Robilee napisał:
Tylko po co? Myślisz, że windykatorzy nabierają się na takie kombinacje dłużników?
A myślisz, że taka hiena windykacyjna to jakąś nadzwyczajną inteligencją się odznacza? Oczywiście że nie i w moim przypadku z Presco oczywiście jak mnie spamowali tymi swoimi papierkami, to okazało się że się świetnie w kominku się palą, więc trochu teraz brakuje tej makulatury od tych wind

Jeszcze tylko Intrum mi od czasu do czasu coś podsyła, ale rzadko-pewnie czekają aż większe odsetki urosną zanim do e-sądu to skierują i wtedy dezorientujący spam jednocześnie zaczną przysyłać
W sytuacji kiedy jest możliwość pojawić się znienacka w sadzie na rozprawie, moim skromnym zdaniem lepiej jest w sprzeciwie za dużo mądrych rzeczy nie pisać, żeby im dać nadzieję na zasądzenie tego sobie, więc jak zbyt dobrze to wygląda to mogą się zniechęcić i coś podejrzewać.
Dlatego w przypadku Presco mój sprzeciw do e-sądu od nakazu zapłaty to było jedno zdanie byle jak napisane byle tylko skutecznie został przyjety i sprawę skierowano do mojego rewiru.
Oczywiście nie pisałem odpowiedzi na pozew, poczekałem spokojnie aż skompletują dokumenty i sad wyznaczy rozprawę.
W między czasie tylko bezsensowny wniosek złożyłem o... zabezpieczenie pozwu i wpłacenie kaucji przez Presco, który oczywiście jak należało się spodziewać musiał zostać odrzucony, bo siedziba Presco jest na terenie UE i takie uzasadnienie nie mogło być wystarczające, no ale zawsze warto ich trochu zdezorientować zanim się im dowali na rozprawie konkretne paragrafy, na której oczywiście żaden prawiczek Presco się nie pojawił, bo przecież musiał przygotowywać następny spam innym
Na rozprawę przyszedłem uzbrojony w nagrywarkę oczywiście, bo sady czesto bzdury do protokołu wpisują, albo się im nie chce, no i przniosłem przygotowany do odczytania i wręczenia sędziemu dokument, gdyby utrudniał mi dojście do głosu przed zamknieciem rozprawy z treścią podobną do odpowiedzi na pozew, żeby coś nie umkneło "przypadkiem".
No i tym sposobem Presco jest teraz moim dłużnikiem i się właśnie zastanawiamy ze znajomym do czego skierować egzekucję-może zając im zwrot podatku VATw US, bo przecież pewnie wożą się firmowymi furami i koszty im ostatnio wzrosły z prowadzenia spraw, no ale na waciki może im jeszcze zostaje i jakieś kieszonkowe dla ich prawiczków, więc zajęcie rachunku gdzie robią wypłaty to też chyba niezły pomysł?
Tylko z komornika z EU muszę korzystać, czy wystarczy jak miejscowy przejedzie się do ich nowej pięknej siedziby w Pile z której spamują całą Polskę jak nie będą się spieszyć z zapłatą?
