Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Nie rozumiecie o co biega .... :)

1. Szkoda - powstała na sumę 20.000 zł - ale ponieważ poszkodowany się przyczynił to się ją miarkuje np. do 15.000 zł,

2. Krzywda - sąd ustala co się stało i odrazu ustala zadośćuczynienie za krzywdę - nie miarkuje go. 362 kc stosuje się niejako odrazu przy ustalaniu zadośćuczynienia. Czyli sąd nie robi tak jak w kazusie, że mówi - no wprawdzie krzywda 50 tyś, ale ją zmiarkuję o 20 % i mamy 40.000 zł. W tym przypadku sąd powinien powiedzieć: mając na względzie calość zaistniałych okoliczności (na tym etapię uwzględnia się przyczynienie) ustalam krzywdę na 40.000 zł.

Kapewuuuu ???
 
po_egz napisał:
Powód chciał w sumie 60.000 zł. Dostał od pozwanego 6.900 więc dochodził pozwem 53.100 zł. Sąd uznał, że zadośćuczynienie powinno wynieść 50.000 zł, a przyczynienie się to 20 %. Więc powinien zasądzić 40.000, ale powód już dostał 6.900. więc zasądził 33.100. Sąd nie odejmował tej kwoty ponownie.

No tak, ale rozważ jedną rzecz. dysponentem procesu jest powód, a sąd nie może wyjść ponad żądanie pozwu, także jak ustalił 50 000 to tylko w ramach żądania powoda określonego w pozwie uwzględniającego kwotę 6 900. Jak sąd odjął ją, to zrobił to drugi raz. Tak to sobie przyjąłem i będę bronił jak konstytucji :)
 
Co do tych odsetek - to wg mnie trzeba zobaczyć na żądanie pozwu i zastanowić się, czy żądanie poza to - nie jest rozszerzeniem powództwa w kontekście przepisów o postępowaniu apelacyjnym
 
Ostatnia edycja:
Może chodziło o to abyśmy obalili błędne orzecznictwo SN w swoich pracach..
 
Twinky
No to jest właśnie błędne podejście układających pytania. Bo jak masz się postawić w roli pełnomocnika, który się walnął w pozwie np o miesiąc. Rok temu przecież także pozew był na błędnej podstawie, więc pisząc pracę zakładać trzeba, że jakiś błąd w pozwie jest. Chyba każdy napisałby pozew dotyczący większej ilości roszczeń gdyby na tym stanie faktycznym byłby do napisania...
 
igciu napisał:
1. ... oraz 455 przez rażąco niskie zadośćuczynienie. + dowolność totalna w ustaleniu zakresu przyczynienia się na 20%.

...

Z tym rażąco niskim to bym tak nie przesadzał skoro sąd uznał, że należało się 50 (kótre zmniejszył o 20%), a w pozwie określone było na 60. Więc 10 tyś róznicy nie nazwałbym rażąco niskim
 
loyd30 napisał:
Nie rozumiecie o co biega .... :)

1. Szkoda - powstała na sumę 20.000 zł - ale ponieważ poszkodowany się przyczynił to się ją miarkuje np. do 15.000 zł,

2. Krzywda - sąd ustala co się stało i odrazu ustala zadośćuczynienie za krzywdę - nie miarkuje go. 362 kc stosuje się niejako odrazu przy ustalaniu zadośćuczynienia. Czyli sąd nie robi tak jak w kazusie, że mówi - no wprawdzie krzywda 50 tyś, ale ją zmiarkuję o 20 % i mamy 40.000 zł. W tym przypadku sąd powinien powiedzieć: mając na względzie calość zaistniałych okoliczności (na tym etapię uwzględnia się przyczynienie) ustalam krzywdę na 40.000 zł.

Kapewuuuu ???

Widocznie z innego komputera korzystałeś na egzaminie i inne orzeczenia SN miałeś, mimo, że zdawaliśmy w tej samej sali.
 
jadycha napisał:
Z tym rażąco niskim to bym tak nie przesadzał skoro sąd uznał, że należało się 50 (kótre zmniejszył o 20%), a w pozwie określone było na 60. Więc 10 tyś róznicy nie nazwałbym rażąco niskim

masz rację, ale klientka była zwolniona z kosztów, więc znowu - w interesie klienta, bo może tylko zyskać. Poza tym 10k dla emerytki z dochodami 560 plnów to jest rażąco dużo/mało.
 
loyd30 napisał:
Nie rozumiecie o co biega .... :)

1. Szkoda - powstała na sumę 20.000 zł - ale ponieważ poszkodowany się przyczynił to się ją miarkuje np. do 15.000 zł,

2. Krzywda - sąd ustala co się stało i odrazu ustala zadośćuczynienie za krzywdę - nie miarkuje go. 362 kc stosuje się niejako odrazu przy ustalaniu zadośćuczynienia. Czyli sąd nie robi tak jak w kazusie, że mówi - no wprawdzie krzywda 50 tyś, ale ją zmiarkuję o 20 % i mamy 40.000 zł. W tym przypadku sąd powinien powiedzieć: mając na względzie calość zaistniałych okoliczności (na tym etapię uwzględnia się przyczynienie) ustalam krzywdę na 40.000 zł.

Kapewuuuu ???

Loyd, cytuje fragment jednego z orzeczen "nawet w przypadku ustalenia ze poszkodowany przyczynil sie do powstania szkody sad nie ma obowiazku zmniejszenia zadoscuczynienia i moze je przyznac w pelnej wysokosci" (i dalej ze moze tak zrobic zwlaszcza jesli stopien przyczynienia sie nie byl znaczacy)
 
loyd30 napisał:
Nie rozumiecie o co biega .... :)

1. Szkoda - powstała na sumę 20.000 zł - ale ponieważ poszkodowany się przyczynił to się ją miarkuje np. do 15.000 zł,

2. Krzywda - sąd ustala co się stało i odrazu ustala zadośćuczynienie za krzywdę - nie miarkuje go. 362 kc stosuje się niejako odrazu przy ustalaniu zadośćuczynienia. Czyli sąd nie robi tak jak w kazusie, że mówi - no wprawdzie krzywda 50 tyś, ale ją zmiarkuję o 20 % i mamy 40.000 zł. W tym przypadku sąd powinien powiedzieć: mając na względzie calość zaistniałych okoliczności (na tym etapię uwzględnia się przyczynienie) ustalam krzywdę na 40.000 zł.

Kapewuuuu ???

Krzywda to też szkoda, tyle że niemajątkowa. Sąd tak samo najpierw ustala rozmiar krzywdy, a potem stosowne zadośćuczynienie (odszkodowanie za szkodę niematerialną). Jak się przyczynisz, to twoja krzywda nie jest mniejsza, tylko nie zostanie Ci w pełen sposób naprawiona, bo nastąpi redukcja na podstawie 362 KC. Jak dwóm osobom nogę w wypadku urwie, to krzywda jest w sumie równa. Ale jak jeden z nich się przyczynił, to po prostu dostanie mniejsze zadośćuczynienie. Kiedyś nawet liczono np. 2 tys PLN za jeden proc. uszczerbku na zdrowia (SN to kwestionował). Bo krzywda jest czymś obiektywnym tak jak szkoda materialna. Przyczynienie na rozmiar krzywdy nie ma wpływu
 
KTO PODNOSIŁ ART. 11 KPC I 34 USTAWY UBEZP.KOMUNIAKCYJNYCH - odpowiedzialnosc za szkode przy wysiadaniu z pojazdu

??????????????
 
loyd30 napisał:
Nie rozumiecie o co biega .... :)

1. Szkoda - powstała na sumę 20.000 zł - ale ponieważ poszkodowany się przyczynił to się ją miarkuje np. do 15.000 zł,

2. Krzywda - sąd ustala co się stało i odrazu ustala zadośćuczynienie za krzywdę - nie miarkuje go. 362 kc stosuje się niejako odrazu przy ustalaniu zadośćuczynienia. Czyli sąd nie robi tak jak w kazusie, że mówi - no wprawdzie krzywda 50 tyś, ale ją zmiarkuję o 20 % i mamy 40.000 zł. W tym przypadku sąd powinien powiedzieć: mając na względzie calość zaistniałych okoliczności (na tym etapię uwzględnia się przyczynienie) ustalam krzywdę na 40.000 zł.

Kapewuuuu ???

sąd powinien, ale nie powiedział i może korzystał z innego programu prawniczego...
 
Ja zaskarżyłem wyrok tylko w punkcie III - czyli co do oddalonej części powództwa.

Odsetek z I nie skarżyłem bo dogrzebałem się do wyroku SN ( który zresztą chyba opatrznie zrozumiałem), że sąd jak ustala odszkodowanie na dzień wyrokowania to powinien zasądzic odsetki od dnia wyrokowania, a nie wezwania do zapłaty bo może dojść do sytuacji gdzie sąd zwaloryzuje kowtę dochodzoną pozwem na dzień orzekania i jeszcze zasądzi odsetki wstecznie od dnia wezwania do zapłaty. Jakoś tak to brzmiało.

Jednak teraz po lekturze forum zaczynam żałować, że tych odsetek nie skarzyłem bo to na korzyśc klienta przecież.

Nie wiem czy zauważyliście, nawet jeśli przyjąć, że odsetki nie należały się od dnia wezwania do zapłaty ( czy też 30 dni później zgodnie z ta ustawą o ubezpieczeniach) to sąd i tak kulawo zasądził bo dał odsetki od 25 listopada 2009 - tj. od daty nagłówkowej pozwu, gdzie mieliśmy info, że pozew złożono 30 listopada, a powinien w ogóle zasądzić je od dnia doręczenia pozwu. O tej ostatniej dacie kazus milczał.
Kosztów z pkt V nie ruszałem bo uznałem, że jak wnoszę o zmianę wyroku i zasądzenie kosztów wg norm przepisanych to i tak się zmienią zgodnie z rozstrzygnięciem Sądu II instancji bo są zależne od wyniku.

Wniosek: wnoszę o zmianę wyroku w zaskarzonej częśći ( nie lubie się rozdrabniać) i zasądzenie dalszych ( tu kłania się Manowska) 20 000 zł z ustawowymi odsetkami. Powinienem był dodać - od dnia doręczenia pozwu.

Zarzuty:
2 x 233 ( błedna ocena wniosków z opinii biegłego i zeznań biegłego) + materialne 444 k.c. poprzez jego zastosowanie w stanie faktycznym choć należalo 445 ( zadośćuczynienie).

Co do tego 362 to widziałem też kupę orzeczeń SN, że się stosuje do zadośćuczynienia, więc tego zarzutu nie stawiałem - choć na poczatku chciałem postawić 362 w zw z 445 bo tez uznałem, że literalnie w kc jest mowa wyłącznie o odszkodowaniu.

Załacznik - 1 odpis apelacji, bez pełnomocnictwa ( była w aktach, w uwagach że założyłem, że łącznie z opłatą skarbową), opłaty od apelacji brak bo zwolniony z kosztów.

Ciekaw jestem czy prześliznę się:)
 
loyd30 napisał:
Nie rozumiecie o co biega .... :)

1. Szkoda - powstała na sumę 20.000 zł - ale ponieważ poszkodowany się przyczynił to się ją miarkuje np. do 15.000 zł,

2. Krzywda - sąd ustala co się stało i odrazu ustala zadośćuczynienie za krzywdę - nie miarkuje go. 362 kc stosuje się niejako odrazu przy ustalaniu zadośćuczynienia. Czyli sąd nie robi tak jak w kazusie, że mówi - no wprawdzie krzywda 50 tyś, ale ją zmiarkuję o 20 % i mamy 40.000 zł. W tym przypadku sąd powinien powiedzieć: mając na względzie calość zaistniałych okoliczności (na tym etapię uwzględnia się przyczynienie) ustalam krzywdę na 40.000 zł.

Kapewuuuu ???

inne orzeczenie: "uzasadnione jest zastosowanie art 362 i zmienjszenie naleznego powodowi zadoscuczynienia o 25%gdyz - chociaz obiektywny stopien przyczynienia sie do szkody byl..." i dalej rozwazania o stopniu przyczynienia sie ...
 
Marek.R napisał:
KTO PODNOSIŁ ART. 11 KPC I 34 USTAWY UBEZP.KOMUNIAKCYJNYCH - odpowiedzialnosc za szkode przy wysiadaniu z pojazdu

??????????????

nie naruszył 11,bo nie podważył tego że to Beton i że winny.
Tyle że to że Beton winny, nie wyklucza, że winny też ktoś jeszcze.

TYLKO CZEMU BRAĆ POD UWAGE WINĘ POWÓDKI?! Skoro odpowiedzialność Betona jest na ryzyku!?
 
loyd30 napisał:
Nie rozumiecie o co biega .... :)

1. Szkoda - powstała na sumę 20.000 zł - ale ponieważ poszkodowany się przyczynił to się ją miarkuje np. do 15.000 zł,

2. Krzywda - sąd ustala co się stało i odrazu ustala zadośćuczynienie za krzywdę - nie miarkuje go. 362 kc stosuje się niejako odrazu przy ustalaniu zadośćuczynienia. Czyli sąd nie robi tak jak w kazusie, że mówi - no wprawdzie krzywda 50 tyś, ale ją zmiarkuję o 20 % i mamy 40.000 zł. W tym przypadku sąd powinien powiedzieć: mając na względzie calość zaistniałych okoliczności (na tym etapię uwzględnia się przyczynienie) ustalam krzywdę na 40.000 zł.

Kapewuuuu ???

No i właśnie dlatego w ogóle tutaj nie trzeba było się zająknąć o 362, gdyż przyczynienie wchodziło w ustalenie wysokości zadośćuczynienia i skoro kwestionuje się zasadność przyjęcia przyczynienia, to tylko poprzez kwestionowanie swobodnej oceny dowodów oraz ustaleń, które sąd poczynił w oparciu o materiał dowodowy.
 
dla tego,ze będąc związany wyrokiem karnym ktory obejmowal zarowno ozrcsenie o winie ale takze zawierał opis czynu czyli stanu faktycznego sąd cywilny nie powinien kwestinowac tych ustalen, a nastepnie z włąsnych ustalen wywodzic o przyczynieniu sie powódki.
 
związany jest tylko w zakresie wynikającym z 11. czyli co do winy skazanego, a nie co do nie-winy ewentualnych innych ludzi.
 
(Nie)pewna napisał:
No i właśnie dlatego w ogóle tutaj nie trzeba było się zająknąć o 362, gdyż przyczynienie wchodziło w ustalenie wysokości zadośćuczynienia i skoro kwestionuje się zasadność przyjęcia przyczynienia, to tylko poprzez kwestionowanie swobodnej oceny dowodów oraz ustaleń, które sąd poczynił w oparciu o materiał dowodowy.

Tylko, że cywil to nie karne i nie ma zakazu łączenia zarzutów błędów ustalenia i naruszenia matertialnego.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra