Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. III

  • Autor wątku Autor wątku sara105
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jeszcze nie podjąłem decyzji - właśnie na forum chciałem zasięgnąć języka.
Ale widzę że strach tu o cokolwiek zapytać.
Proszę o odpowiedzi osoby które mają coś do powiedzenia w temacie.
A jeśli komuś nie podobają się moje pytania to przecież można ich nie czytać :)

Ps. Przeczytałem jeszcze raz regulamin i nigdzie nie znalazłem żadnych ograniczeń który zakazywałyby użytkownikowi pytać o zagadnienia prawne a następnie skorzystać z pomocy adwokata lub radcy prawnego.
Ponadto:
"§1 ForumPrawne.org służy do prowadzenia dyskusji, wymiany poglądów i opinii oraz wzajemnej pomocy w zakresie danych działów tematycznych forum"
 
Ostatnia edycja:
Autko napisał:
Proszę o odpowiedz
Nie ma konieczności korzystania z zastępstwa procesowego.
W treści sprzeciwu wystarczy sprzeciwić się wydanemu nakazowi zapłaty, podnieść zarzut przedawnienia roszczenia.

Ps.
Proszę jeszcze poczytać na forum, wątków w tym temacie było b. dużo.
 
Witam,

firma PRESCO podała mnie do e-sądu o zapłatę za abonament , w sumie na 250 zł, gdzie w piśmie do e-sądu podane były daty "wymagalności" płatności zobowiązania na 2009 r.
Wniosłam sprzeciw prawidłowo i w terminie, podając jako uzasadnienie - przedawnienie.

Obecnie dostałam wezwanie do sądu cywilnego ze swojego rejonu, gdzie wyznaczono rozprawę na 30.10.2013 i moje stawiennictwo jako obowiązkowe, bo mam "składac wyjaśnienia"...

Czy jest to typowa procedura, bo sąd rejonowy musi ustalic przedawnienie?
Czy mam coś dodoatkowo oswiadczac?

Zawarłam kilka lat temu umowę na abonament na 17 miesiecy z Polsatem, termin minął ,operator się "nie przypomniał" i umowy nowej nie zawarł, naliczał za to abonament przez kolejne miesiące. Ja się tego dopatrzyłam, zażądałam nowej umowy, którą Polsat wysłał pocztą do podpisu/mam ją w domu/ i której nie podpisałam, ponieważ koszt abonamentu został podniesiony. Po jakimś czasie został wyłączony sygnał, a operator jeszcze przez 3 kolejne m-ce naliczał abonament...
Czy taką umowę "starą" sąd może uznac za przedłużoną na czas nieokreślony?
Czy jest to bezprawne działanie, skoro sam operator nie zadbał o przedłożenie nowej umowy?
Proszę o pomoc w tej sprawie, pozdrawiam
 
Dzień dobry po raz kolejny,

tym razem prosiłbym o pomoc z taką nietypową sprawą- napisałem sprzeciw do e-sądu, który przekazał sprawę do SR, następnie SR wezwał mnie do uzupełniania braków na formularzu, który wypełniłem, wypisałem dokładnie, że sprawa ma 10lat, nie posiadam dokumentów oraz że ze względu na przedawnienie- podnoszę ten zarzut. Mam wyznaczony termin rozprawy za 2tyg, a dzisiaj dostałem pismo (zobowiązanie) do złożenia w terminie 7 dni wszelkich twierdzeń i dowodów w sprawie, pod rygorem ich pominięcia na dalszym etapie postępowania.

Próbowałem uzyskać informacje w sądzie, o co chodzi, ale nikt mi nie chce takowych udzielić i teraz sam już nie wiem co robić. Pisać jeszcze raz, że nie posiadam dokumentów, że sprawa jest przedawniona i powołuję się na ten zarzut, czy zostawić i czekać do rozprawy?

Z góry dziękuje za pomoc.
 
Nie znalazłem opcji edytowania postu więc jeszcze dopiszę:

Właśnie przeczytałem raz jeszcze swój formularz i owszem w uzasadnieniu napisałem, że roszczenia te przedawniają się po trzech latach, ale nie dopisałem podstawy prawnej tj. art. 118 KC- czy w związku z tym otrzymałem w.w pismo?
 
Tak, taka jest procedura.
Strona nie musi podawać przepisów, sąd zna prawo.

Trzeba jednak pamiętać, iż ciężar dowodu w przedmiocie przedawnienia roszczenia spoczywa zawsze na stronie pozwanej. Natomiast obowiązek udowodnienia istnienia roszczenia oraz jego wysokości - na stronie powodowej.
 
Dziękuje serdecznie Bedek za pomoc, ale jakbym mógł jeszcze prosić o wyjaśnienie czy dobrze rozumiem.

Napisałeś, że taka jest procedura czyli rozumiem, że jeżeli nie podałem art. na którym się opieram, to przez to otrzymałem to zobowiązanie do uzupełnienia dowodów, a jednocześnie, że nie muszę ich podawać? Strasznie to skomplikowane jednak.

Jeżeli chodzi o udowodnienie przeze mnie przedawnienia, to wydaje mi się to bardzo oczywiste. Umowa na którą powołuje się powód ma w okolicach 10 lat (a jest to canal+), ponadto w umowie cesji (która podobno nie jest dowodem) jasno ustala, że zdaje sobie sprawo, że zakupuje roszczenia przedawnione.

W każdym razie podsumowując to pisać jeszcze raz do sądu o tym, że nie posiadam dokumentów, że sprawa jest przedawniona i proszę o oddalenie powództwa w całości, czy po prostu nie odpowiadać wcale? (a jeżeli pisać to czy na formularzu WD, czy jako normalne pismo?)

Raz jeszcze dzięki za pomoc, bo jak już wydawało mi się, że jestem przygotowany na wszystko to mam teraz niespodziankę.

Pozdrawiam
 
PanieRomanie napisał:
dostałem pismo (zobowiązanie) do złożenia w terminie 7 dni wszelkich twierdzeń i dowodów w sprawie, pod rygorem ich pominięcia na dalszym etapie postępowania.
Jeśli roszczenia pozwu nie zostały udowodnione a Pan wniósł w treści sprzeciwu o oddalenie żądań pozwu wskazując na to oraz powołał tamże zarzut przedawnienia roszczenia i wskazał na to stosowne dowody - to nie ma potrzeby powtarzania.

O ile jednak nie wszystkie istotne okoliczności czy dowody zostały do tej pory powołane czy wskazane - to należy to uczynić w zakreślonym przez sąd terminie.
 
Dziękuje Panu raz jeszcze za ratowanie z opresji. Jest to moja pierwsza rozprawa sądowa i jednak chyba stres bierze górę.

Nie mam w tej sprawie już nic do dodania, przeszukałem cały dom, piwnicę i wszelkie możliwe zakamarki, ale nie posiadam żadnych dokumentów. Roszczenie według mojej wiedzy jest całkowicie spłacone a ponadto 10lat po terminie wymagalności.

Termin rozprawy jest wyznaczony na 23 sierpnia i chyba tylko pozostaje mi poczekać w stresie te 8 dni :)

Raz jeszcze ogromne podziękowania dla Pana i również innych użytkowników tego forum, którzy dzielnie pomagają w walce z luksemburskim kapitałem.
 
Dzień dobry.
Na wstępie proszę o właściwe zrozumienie moich intencji - nie chcę uchylać się od zapłaty długu, lecz działanie PRESCO wydaje mi się być niezgodne z normami społecznymi i sprawiedliwością.

Sprawa wygląda następująco.:
Pod koniec 2009 roku wygasała moja umowa o świadczenie usługi TV z Cyfrowym Polsatem. Niestety, z niewiedzy (niedoczytania lub zapomnienia warunków), nie złożyłem wypowiedzenia 3 m-ce przed planowanym zakończeniem dwuletniej umowy. Sądziłem, ze umowa wygasła wraz z zakończeniem okresu, na jaki została zawarta, odstawiłem dekoder do szafy i podpisałem nową umowę z innym operatorem. W lutym 2010 odezwał się CP, twierdząc, że nie złożyłem wspomnianego wypowiedzenia i umowa przeszła na czas nieokreślony. Natychmiast wysłałem stosowne pismo, od dnia wpłynięcia pisma naliczano mi przez dalsze 3 m-ce abonament, pomimo że sygnał był już - w/g oświadczenia pracownika CP - wyłączony z powodu braku płatności w styczniu.
Około czerwca zażądano ode mnie zapłaty niecałych 200zł tytułem zaległego abonamentu za w/w okres. W rozmowie z CP stwierdziłem, że owszem zapłacę, ale tylko za okres, przez jaki usługa była świadczona, natomiast za czas, w którym sygnał był wyłączony płacic nie zamierzam, gdyż CP wiedział, że z TV już nie korzystam i nie chcę korzystać. Polsat zamilkł. Pod koniec 2012 roku odezwało się do mnie Presco, na które został scedowany dług. Naliczono ponad 200zł z odsetkami. Wystąpiłem z propozycją porozumienia, oczywiście na piśmie (podpisany załącznik do email) - spłata w czterech ratach. Oddzwoniono do mnie, nie wyrażając zgody na taki układ. Później dzwoniono jeszcze z 2 razy, po czym Presco na rok ucichło.
Kilka dni temu odebrałem list z Sądu Rejonowego: Wezwanie na pierwszą rozprawę ! - pozew Presco przeciwko mnie o sto kilkadziesiąt zł plus odsetki. W tym pismo od pełnomocnika - Radcy Prawnego z mojego miasta. Obecność obowiązkowa. Wysłałem kolejne pismo do Presco o wskazanie bieżącej kwoty do zapłaty z deklaracją natychmiastowego jej uiszczenia oraz wycofanie pozwu, czyli załatwienie sprawy bez udziału Sądu. Niestety, Presco już jest głuche na moje pisma.

Ponieważ uważam, że jest to przerost formy nad treścią, mam kilka pytań:

Po pierwsze: policzę odsetki i wpłacę na konto Presco całą kwotę, aby roszczenie zostało spełnione w całości. Po drugie: wraz z załączonym dowodem przelewu, chcę wysłać do Sądu odpowiedź na pozew napisaną w taki sposób, aby Sąd miał podstawy podstawy pozew ten oddalić. Proszę o poradę, w jaki sposób to umotywować, aby miało jakąś moc prawną. Rzecz kolejna: jeżeli Sąd nie oddali pozwu, a Presco go nie wycofa (a wszystko wskazuje na to, że nie), to co mam zrobić, żeby sprawa nie była normalną rozprawą, na której muszę być obecny, lecz jakimś uproszczonym postępowaniem upominawczym? Chodzi o to, żeby nie powstały jakieś koszty przekraczające wielokrotnie samą podstawę zadłużenia. Czy jeżeli nie uda się nic z powyższego i fizycznie do tej "rozprawy" dojdzie w wyznaczonym terminie, pomimo wcześniejszego spełnienia żądania powoda, to: co mi grozi, jeżeli na niej się nie stawię oraz czy jest możliwość proszenia Sądu o umorzenie kosztów i w jaki sposób to zrobić?

Proszę Przyjaciół Forum o jakieś wskazówki, gdyż spór o sto kilkadziesiąt złotych nabrał rozmiarów filmu kryminalnego, pomimo że chcę te - choć niekoniecznie słusznie naliczone - pieniądze zapłacić.
Poza tym na wezwaniu jest napisane, ze odpowiedź mogę złożyć we wskazanym na tymże wezwaniu terminie. Terminu jednak to pismo żadnego nie podaje, a bodajże w Piątek mijają dwa tygodnie od doręczenia. Czy mam się trzymać tych 14 dni?
 
Skoro do tej pory nie zapłaciłeś, to wytoczenie powództwa jest zasadne. Zasadne są też i koszty pełnomocnika strony przeciwnej.

Sąd Ci tych kosztów nie umorzy.

Możesz zapłacić i wysłać do sądu pismo z potwierdzeniem. Sąd oddali powództwo w zakresie abonamentu, ale zasądzi koszty i tak.
 
rewt napisał:
Skoro do tej pory nie zapłaciłeś, to wytoczenie powództwa jest zasadne. Zasadne są też i koszty pełnomocnika strony przeciwnej.
Sąd Ci tych kosztów nie umorzy.

Aby uzyskać lepsze zrozumienie na forum i nie stawiać się w złym świetle, starałem się w powyższym poście umotywować to, dlaczego do tej pory środków nie przekazałem - najpierw z powodu przedmiotowego potraktowania mnie przez CP, później z przyczyny braku dialogu, chociażby prawidłowo wysłanego wezwania do zapłaty przed wniesieniem powództwa.

rewt napisał:
Możesz zapłacić i wysłać do sądu pismo z potwierdzeniem. Sąd oddali powództwo w zakresie abonamentu, ale zasądzi koszty i tak.

Sprawę załatwia Radca Prawny, więc zryczałtowany koszt nie powinien być wysoki, bardziej obawiam się kosztów sądowych, jeżeli Sąd nie rozpatrzy sprawy w postępowaniu uproszczonym.


Proszę również o wypowiedzi w zakresie pozostałych moich wątpliwości.
 
No jeśli dostałeś wezwanie to znaczy że nie ma już postępowania uproszczonego, tylko jest zwykłe. Koszty to standardowe 5% od wartości przedmiotu sporu, czyli abonamentu.
 
Tak, jak napisał kolega powyżej, z jednym sprostawaniem.

Koszty są zasadne i są to koszty na rzecz presco, a nie sądu. Sąd nie ma prawa do ich umarzania, może odstąpić od obciążenia Cię nimi, ale tylko jeśli jest w mega trudnej sytuacji materialnej. Przy kosztach w tej sprawie - 90 zł nie ma na to szans.

Możesz uiścić teraz należność wraz z odsetkami, a po wyroku sądu również koszty.

Jeśli chcesz teraz zapłacić, w odpowiedzi do sądu musisz dołączyć dowody spłaty i żądać oddalenia powóztwa z uwagi na zapłatę. Sąd oddali pozew i Ciebie obciąży kosztami (wspomniane 90 zł plus 17 zł za opłatę skarbową od pełnomocnictwa).

Zastanów się, czy nie warto podnieść zarzutu przedawnienia należności.
 
witam.
bardzo prosze wytłumaczyć mi tak po chlopsku bo czegos tu nie rozumie.
dwa lata temu skożystałem tutaj z waszych porad ,,dotyczy sprawy przedawnienia nalezności gdzie presco odkupiło mój dług od c+,, napisałem odwołanie do e-sądu w lublinie ,sprawa odbyła się w moim mieście sąd się przychylił do mojego pisma że sprawa przedawniona .
dzisia znowu przyszło pismo z e-sądu że mam zapłacić już inną kwotę bo ten dług od presco odkupił pan,, Andrzej Kujawa Radca prawnyKancelaria Prawna,,
więc jak to jest jak sąd uznał ze nie mam płacić bo sprawa przedawniona oni dalej niby te moje długi odsprzedają ?
 
Zapewne SKORZYSTAŁEŚ (nie skożystałeś) z porady.

To tak ogólnie, skoro ktoś ma czytać to, co piszesz, to szanuj jego czas i oczy.

Na forum wiele razy pisaliśmy o tej praktyce.

Wnieś kolejny sprzeciw i dołącz kserokopię dokumentów z tamtej sprawy.


Możesz też zawiadomić UOKIK o nieprawidłowej praktyce presco, które sprzedaje prawomocnie oddalone roszczenie.
 
rafal_26 napisał:
Tak, jak napisał kolega powyżej, z jednym sprostawaniem.

Koszty są zasadne i są to koszty na rzecz presco, a nie sądu. Sąd nie ma prawa do ich umarzania, może odstąpić od obciążenia Cię nimi, ale tylko jeśli jest w mega trudnej sytuacji materialnej. Przy kosztach w tej sprawie - 90 zł nie ma na to szans.

Możesz uiścić teraz należność wraz z odsetkami, a po wyroku sądu również koszty.

Jeśli chcesz teraz zapłacić, w odpowiedzi do sądu musisz dołączyć dowody spłaty i żądać oddalenia powóztwa z uwagi na zapłatę. Sąd oddali pozew i Ciebie obciąży kosztami (wspomniane 90 zł plus 17 zł za opłatę skarbową od pełnomocnictwa).

Zastanów się, czy nie warto podnieść zarzutu przedawnienia należności.

Dziękuję za obszerne wyjaśnienie. Odnośnie ostatniego zdania Twojej wypowiedzi: nie chcę uchylać się od zapłaty. Poza tym wysyłając do Presco propozycję porozumienia w sprawie spłaty ratalnej (na którą nie przystali), uznałem swoje zadłużenie, jednocześnie - z tego, co mi wiadomo - przerywając bieg przedawnienia.

Proszę jeszcze tylko o jedną informację: jeżeli Sąd z jakiejkolwiek przyczyny nie oddali pozwu i dojdzie do sprawy, to co może mi grozić, jeżeli się na nią nie stawię, pomimo wpisu na wezwaniu "stawiennictwo obowiązkowe"? Rozumiem, że tak proste postępowanie Sąd załatwi zaocznie, jednak czy może mnie dodatkowo ukarać?
 
Nie. Kwestia obecności to kwestia wiedzy o sprawie, ew. terminach i wyroku.

Wyroku ogłoszonego na rozprawie nikt nie doręcza z urzędu. Oczywiście możesz zadzwonić i dowiedzieć się o jego treści.
 
Witam serdecznie.. mam problem jak widzę wiele osób na tym forum .. z firma Intrum Justitia . A mianowicie chodzi o 1200zl (ostanio ponos doszly koszty sprawy sadu i wyszlo 1400"dodam ,że nic z sądu nie dostałem żadnej informacji o spawie czy tez nakazu rzekomej zapłaty") , owe 1200zl początkowe wynikało z tego , że spraciłem pracę i nie zapłaciłem trzech rachunków w Orange 300zl + doszło okolo 850zl kary za zerwanie umowy , dlug kupila owa firma windykacyjna.. Nonstop do mnie wydzwaniają a kiedy ostanio z nimi rozmawiałem Pani przez telefon wręcz krzyczała na mnie i żądała abym juz teraz zapłacił 300zl a reszta na raty .. kiedy powiedziałem , że nie pracowałem przez dłuższy okres czasu i nie mam na "teraz" 300zl Pani przez telefon powiedziała "Mnie to proszę pana nie interesuję pieniądze mają być dziś w przeciwnym wypadku wniesiemy sprawe do sądu" po czym oznajmlłem ,że ewentualnie mogę uiscic zaly dlug ale za 2tygodnia , oczywiscie na to rowniez sie nie zgodziła i nadal krzyczała po czym nie wytrzymałem i powiedziałem jej krzykliwym głosem , że gówno mnie to obchodzi co zrobi i jeśli jej nie odpowiada to , że zapłace za miesiąc to nie mamy o czym rozmawiać" i pożegnałem ową panią po czym się rozłączyłem .. Ja rozumiem , dług.. owszem zaplacic raczej trzeba nie mówie, że nie ale po tym jak oni do mnie wydzwaniaja po 5 razy dziennie nie wspomnę o tym , że mówią obcym osobą , które odebrały telefon stacjonarny o moich długach itd.. Okolo 2 tyg temu wyslałem pisno poleconym do Prezesa ,że nie życzę sobie listów (zwykla pocztą) oraz nękania mnie telefonami oraz , że jedyna drogą dochodzenia się jest sąd.. po czym dodałem , że jeśli nie przestaną mnie nękać zgłoszę to na Policje.. Coś chyba musiało to dać bo teraz dzwonią tylko raz dziennie .. ale dzwonią i grożą , że koszty już z 1400zl doszły do 1425zl ciekawe skąd to 25zl naliczyli.. no ale to akurat mało istotne.. wiec teraz jak dzwonią i pani się przedstawia , że firma intrum ble ble ble.. rozmowa rejestrowana to ja szybciutko (bo ona jak automat tą regułkę wali) "nie życzę sobie rejestrowania mojej rozmowy oraz nękania mnie telefonami do widzenia" po czym się rozłączam.. Pomóżcie mi co mam z nimi zrobić...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra