Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Nie wiem czy sprawdzaliście swoje prace na komuterze, bo ja tak i się w kur.... Ten program jest do d... Jak na administracji używałem funkcji punktowania a potem w umowie to, przy pisaniu miałem ok. Tzn. w administracyjnym miałem 1,2,3, i w umowie też, tzn. paragraf 1 pkt 1,2,3,4, paragraf 2 pkt 1,2,3,4 itd. Ale ten program przy zapisywaniu pracy w pdf coś zje.... i wszystkie numerki wstawił po kolei. Tzn, jak w administracyjnym w główce miałem 4 punkty, to w załącznikach zamiast od jedynki jak wstawiałem mam dalszą numerację tj,. 5,6,7,. Następnie przenioslo się to do umowy i paragarf 1 zaczyna mi się o punktu 8 i tak dalej. Ale siara.:mad:
 
JohnyKozak napisał:
O ndst. w przypadku umowy przesądzało jeżeli wszystkie elementy obowiązkowe ze stanu faktycznego pominąłeś lub źle określiłeś oraz napisanie umowy w całości na niekorzyść swojego klienta. Nie wiem czy sporządzenie umowy nieważnej to ndst ale na pewno błąd kwalifikowany

Johny zrobiłem tak samo .. i cytując wielkiego poetę, którego śpiewa Shaza góry przepłynąłem drogi pokonałem a na prostej drodze głowę rozj ... Nie wiem co mi się ubzdurało, że ten Nowak to był prezesem spółki sprzedawanej :mad:

egzamamin był generalnie do przejścia, test, karne, cywil admin, i gospodarcze ...

W karnym jestem przekonany, że w II czynie każdą z 3 opcji można skutecznie obronić - bład w st. fatycznym, materialne, ns kary. Pamiętajmy że mamy działać na korzyść Klienta - błąd w st. faktycznym mógł wywrócić wyrok i zamiast dostać więcej mógł dostać nic. Pod tym względem kazus był albo bardzo prosty albo bardzo trudny. Prosty jeśli rzeczywiście można było wykazać się zdrowym rozsądkiem, logiką + wiedzą i iść w karę, materialne a nawet w st. faktyczny - który chyba pod względem formalno-prawnym najbardziej pasował chyba, że jest jakaś jedyna śłuszna droga i się o niej dowiemy w najbliższym czasie ..

Co do Cywila podobnie - generalnie można się spierać, czy można i należało podnosić wszystko od 233 KPC po KC i prawo o ruchu drogowym ... ale ważne jest to aby umiejętnie to uzasadnić i logicznie zebrać to w całość. Jeśli uzasadnienie jest ok - to i zarzut jest OK. Pociągniecie odsetek, terminu ich płatności, naliczania, czy też przyjecie stanowiska, że sąd orzekł zadośćuczynienie wg. dnia orzekania - wszystko to można odpowiednio kwestionować.

Co do administracyjnego to zarzuciłem tylko materialne budowlankę, 7 i chyba 77 kpa - lenistwo organu II instancji - a dalej wykazałem interes prawny, strefę oddziaływania, poprosiłem sąd aby się posłużył 135 ppsa wywalił I decyzję i wniosłem o wstrzymanie wykonania decyzji ... resztę pominąłem jako kwestie nieistotne dla sprawy - tak też to opisałem na dole w pracy jaki info od zdającego bo niby jakie to ma znaczenie czy decyzja czy postanowienie, czy musiał czy nie musiał zastosować 145.

ale to już nie jest ważne ..... od września będę dużo czytał, rozmyślał, i bedę kur... ostry jak brzytwa ... jake Józek O. :D i nie ma bata 95% na teście a cała reszta to w 20 minut, no chyba że znów przeczytam, że Nowak jest szefem spółki sprzedawanej a nie sprzedającej ale to mało istotny szczegół :):winko:
 
sakhemoto napisał:
nie sądzę żeby w Komisji w Kielcach sędzia Mierzejewski przejmował się kluczem przygotowanym przez urzędasa w MS.

Ja też tak myslę zważywszy, że jest to bardzo rozsądny gość.:):)
 
Marek.R napisał:
ustaw podatkowych nie ma w wykazie aktów prawnych na egzamin - byloby piekne odwołanie od uchwały komisji egzaminacyjnej:)) jakby co:)

Tylko, że wykaz dotyczy tylko testu:D
 
Jeśli chodzi o karne, to mieliśmy na zajęciach kazus, gdzie w uzasadnieniu był prawidłowy stan faktyczny, ale sąd w części dyspozytywnej przypisał inny czyn niż wynikał ze stanu faktycznego ustalonego w uzasadnieniu wyroku. W części dyspozytywnej sąd pominął również jedno znamię, które wynikało z uzasadnienia, lecz nie stanowiło znamienia czynu przypisanego. Tak więc znamiona opisane w części dyspozytywnej pasowały do przypisanego czynu, lecz były sprzeczne z ustaleniami z uzasadnienia. Byłem święcie przekonany, że to obraza materialnego, bo przecież dobry stan faktyczny w uzasadnieniu, a tylko błędna kwalifikacja, lecz sędzia (SSO) powiedziała, że stan faktyczny to jest to co w części dyspozytywnej, a nie w uzasadnieniu, a co za tym idzie sąd nie naruszył prawa materialnego tylko błędnie ustalił stan faktyczny.

W naszym kazusie egz było podobnie. Było w uzasadnieniu jedno takie zdanie, że Wołek odepchnął Milczka obawiając się, że zostanie pobity. Ale ustalenie faktyczne w części dyspozytywnej jest inne, a mianowicie że odepchnął go (tj. naruszył nietykalność cielesną) odpowiadając na zniewagę. Tak więc wyznacznikiem tego co zostało ustalone powinna chyba być część dyspozytywna. Wprawdzie kłóci się to z moim osobistym przekonaniem, lecz miałem ciągle w pamięci ten kazus z zajęć, a także słowa innego sędziego, który mówił, że stan faktyczny jest w części dyspozytywnej. A zatem postawiłem zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, skutkujący niezasadnym zastosowaniem art. 216 par. 3 a tym samym rażącą niewspółmiernością kary, wnosząc o zmianę i wymierzenie grzywny ileś tam stawek w jakiejś tam kwocie. Według mnie to nie jest zmiana kwalifikacji, więc 455 nie stoi na przeszkodzie zmiany wyroku w tym zakresie.
 
zomada napisał:
Co do umowy, to przeczytajcie sobie komentarz do 63 kc, a zobaczycie że umowa nie mogła być pod warunkiem. Prawo pierwszeństwa tym się wyróżna, że do zbycia udziału potrzebna jest zgoda pozostałych wspólników. Gdy wymóg zgody osoby trzeciej ustanowiono w umowie między tą osobą a jednym z podmiotów dokonujących czynności prawnej, a dopuszczalność uzależnienia skuteczności czynności prawnej od zgody osób trzecich wynika z ustawy (np. ze 182 ksh), to stosuje się art. 63 kc, a nie warunek.
Ja tak zrobiłem tylko schrzaniłem częściowo bo nie dałem zgody wspólników z podpisami notarialnie poświadczonymi - a w takiej formie ich zgoda powinna być udzielona.

Jesli robimy umowę pod warunkiem, to ewidentnie jedziemy na prawo pierwokupu a nie prawo pierwszeństwa.

Do przeczytania Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna
z dnia 29 listopada 2001 r.
V CKN 536/2000
LexPolonica nr 385491

Do umowy zbycia udziału w spółce z o.o. zawartej bezwarunkowo, mimo zastrzeżonego dla wspólników prawa pierwszeństwa nabycia udziału, możliwe jest odpowiednie stosowanie art. 59 kc.
 
JohnyKozak napisał:
O ndst. w przypadku umowy przesądzało jeżeli wszystkie elementy obowiązkowe ze stanu faktycznego pominąłeś lub źle określiłeś oraz napisanie umowy w całości na niekorzyść swojego klienta. Nie wiem czy sporządzenie umowy nieważnej to ndst ale na pewno błąd kwalifikowany



Absolutnie nie.
W zeszłym roku 2 dostawało się pomimo tego, że umowa była ważna.
Dyskwalifikującym było np. brak w umowie wszystkich punktów wymienionych w zadaniu, albo złe uregulowanie tych zapisów które powinny być według treści zadania.

Ponadto czepiali się wszystkiego np. dodatkowych zastrzeżeń na korzyśc klienta (kar umownych, prawa odstapienia itp) pomimo iż zadanie tego nie przewidywało. Członkowie komisji w uzasadnieniu podnosili jednak że brak tego typu zapisów świadczy o braku dbałości o interes klienta.

