A
adam_info
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2010
- Odpowiedzi
- 278
Co do cywila - to pomimo różnic w dorobku doktryny - nadal myślę, że zasady formułowania zarzutów są takie same jak w karnym.
Tak jak w karnym może się zdarzyć (rzadki) przypadek "samoistnego" zarzutu błędnego ustalenia stanu faktycznego. Patrz opisany przykład z badaniem alkomatem po upływie 1,5h i opinią, że dla danego człowieka przez 1,5h "wyparowało mu" 0,3promila - a w konsekwencji nielogiczne przyjęcie przez Sąd, że 1,5h wcześniej ten człowiek miał o 0,3promila mniej (zamiast "0,3promila więcej").
Tak też chyba w cywilnym może się zdarzyć (rzadki) przypadek "samoistnego" zarzutu błędnego ustalenia stanu faktycznego. Np. uznanie, że jakaś konkretna umowa może być wypowiedziana ustnie, uznanie za wiarygodnych i pełnych zeznań świadka XY, że do ustnego wypowiedzenia umowy między stronami sporu doszło, a w konsekwencji nielogiczne stwierdzenie przez Sąd, że umowa NIE ZOSTAŁA wypowiedziana.
Tak jak w karnym może się zdarzyć (rzadki) przypadek "samoistnego" zarzutu błędnego ustalenia stanu faktycznego. Patrz opisany przykład z badaniem alkomatem po upływie 1,5h i opinią, że dla danego człowieka przez 1,5h "wyparowało mu" 0,3promila - a w konsekwencji nielogiczne przyjęcie przez Sąd, że 1,5h wcześniej ten człowiek miał o 0,3promila mniej (zamiast "0,3promila więcej").
Tak też chyba w cywilnym może się zdarzyć (rzadki) przypadek "samoistnego" zarzutu błędnego ustalenia stanu faktycznego. Np. uznanie, że jakaś konkretna umowa może być wypowiedziana ustnie, uznanie za wiarygodnych i pełnych zeznań świadka XY, że do ustnego wypowiedzenia umowy między stronami sporu doszło, a w konsekwencji nielogiczne stwierdzenie przez Sąd, że umowa NIE ZOSTAŁA wypowiedziana.