P
podkop_kreta
Kofek napisał:Dziękuję![]()
Lecę się trochę rozluźnić :beer: , jak w recenzjach moich prac będzie coś ciekawego to wrzucę.
Pozdrawiam wszystkich czekających !!
niech moc będzie z Tobą. gratulacje i miłego świętowania.
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Kofek napisał:Dziękuję![]()
Lecę się trochę rozluźnić :beer: , jak w recenzjach moich prac będzie coś ciekawego to wrzucę.
Pozdrawiam wszystkich czekających !!
xionc_pb napisał:Jak waszym zdaniem sformułować żądanie odwołania, tj. wnosić o uchylenie uchwały w całości czy w części? Argumenty przemawiają za jedną i drugą opcją:
1) w całości - bo wynik egzaminu jest negatywny w całości, a żeby "stał się" pozytywny musi być zmieniona cała "istota" uchwały, czyli stwierdzenie że Jan Kowalski uzyskał wynik pozytywny. Poza tym oceny z poszczególnych przedmiotów są wskazane w uzasadnieniu uchwały, a nie w sentencji decyzji.
2) w części - bo odwołuję się tylko od jednej z ocen, która była negatywna, a reszta była pozytywna i tych pozytywnych nie kwestionuję, a nawet nie chciałbym żeby się ktoś im zbyt dokładnie przyglądał, bo i po co.
Z góry dzięki za wasze opinie.
P.
(Nie)pewna napisał:Będzie dobrze.
(Nie)pewna napisał:Wnosisz o uchylenie w całości, a zaskarżasz część, z której uzyskany została ocena niedostateczna.
No i wnosisz o zmianę oceny oraz o wydanie uchwały ustalającej wynik pozytywny egzaminu.
Aż mi się zrobiło słabo, jak sobie pomyślałam, że będą w tym roku osoby, które się muszą borykać z tym tematem. Pamiętam jeszcze tę "przygodę". Ale trzymam kciuki.
Będzie dobrze.
pickwick napisał:macie może jakieś przecieki z poznańskich komisji? wygląda na to, że w Poznaniu wyniki beda najpozniej - 26 sierpnia. Dzwoniłem w zeszłym tygodniu i uzyskałem info ze podtrzymuja oficjalny termin.
Kofek napisał:Przecież pisałem, że w dniu egzaminu mogło to być 14 lub 30 dni, w zależności od daty uchwały, która nie była podana w zadaniu, dlatego to pytanie powinno być uznane zarówno w przypadku udzielenia odpowiedzi 14 lub 30, jedyną złą odpowiedzią w dniu egzaminu było 7 dni.
(Nie)pewna napisał:Myślę, że rzeczywiście trzeba przeczytać ten wyrok z podanego linku. Jest tam kilka ciekawych sformułowań, które mogą pomóc skomponować zarzuty. Żmudna lektura, ale wydaje się przydatna.
Ja oczywiście wiem i zgadzam się z Wami co do efektu oblanego egzaminu. Dlatego mi słabo. Nadto perspektywa kolejnego egzaminu też nie jest czymś, do czego się można w tej chwili uśmiechać. Ja się nie uśmiechałam. Wydawało mi się to ponad ludzkie siły rok temu. Ale czas robi swoje. Trzeba walczyć. Tak czy siak.
Co do odwołania, to ja bym teraz się bała wyłącznie o tę reprezentację z zarządem. Pozostałe kwestie uważam, że są do przeorania.
Tylko trzeba uważnie.
W cywilu chyba nie ma nikogo, kto nie dotknąłby podstawy faktycznej, więc pozostałe kwestie, to sprawa podejścia egzaminatorów (w tym wyroku powyżej jest o tym właśnie - o założeniach nieznanych zdającym, o ocenianiu według założeń pomimo braku jasnego kwestionowania posunięć zdającego w kontekście kryteriów ustawowych).
Administracja jest chyba do wyjęcia tak, jak wszystkie umowy pośrednicze, które "oblały" ludzi w zeszłym roku w Katowicach. Bo to przyjęcie założenia, które nie jest potwierdzone praktyką orzeczniczą oraz ekonomiką postępowania. Niektórzy uważają pominięcie 149kpa za pójście dłuższą drogą, ale czasem ta dłuższa droga mogła być lepszym kryterium oceny wiedzy zdającego niż pójście za 2 czy 3 wyrokami spod art. 149kpa w lexie. Jeśli nasza praca miałaby polegać na zabawie w "prawny research oraz kopiej wklej" (nie jestem tu w opozycji do tych, którzy sprytnie, krótko poszli dokładnie strzałem w klucz!!!! -żebyśmy się nie rozumieli źle), to po co oceniać umiejętność myślenia, rozważania, syntezę wiedzy oraz analizę prawną. Wiem, że doświadczenie i spryt też są w cenie i po co podawać 7 argumentów, jak 1 załatwia sprawę, ale to nie powód do dyskryminacji tych 7 jeśli są sensowne i przemyślane.
Nie składajcie broni. Nie jest powiedziane, że nie dojdzie do złamania linii orzeczniczej naszych cudownych komisji I i II stopnia.
Oni też się przeliczyli. Dlatego tak wyglądają te klucze. Poza tym prawo to nie matematyka i nie odpowiadamy za skuteczność orzeczniczą w naszych pracach.
Będzie dobrze. Tak, czy inaczej. Może jestem nudna i żałosna z tym hasłem, ale afirmacyjne myślenie też jest przydatne.
Więc......?
Będzie dobrze.
(Nie)pewna napisał:Myślę, że rzeczywiście trzeba przeczytać ten wyrok z podanego linku. Jest tam kilka ciekawych sformułowań, które mogą pomóc skomponować zarzuty. Żmudna lektura, ale wydaje się przydatna.
Ja oczywiście wiem i zgadzam się z Wami co do efektu oblanego egzaminu. Dlatego mi słabo. Nadto perspektywa kolejnego egzaminu też nie jest czymś, do czego się można w tej chwili uśmiechać. Ja się nie uśmiechałam. Wydawało mi się to ponad ludzkie siły rok temu. Ale czas robi swoje. Trzeba walczyć. Tak czy siak.
Co do odwołania, to ja bym teraz się bała wyłącznie o tę reprezentację z zarządem. Pozostałe kwestie uważam, że są do przeorania.
Tylko trzeba uważnie.
W cywilu chyba nie ma nikogo, kto nie dotknąłby podstawy faktycznej, więc pozostałe kwestie, to sprawa podejścia egzaminatorów (w tym wyroku powyżej jest o tym właśnie - o założeniach nieznanych zdającym, o ocenianiu według założeń pomimo braku jasnego kwestionowania posunięć zdającego w kontekście kryteriów ustawowych).
Administracja jest chyba do wyjęcia tak, jak wszystkie umowy pośrednicze, które "oblały" ludzi w zeszłym roku w Katowicach. Bo to przyjęcie założenia, które nie jest potwierdzone praktyką orzeczniczą oraz ekonomiką postępowania. Niektórzy uważają pominięcie 149kpa za pójście dłuższą drogą, ale czasem ta dłuższa droga mogła być lepszym kryterium oceny wiedzy zdającego niż pójście za 2 czy 3 wyrokami spod art. 149kpa w lexie. Jeśli nasza praca miałaby polegać na zabawie w "prawny research oraz kopiej wklej" (nie jestem tu w opozycji do tych, którzy sprytnie, krótko poszli dokładnie strzałem w klucz!!!! -żebyśmy się nie rozumieli źle), to po co oceniać umiejętność myślenia, rozważania, syntezę wiedzy oraz analizę prawną. Wiem, że doświadczenie i spryt też są w cenie i po co podawać 7 argumentów, jak 1 załatwia sprawę, ale to nie powód do dyskryminacji tych 7 jeśli są sensowne i przemyślane.
Nie składajcie broni. Nie jest powiedziane, że nie dojdzie do złamania linii orzeczniczej naszych cudownych komisji I i II stopnia.
Oni też się przeliczyli. Dlatego tak wyglądają te klucze. Poza tym prawo to nie matematyka i nie odpowiadamy za skuteczność orzeczniczą w naszych pracach.
Będzie dobrze. Tak, czy inaczej. Może jestem nudna i żałosna z tym hasłem, ale afirmacyjne myślenie też jest przydatne.
Więc......?
Będzie dobrze.
(Nie)pewna napisał:Myślę, że rzeczywiście trzeba przeczytać ten wyrok z podanego linku. Jest tam kilka ciekawych sformułowań, które mogą pomóc skomponować zarzuty. Żmudna lektura, ale wydaje się przydatna.
Ja oczywiście wiem i zgadzam się z Wami co do efektu oblanego egzaminu. Dlatego mi słabo. Nadto perspektywa kolejnego egzaminu też nie jest czymś, do czego się można w tej chwili uśmiechać. Ja się nie uśmiechałam. Wydawało mi się to ponad ludzkie siły rok temu. Ale czas robi swoje. Trzeba walczyć. Tak czy siak.
Co do odwołania, to ja bym teraz się bała wyłącznie o tę reprezentację z zarządem. Pozostałe kwestie uważam, że są do przeorania.
Tylko trzeba uważnie.
W cywilu chyba nie ma nikogo, kto nie dotknąłby podstawy faktycznej, więc pozostałe kwestie, to sprawa podejścia egzaminatorów (w tym wyroku powyżej jest o tym właśnie - o założeniach nieznanych zdającym, o ocenianiu według założeń pomimo braku jasnego kwestionowania posunięć zdającego w kontekście kryteriów ustawowych).
Administracja jest chyba do wyjęcia tak, jak wszystkie umowy pośrednicze, które "oblały" ludzi w zeszłym roku w Katowicach. Bo to przyjęcie założenia, które nie jest potwierdzone praktyką orzeczniczą oraz ekonomiką postępowania. Niektórzy uważają pominięcie 149kpa za pójście dłuższą drogą, ale czasem ta dłuższa droga mogła być lepszym kryterium oceny wiedzy zdającego niż pójście za 2 czy 3 wyrokami spod art. 149kpa w lexie. Jeśli nasza praca miałaby polegać na zabawie w "prawny research oraz kopiej wklej" (nie jestem tu w opozycji do tych, którzy sprytnie, krótko poszli dokładnie strzałem w klucz!!!! -żebyśmy się nie rozumieli źle), to po co oceniać umiejętność myślenia, rozważania, syntezę wiedzy oraz analizę prawną. Wiem, że doświadczenie i spryt też są w cenie i po co podawać 7 argumentów, jak 1 załatwia sprawę, ale to nie powód do dyskryminacji tych 7 jeśli są sensowne i przemyślane.
Nie składajcie broni. Nie jest powiedziane, że nie dojdzie do złamania linii orzeczniczej naszych cudownych komisji I i II stopnia.
Oni też się przeliczyli. Dlatego tak wyglądają te klucze. Poza tym prawo to nie matematyka i nie odpowiadamy za skuteczność orzeczniczą w naszych pracach.
Będzie dobrze. Tak, czy inaczej. Może jestem nudna i żałosna z tym hasłem, ale afirmacyjne myślenie też jest przydatne.
Więc......?
Będzie dobrze.
Rzepak napisał:A ja mysle, ze powinniscie teraz cala pare w odwolania, a po napisaniu jednak sprobowac zapomniec o sprawie na dobre miesiace i moze zajac sie czyms innym niz prawo, bo to ludzenie sie, ze bedzie dobrze jest najbardziej okrutne i nieproduktywne... TEN EGZAMIN ZWYCZAJNIE NIE KONIEC SWIATA, a rynek i praca rpr jest coraz trudniejsza...