej i najszybciej i że oni to sobie spokojnie przeksięgują.

Pismo napisałam i wysłałam do "mojego" sądu w dniu wczorajszym (ten sam dzień, w którym zostało odebrane pismo).

Lecz mam wątpliwości - Pani z "mojego" miasta sugerowała, żeby jednak wpłacić*na podane przez nich konto we wniosku o uzupełnienie braków formalnych, bo Sędzia może nie uznać wcześniejszej wpłaty do innego Sądu.

Czy dla świętego spokoju wpłacić*jeszcze raz?
 
Wpłacić i żądać zwrotu podając nr konta.

Ps. przecież pisaliśmy, do którego sądu wnosimy skargę??!!
 
Wynika z tego,że Presco celowo podaje błędne adresy. Sąd w Lublinie to zaklepuje ,nie ma możliwości wniesienia sprzeciwu czegoś czego nieotrzymaliśmy.Następnie juz po uprawomocnieniu , nagle wierzyciel podaje prawdziwy adres dłużnika i na taki przychodzi zawiadomienie o egzekucji.
Naprawdę nie ma mocnych na takie praktyki ? Jeśli takich osób jest kilka tysięcy a jest napewno to czy nie składać zwaiadomień do prokuratury o możliwości popełnienia przstępstwa ? Przecież to celowe i świadome działanie tej firmy.
 
Ostatnia edycja:
rafal_26 napisał:
Wpłacić i żądać zwrotu podając nr konta.

Ps. przecież pisaliśmy, do którego sądu wnosimy skargę??!!

Postanowienie komornika przyszło na kilka dni przed informacją od sądu z "mojego" miasta, że przejął sprawę. Nie wiedziałam kiedy formalnie "mój" sąd przejmie sprawę, więc zgodnie z pouczeniem dołączonym do postanowienia komornika, wnosiłam skargę dokładnie tam gdzie w pouczeniu było wskazane - Sąd Rejonowy Warszawa Żoliborz.

Skoro wczoraj wysłałam pismo z potwierdzeniem nadania przelewu i z prośbą o " przeksięgowanie uiszczonej opłaty sądowej przelanej 16.10 na wskazane przez Urzędnika Państwowego Sądu Rejonowego Warszawa-Żoliborz, na konto Sądu, który ostatecznie będzie rozpatrywał moją sprawę"
to czy mam to odkręcać i raz jeszcze wpłacać i pisać kolejne pismo, że wpłaciłam taką*kwotę?
biurokracja..
 
Wpłaciła pani źle i sąd to potraktuje, jakby wpłaty nie były, bo nie sądzę, że ktoś to wyśle w terminie do uzupełnienia opłaty.

Zresztą takie "przeksięgowania" być może i są praktykowane (nie znam praktyki w całej Polsce), ale... Termin i tak upłynie, a sąd raczej nie zajmie się "naruszeniem prawa z urzędu". Dlatego dałem pani JASNĄ odpowiedź.

Pouczenie było błędne.

Skargę wnosi się do sądu wł. ogólnej dłużnika wynika to z przepisów, a nie z faktu "przejęcia sprawy".

piotrekbielsko:

to sprawa dla UOKiK, a nie prokuratury. Przestępstwa nie ma, ale są nieuczciwe praktyki przedsiębiorcy.
 
rafal_26 napisał:
piotrekbielsko:

to sprawa dla UOKiK, a nie prokuratury. Przestępstwa nie ma, ale są nieuczciwe praktyki przedsiębiorcy.

Niby tak , wystarczy założyć DG kupić książke telefoniczną i lecieć kolejno z pozwami zamieniając tylko adresy , nieświadomie oczywiście ;) . UOKiK nałoży kare (smieszna ale zawsze karę) a przestepstwa nie ma ,jest tylko pomyłka lub nieuczciwa praktyka...

Można również spróbować wysłać pozwy na grubsze ryby i zająć im konta , muszę nad tym pomysleć :evil:
 
Ostatnia edycja:
Natomiast nawoływanie do takiego działania jest niezgodne z regulaminem forum!
 
z tym,że ja nie nawołuje ,przedstawiam jedynie profil działalności firmy windykacyjnej oraz jej biznes plan.
 
Ostatnia edycja:
Chyba swój biznes plan...

Lepiej zajmij się czymś bardziej pożytecznym, nie każdy ma predyspozycje do kombinowania...
 
rafal_26 napisał:
Fajnie, że wątek się rozwija, ale wprowadzacie wiele nieścisłości.

Może przedstawię formułkę:

W momencie doręczenia zajęcia, czy innego pisma od komornika mamy kilka informacji, najważniejszą jest SYGNATURA AKT SPRAWY oraz wskazanie sądu.

Na tej podstawie w 90% przypadków wiemy, że będzie to SR w Lublinie (e-sąd).
W takiej sytuacji mamy wybór:
udajemy się do najbliższego Sądu Rejonowego, gdzie MUSZĄ nam dać internetowy dostęp do akt sprawy (wynika to wprost z regulaminu sądowego). Oczywiście musimy mieć ze sobą dowód osobisty.
Tam dowiemy się, gdzie i komu doręczono przesyłkę (nakaz zapłaty). Jeśli wysłano nam przesyłkę na adres NIEAKTUALNY, wówczas wnosimy do SR w Lublinie:

1. wniosek o przywrócenie terminu, gdzie podnosimy okoliczności BŁĘDNEGO adresu. Wystarczy napisać coś w stylu: Pozwany wnosi o przywrócenie terminu z uwagi na fakt, że nie mógł wnieść sprzeciwu w terminie, bowiem nakaz doręczono mu pod nieaktulany adres. Do tego pisma dołączamy dokumenty: zaświadczenie o zameldowaniu, ewentulanie inne świadczące, że nie mieszkamy pod starym adresem: umowa najmu mieszkania, umowa o pracę (jęśli wskaże, że jest to inne miasto), pisma z organów administracji publicznej oraz banków wskazujące jako adres - NOWY adres, ostatecznie pomocne mogą być też oświadczenia osób trzecich (sąsiadów, że tam nie mieszkamy, sąsiadów, że tutaj mieszkamy, czy w ostateczności członków rodziny);
2. wnosimy odrębne pismo i określamy je jako sprzeciw, podnosimy zarzut przedawnienia roszczenia, braku legitymacji powoda, braku wykazania wierzytelności itp (co w naszej sprawie piszczy);

Wydaje mi się, że wprowadzasz ludzi w błąd. NIE MOŻNA wnosić o przywrócenie terminu na sprzeciw od nakazu zapłaty - jeżeli nakaz zapłaty był nieskutecznie doręczony.
Jako, że nie otrzymało się tego nakazu - nie mógł się on uprawomocnić.
W związku z czym, trzeba dopiero wnieść o doręczenie nakazu zapłaty, w ciągu 14 dni od jego otrzymania wnieść sprzeciw podnosząc przedawnienie, następnie osobno, do SO wnieść zażalenie na klauzulę wykonalności, podnosząc, że została ona wydana od nieuprawomocnionego nakazu itp...
 
Jeśli listonosz napisze "Nie podjęto w terminie" to jest już skuteczne doręczenie i można wnosić o przywrócenie terminu.
Jak myślicie dlaczego masowo podają błędne adresy ? Sprawa jest prosta mało który listonosz piszę prawdę - adresat nieznany/wyprowadził się/nie żyje.
Chodzą słuchy,że będzie reportaż na ten temat bo nagle wielu "dłużników" mieszka w jednej dzielnicy w której nawet nigdy nie byli jako turyści ;)
 
Witam forumowiczów.Proszę o podpowiedz ,czy coś jeszcze mogę zrobić?Podobnych spraw jest na forum wiele. Moja dotyczy OC z 2006 roku.Sprzedałem auto i nie wymówiłem ubespieczycielowi.W tym samym roku przeprowadziłem się i jeśli były upomnienia to na stary adres.O sprawie dowiedziałem się z pisma od komornika;była to klauzula wykonalności,nie dostałem nakazu zapłaty od którego mógłbym się odwołać.Napisałem do sądu wniosek o przywrócenie terminu.W międzyczasie mogłem dostać się do akt e-sądu z których wynikało,że dwukrotnie zostawiono mo awizo do nakazu zapłaty.Żadnego awizo mi niedostarczono jestem tego pewny tym bardziej ,że moja żona nie pracuje i jest stale w domu.Tak właśnie napisałem do sądu ichyba to nie wystarczyło bo dostałem odpowiedz ...sąd wzywa mnie do uzupełnienia braków formalnych wniosku o przywrócenie terminu do złożenia sprzeciwu od nakazu zapłaty poprzez;uprawdopodobnienie i wskazanie momentu ustania przyczyny w uchybieniu terminu......Nie wiem jakie argumenty mogę podać?Jedynie to że poczcie często zdarzają takie rzeczy czyli bajzel Tylko w tym roku dwu krotnie paczki wysłane do mnie wracały do nadawcy ,bo nic o nich nie wiedziałem. Jeśli wiecie co moge zrobić,proszę o odpowiedz
 
artanis napisał:
Wydaje mi się, że wprowadzasz ludzi w błąd.
Nie ma żadnego wprowadzania w błąd, a co najważniejsze wysłanie tych dwóch pism (razem) jest skuteczne - rozpatrywane są ostatnio w czasie ok. m-ca. MOŻNA skladać wniosek o przywrócenie - sad go zwykle odrzuca własnie ze względu na to, że termin nie zaczął biegu ( jednak był na forum wątek, że sąd w takiej sytuacji termin przywrócił, dlatego należy go wysłać - asekuracyjnie).
Tryb jaki Ty proponujesz wydłuży czas trwania sprawy do kilku m-cy, a nie o to chodzi tym, którzy maja już komornika na karku.
Co do klauzuli wykonalności to Ty poniekąd wprowadzasz w błąd -
zażalenie do SO gdy klauzulę nadał sędzia, ale
skarga do SR gdy nadal ją referendarz
 
Ostatnia edycja:
artanis napisał:
Wydaje mi się, że wprowadzasz ludzi w błąd. NIE MOŻNA wnosić o przywrócenie terminu na sprzeciw od nakazu zapłaty - jeżeli nakaz zapłaty był nieskutecznie doręczony.
Jako, że nie otrzymało się tego nakazu - nie mógł się on uprawomocnić.
W związku z czym, trzeba dopiero wnieść o doręczenie nakazu zapłaty, w ciągu 14 dni od jego otrzymania wnieść sprzeciw podnosząc przedawnienie, następnie osobno, do SO wnieść zażalenie na klauzulę wykonalności, podnosząc, że została ona wydana od nieuprawomocnionego nakazu itp...

Proszę przeczytać CAŁY wątek i nie pier... głupot. :beer:
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra