Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
po_egz napisał:
Nie, no jasne, u nas była inna konfiguracja. Mówię tylko, że część roszczenia o zadośćuczynienie może funkcjonować jako roszczenie główne, a inna część roszczenia jako inne roszczenie główne. I inaczej mogą być naliczane odsetki od tych roszczeń, i u nas tak było. U nas to rozbicie na dwie części spowodował wyrok I inst. Musiałoby trafić na sprawę kasacyjną, tak by zaskarżone główne roszczenie było pod progiem kasacyjnym a z odsetkami by go przekroczyło. Wtedy SN się wypowie i będzie sprawa jasna. Na ten moment, przynajmniej mi, pozostaje zaufać osobie, która ocenia moją pracę

To że jeszcze nie ma takiej wypowiedzi, może oznaczać, że sądy II instancji ani SN nie kwestionują doliczenia odsetek w takiej sytuacji, a więc i nie ma rozstrzygnięć, które by się do tego odnosiły.
 
Tak sobie właśnie rozkminiam administrację (dla odmiany ;]) i sobie pomyślałam, że jakby nie daj boże (tfu tfu) trzeba było się odwoływać i jeszcze bardziej nie daj boże (tfu tfu tfu tfu) K2 miała takie samo zdanie jak K1 to dojdzie do kuriozalnej sytuacji... będziemy wystepować do WSA ze skargą na decyzję wydaną przez m.in sędziów tego sądu, a co gorsza sędziów NSA, kude le bele ale hardcore i jeszcze orzekać będą w (że tak powiem) swojej dziedzinie...
 
Czytam teraz zadanie z cywila i zauważyłem takie coś. Szkoda była zgłaszana była do MGM Asekuracja Towarzystwo Ubezpieczeń Spółka Akcyjna Oddział w Rzeszowie

Pozew jest przeciwko MGM Asekuracja Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. z siedzibą w Warszawie.

W odpowiedzi na pozew pełnomocnik wypowiada się w imieniu Oddziału.

Wyrok jest na MGM w Warszawie

Ciekawe czy to była jakaś podpucha
 
Wiem,że się powtarzam, ale zajęliście się tak namietnie kwestią odsetek, że moje pytanie zostało niezauważone. A nie ukrywam, że chcialabym wiedzieć na co mam sie szykować za 2 tygodnie. Jak juz pisałam, jestem żoną jednego z tegoricznych nieszczęśników. Jestem prawnikiem ale o KPA mam pojęcie żadne. Z męzem generalnie się ciezko po tym egzaminie rozmawia. Wyciągnęłam z niego, ze nie poszedł w 149 tylko w siódemki i 28. Wiem, że napisał też ten art.138. I generalnie wszystko co tylko było mozna. Ale ciagle mówi, że oblał bo słyszał plotke, że jak ktos wspomniał o nieważnosci to gwarantowania pała. Czy faktycznie tak jest czy to jego czarnowidztwo?
Pocieszcie przerazoną żone, albo potwierdziec, musze się przygotować wtedy psychocznie na następny rok robienia za słomianą wdowe i samotną matke ...
 
Korniles napisał:
Oddział nie ma zdolności sądowej.

Wiem, właśnie artykuł sobie na ten temat przeczytałem. Dlatego mówię, że to podpucha. No ale z drugiej strony pozwany występował cały czas jako oddział, przynajmniej tak się tytułował. A skoro nie ma zdolności sądowej...
 
Kończąc na tą chwilę wątek odsetek: przeprowadziłem spotkanie z kilkoma r.pr. w Kancelarii - generalnie teoria Daczyńskiego jest słuszna, ale w rezulatacie moja teoria również została uznana za "w zasadzie tak jest...." - czyli teraz u mnie są równoległe teorie :)

Zgadzam się, że sprawa dojrzeje do SN, gdy ktoś będzie chciał przepchnąć skargę kasacyjną przy użyciu odsetek.

Mam jeszcze jeden argument poza tym (wymyśliłem go w między czasie). Otóż zakładając, że mam roszczenie z terminem przedawnienia 10 lat, to teoretycznie może zdarzyć się tak, że same odsetki będą znaczenie przewyższać roszczenie główne. Teraz, jak w naszym przykladzie z poprawką na 10 letni okres zliczania odsetek, jeżeli doliczam oddalone odsetki (powiedzmy za 9 lat) to okazuje się, że wpz jest większy od wps - i co w takiej sytuacji??????
Albo SIIin mówi mi, że powyżej wps to moje roszczenie przepadło (sorry greogry)
Albo teoria lansowana przeze mnie jest słuszniejsza od SSA D.
 
sybil napisał:
Wiem,że się powtarzam, ale zajęliście się tak namietnie kwestią odsetek, że moje pytanie zostało niezauważone. A nie ukrywam, że chcialabym wiedzieć na co mam sie szykować za 2 tygodnie. Jak juz pisałam, jestem żoną jednego z tegoricznych nieszczęśników. Jestem prawnikiem ale o KPA mam pojęcie żadne. Z męzem generalnie się ciezko po tym egzaminie rozmawia. Wyciągnęłam z niego, ze nie poszedł w 149 tylko w siódemki i 28. Wiem, że napisał też ten art.138. I generalnie wszystko co tylko było mozna. Ale ciagle mówi, że oblał bo słyszał plotke, że jak ktos wspomniał o nieważnosci to gwarantowania pała. Czy faktycznie tak jest czy to jego czarnowidztwo?
Pocieszcie przerazoną żone, albo potwierdziec, musze się przygotować wtedy psychocznie na następny rok robienia za słomianą wdowe i samotną matke ...

To tylko czarnowidztwo. Na pewno zda!
 
sybil napisał:
Wiem,że się powtarzam, ale zajęliście się tak namietnie kwestią odsetek, że moje pytanie zostało niezauważone. A nie ukrywam, że chcialabym wiedzieć na co mam sie szykować za 2 tygodnie. Jak juz pisałam, jestem żoną jednego z tegoricznych nieszczęśników. Jestem prawnikiem ale o KPA mam pojęcie żadne. Z męzem generalnie się ciezko po tym egzaminie rozmawia. Wyciągnęłam z niego, ze nie poszedł w 149 tylko w siódemki i 28. Wiem, że napisał też ten art.138. I generalnie wszystko co tylko było mozna. Ale ciagle mówi, że oblał bo słyszał plotke, że jak ktos wspomniał o nieważnosci to gwarantowania pała. Czy faktycznie tak jest czy to jego czarnowidztwo?
Pocieszcie przerazoną żone, albo potwierdziec, musze się przygotować wtedy psychocznie na następny rok robienia za słomianą wdowe i samotną matke ...

Mąż sobie poradzi, musisz w niego wierzyć. Z tego, co tutaj piszą raczej zdać powinien.
 
sybil napisał:
Wiem,że się powtarzam, ale zajęliście się tak namietnie kwestią odsetek, że moje pytanie zostało niezauważone. A nie ukrywam, że chcialabym wiedzieć na co mam sie szykować za 2 tygodnie. Jak juz pisałam, jestem żoną jednego z tegoricznych nieszczęśników. Jestem prawnikiem ale o KPA mam pojęcie żadne. Z męzem generalnie się ciezko po tym egzaminie rozmawia. Wyciągnęłam z niego, ze nie poszedł w 149 tylko w siódemki i 28. Wiem, że napisał też ten art.138. I generalnie wszystko co tylko było mozna. Ale ciagle mówi, że oblał bo słyszał plotke, że jak ktos wspomniał o nieważnosci to gwarantowania pała. Czy faktycznie tak jest czy to jego czarnowidztwo?
Pocieszcie przerazoną żone, albo potwierdziec, musze się przygotować wtedy psychocznie na następny rok robienia za słomianą wdowe i samotną matke ...

niestey nikt Ci na to pytanie nie odpowie, bo jak sama widzisz nikt nie wie czego samemu sie spodziewac... oceny z admina sa wielka zagadka i nie wiadomo dlaczego jest tyle niedostatecznych. Tak więc wypowiadanie się, ze Twój mąż zda na pewno, lub na pewno obleje jest bezcelowe... gdybysmy to wiedzieli od samego poczatku to watek nie liczylby juz 650 stron... zalecam cierpliwosc, oraz wzorem innych uzytkownikow forum - persen, wino, wóde, whisky lub inne substancje zielne słuzace relaksacji :)

pozdrawiam :)
 
KANTapli napisał:
Mam jeszcze jeden argument poza tym (wymyśliłem go w między czasie). Otóż zakładając, że mam roszczenie z terminem przedawnienia 10 lat, to teoretycznie może zdarzyć się tak, że same odsetki będą znaczenie przewyższać roszczenie główne. Teraz, jak w naszym przykladzie z poprawką na 10 letni okres zliczania odsetek, jeżeli doliczam oddalone odsetki (powiedzmy za 9 lat) to okazuje się, że wpz jest większy od wps - i co w takiej sytuacji??????
Albo SIIin mówi mi, że powyżej wps to moje roszczenie przepadło (sorry greogry)
Albo teoria lansowana przeze mnie jest słuszniejsza od SSA D.

To samo pytanie SSA D. na zajęciach zadałem. Dolicza się odsetki tak długo az się górny pułap osiągnie czyli WPS. WPS nie możesz przekroczyć. Ale to nie znaczy, że Ci roszczenia przepadają. Po prostu ich nie doliczasz
 
Dalej przeglądam akta z cywila i widzę rozbieżności. Niektóre pisma są podpisane kursywą a pod spodem słowo podpis. W innych jest tylko podpis. W innych tylko funkcja. Jakby się uprzeć, to można by uznać, że część pism w aktach nie była podpisana. Powinni to ujednolicić, by wątpliwości nie było.

Np inaczej jest podpisane zwolnienie z kosztów przez sędziego a inaczej wyrok.
 
po_egz napisał:
Dalej przeglądam akta z cywila i widzę rozbieżności. Niektóre pisma są podpisane kursywą a pod spodem słowo podpis. W innych jest tylko podpis. W innych tylko funkcja. Jakby się uprzeć, to można by uznać, że część pism w aktach nie była podpisana. Powinni to ujednolicić, by wątpliwości nie było.

Np inaczej jest podpisane zwolnienie z kosztów przez sędziego a inaczej wyrok.

Przecież:
Należy przyjąć, że w aktach sprawy znajdują się wszystkie wymagane zarządzenia oraz dowody doręczeń, a dokumenty i orzeczenia zostały podpisane.

Wytyczne mają rozjazd z orzecznictwem, a Waść się ujednolicenia podpisów domagasz?
 
po_egz napisał:
To samo pytanie SSA D. na zajęciach zadałem. Dolicza się odsetki tak długo az się górny pułap osiągnie czyli WPS. WPS nie możesz przekroczyć. Ale to nie znaczy, że Ci roszczenia przepadają. Po prostu ich nie doliczasz

Rozwiązanie ciekawe, ale wydaje się dość mocno naciągane i - o zgrozo że to teraz napiszę - wygląda na brak argumentu SSA D. w tej kwestii. Wydaje mi się, że powinno się stosować zasady konsekwentnie, czyli albo doliczamy do końca (sprzeczność z przepisami kpc), albo w ogóle.

Co to w ogóle oznacza, że doliczamy do wps, a potem już nie? ja rozumiem, że liczenie kosztów i wps/wpz to jest kwestia techniczna i nie wpływa sama przez się na byt mojego roszczenia, ale taka magia z "przerywanym" liczeniem wygląda na lukę w teorii SSA D. (sam nie wierzę, że to piszę :))
 
igciu napisał:
Przecież:
Należy przyjąć, że w aktach sprawy znajdują się wszystkie wymagane zarządzenia oraz dowody doręczeń, a dokumenty i orzeczenia zostały podpisane.

Wytyczne mają rozjazd z orzecznictwem, a Waść się ujednolicenia podpisów domagasz?

Mówię tylko, że można taką duperelę dopracować. W każdym miejscu podpis inaczej wygląda. Nieestetyczne
 
po_egz napisał:
Mówię tylko, że można taką duperelę dopracować. W każdym miejscu podpis inaczej wygląda. Nieestetyczne

Ja tam się cieszę, że nieestetycznie. Że były omyłki w stylu osk. posiłkowy zamiast prywatny albo kpa zamiast kpk i odwrotnie.

Nikt przynajmniej nie będzie robił durnowatych uwag, że aplikant na stronie czwartej napisał kpa zamiast kpc.
 
Dzięki. Trzymam za Was wszystkich kciuki i za Wasze rodziny. Większosc znajomych ktorzy teraz zdawali i ich rodziny są na skraju ....
A z nieco innej beczki ale jednak nie do końca ... ostatnio usłyszałam od jednego z uczestnikow szkolenia ktore prowadziłam "eee bo Wy prawnicy to zdecydowanie za dużo zarabiacie". Wtedy go nie udusiłam, ale gdyby mi powiedział coś takiego dziś, a szczególnie w stosunku do prawnika po aplikacji ... juz za sam fakt przejscia przez ten koszmar (Ostatnio znjomi zrobili osbie konkurs komu wiecej włosów siwych przybyło w oczekiwaniu na wyniki ;-)) powinno się dopisać do stawki godzinowej kazdego co najmniej 50%. I tego Wam wszytskim życzę. Wreszcie spokoju, relaksu i dodatkowych 1000% ;-)).
 
KANTapli napisał:
Rozwiązanie ciekawe, ale wydaje się dość mocno naciągane i - o zgrozo że to teraz napiszę - wygląda na brak argumentu SSA D. w tej kwestii. Wydaje mi się, że powinno się stosować zasady konsekwentnie, czyli albo doliczamy do końca (sprzeczność z przepisami kpc), albo w ogóle.

Co to w ogóle oznacza, że doliczamy do wps, a potem już nie? ja rozumiem, że liczenie kosztów i wps/wpz to jest kwestia techniczna i nie wpływa sama przez się na byt mojego roszczenia, ale taka magia z "przerywanym" liczeniem wygląda na lukę w teorii SSA D. (sam nie wierzę, że to piszę :))

A jakbyś miał sytuację, że dochodzisz kwoty 100 zł i odsetek za 10 lat (kalkulator mówi że odsetek będzie 146 zł). Sąd Ci przyznał 100 zł, roszczenie o odsetki oddalił. Skarżysz TYLKO odsetki. Jaki masz WPZ?
 
A co będzie jak sąd zasądzi kwotę główną a oddali odsetki, które od niej wyższe. A więc WPZ albo 0 albo do granicy WPS albo pełna wartość.

A jeśli odsetki oddalone w całości i skarżone samodzielnie, to jak obliczyć WPZ jak skarżymy do dnia zapłaty, a więc nie wiemy ile?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra