Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
To na pewno członek Komisji Egzaminacyjnej. Chce nas nastraszyć trudnym egzaminem :D
 
A macie może jakiś prosty patent na ustalenie (albo jakiś wasz własny, "autorski" sposób) kiedy ma miejsce odrzucenie, kiedy zwrot, kiedy pozostawienie bez rozpoznania (na zasadzie - "oddalenie" - wtedy gdy rozpatrzono sprawę merytorycznie)?

Czy wszystko wykuwacie w zależności od sytuacji, bo nie ma tutaj jakiejś zasady?

Mamy jeszcze dwa dni, to jest mnóóstwo czasu.... :-D
 
Rambubu__ napisał:
A macie może jakiś prosty patent na ustalenie (albo jakiś wasz własny, "autorski" sposób) kiedy ma miejsce odrzucenie, kiedy zwrot, kiedy pozostawienie bez rozpoznania (na zasadzie - "oddalenie" - wtedy gdy rozpatrzono sprawę merytorycznie)?

Czy wszystko wykuwacie w zależności od sytuacji, bo nie ma tutaj jakiejś zasady?

Mamy jeszcze dwa dni, to jest mnóóstwo czasu.... :-D

ale mówisz o kpc, tak? myślę, że różnica między zwrotem, a odrzuceniem jest prosta. Nie zerkając w kodeks pisząc o tym przychodzi do głowy z praktyki, że zwrot to z zasady wtedy kiedy nie uzupełniono braków lub pismu z innych powodów nie można nadać biegu, natomiast odrzucenie to tam gdzie sąd albo z urzędu albo na zarzut nie może poradzić postepowania, mimo prawidłowego (w ocenie powoda, wnioskodawcy) złożenia pisma, czy już nawet wszczęcia. Ja sobie tak to poukładałam i działa. A z czym masz problem, może jest jakaś metoda?
 
Toledo napisał:
ale mówisz o kpc, tak? myślę, że różnica między zwrotem, a odrzuceniem jest prosta. Nie zerkając w kodeks pisząc o tym przychodzi do głowy z praktyki, że zwrot to z zasady wtedy kiedy nie uzupełniono braków lub pismu z innych powodów nie można nadać biegu, natomiast odrzucenie to tam gdzie sąd albo z urzędu albo na zarzut nie może poradzić postepowania, mimo prawidłowego (w ocenie powoda, wnioskodawcy) złożenia pisma, czy już nawet wszczęcia. Ja sobie tak to poukładałam i działa. A z czym masz problem, może jest jakaś metoda?


Również do Rambubu
Tak tak - przy zwrocie sąd w ogóle nie zaczął sprawy badać, bo nie spełniono przesłanek, by się nią zająć - braki formalne.
Odrzucenie następuje, gdy nie można rozstrzygać, bo coś jest nie tak ze stronami w sensie ich zdolności, statusu albo możliwości procedowania - czyli zawisłość sprawy, res iudicata.
No, a oddalenie to już wejście w meritum z negatywnym dla strony skutkiem :).

W oddaleniu jedyne co mnie trochę razi, to sytuacja braku legitymacji, bo tutaj jakoś zawsze mi się wydawało, że odrzucenie powinno być skutkiem, a jednak przy tym elemencie mamy do czynienia z materialno-prawnym aspektem, więc chyba dlatego sąd wchodzi w meritum i zawsze oddala.
 
Tylko pierwotny brak zdolności skutkuje odrzucenie - brak legitymacji nie. Skutkiem braku legit. jest oddalenie.
 
Cześć
Trochę późno, ale postanowiłem się przyłączyć.
Apropos odrzucenia, oddalenia itd. mały kazus:

Jan K. otzrymał wypowiedzenie umowy o pracę. Uchybił 7-dniowemu terminowi do wniesienia powództwa do sądu. Po 14 dniach wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Sąd odmówił przywrócenia terminu. Wobec powyższego sąd:
a) pozew odrzuca;
b) powództwo oddala;
c) zarządza zwrot pozwu
 
Dlaczego a?
Efekt mamy taki, że pismo jest wniesione po terminie, bo sąd terminu nie przywrócił.
Więc zwraca. - ja daję c.
:confused:
 
zonk!

b)

Termin do wniesienia odowołania jest terminem prawa materialnego, a nie procesowego i nie stosuje się do niego przepisów kpc.

Ot taki wyjątek w prawie pracy.
 
Dzięki. No widzisz- jednak pomysł z tymi kazusami się przydał. :)
:rolleyes:
 
No ale to wynika pewnie nie wprost z KP więc nie będzie takiego pytania .....
 
Za to wprost wynika co innego.
Jeśli pracownik wystąpi do sądu, a droga sądowa będzie niedopuszczalna, co stwierdzi sąd, to:
a) sąd odrzuci pozew
b) oddali pozew
c) przekaże sprawę do rozpoznania przez właściwy inny organ

Na tym też się można poślizgnąć.
 
No to jeszcze jeden.

Janek K. - 12 letni chłopiec - sprzedał rower o wartości 1000 złotych za 100 złotych. Kupujący wyznaczył rodzicom chłopca termin do potwierdzenia zawartej umowy sprzedaży. Rodzice chłopca potwierdzili umowę w wyznaczonym terminie. Wobec tego:
a) umowa jest ważna;
b) bezwzglednie nieważna;
c) ważna lecz bezskuteczna.
 
Jan K. - wspólnik spółki jawnej - zawarł umowę na 100 tyś. złotych. Zgodnie z umową samodzielnie mógł zawierać umowy tylko do 50 tyś. złotych. Wobec tego:
a) umowa jest nieważna;
b) umowa jest ważna, ale spółka nie odpowiada wobec kontrahenta powyżej 50 tyś. złotych;
c) umowa jest ważan.
 
Co do pytania (Nie)pewnej to na 100% c). Taki kolejny ukłon w stornę pracownika wprowadzony do k.p.c.
 
Teraz c. - w sprawie kazusa odnośnie wspólnika spółki jawnej.

Tak tak -mój kazus to też c :).
 
Można sie też przejechać na art. 424[9] k.p.c. Intuicyjnie większość odpowiedziałaby, że oddala skargę.
Przynajmniej ja bym tak odpowiedział.
 
To akurat sobie zakodowałam - jeśli chodzi o SN.
Za to mieszają mi się terminy do złożenia skargi w poszczególnych procedurach. :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra