Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. III

  • Autor wątku Autor wątku sara105
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
wiewioora229 napisał:
Wysłaliśmy wniosek o przywrócenie terminu ze względu na inne miejsce zamieszkania niz zameldowania.Dołączyliśmy oświadczenia sąsiadów,że mąż nie zamieszkuje pod wskazanym adresem juz od 3 lat.(mieszka i pracuje za granicą).Wniosek został odrzucony.
nic nie trzeba przywracać terminu, bowiem termin nie zaczął biec... ale to tak na marginesie.
generalnie to e-sąd postąpił prawidlowo, bowiem należało uprawdopodobnić zagraniczny (INNY od awizowanego) adres zameldowania, a nie wciągać w to sąsiadów... mój kolega wysyłał sprzeciw w identycznej sytuacji z zagranicy, dołączył umowę najmu i rachunek za prąd bez jakiegokolwiek tłumaczenia i wszystko było ok, sprzeciw przyjęty
 
marianie:

Kolejna prośba nie przeszkadzaj. Co ma Twój wpis pomocnego, NIC, więc nie klep postów bez sensu.
 
Witam szanownych,

Chciałbym się pochwalić, że właśnie wygrałem z Kredyt Inkaso. Krótko, dług z TPSA z 2005 roku (o którym nic nie wiedziałem i nie uznałem). KI dorwało mnie w 2010 roku poprzez komornika (od 2004 roku nie byłem zameldowany pod adresem świadczenie usługi tpsa), sąd w Zamościu wydał wyrok w 2008 roku (o czym również nie wiedziałem). Złożyłem sprzeciw, sąd odrzucił z uwagi na niedochowanie terminu na złożenie w/w. Odwołałem się wskazując na fakt zmiany adresu zamieszkania i brak skutecznego doręczenia postanowienia (odwołanie przeleżało w sądzie kilka lat bo o nim "zapomniano"). Sąd w końcu je uznał (po tym jak się odnalazło na moje pisemne zapytanie co się dzieje w sprawie) w 2013 roku. Komornik zawiesił postępowanie egzekucyjne do czasu rozstrzygnięcia sprzeciwu. Odbyły się dwie rozprawy, na które pofatygowałem się osobiście z W-wy do Zamościa. Wnioskowałem o zwrot kosztów podróży. Trwało to jakieś 4 miesiące (teraz będzie 5). Na żadnej rozprawie nie pojawił się pełnomocnik KI, chociaż w odpowiedzi na mój sprzeciw wysłał wniosek o oddalenie go. Koniec końców, poza moimi zarzutami - nie uznania długu, braku skutecznego informowania o nim, oraz przedawnienia, wnioskowałem jeszcze za oddaleniem pozwu z uwagi na brak dostarczenia przez powoda dowodu w postaci faktury lub noty odsetkowej. Powód zobowiązał się go dostarczyć, ale mimo wyznaczenia dodatkowego terminu nie uczynił tego. Sąd na kończącym posiedzeniu oddalił pozew w całości, przyznał mi koszty dojazdu (tyle dowiedziałem się przez telefon).

Teraz pytanie techniczne. Po 21 dniach (jeśli nie będzie apelacji, a wątpię) wyrok będzie prawomocny. Zamierzam złożyć wniosek o wydaniu tytułu wykonawczego (płatny 6 zł, tak mi powiedziała pani z sekretariatu, ale czy na pewno? a może po prostu uzasadnienie wyroku?), następnie napisać do komornika o umorzenie postępowania i obciążenie kosztami egzekucji Kredyt Inkaso. Czy o czymś jeszcze powienienem pamiętać? KI powinno zwrócić mi zajęte wcześniej kwoty, ale czy mam napisać do nich czy zwrócić się o to do komornika? Na co jeszcze zwrócić uwagę? Czy poza apelacją KI może zastosować jakieś brudne sztuczki by uniknąć zwrotu wyegzekwowanych kwot?

Pozdrawiam,
 
Ostatnia edycja:
odpis wyroku - ślesz wniosek do komornika o umorzenie post. egz. w trybie art. 825 pkt 2 kpc i obciażenie kosztami wierzyciela. jak najszybciej.
jak masz prawomocny wyrok to ja bym nie czekał tylko od razu do komornika żeby koszty od nich ściągnął. brudne sztuczki? zwykłe sztuczki by uniknąć egzekucji hehe ale raczej nie dadzą rady

i gratulacje! :)
 
marian.pazdzioch napisał:
odpis wyroku - ślesz wniosek do komornika o umorzenie post. egz. w trybie art. 825 pkt 2 kpc i obciażenie kosztami wierzyciela. jak najszybciej.
jak masz prawomocny wyrok to ja bym nie czekał tylko od razu do komornika żeby koszty od nich ściągnął. brudne sztuczki? zwykłe sztuczki by uniknąć egzekucji hehe ale raczej nie dadzą rady

i gratulacje! :)

Dziękuję :) Dziękuje również użytkownikom forum, przez lata korzystałem z zawartych tutaj informacji i jak widać było warto. Także :ok: i życzę innym samozaparcia w dochodzeniu swoich praw. Warto.

Właśnie nie mam wyroku, bo dopiero było postanowienie (na które sąd mnie już celowo nie fatygował) kończące sprawę i po prostu jego treść przeczytano mi telefonicznie (sekretariat). Teraz, jak rozumiem będzie prawomocny po 21 dniach jeśli nie będzie odwołania, wtedy dopiero mogę prosić o odpis. Czy nie? W sumie samo pismo wyślę wcześniej i jak się uprawomocni to odrazu mi wyślą.
 
Widać nasz aktywność ma sens.

Obecnie userzy nie piszą już postów "wygrałem z SĄDEM", tylko z wierzycielem.

Koniecznie wystąp o uzasadnienie, jest to bardzo ważny dokument.
 
Witaj rafal 26.
Ponad rok temu, dokładnie w styczniu EPU przyjęło sprzeciw i unieważniło nakaz zapłaty oraz klauzulę wykonalności. Sprawa została przekazana do Sądu właściwgo.
Minęło 14 miesięcy i cisza.
Ile czasu się czeka na sprawę z Twojego doświadczenia? Długo to jeszcze może potrwać?
 
ART36 napisał:
Ile czasu się czeka na sprawę
Przeważnie kilka miesięcy albo i więcej. Zależy gdzie.
Dla pewności można zadzwonić do sądu i zapytać.
 
Bedek napisał:
Przeważnie kilka miesięcy albo i więcej.

U mnie to już trwa ponad rok. Chyba faktycznie trzeba będzie zadzwonić do SR i zapytać - może dzieje się coś o czym nie wiem i potem znów będzie odkręcanie wszystkiego i strata kolejnych miesięcy.
Pytanie - czy dzwoniąc do SR w swojej miejscowości, jeśli sprawa nie została tu przekazana tylko np. do innego Sądu ( w EPU sprecyzowane jest że przekazano do Sadu właściwego ) udzielą mi info gdzie trafiła sprawa i co się dzieje w tym temacie?
 
W sprawie może się wiele dziać:
1. ktoś gdzieś popełnił błąd i sprawa nie została fizycznie przekazana do sądu właściwego; zdarzało się to w praktyce;
2. jakieś problemy ze skutecznością obiegu korespondencji itp.

Zadzwoń do swojego sądu, to udzielą Ci informacji, ew. udaj się tam osobiście. Możesz też próbować zadzwonić do esądu, a tam będzie również wiadomo, czy jakiś sąd zwrócił się o zbiór dokumentów, czy też. ew. coś innego się dzieje.

Jednak pierwszy tel. to do swojego sądu.
 
Witam ponownie. Stawiłem się na rozprawie, sąd przychylił się do mojego zarzutu przedawnienia. Wczoraj dostałem takie oto pismo z sądu:




Co z tym fantem zrobić? Czy to oznacza koniec sprawy, czy jeszcze muszę coś pisać, bo za bardzo nie orientuję się w tym języku :confused:
 
Masz prawo nie wyrazić zgody i radzę z tego prawa skorzystać.

Musisz napisać do sądu, że nie zgadzasz się na cofnięcie pozwu.
 
Możesz wytłumaczyć dlaczego? Jakich argumentów mam użyć?
 
metyoo napisał:
Możesz wytłumaczyć dlaczego? Jakich argumentów mam użyć?


Jak się nie zgodzisz (i lepiej to zrób) to w sprawie zapadnie wyrok (dla Ciebie korzystne przedawnienie).
Jak się zgodzisz na wycofanie pozwu, to Presco znowu kiedyś złoży pozew, licząc, że przegapisz termin na sprzeciw.

Więc lepiej teraz doprowadzić sprawę do końca.

Co do pisma, to wystarczy tylko, że nie zgadzasz się na cofnięcie pozwu i podtrzymujesz swoje wnioski ze sprzeciwu.
 
Jeszcze zapytam, ponieważ w piśmie z sądu akta mają inną sygnaturę, niż sygnatura sprawy. Której z nich użyć w odpowiedzi na pismo sądowe? To, które jest wymienione w tym piśmie, czy sygnaturę sprawy?

Napisałem coś takiego:
"W odpowiedzi na pismo z dnia 19 marca 2014, nie wyrażam zgody na umorzenie sprawy.
Jednocześnie podtrzymuję zarzut przedawnienia."

Wystarczy?
 
Ostatnia edycja:
witam
jestem pierwszy raz na takim forum i prosiłabym o poradę

W 2000r zaciągnęłam kredyt w jednym z banków , spłacałam go regularnie aż do momentu kiedy straciłam pracę w 2002r . Przez jakiś czas nic nie spłacałam a potem wpłaciłam cała należność na raz . Uważałam sprawę za zamknięta . W 2013r przyszło pismo z PRESCO że mam dług w tym banku , jakieś niby odsetki w kwocie 350 euro (kredyt był w walucie obcej).Kontaktowałam się z bankiem ale oni nie maja żadnych dokumentów , że wszystko zostalo , ja zreszta też .Więc cóż zaczęlam spłacać ten niby dług w kwocie 100pln wiecej nie mogłam . Ale dla firmy to mało , złożyli sprawę do sadu próbowałam z nimi rozmawiać ale oni chcieli raty w wysokości 450 pln i jeszcze żeby im wpłacić 1500 pln od razu .Niestety nie mam takich pieniędzy . Dziś dostałam pismo od komornika o wszczęci egzekucj . Co mam robić bo już sama nie wiem .Dodam że koleżanka mi powiedziała że ta sprawa to wogóle była przedawniona . Dodam też że dla mnie to cały ten kredyt spłaciłam ale niestety nie mogę udowodnić .
Bardzo proszę o jakąś poradę
 
metyoo napisał:
W odpowiedzi na pismo z dnia 19 marca 2014, nie wyrażam zgody na umorzenie sprawy.
To wystarczy. Jeśli chcesz bardziej prawidłowo, to "umorzenie postępowania w niniejszej sprawie", a nie "umorzenie sprawy". Tak, czy inaczej, sąd zrozumie.
 
tak zakończona
nie wiem dlaczego chyba po prostu nie wiedzialam ze takie sprawy się przedawniaja
nie miałam żadnych dokumentów żeby udowodnic swoja racje i najzwyczjniej się przestraszyłam
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra