Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. III

  • Autor wątku Autor wątku sara105
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
dorota 2 napisał:
W 2013r przyszło pismo z PRESCO że mam dług w tym banku , jakieś niby odsetki w kwocie 350 euro (kredyt był w walucie obcej).Kontaktowałam się z bankiem ale oni nie maja żadnych dokumentów , że wszystko zostalo , ja zreszta też .Więc cóż zaczęlam spłacać ten niby dług w kwocie 100pln wiecej nie mogłam . Ale dla firmy to mało , złożyli sprawę do sadu próbowałam z nimi rozmawiać ale oni chcieli raty w wysokości 450 pln i jeszcze żeby im wpłacić 1500 pln od razu
nieeeezły kantor mają... a swoją drogą to co możesz robić? beczeć i płacić a przede wszystkim wyciągnać wnioski na przyszłość! chyba wiesz jakie, czy jeszcze nie?
 
Dzisiaj zadzwoniłem do sądu i okazało się, ze pismo od Presco w sprawie umorzenia postępowania, wpłynęło po rozprawie, a więc za późno i pani w sekretariacie powiedziała mi, że nie ma potrzeby wysyłać żadnego pisma, dla świętego spokoju wysłałem jednak pismo, że nie zgadzam się na umorzenie.
Dziękuję wszystkim za pomoc!
 
Moja sprawa pojawia się tutaj.
Słucham waszych rad i brnę do przodu sam… Bardzo dziękuje za pomoc zwłaszcza rafal_26.

Wróćmy do sprawy… bo jestem w miejscu, gdzie chyba łatwo popełnić błąd.
Jestem na takim etapie:
Sąd przysłał postanowienie o umorzeniu postępowania. W uzasadnieniu pisząc: "Powód, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika *:) wniósł pozew przeciwko (mnie) o zapłatę. Pismem procesowym z dnia (…) pełnomocnik powoda cofnął pozew bez zrzeczenia się roszczenia i wniósł o umorzenie postępowania. (Potem interpretacja sądu) i: "Mając powyższe na uwadze Sąd na podstawie art 355 par. 1 k.p.c. orzekł jak w postanowieniu".

To ta prosta cześć.
A teraz bagno. O całej sprawie dowiedziałem się dzięki temu, ze znalazł mnie komornik mający nakaz. Komornika spłaciłem, ze względów praktycznych nie mogłem sobie wtedy pozwolić na bycie dłużnikiem i zajęcie pensji. Starałem się o kredyt hipoteczny. W zębach zaniosłem więc kasę komornikowi 8500. (2200 kwota, 3900 odsetki, 640 proces, 300 egzekucja, 540 opłaty egzekucyjne, 60 wydatki gotówkowe) Mam potwierdzenie zapłaty z banku, pismo komornika o zaspokojeniu roszczenia.
Równocześnie z tym ruchem rozpocząłem bitwę z pozwem Presco.
Udowodniłem, że nie można mi było skutecznie doręczyć powiadomienia i nakazu. Sąd uznał moje argumenty, dostarczył mi nakaz. Napisałem odwołanie i powołałem sie na przedawnienie. Sąd przysłał mi zawiadomienie o terminie rozprawy. (pismo z dnia 5 marca 2014). A teraz na tydzień przed terminem dostałem drugie pismo (data 7 marca 2014) o umorzeniu na podstawie pisma procesowego z dnia 30 grudnia 2013.

FAKTY:
Zaspokojone roszczenia komorniczego do nakazu zapłaty w 19 kwietnia 2010 r (data przelewu do komornika)
Wycofany pozew w sprawie gdzie wydano nakaz zapłaty 7 marca 2014 r

Pytania:
1. Mając postanowienie o umorzeniu czy nie płynie mi jakiś termin w którym mógłbym się domagać zwrotu kosztów w tym zapłaconej komornikowi kwoty. (W wątkach znalazłem coś takiego i chyba to ma do mnie zastosowanie - Art. 203 KPC, par. 3. rafal_26 chyba popadł w czarną rozpacz jak go o ten przepis zapytałem)
2. Jak teraz powinienem postąpić aby odzyskać wyłudzone przez Powoda pieniądze. (Wyłudzone - tak to obecnie traktuje).
Nie chce popełnić błędu aby nie zabagnić tego jeszcze bardziej.
3. Od 2010 roku Presco obraca sobie moimi pieniędzmi 2200+3900 powiększając zysk swojej spółki.
Może chce ktoś im dowalić? Nie oczekuje, że zobaczę w całości te pieniądze.

