Egzamin komorniczy 2012

  • Autor wątku Autor wątku TomekKr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
no właśnie ma ktoś info z Krakowa? jedno jest pewne nie poprawili jeszcze wszystkiego na 100%. Powiedzmy sobie szczerze to był egzamin dla protokolantów sądowych, a nie dla przyszłych komorników.:x Skarga? Dobry pomysł, ale nie sądzę, aby przyniosła jakiekolwiek rezultaty. Poza tym trochę za dużo nas było , konkurencja im rośnie więc wiadomo było już od dawna, że większość pójdzie do odstrzału.
 
również pozdrawiam..i nie załamywać się ludzie mają gorsze problemy w życiu..zapeniam, że jakoś jest wartościowym pracownikiem to z powodu oblanego egzaminu dalej będzie pracował i rozsądnie zarabiał..
 
Wyniki mówią same za siebie, 2 wyniki z zapasem, reszta same 30stki, to oznacza że w dużej części jednak (niestety) były naciągnięte do tego minimum.

nie pozostaje jednak nic innego jak pogratulować tym którzy zdali.
 
A jaki jest los tych którzy nie zdali ??

Bo aplikant radcowski/adwokacki co prawda jest aplikantem ale nie może reprezentować swego patrona w sądzie

A jak jest z aplikantem komorniczym ?? Dalej normalnie pracuje czy jak to jest ??

Talib a ty będziesz mógł dalej pracować w kancelarii ?? Czy tylko jako pracownik biurowy ??
 
Zapewne z większością zobaczymy się w przyszłym roku. Zastanawiam się tylko gdzie nas pomieszczą.
 
Skarge zawsze warto wyslac, moze ktos w koncu na gorze zaorientuje się ze cos jest nie tak. Z tego co wiem komisje w zeszlym roku ocenialy poziom wiedzy na zenująco niski:o, a zdawajacy twierdzili ze nie mogli dokonczyć wszystkich zadan ze wzgledu na brak czasu:???:. W tym roku pewnie komisja znow stwierdzi ze pozim wiedzy byl zenujaco niski...a naszego glosu z tlumu nikt nie wezmie pod uwage i stawianego argumentu ze zadania zbyt obszerne jak na 6 godz. Ja osobiscie chcialbym się dowiedzieć czy Ci dwai egzaminatorzy ktorzy ukladali pytania oba kazusy rozwiazali w przewidywanym czasie. Czy poprostu kazdy stworzyl zestaw i przeslal dalej do komisji, bez analizy czasowej
 
nie wiem czy wszystkie prace sprawdzało 2 tych samych członków komisji , czy jakoś się podzielili..jeżeli były to różne osoby to być może ktoś miał szczęście, że jego pracę sprawdzał komornik, a nie profesor, czy sędzia..tak czy inaczej nie ma co tego rozstrząsać..jest jak jest, gratuluję wszystkim co zdali i trzymam kciuki za pozostałych..może w waszych apelacjach nie będzie takiego pogromu i komisja bardziej liberalnie do tego podejdzie..
 
Prac nie sprawdzali 2 Ci sami członkowie komisji.
 
więc...nie jest to sprawiedliwe..

tak się zastanawiam, jak ktoś się odwoła od swojej oceny/liczby punktów to jego pracę będzie musiał zweryfikować ktoś z spoza egzaminatorów i porównać ją do prac które zostały ocenione na conajmniej 30 pkt?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Możesz Talib próbować.....ale 6 punktów to sporo. Znam przypadki, że zabrakło 2 punkty i tak nic z tego nie wyszło. Trzymam za Ciebie kciuki. :(. Mam nadzieję, że komisja krakowska podeszła do sprawy w bardziej wyrozumiały sposób. Ja zakończyłem całe zadanie drugie, ale na koniec zostawiłem egzekucję z nieruchomości..z powodu braku czasu nie zdążyłem napisać protokołu z licytacji i planu podziału...więc liczę co najwyżej na jakieś 31 punktów. Ale różnie to bywa.....:o. Jak coś rozważam w ogóle odejście z tego zawodu, dopiero jak zrobią inną formę egzaminu to podejdę do niego ponownie. Wolno piszę i nie widzę szans żeby to zdać. A za egzam trzeba sporo płacić. I tak to był cud, że tyle napisałem. Gdyby mi dali lepsze warunki i nie czekał bym na papier dwie godziny, gdybym nie dostał zdezelowanego liczydła to istniało prawdopodobieństwo, że dał bym rady zrobić dwa zadania. Poza tym przy egzekucji z nieruchomości straciłem chwilkę, bo wcześniej uczylem się z komentarza Jankowskiego, gdzie autor ten wyraził pogląd, iż w uproszczonej nie można korzystać z operatów dal obrotu i trzeba powołać biegłego. Wydałem postanowienie o jego powołaniu zażądałem zaliczki, zleciłem oszacowanie, ale jak przyjrzałem się, że w przepisie tym jest odesłanie do całej jednostki redakcyjnej i się nad tym zastanowiłem to musiałem to wyrzucić i przejść do opisu i oszacowania...bleee...zawsze pech....:rolleyes::-)
 
komentarz jankowskiego jest jednym z najleprzych dostępnych na rynku, nie patrząc na guru egzekucji Wengerka - choć dziś już trochę nieaktualny tak czy siak trzeba się napić;)
 
To fakt. Lepszego nie znam. Ale na egzaminie były inne założenia....i ja inne wnioski wyciągnąłem z przepisów dotyczących egzekucji z nieruchomości. Zresztą i tak to się na wiele nie zda bo i tak dostałem mniej niż 30 punktów. Najgorsze jest pokazać się w kancelarii, gdzie każdy oczekiwał pozytywnego wyniku......łeeee....ja jeszcze mam nadzieję, że mi poszło...:lol:
 
a w Warszawie komisja dalej sprawdza, czyli czekamy dalej
 
W Krakowie w sobotę i nic nie wskazuje, by były wcześniej.
 
najgorsze jest to jak wiesz , że w miarę ci poszło, a nie poszło..a co do powrotu do kancelari to nie mam z tym problemu..w sęsie wstydu czy podobne...bo wiem , że zrobiłem tyle ile mogłem i choćby nie wiadomo co to i tak bym nie zdążył napisać całych 2 kazusów choćbym się...i nie chodzi tutaj o wiedzę, czy jej brak tylko o fizyczne możliwości każedego człowieka..najpierw wypada chwilę pomyśleć, dopiero potem napisać/przepisać...i jeszcze trzeba mieć na to czas, a w tym przypadku czasu nie było..przynajmniej na tak rozbudowane zadania..mam nadzieję tylko na jedno..nie zależy mi na robieniu szumu z tego egzaminu, jak niektórym..chciałbym tylko jednego..żeby na następny rok (bez różnicy czy ustny będzie , czy też nie) ktoś pomyślał zanim napisze kazusy egzaminacyjne, podjął pewną refleksję i wcześniej usiadł i spróbował je odtworzyć na piśmie zgodnie z założeniami egzaminu w 6 godzin i wówczas jak się zmieści w czasie to niej je przekaże do ministerstwa..
 
z apelacji lublelskiej było nas w wawie ok. 20 zobaczymy...
ja teraz wracam do nauki na ustny i czekam cierpliwie na wyniki. chociaż morale bardzo spadło i w zasadzie to tylko czytam bo do bani nic nie wchodzi.
na pisemnym zrobiłem drugi zestaw (z jednym kardynalnym błędem) ale zrobiłem. a w nieruchomości doszedłem do protokołu z licytacji. jakbym miał trochę więcej sprytu to bym to napisał. w końcu byli ludzie co przerobili dwa tematy całe. także zadanie nie było niewykonalne. w razie blamarzu wiem już jak się przygotowywać.
serdeczne gratulacje dla wszystkich którym się udało w Poznaniu. trzymajcie kciuki za ludzi z pozostałych apelacji.
 
Powrót
Góra