Prawidłowa (pełna) główka z krs, kapitałem, - dodanym oczywiście jako załącznik, nipy, regony itp oczywiście odpowidnio niezbędne dane dla osoby fizycznej - to podstawa, podobnie jak prawidłowa forma i reprezentacja. Ważność umowy to podstawa ale niestety nie przesądza o tym że umowa jest na 3.
 
blablab napisał:
Rozmawiałam z członkiem Wielce Szanownej Komisyji Egzaminacyjnej i podobno to czy zarzucimy w pkt II apelacji karnej błąd czy mat to i tak będzie dobrze jeżeli będzie dobrze umotywowane. Chyba tylko rażąca niewspółmierność odpadła :)
:beer:

A można wiedzieć z której izby jesteś? Bo np. w Krakowie (jak i w wielu innych izbach) w zeszłym roku przechodziło z karnego niemal wszystko (z wyjątkiem może opinii), a w Katowicach był pogrom za postawienie zarzutu materialnego tam, gdzie wg klucza miał być błąd w ustaleniach.

Z góry mówię, że z karnym nie mam w praktyce nic do czynienia, ale też wcześniej już rozważałem taką możliwość - tzn. że można było w naszym zadaniu, co do drugiego czynu, postawić zarówno zarzut błędu w ustaleniach, jak i naruszenia prawa materialnego.

Błąd w ustaleniach polegał na tym, że sąd niewłaściwie ustalił, że zachowanie naszego klienta było bezprawne (bo naruszenie nietykalności takie być powinno). Bo skoro działał w obronie koniecznej, to bezprawne nie było - a co za tym idzie, nie było naruszenia, więc nie można zastosować art. 216 par. 3.

Błąd materialny z kolei polegał na tym, że nawet do tak ustalonego stanu faktycznego sąd źle zastosował normę. Bo nie ustalał w ogóle czy miała tam miejsce retorsja, tylko ograniczył się do ustalenia ekwiwalentności. A ta "ekwiwalentność" nie miała tam żadnego znaczenia, bo w żadnym stopniu nie warunkuje ona istnienia retorsji ("odpowiedź" z 216 par. 3 może być przecież całkowicie nieekwiwalentna do czynu pierwotnego; może to jedynie rzutować na ocenę sądu, czy odstąpić od kary, czy też nie).

Żebyśmy mogli mówić w tamtym przypadku o retorsji, to: 1) musiałaby być zamierzona, 2) musiałaby być w związku przyczynowo-skutkowym ze zniewagą. Sąd tego w ogóle nie badał, tylko poprzestał na ekwiwalentności.

To ten związek przyczynowo-skutkowy (którego sąd nie badał) jest moim zdaniem istotny. Nasz klient mógłby równie dobrze przy zupełnie innej okazji popchnąć / uderzyć / pobić oskarżonego z powodu np. sporów sąsiedzkich, co byłoby oczywiście całkowicie bez związku z wcześniejszą zniewagą, ale mogłoby być "ekwiwalentne" do zniewagi. Czy w związku z tym sąd mógłby zastosować 216 par. 3?

Dlatego, jeżeli sąd ustalił (w części dysp. wyroku, której brzmienie jest przecież wynikiem zarówno ustalenia stanu faktycznego jak i zastosowania prawa do tego stanu faktycznego), że nasz klient "odpowiedział" na zniewagę, to dlatego tak ustalił, że źle zinterpretował normę, przyjmując, że dla "odpowiedzi" w rozumieniu 216 par. 3 wystarczy, że naruszenie nietykalności będzie ekwiwalentne do zniewagi.

Jeżeli uważacie, że to, co znajduje się w cz. dysp. wyroku można kwestionować jedynie poprzez naruszenia procesowe albo błąd w ustaleniach, to kiedy w takim razie można stawiać zarzut naruszenia prawa materialnego?

Przy błędzie w ustaleniach też można było w naszym kazusie wnioskować o zmianę wyroku, ale większe szanse na taką zmianę widzę przy postawieniu zarzutu naruszenia prawa materialnego - przy błędzie wydaje mi się (być może błędnie), że sąd bardziej skłonny byłby jednak wyrok uchylić i przekazać do ponownego rozpoznania (a to już mogło być w naszym stanie faktycznym ryzykowne, bo dowody były słabiutkie).

Generalnie więc uważam, że zarzut materialny jest korzystniejszy dla klienta.
 
FilipSkonopi napisał:
Hej odnośnie umowy - ja nie dałem warunku tylko prawo odstąpienia 3 miesiące i przejęcie przez sprzedającego ewentualnych kosztów jakby wspólnicy dochodzili naruszenia pierwszeństwa - czy ktoś z was poszedł tą drogą??


ja tak zrobiłem, czyli umowa stanowcza + zobowiązanie do naprawienia szkody, jakby były roszczenia co do pierwszeńśtwa
 
loyd30 napisał:
Ja przyjąłem dodatkowe założenie w umowie, że wspólnicy "trans" zrezygnowali z prawa pierwszeństwa.

Loyd30, normalnie zajebiście się cieszę, że znalazł się ktoś taki jak ja!!!!!!!!
przyjąłem identyczne założenie!!!!!!!!!!!
warunkową robiłbym tylko wtedy gdyby nie było zgody spółki,!!! poza tym miałem na uwadze, że pierwokopu to warunkowa, naruszenie pierwsenstwa to ani niewaznosc, anie bezskutecznosc, co najwyzej mozliwosc uznania za bezskuteczna!!!!!!!!!!!

W ogole to pod umową napisałem "Uwagi" i wyjaśniłem dlaczego nie pisałem warunkowej.
Loyd, nasz klient nabył udziały i zajebiście. dodatkowo dałem zastrzeżenie, że jak pozostlai wpsolnicy albo osoby trzecie wystapia z roszczeniami z pierwsenstwa, to sprzedawca bedzi odpowiedzialny za szkode i zobowiazuje sie zwolnicKupujacego z wszelkich roszczen.
ps.
moim zdaniem, piszący warunkową umowę dali się nabrać.

jeszcze jedno
założenie było takie ze spolka wyrazila zgode na zbycie a nie uplynal jeszcze termin do zlozenia oswiadczenia do skorzystania z pierwszenstwa, a ten termin przeciez okresla umowa spolki trans-port. to, ze termin nie minal, nie wylaczal, ze wspolnicy nie mogli oswiadczyc, ze nie korzystaja z prawa pierwszenstwa!

innymi slowy:
jeśli MS chciało by warunkową to powinni dac ewentualenie założenie (odnoścnie pierwszenstwa), że wspolnicy nie zlozyli jeszcze oswiadczenia o skorzystaniu z prawa pierwszenstwa, a nie ze nie uplynal termin. Termin mogl byc 200 dni, a wspolnicy np. w 3 mogli oswiadczyc, ze maja gdzies te udzialy. Loyd musi byc dobrze. prawo jest za nami!!! gosc ma udzialy, a co najwyzej - w przypadku przyjecia, ze nie moglismy uczynic takie zaswtrzezenia jakie zrobilismy - gosc wspolnicy mogliby (bezskutecznosci nie ma z automatu) wystapic o uznanie umow sprzedazy za bezskuteczns
 
z uzasadnienienia, Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 2001-11-29, V CKN 536/00, LEGALIS,
nie ma beskutecznosci z automatu

Rozważenia wymaga, czy szczególne stosunki jakie powstają w wyniku zbycia udziałów w spółce z o.o. (przede wszystkim ze względu na więzi korporacyjne łączące wspólników), pozwalają na odpowiednie stosowania art. 59 KC także w omawianej wyżej sytuacji bezwarunkowego zbycia udziału w takiej spółce, mimo zastrzeżonego dla wspólnika prawa pierwokupu udziału. Jak wskazano wyżej, co do zasady stosowanie przepisów części ogólnej Kodeksu cywilnego do czynności prawnych dotyczących spółki z. o.o. i jej wspólników jest uzasadnione, przy braku odpowiednich regulacji w kodeksie handlowym i o ile nie sprzeciwia się temu „istota” stosunków handlowych. Zasadnicze znaczenie ma zatem odpowiedź na pytanie, czy przepisy Kodeksu cywilnego skutkujące w określonych sytuacjach nieważność, bezskuteczność czy bezskuteczność względną czynności prawnej mogą być stosowane do zbycia udziału w spółce z o.o., a to ze względu na korporacyjne skutki zbycia takiego udziału oraz postulat pewności stosunków handlowych.

Sąd Najwyższy zajmował się tym zagadnieniem w odniesieniu do sytuacji zbycia udziałów w spółce z o.o. bez zezwolenia spółki, mimo zastrzeżenia w umowie spółki konieczności uzyskania takiego zezwolenia. W wyroku z dnia 7 września 1993 r., II CRN 60/93 (OSNC 1994, Nr 7-8, poz. 159) stwierdził, że zbycie udziałów bez wymaganej zgody spółki stanowi czynność bezskuteczną zarówno wobec spółki jak i w stosunkach między stronami a stanie się ono skuteczne dopiero wtedy, gdy stosowne zezwolenie zostanie udzielone. W uzasadnieniu tego orzeczenia Sąd Najwyższy powołał się na art. 181 § 1 KH i stwierdził, że skutki naruszenia wymogów powyższego przepisu Kodeksu handlowego reguluje art. 63 § 1 KC, co sprawia, że umowę zbycia udziałów zawartą bez zezwolenia spółki należy uznać za bezskuteczną. Specyficzny (korporacyjny) charakter stosunków w spółce ani postulat pewności stosunków handlowych nie stanowiły zatem przeszkody do przyjęcia, w oparciu o przepisy części ogólnej Kodeksu cywilnego, czasowej bezskuteczności umowy zbycia udziałów w spółce z o.o. dokonanej bez wymaganej zgody spółki.

Sąd Najwyższy w obecnym składzie w rozpoznawanej sprawie stoi na podobnym stanowisku, uznając iż uzasadnione jest odpowiednie stosowanie art. 59 KC do umowy zbycia udziału w spółce z o.o. zawartej bezwarunkowo, mimo zastrzeżonego dla wspólników prawa pierwszeństwa nabycia udziału, jeżeli o uprawnieniu tym obie strony umowy wiedziały.

Wbrew zarzutom kasacji stanowisko to nie zagraża pewności stosunków w spółce i na zewnątrz w obrocie handlowym. Orzeczenie stwierdzające w oparciu o przepis art. 59 KC bezskuteczność umowy zbycia działa wprawdzie „ex tunc”, jednak jest to bezskuteczność względna zarówno podmiotowo, jak i przedmiotowo. Ogranicza się bowiem jedynie do osoby uprawnionej z prawa pierwokupu i nie dotyczy osób trzecich, zaś przedmiotowo odnosi się tylko do przysługującego uprawnionemu prawa pierwokupu. Orzeczenie stwierdzające bezskuteczność bezwarunkowej umowy zbycia ma jedynie umożliwić uprawnionemu skorzystanie z przysługującego mu prawa pierwokupu. „Odpowiednie” stosowanie art. 59 KC do bezwarunkowego zbycia udziałów w spółce z o.o., mimo zastrzeżonego dla wspólników prawa pierwszeństwa nabycia oznacza przyjęcie, że umowa taka była od chwili jej zawarcia bezskuteczna ale jedynie w stosunku do uprawnionego z prawa pierwokupu, które może on obecnie wykonać. W stosunku jednak do osób trzecich nabycie przez niego udziałów będzie skuteczne dopiero od chwili, gdy uprawniony zapłaci cenę udziału lub złoży ją do depozytu sądowego. Zgodnie bowiem z treścią art. 181 KH, a w szczególności zdania ostatniego paragrafu trzeciego tego przepisu, jeżeli uprawniony wspólnik nie uiści w wyznaczonym terminie ceny udziału, wspólnik, który chciał udział zbyć może nim swobodnie dysponować. Wywieść z tego należy, że w sytuacji uznania za bezskuteczną, w oparciu o art. 59 KC wobec wspólnika, któremu przysługiwało prawo pierwokupu udziału, bezwarunkowej umowy zbycia tego udziału, dopiero z chwilą skutecznego uiszczenia przez wspólnika uprawnionego z prawa pierwszeństwa ceny nabycia, dochodzi do skutku nabycie przezeń udziału, w miejsce pierwotnego nabywcy i dopiero od tej chwili powstają skutki takiego nabycia wobec osób trzecich i stron umowy.
 
Korniles napisał:
Jeśli chodzi o karne, to mieliśmy na zajęciach kazus, gdzie w uzasadnieniu był prawidłowy stan faktyczny, ale sąd w części dyspozytywnej przypisał inny czyn niż wynikał ze stanu faktycznego ustalonego w uzasadnieniu wyroku. W części dyspozytywnej sąd pominął również jedno znamię, które wynikało z uzasadnienia, lecz nie stanowiło znamienia czynu przypisanego. Tak więc znamiona opisane w części dyspozytywnej pasowały do przypisanego czynu, lecz były sprzeczne z ustaleniami z uzasadnienia. Byłem święcie przekonany, że to obraza materialnego, bo przecież dobry stan faktyczny w uzasadnieniu, a tylko błędna kwalifikacja, lecz sędzia (SSO) powiedziała, że stan faktyczny to jest to co w części dyspozytywnej, a nie w uzasadnieniu, a co za tym idzie sąd nie naruszył prawa materialnego tylko błędnie ustalił stan faktyczny.

W naszym kazusie egz było podobnie. Było w uzasadnieniu jedno takie zdanie, że Wołek odepchnął Milczka obawiając się, że zostanie pobity. Ale ustalenie faktyczne w części dyspozytywnej jest inne, a mianowicie że odepchnął go (tj. naruszył nietykalność cielesną) odpowiadając na zniewagę. Tak więc wyznacznikiem tego co zostało ustalone powinna chyba być część dyspozytywna. Wprawdzie kłóci się to z moim osobistym przekonaniem, lecz miałem ciągle w pamięci ten kazus z zajęć, a także słowa innego sędziego, który mówił, że stan faktyczny jest w części dyspozytywnej. A zatem postawiłem zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, skutkujący niezasadnym zastosowaniem art. 216 par. 3 a tym samym rażącą niewspółmiernością kary, wnosząc o zmianę i wymierzenie grzywny ileś tam stawek w jakiejś tam kwocie. Według mnie to nie jest zmiana kwalifikacji, więc 455 nie stoi na przeszkodzie zmiany wyroku w tym zakresie.

analogicznie dalem, tyle, że dałem karę ograniczenia wolności i nie pisalem o niewspolmiernosci.
Czyli blad skutkujacy naruszniem materialnego i odstapieniem od wymierzenia kary.
nie zmienia kwalifiakcji bo dalej ma go skazac za 216 par. 1 k.k.- ja tak uważam i 455 nie mial zastosowania.
 
A u mnie zgoda spółki a prawo pierwszeństwa nie były ze sobą powiązane. Przyjąłem, że pozostali wspólnicy mają opcję call i czas na jej skorzystanie upływa 20.08.2011 r., natomiast zgoda spółki była na samo zbycie.
 
Wracając do zadania z administracyjnego, nie daje mi spokoju myśl, że nie powołałam 145 i 149, tylko zarzuty co do meritum, a więc budowlane i rozporządzenie, wykazując, że jest stroną, co na tym etapie w związku z podstawą wznowienia w istocie nie podlegało badaniu przez organ, ani zgodnie z orzecznictwem nie mogło prowadzić do odmowy wznowienia. Jak myścicie, czy brak takich zarzutów dyskwalifikuje pracę, skoro nie trzeba wskazać przed WSA naruszenia przez organ konkretnego przepisu. Zgodnie z wytycznymi z lat poprzednich ocena pozytywna była już za samo wniesienie skargi zawierającej wszystkie wymogi formalne. Zastanawiam się więc, czy podniesienie zarzutu naruszenia 7, 77, 80 kpa oraz materialnego budowlanego 28 i 3 w związku z rozporządzeniem o warunkach oraz elaborat w uzasadnieniu wykazujący, że był stroną, a więc ma interes prawny, jest wystarczające. Może ktoś zna wytyczne dla członków komisji, jakie były w tym roku i czy zgodnie z nimi brak zarzutów 145 i 149, tylko podniesienie zarzutów merytorycznych oznacza ndst. Ciekawe czy dużo osób zrobiło podobnie?
 
Pamiętacie może ile było udziałów do zbycia w zadaniu gospodarczym - 150 po 250 zł czy 250 po 150 z?
 
czy wskazywaliście w skardze uczestnika ? czy trzeba było go wskazać?
 
moim zdaniem nie, gosc nie bral udzialu w tym naszym postepowaniu, wiec teoretycznie bylby uczestnikiem (wg. mnie) gdyby zglosil swoj uddzial na podstawie 33 par. 2 ppsa, bo moim zdaniem nie byl uczestnikiem z 33 par. 1.

dodatkowo, o ile dobrze pamietam, to zaskarzone postanowienie organ doreczyl skarazecemu oraz staroscie, wiec nie bylo tam uczestnika
 
moim zdaniem - b. dużo zależy od komisji. jeśli surowo będzie oceniać, to i braki co do założeń umownych mogą być podstawą do uwalenia, czy też przyjęcie naruszenia prawa materialnego zamiast ustaleń faktycznych. jeśli komisja jest w porządku, to klucz będzie miała w poważaniu (parafrazując członka komisji właśnie) i oceni biorąc pod uwagę ochronę interesu klienta + wymogi formalne. nie spinajcie się tak i nie generalizujcie, bo tyle metod oceniania ile komisji w skali kraju. pozdrawiam i życzę jak najwięcej radości przy ogłaszaniu wyników;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra