Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. III

  • Autor wątku Autor wątku sara105
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Banrifli napisał:
nie znam wierzyciela ani roszczenia; nigdy nie zawierałem żadnych zobowiązań, umów itp z wierzycielem.
Przecież wiesz, że wierzyciel kupił wierzytelność, to dlaczego chcesz robić z siebie takiego idiotę? Myślisz, że sądy lubią błaznowanie?
 
Dzięki takim osobom jak Ty, uniknę błaznowania ;]
Dzięki za radę.
 
Jeżeli nie wskazałeś merytorycznego uzasadnienia w sprzeciwie, nie odniosłeś się do twierdzeń powoda (nie trzeba w sprzeciwie do e-sądu) i nie zostałeś wczesniej wezwany do uzupełnienia sprzeciwu w sądzie rejonowym, to albo pisz o to przesunięcie sprawy, albo napisz pismo procesowe gdzie wypunktujesz i uzasadnisz merytorycznie swoje kontrtwierdzenia i argumenty. Żona może być twoim pełnomocnikiem - Art. 87 § 1 kpc
 
marian.pazdzioch napisał:
pisz o to przesunięcie sprawy, albo napisz pismo procesowe gdzie wypunktujesz i uzasadnisz merytorycznie swoje kontrtwierdzenia i argumenty.

Jakie to ma być pismo procesowe, jest jakiś wzór, formularz ??
 
Oznaczasz miejscowośc, date, sąd, powoda, pozwanego, sygn akt (ewentualnie wps), tytułujesz jako pismo procesowe strony pozwanej, zaczynasz np. odnosząc się to twierdzeń strony powodowej zawartych w... strona pozwana zaprzecza itd.
 
Witam...jestem zrozpaczona...
Dzwonili do mojego ojca z firmy ultimo w sprawie długu mojej mamy (o którym nic nie wiedziałam) która nie żyje od ponad roku...i chcą akt zgonu...jeżeli go dostaną to będą żądać spłaty długu...ale kto ma to spłacać...dodam że spadek był już przeprowadzony na trzy osoby (ojciec siostra ja), przyjęłam, spadek ale oddałam go w darowiźnie ojcu...co mam robić? będę musieć to spłacać?
Proszę bardzo o szybką odpowiedź...

Postanowiłam również napisać na tym wątku bo widzę że tutaj duży "ruch"
 
Robilee napisał:
Spadkobiercy.Nie pisz głupot. W darowiźnie przekazałaś nie spadek, tylko jakieś składniki majątkowe, które otrzymałaś w spadku.

No tak. Przepraszam że źle się wyraziłam...
 
Moim zdaniem należy ich wysłać na drzewo i więcej nie informować o czymkolwiek.

Jeśli wystąpią do sądu i przyjdzie z sądu nakaz zapłaty, to do sądu wyślecie akt zgonu z informacją, że mama nie żyje.

To oni mają ustalić te informacje, a nie Wy im podawać na tacy.

Poza tym, pewnie roszczenie ulegnie do tego czasu przedawnieniu. Lub już uległo.
 
Witam,
Przychodzę z prośbą o pomoc.
Mianowicie w roku 2012 mąż kupił samochód (kwiecień) a sprzedał go bodajże we wrześniu tego samego roku. Niedawno przyszło pismo od PRESCO, z wezwaniem do zapłaty. Okazało się, że nie było płacone ubezpieczenie JUŻ po sprzedaży auta, czyli przez nabywcę okres od 27.10.2012 do 26.10.2013 - kwota 1463 zł. Pismo przyszło do nas. Mamy umowę kupna-sprzedaży z danymi kupującego, z datą. Ich to nie obchodzi. My mamy za to zapłacić jako karę, bo nie zgłoszono sprzedaży samochodu.
Nie znam się, ale nigdy nie zgłaszaliśmy sprzedaży auta i nie było żadnych problemów, a tu wypływa sprawa z 2012 roku
Proszę mi powiedzieć, czy z pokorą mam wyłożyć takie pieniądze, dlatego że nabywca nie płacił ubezpieczenia? Nie przerejestrował samochodu? Mąż dzwonił wczoraj do Presco, to jeszcze postraszyli odsetkami, odmawiają rozłożenia na raty, straszą sądem.
Przecież taka kwota nie leży na ulicy!
Pomocy!
 
Dlatego należło zgłosić sprzedaż.

Można ryzykować z presco, bo często nie mają dowodów w sądzie, czyli dokumentów, o czym pisał chyba ze 200 razy kolega marian.
 
hope01 napisał:
Mamy umowę kupna-sprzedaży z danymi kupującego, z datą. Ich to nie obchodzi.
Taką umowę można sobie kupić w każdym sklepie z umowami - jak mawia Władimir Władimirowicz Putin :)
Waszym psim obowiązkiem było zgłosić sprzedaż auta w wydziale komunikacji. Po pierwsze dlatego że tak przewiduje prawo, po drugie - dla własnego dobra. A nabywca chociaż przerejestrował samochód?
 
marianie, tu nie chodzi tylko o WK, tu chodzi o fakt nie zgłoszenia ubepieczycielowi.
 
Wiem, ale jeśli było zgłoszenie w wydziale komunikacji, to się obroni bez problemu.
 
Witam, chciałbym opisać moje potyczki (prawie zakończone ze skutkiem dla mnie negatywnym) z bezprawiem w presco.

Wraz z bratem byłem współwłaścicielem samochodu opel astra, dodatkowo brat miał samochód vw golf, gdzie właścicielami był on i mama. Dnia 31.12.2011roku zmarła mama, tydzień później czyli 05.01.2012roku zmarł brat. Dnia 27.05.2012 za pomocą akt dziedziczenia sporządzonego u notariusza oba samochody przeszły na mnie i na tatę. Z racji, że tata ma 60lat ubezpieczyciel wybrał mnie jako dłużnika, gdyż jestem młodszy i można ode mnie "więcej wyciągnąć". W dniach 19.06.2012 r. i 20.06.2012 r. sprzedałem samochody (Opel Astra I i Volkswagen Golf III ). Oba auta w dniu sprzedaży posiadały aktualne ubezpieczenie OC w firmie MTU Moje Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. W umowie kupna/sprzedaży samochodów jest zawarta informacja, że wszelkie należności wynikające z kupna samochodu spoczywa na kupującym w tym ubezpieczenie OC (dodam, że pierwsza rata ubezpieczenia była opłacona i ważna do dnia 23.06.2012 oraz 05.07.2012 tzn. że w chwili sprzedaży auta były ubezpieczone).

Początkowo firma MTU domagała się spłaty długu przez mojego zmarłego brata. Po przedstawieniu aktu zgonu firma umorzyła należność. Następnie ten owy dług brata przeszedł na mnie, lecz o tym fakcie zostałem dopiero poinformowany przez Presco tj. o zawarciu nowej umowy OC dla mojej osoby. Dnia 29.10.2012 roku otrzymałem blankiet potwierdzający zawartą umowę z moimi danymi osobowymi, mimo że od dawna nie byłem posiadaczem tych samochodów. Zignorowałem ten fakt, ponieważ byłem pewien, że sprawa nie dotyczy mnie lecz zmarłego brata. Obecnie po skontaktowaniu się z nowymi nabywcami aut dowidziałem się, że umowy oc zostały zawarte z nowymi ubezpieczycielami, a stare umowy zostały rozwiązane przez kupujących. Presco do lutego 2014 naliczyło należność główną ~2800zł + odsetki ~400zł, natychmiast poprosiłem listownie o wyjaśnienie sprawy. Dnia 14.07.2014 roku otrzymałem list (po 5 miesiącach "rozpatrywania"), że zgłoszona reklamacja została uznana za bezzasadną, niczym tego nie argumentując, dodatkowo presco nie zawiesiło sprawy, przez co odsetki nadal rosły i już wynosiły ~600zł. Wpłaty dokonane przez brata tj. ~500zł są cały czas pomijane i ubezpieczyciel ani presco się do nich nieodnoszą. Następnie napisaliśmy pismo w którym prosiłem o szczegółowe wyliczenia za OC które wysłałem do presco i mtu. Potem sprawa nabrała toku. Presco zaczęło przysyłać 3 pisma w ciągu tygodnia. W odpowiedzi na moją prośbę o przedstawienie dokładnej kalkulacji całej kwoty z uwzględnieniem zniżek itp presco odjęło kwotę ~1000zł od raty za astrę. Odsetki wynosiły ~600zł a w ostatnim piśmie ~400zł, więc kwoty do zapłaty w presco są ruchome jak flaga na wietrze z każda minutą. Sprawa nabrała bardzo dużego tempa ze strony presco. Dostałem pismo, że jeśli nie zapłacę do 05.09.2014 to wpiszą mnie na listę bik. Następni dostałem pismo UWAGA z dnia 29.08.2014 z datą płatności j.w. i jeśli znów nie będzie wpłaty to ich kancelaria może skierować sprawę do sądu i jeszcze będą jakieś dodatkowe postępowania. Napisałem znów pismo aby wzięli pod uwagę też to że mój tata też jest spadkobiercą w wyniku czego proszę o kalkukację ubezpieczenia na nas obu. Pismo wysłane z początkiem września do MTU oraz presco. W październiku dostaję odpowiedź od Mtu że skoro nie mam ukończonych 26lat to tylko na mnie może być oc(bo pewnie od młodego więcej wyciągnąć). Dwóch adwokatów rozłożyło już ręce. Najgorsze dla mnie było to, że w dniu śmierci brata ja już według nich stałem się właścicielem aut, chociaż brat w jednym z aut zginął i przebywało ono ponad miesiąc w rękach policji, a ja pojęcia o samochodach nie miałem, suma sumarum nawet nie sądziłem że nie mając papierka własności na auto to ja już mam mieć oc, idiotyzm, dodatkowo astra sprzedana za 2200zł a koszt oc wynosi 1000zł. Potem czekałem na wyjaśnienie od presco, wysłałem 3 pisma przez wrzesień-październik, na żadne nie odpowiedzieli. W gruncie rzeczy byłem już gotów na spłatę długu bo z tego co widziałem to nie da rady tego uniknąć. Niestety 23 października sprawa trafiła do esądu w wyniku czego doszło mi jeszcze 630zł dodatkowej opłaty. Presco jest na tyle bezczelne że potrafiło zadzwonić do mnie w sobotę na numer domowy, który jest nigdzie nie udostępniany żeby poinformować o esądzie. Po drugie według nich pismo z mtu jest równoznaczne z ich opinią, lecz nie potrafili mnie o tym powiadomić od września do 4 listopada b.r. (3 razy pisałem to samo pismo i tak czekałem). A wisienką na torcie jest to że pismo z sądu otrzymałem 31.10.2014 i miałem 14 dni na opłacenie zasądzonej kwoty tj. 2992zł a gdy zadzwoniłem do nich 4.11.2014 to już przez 4 dni narosły odsetki w kwocie 20,20zł. Zapłaciłem całą kwotę z nadwyżką 1zł bo znów może będą się sądzić o kilka groszy. Podsumowywując bezczelna firma która nic sobie nie da udowodnić i łamie prawo. Nikomu nie życzę kontaktu z tymi "złodziejami". Taka wielka firma a przez cały okres bitwy żaden list wysłany z ich strony nie był polecony ani priorytetowy.
 
Gracek112 napisał:
Podsumowywując bezczelna firma która nic sobie nie da udowodnić i łamie prawo. Nikomu nie życzę kontaktu z tymi "złodziejami". Taka wielka firma a przez cały okres bitwy żaden list wysłany z ich strony nie był polecony ani priorytetowy.
Straszne głupoty powypisywałeś i rzucasz niesłuszne i obraźliwe oskarżenia wobec wierzyciela.
Fakt jest taki, że niestety zdarzyła Ci się tragedia w rodzinie, która miała określone konsekwencje. Niezawinione przez Ciebie, ale też niezawinione przez wierzyciela.
Twoja odpowiedzialność za długi wynika z faktu, że stałeś się spadkobiercą brata i rzeczywiście wszystkie jego prawa i obowiązki (podlegające dziedziczeniu) przeszły na Ciebie z chwilą śmierci spadkodawcy. Wierzyciel miał więc pełną rację w tym względzie. Wierzyciel też ma prawo dowolnie wybrać dłużnika, od którego będzie domagała się spłaty, gdy dłużników solidarnych jest więcej. Jeśli chodzi o odsetki, to one wynikają z samego prawa i nie wierzyciel decyduje o ich wysokości tylko ustawa.
 
Gracek112 napisał:
Witam, chciałbym opisać moje potyczki (prawie zakończone ze skutkiem dla mnie negatywnym) z bezprawiem w presco.
I po co się tak użalasz, co z tego wynika? Ja na twoim miejscu nie chwaliłbym się tym, że zapłaciłem frajerskie pieniądze... Auta sprzedałeś, więc pieniądze nie należały się. Zamiast wypisywać bzdurne i śmieszne pisma do Presco, trzeba było napisać prosty sprzeciw do e-sądu.
 
hope01 napisał:
Witam,
Przychodzę z prośbą o pomoc.
Pomocy!

Mam całkiem podobną sytuację. 5 grudnia będę się z nimi sądził w Sądzie Rejonowym (przez dwa lata wysyłali różne pisma, potem E-Sąd, a teraz mój rejonowy), także dam znać jak się wszystko skończyło i coś doradzę.
Nie martwcie się o raty itp..ja zignorowałem ich wszystkie pisma..po którymś razie zaproponowali sami rozłożenie na raty ( oczywiście również zignorowałem).
Nawiasem mówiąc MTU to niezbyt normalne TU..nalicza kolosalne pieniądze za OC.

marian.pazdzioch; napisał:
Pismo procesowe

Jeśli chodzi o to pismo procesowe, to czy może to być coś w stylu "Odpowiedź na Pozew" tak jak w tym wzorze http://www.google.de/url?sa=t&rct=j...Fl4fzDi0a6l_g2Q&bvm=bv.80185997,d.d2s&cad=rja ??
 
Ostatnia edycja:
Sąd Rejonowy odroczył rozprawę do 31.12.2014r. PRESCO zostało wezwane do przedłożenia dodatkowych dokumentów pod rygorem pominięcia.
Czekam na rozwój sytuacji.
 
Banrifli napisał:
Sąd Rejonowy odroczył rozprawę do 31.12.2014r. PRESCO zostało wezwane do przedłożenia dodatkowych dokumentów pod rygorem pominięcia.
Czekam na rozwój sytuacji.



A wiesz jakie dokumenty mają dosłać?
Albo co wskazywali jako dowody w pozwie?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra