rafal_26 napisał:
Otrzymujesz dokumenty z sądu albo widzisz w aktach elektroniczncyh, że sąd przyjął sprzeciw i od razu wysyłasz dokomornika wniosek o umorzenie egzekucji z uwagi na to, że nakaz zapłaty utracił moc. Oczywiście o obciążenie kosztami wierzyciela, gdyż podał błędny adres zamieszkania i ew. zwrot wyegzekwowanej należności, o ile komornik jej nie przekazał wierzycielowi.
Akurat mam jeszcze taki przypadek jak poniżej i zastanawiam się czy skargę składać na czynności i domagać się uznanania tego postępowania za bezcelowe i dodatkowo aby sprostować to postanowienie komornika a krótka historia poniżej, bo bez tego może być trudno.
Z miejscowymi radcami prawnymi szkoda gadać, bo jeden z nich jak mu powiedziałem że mam zamiar pozbawić to przedawnione orzeczenie sądowe wykonalności, które jest u komornika po raz pierwszy po ponad 10iu latach, powiedział że sparawa przegrana, a bez ich pomocy udało się wygrać, tylko kwestia sprawdzenia czy komornik jakiś głupot nie popisał po moim wniosku o umorzenie:
Jakis czas temu WEH inwestycje wpadły na pomysł uzyskania tytułu wykonawczego na przedawnione orzeczenie sądowe i po ponad 10iu latach to zrobiły i w tym roku skierowały do komornika-podobne sprawy już chyba były na tym forum.
Oczywiście o tych zobowiązaniach nie wiedziałem, bo pracowałem poza miejscem zamieszkania.
Zgodnie z pouczeniem komornika pozew przeciwegzekucyjny złożyłem przeciwko WEH i Sad pozbawił w całości ten tytuł wykonawczy i nadał mu klauzulę natychmiastowej wykonalności i obiciążył WEH Inwestycje kosztami procesu.
Kasę za ten proces już mi w zębach przynieśli do domu pod wskazany adres z pozwu-oczywiście złodziejom z WEH nie podawałem żadnego numeru konta, a taki chcieli

Następnie złożyłem wniosek o umorzenie tego postępowwania do komornika i niedawano (całkiem szybko) otrzymałem postanowienie że z art 825 par 2 umarza wszęte postępowanie i zwraca tytuł wierzycielowi.
W sumie ten tytuł chyba jest już dla nich bezużyteczny, bo jak jeszcze raz go dadzą do komornika to wezmę adwokata i dowalimy im koszty sporo większe bo ewidentnie już bezcelowe to będzie, bo na ich ryzyko i wiadomo jak to zrobić.
Wątpliwości budzą dalsze punkty postanowaienia komornika, gdzie nie pisze wprost że obciąża wyliczonymi kosztami postępowania egzekucyjnego - "wierzyciela" liczącego na to że mu się uda coś ściągnać zanim sady wniosek przeciwegzekucyjny rozpatrzą, tylko napisał w jednym podpunkcie, że:
"Wydatki zostały pokryte z zaliczki wpłaconej przez wierzyciela"
ale pozycja wydatki w spisie kosztów nie zawiera opłaty stałej 60 PLN,
więc tak naprawdę to niby w rozmowie telefonicznej przyznaje ich kancelaria że to niby te koszty, ale jakoś to z tego wprost nie wynika.
Dodatkowo ustalił koszty zastępstwa adwokackiego (nie napisał dla kogo), niby to wszyscy powinni wiedzieć że dla wierzyciela w kwocie 45 PLN.
Nie żąda komornik wprost więc zapłacenia żadnej kwoty w tym umorzeniu, ale czy za jakiś czas jak nie słożę skargi na to nie będą WEH Inwestycje próbowały zasądzić sobie tej kwoty 45 PLN, czy wręcz po skierowaniu do innego komornika domagać się jej jak również kosztów tego obecnego postępowania ?
Czy nie powininem złożyć jednak skargi na czynności komornika i domagać się aby napisano tam wprost że kosztami tam wyliczonymi obciąża się WEH, oraz domagać się uznania za bezcelową tą egzekucję, bo była prowadzona na ryzyko WEH dlatego też koszty zastępstwa adwokackiego też się im nienależą, bo niby za co?
Ten ich prawiczek nawet nie potrafił poprawnego mojego adresu podać we wniosku do komornika i o nadanie klauzuli, więc niech się nauczy pisać i czytać wcześniej jak chce zarabiać...
Może na wszelki wypadek taką skargę złożyć, ale nie opłacać, a wnioskować w niej o zwolnienie z kosztów, więc złożone w terminie będzie, a w razie czego nie usunę braków formalnych-nie wypełnię wniosku i po jakimś czasie przyślą z Sądu o zapłate tej kwoty pod rygorem odrzucenia?
Zyskałbym na czasie, bo paru radców sondowałem i nie za bardzo chyba wiedzieli co z tym zrobić, bo te przepisy komornicze jakoś się nowelizowały i boję się że nie wszyscy są na bieżąco.
Z tąd prośba o rzucenie okiem na to przez forumowiczów, bo może się to komuś przydać.
Dodam że niczego komornik mi nie ściągnał bo w Polsce nie ma co szukać i jest jakiś wyrok trybunału TK z 8 maja 2006 - sygn. P18/05 że chyba nie należą się wtedy koszty ale ni ezanam szczegółów.
Nie jestem pewien czy w ogóle jakiś sprzeciw składać, bo żadnej kasy mi nie zabrali, za proces o pozbawienie wykonalności WEH wrócił, a koszty poniesione u komornika na korespondecję z nim chyba w ew. procesie odszkodowawczym da radę zasądzić jak nie oddadzą po wysłaniu im przedsądowego wezwania do zapłaty?
Dajcie znać jak macie jakieś doświadczenia w temacie.
PS: Wniosek o zabezpieczenie pozwu vs Presco przez ich lokalizację w Luxemburgu, oczywiście Sad u mnie odrzucił i nie było sensu chcieć uzasadnienia bo raczej wiadomo jakie by było, ale póki co jeszcze sobie nie odpuścili, więc może złapią przynętę, bo nie brałem żadnego adwokata