4 Jak od nich to odebrać?

5 Czytam też coś o rejonizacji sądów. Wszystko toczy się przed Warszawa Praga Północ I Cywilny. Tam byłem zameldowany. Obecnie mieszkam w innym województwie.

Pozdrawiam
Paweł.
 
Ostatnia edycja:
Nie popadałem w czarną rozpaczz powodu przepisu, tylko z tego powodu, że nie chce Ci się czytać wątku i oczekujes indywidualnej porady. Po taką możesz się udać do prawnika w realu, o ile w ogóle znajdziesz kumającego temat, to zapłacisz za to.

Chyba jednak warto czytać.

Zresztą Ci napisałem, że cofnięcie i koszty dotyczą postępowania przed sądem i wyjaśniłem Ci, że nie chodzi o koszty komornika.

Koszty komornika trzeba zaskarżyć, trzeba było we właściwym czasie zaskarżyć.

Żądanie zwrotu wysyłasz do wierzyciela, jak nie zwróci, pozostaje droga sądowa. Pozwać możesz przed każdy sąd w Polsce, ew. wierzyciel ma prawo do żądania stwierdzenia niewłaściwości danego sądu.
 
Rafal_26
ja czytam, czytam...
no i widzisz, komornika trzeba było... ( czyli teraz musztarda.... ?) Nie wydaje mi się abym zrozumiał watek komorniczy wcześniej. Chyba nic sobie nie wyjaśnialiśmy. (nie żebym miał pretensje czy coś..)
To ja sobie pokopie jeszcze w tych 400 stronach. Mam nadzieje, że jest tam jakis draft wezwania, albo user który przetrenował ten sam problem co ja.

I tak mi przyszło na myśl.. skoro jest to forum, i człowiek próbuje to zrozumieć to znaczy, że chyba nie chce adwokata. a nawet jak chce, to chyba i tak ma prawo zrozumieć co sie dzieje lub wydarzy.

Moge iść do kolegi co ma firme windykującą odpalić procent... ale chciałbym miec satysfakcje, że potrafiłem zrobić to sam.
No sam, czyli z waszą pomocą.
 
Ostatnia edycja:
a, i pewnie musze ustalić jaki jest adres wierzyciela? Bo chyba nie wysyłam tego do pełnomocnika? Wczoraj czytałem sobie posty o tych adresach i w połowie tej lektury straciłem wątek...
Czy jakiś moderator mógłby usuwać posty nie wnoszące nic do sprawy (tak jak ten mój) Bo czesto zaczyna sie od rzeczowej dyskusji a kończy na pyskówkach lub przepychankach i udowandnianiu swoich racji. A taki biedny żuczek jak ja czyta to i czyta i nie rozumie.
 
kolega marian wszystkim dawał swoje wypociny, podobnie jak Ty nie jest praktykiem, a jakoś umie sobie poradzić wszystko i wszystko znalazł i zrobił.

Pomoc na forum, wg mnie, polega na wskazaniu drogi, a nie napisaniu pism. Na tym moja rola się kończy.
 
To prawda, wskazówek jest naprawdę bardzo dużo i tyle samo rzeczowych porad, które w moim przypadku skutkowały oddaleniem nakazu zapłaty i zaoszczędzenie tym samym ponad 1000PLN, za co wszystkim, którzy pomogli swoimi podpowiedziami serdecznie dziękuję.
 
czocher napisał:
W zębach zaniosłem więc kasę komornikowi 8500. (2200 kwota, 3900 odsetki, 640 proces, 300 egzekucja, 540 opłaty egzekucyjne, 60 wydatki gotówkowe) Mam potwierdzenie zapłaty z banku, pismo komornika o zaspokojeniu roszczenia.
i te 8500 plus odsetki od dnia następnego po dniu wpłaty (przy pozwie możesz dokonać kapitalizacji, to będą później odsetki od odsetek jeszcze dodatkowo) wołasz od presco. piszesz wezwanie do zapłaty, dajesz 7 czy 14 dni na przelew i czekasz.

a teraz pierwsza zagadka - presco luxembourg? hmmm jeśli tak to myslę żebyś wysłał na adres tego pełnomocnika, który ci sprawę zrobił. wyślij i zobaczysz reakcję.
 
Witam serdecznie:)
jak napisać pismo w sprawie ugody do firmy windykacyjnej (GetBack). Jakich użyć argumentów żeby pismo brzmiało profesjonalnie?
Mój dług w getin banku został sprzedany do get back. Powiadomienie o tym fakcie otrzymałam w jednej kopercie pismo od banku i z firmy windykacyjnej po przeszukaniu internetu wiem,że właścicielem obu tych instytucji jest jedna osoba,ale czy tak bank powinien mnie poinformować o sprzedaży mojego długu?
Dziwi mnie fakt sprzedaży,ponieważ w rozmowie z panem z działu windykacji w banku dogadałam się (niestety teraz już wiem nic słownie powinnam mieć to na piśmie) i spłacałam w ustalonej kwocie rzetelnie mój dług. I tu nagle dostaje pismo i mało tego dług miałam natychmiast spłacić do dnia 31.03 , a pismo otrzymałam wczoraj dzwonie ,a bardzo nie miły pan twierdzi ,że sprawa trafiła do e-sądu i dług wzrósł już o 2000zł!!!! Co powinnam teraz zrobić waszym zdaniem? mogę spłacać nadal w takiej kwocie jak do banku,ale ten okropnie niemiły pan nie chciał ze mną rozmawiać tylko jak robocik proszę spłacić całość zadłużenia!!!!Masakra!!!!!!!!!!!!
 
na razie to dług nie wzrósł. co najwyżej jakby był nakaz prawomocny, to będą koszty
 
marian.pazdzioch napisał:
...przy pozwie możesz dokonać kapitalizacji, to będą później odsetki od odsetek jeszcze dodatkowo ....

Marian... Miód na moją zbolałą duszę. Rozwiń myśl :):)

marian.pazdzioch napisał:
a teraz pierwsza zagadka - presco luxembourg? hmmm jeśli tak to myslę żebyś wysłał na adres tego pełnomocnika, który ci sprawę zrobił. wyślij i zobaczysz reakcję.

No, tu sobie przemyślałem, ponieważ sprawa prowadzona jest przez pełnomocnika to do niego skieruje wezwanie.
Właśnie brałem się za pisanie gdy przeczytałem o tych odsetkach .. Miliony monet mi sie pojawiły przed oczami :)
i nie wiem jak to opisać.
Czy poprostu - wzywam do zapłaty kwoty XXXX (całość komornicza i niech sobie szukają)
Czy YYYY już pomniejszona o koszty komornicze czyli to co wyliczył komornik jako zaspokojenie roszczenia (załączyć papierologię).
Czy od razu wskazać im tam że bedę domagał się odsetek od wskazanych kwot i pokazać im drogę, na którą się powołam
- mysle o zapisie, że dokonali wyłudznia. Korzystali z kwoty aby prowadzić działalność i osagać korzyści. Ponieważ trudne pozostanie wyliczenie takiej "korzyści" domagam sie jedynie odsetek liczonych od dnia - zakończenie postępowanie komorniczego (data pisma jako wyznacznik)

Co wy na to?
Wiem zaraz będzie poczytaj... no wiem cos czytałem o kapitalizacji i odsetkach ... ale "ni w ząb". Jak coś poprosze na priv
 
Ostatnia edycja:
po pierwsze żadasz wszystkiego, co straciłeś - czyli kwoty przekazane do presco plus koszty jakie ci potrącono. czyli te 8500 jak wyliczyłeś.
zaniosłeś dajmy na to 2 stycznia 2013, od 3 stycznia 2013 naliczasz odsetki ustawowe.

co do kapitalizacji odsetek to przykład prosty:
wpłaciłeś 10 tys, od 3 stycznia 2013 naliczasz odsetki (13% rocznie). 2 stycznia 2014 dług wynosi 10 tys + 1300 odsetki. i odsetki liczysz od 10 tys.
natomiast dokonując kapitalizacji 2 stycznia 2014, od 3 stycznia naliczasz odsetki już od 11.300 zł. będzie ich ciut więcej, prawda? nie sakiewka pełna monet, ale zawsze coś
 
Marian... uwielbiam Twój tok rozumowania.
To sie jeszcze spytam o jedno:
wpłata nastapiła kwiecień 2010
moje pierwsze kroki w sprawie sądowej też 2010
potem sad milczał do 2013
a teraz nabrało to rozpędu i kwiecień 2014 sąd umarza ze wzgledu na cofniecie pozwu.
Marian, czy tu nie ma jakiegoś przedawnienia z mojej strony, że nie mogę się ubiegać o zwrot? Sprawa się ciągneła pełne 4 lata pomiędzy moja wpłatą do komornika (18 kwiecień 2010), a umorzeniem (3 kwiecień 2014).
 
Trochę w tych wspaniałych rozważaniach zapominacie o prawie...
 
oho... Mamy rafal_26 - online(!) - a to nam kolega zrobił Lany Poniedziałek (w środę)
Wnioskuje, że mogę zacytować słynny tekst: "no i wylądował..." - w stosunku do prowadzonych dywagacji.

rafal_26 - Domyślam się, że sugerujesz iż naliczanie czegokolwiek mogę rozpoczać od dnia doręczenia wezwania do zapłaty - ? Tak wywnioskowałem z Twoich uwag.
Pewnie to wszystko jest bardziej skomplikowane... (gdzie mam kopać - podrzuć nick kogo, kto juz to testował)
 
Ostatnia edycja:
czocher napisał:
Marian, czy tu nie ma jakiegoś przedawnienia z mojej strony, że nie mogę się ubiegać o zwrot?
po pierwsze jesteś konsumentem, nie przedsiębiorcą - więc okres przedawnenia dla ciebie to 10 lat. po drugie ten okres nie biegnie kiedy sprawa toczy się przed sądem (to nie prawo karne)
czocher napisał:
moje pierwsze kroki w sprawie sądowej też 2010
potem sad milczał do 2013
a teraz nabrało to rozpędu i kwiecień 2014 sąd umarza ze wzgledu na cofniecie pozwu.
a co się działo w okresie 2010-2013?
czocher napisał:
pomiędzy moja wpłatą do komornika (18 kwiecień 2010), a umorzeniem (3 kwiecień 2014).
odsetki naliczasz od 19 kwietnia 2010. najlepiej na kalkulatorze
Kalkulator odsetek ustawowych - kalkulatory.gofin.pl
 
marian.pazdzioch napisał:
natomiast dokonując kapitalizacji 2 stycznia 2014, od 3 stycznia naliczasz odsetki już od 11.300 zł. będzie ich ciut więcej, prawda?
Marianku popraw się. Odsetki od odsetek (skapitalizowanych) można naliczać jedynie od dnia wniesienia pozwu.
czocher napisał:
- mysle o zapisie, że dokonali wyłudznia.
Jeśli jest Ci coś wiadomo o popełnieniu przez kogoś przestępstwa wyłudzenia (art. 286 kk), to zawiadom o tym prokuraturę. A w tej sprawie nie rób z siebie idioty, bo po co?
 
Marian..
Co się działo miedzy 2010 a 2013.... a no nic.
Złożyłem w kwietniu 2010 sprzeciw z dowodami (nie możliwe dostarczenie nakazu). W 2013 sąd zarządał jeszcze jednego dokumentu. Dosłałem.
2014 sąd uznaje tłumaczenia - cofa klauzule wykonalności i dostacza mi nakaz z odpisem pozwu. 2014 Składam sprzeciw i wniosek o oddalenie z powodu przedawnienia. 2014 informacja o rozprawie. 2014 wycofanie pozwu.
Domyslam sie że niezle im to umotywowałem.
 
Ok skoro dług nie wzrósł to może napisać jakąś prośbę o rozłożenie tego na raty tylko nie jestem pewna czy wyjaśnienie im mojej sytuacji finansowej im wystarczy ten człowiek, z którym wczoraj rozmawiałam był bardzo nieprzyjemny i mam wrażenie,iż próbował mnie nastraszyć mówiąc o tym e-sądzie.........
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra