Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Nielubięponiedziałku napisał:
Nowakowi nic.

Wyrok SN z 12 maja 2004, III CK 412/02

Przepis art. 63 § 1 k.c. ma zastosowanie, jeżeli wymóg zgody osoby trzeciej na dokonanie czynności prawnej wynika z przepisu ustawowego, a nie z umowy stron. Uzależnienie przez strony skuteczności czynności prawnej od zgody na jej dokonanie w sytuacji, gdy ustawa nie przewiduje takiego wymagania, należy ocenić jako zastrzeżenie warunku (art. 89 k.c.) nie mieszczące się w hipotezie art. 63 k.c. Jeżeli natomiast jedna ze stron czynności prawnej uprzednio zobowiązała się wobec osoby trzeciej nie dokonywać czynności prawnej bez jej zgody, to zobowiązanie takie mając charakter osobisty, w ogóle nie ma wpływu na skuteczność czynności prawnej i powodować może tylko osobistą odpowiedzialność strony, która zaciągnęła zobowiązanie względem osoby trzeciej.

Przeczytałem uzasadnienie tego wyroku i nie wiem dlaczego prawo pierwszeństwa wspólników zrównujesz ze zgoda spółki na zbycie udziałów?

Natomiast jest kilka wyroków, że zbycie udziałów z naruszeniem pierszeństwa wspólników może zostać uznane za bezskuteczne na podst. art. 59 k.c. (np. z uzasadnienia z dnia 9 lutego 2006 r. V CK 437/2005)
"....Stwierdzenie powyższe odnosi się także do zarzutu naruszenia art. 59 kc. Sąd Najwyższy podziela natomiast wyrażane już stanowisko, że przepis ten może znaleźć zastosowanie w sytuacji, gdy naruszone zostało zastrzeżone dla wspólników prawo pierwszeństwa nabycia udziału (zob. w szczególności wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2001 r. V CKN 536/2000 LexPolonica nr 385491)."

Więc się zasatanawiam, czy korzystniejsze jest dla klienta zawarcie umowy warunkowej i w efekcie ewentualność, że nie nabędzie on udziałów? Czy też zawarcie umowy bezwarunkowej, która może być uznana za bezskuteczną i narażenie klienat na ewentualne procesy o odszkodowanie?
 
zomada napisał:
Ja właśnie przyjąłem, na podstawie orzeczeń, komentarza Kidyby do KSH odnośnie prawa pierwszeństwa, komentarza Gniewka odnosnie 63 kc i czegoś tam jeszcze, że prawo pierwszeństwa wprowadzone do umowy spółki na podstawie 182 ksh, jest równoznaczne z koniecznością wyrażenia zgody na czynnośc prawną (zbycie) przez osobę trzecią ( w tym przypadku wspólników) i że do czasu wyrażenia zgody umowa sprzedaży udziałów jest w bezskuteczności zawieszonej, za to z momentem udzielenia zgody Nowak staje się właścielem udziałów już od chwili zawarcia umowy, bo zgoda wywiera skutki wstecz.

Ja uznałem, że nawet 63 kc nie ma tu zastosowania, bo on wchodzi w grę, gdy konieczność uzyskania zgody wynika z ustawy. Jest pogląd bodaj u Kidyby (z powołaniem się na bodaj na Radawańskiego), że art. 182 ksh daje podstawę do zastosowania 63 kc, ale odosobniony. Do tego cytowane wyżej orzeczenie też opowiada się przeciwko 63 kc.

Ale myślę, że jak ktoś przyjął wersję z 63 kc, to powinno przejść. Da się to obronić.
 
loyd30 napisał:
Bo tu cały "myk" był w dodatkowym założeniu, że wspólnicy zrezygnowali z pierwszeństwa .... :cool:

Co do zasady w umowach spółki prawo pierwszeństwa jest uregulowane tak, że wspólnicy mają np. 30 dni na skorzystanie z niego. Jak upłynie termin to nie mogą. W otwartym terminie mogą złożyć albo oświadczenie o skorzystaniu albo oświadnienie o nieskorzystaniu z przysługującego im prawa pierwszeństwa. Jak można pogodzić dwie sytuacje (termin do wykonania prawa pierwszeństwa jeszcze nie upłyną) a tę, gdzie wspólnicy złożyli oświadczenie o nieskorzystaniu. One się wzajemnie wykluczają. Skoro złożyli oświadczenie o nieskorzystaniu, to wykonali swoje uprawnienie (a raczej z niego zrezygnowali) i termin dla nich już nie biegnie. Skoro w założeniach było, że termin jeszcze nie upłynął, to znaczy, że nie złożyli oni żadnego oświadczenia (czy to o wykonaniu, czy nie wykonaniu prawa pierwszeństwa). Założenie, iż nieskorzystali jest bardzo pomocne, oszczędza dużo pracy (np. opisywanie warunku, określanie momentu przejścia własności udziałów, uregulowanie stanu pomiędzy zawarciem umowy a przeniesieniem własności udziałów, kwestia zwrotu przedmiotu zastawu w wypadku niespełnienia warunku). To nie jest tylko kwestia paru zdań w umowie, to jest inna umowa. Niestety jak dla mnie, to uproszczenie stoi w sprzeczności z poleceniem.
 
Gdzie na kompie są te pliki z egzaminu ?? Ktoś może mi podpowiedzieć jak je znaleźć na swoim kompie ??
 
jadycha napisał:
Przeczytałem uzasadnienie tego wyroku i nie wiem dlaczego prawo pierwszeństwa wspólników zrównujesz ze zgoda spółki na zbycie udziałów?

Natomiast jest kilka wyroków, że zbycie udziałów z naruszeniem pierszeństwa wspólników może zostać uznane za bezskuteczne na podst. art. 59 k.c. (np. z uzasadnienia z dnia 9 lutego 2006 r. V CK 437/2005)
"....Stwierdzenie powyższe odnosi się także do zarzutu naruszenia art. 59 kc. Sąd Najwyższy podziela natomiast wyrażane już stanowisko, że przepis ten może znaleźć zastosowanie w sytuacji, gdy naruszone zostało zastrzeżone dla wspólników prawo pierwszeństwa nabycia udziału (zob. w szczególności wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2001 r. V CKN 536/2000 LexPolonica nr 385491)."

Więc się zasatanawiam, czy korzystniejsze jest dla klienta zawarcie umowy warunkowej i w efekcie ewentualność, że nie nabędzie on udziałów? Czy też zawarcie umowy bezwarunkowej, która może być uznana za bezskuteczną i narażenie klienat na ewentualne procesy o odszkodowanie?

O zgodzie spółki jest wprost mowa w art. 182 ksh: "§*1.*Zbycie udziału, jego części lub ułamkowej części udziału oraz zastawienie udziału umowa spółki może uzależnić od zgody spółki albo w inny sposób ograniczyć." Dlatego część doktryny pozwala stosować do tego art. 63 kc, ale pr. pierwszeństwa to już: "inny sposób".
 
no tak tak to można pogodzić, ze przed terminem, który nie minął, wspólnicy złożyli oświadczenia, że mają w d... te udziały..

hipotetycznie...... termin do złożenia oświadczenia o skorzytasniu z pierwszenstwa uplywa w dniu 30 lipca 2011 r. wspolnik zlozyl oswiadczenie o nieskorzystaniu z prawa pierwszenstwa, a okazuje sie, ze sprzedajacy zrobil go w ciula, a wspolnik uchyli sie - zakladajac, ze - skutecznie pod bledem od tego oswiadczenia w dniu 1 lipca 2011 r. I co powiesz mi, że termin do złożenia ośiadczenia minął?, przecież termin ten określa umowa spółki trans-port i teoretycznie chlop by se mogl zlozyc oswiadczenie o skorystaniu z pierwszenstwa do 30 lipca 2011 r .albo ponowne oswiadczenia o nieskorzystaniu do dnia 30 lipca 2011 r. ?




i sytuacja jest t
 
Ostatnia edycja:
Poza tym nasuneło mi się jeszcze cos co może świadczyć o tym, że zawarcie bezwarunkowej nie jest z korzyścią dla Nowaka. Otóż Nowak jest członkiem zarządu Cargo. Cargo jest wspólnikiem Trans - port, której umowa zastrzega prawo pierwszeństwa. Czy uważacie, że Nowak nie wie o tym pierwszeństwie? Bo ja nie. Zawiera umowę bezwarunkową i jak twierdzicie staje się wspólnikiem, a pozostali nic mu nie mogą zrobić tylko iść po odszkodowanie do Cargo. Czy to wam przypadkiem nie zakrawa o niewazność umowy jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego?
 
I wychodzi chyba, że gospodarcze było najtrudniejsze - najbardziej podchwytliwe :rolleyes:
 
kielarek napisał:
no tak tak to można pogodzić, ze przed terminem, który nie minął, wspólnicy złożyli oświadczenia, że mają w d... te udziały..

Jak złożą oświadczenie, to po ptakach. Termin przestaje biec, uprawnienie wygasa. Skoro wskazali, że termin jeszcze nie upłynął, to nie złożyli takiego oświadczenia.
 
Jak zwykle, po raz kolejny okazuje się, że zadanie zostało tak skonstruowane, że można je rozumieć na wiele sposobów. Dużo zależy od poczynionych założeń i rozumienia poszczególnych kwestii - jak np. czym jest prawo pierwszeństwa, jaki jest interes klienta itp.
Już wyobrażam sobie jaki będzie raban jeśli zaczną masowo uwalać nasze umowy, bo się okaże, że ktos w MS twierdzi, że jest jedyne słuszne rozwiązanie i umieści je w kluczu.

Mam nadzieję, że egzaminatorzy podejdą ze zdrowym rozsądkiem do tych umów, bo z forum wynika, że naprawdę było wiele opcji rozwiązań i nie do końca wiadomo, która jest najlepsza.

Moim zdaniem, bez znajomości dokładnej umowy spółki Trans-port, nie moglismy rzetelnie napisać tej umowy. Bo prawo pierwszeństwa, to nie pierwokup i zgodnie z orzeczeniami SN i apelacji, zawsze jego wykładnia zależy od tego jak zostało uregulowane w umowie/statucie spółki. A trudno wymagać, aby zdający na egzaminie miał układać umowę spółki. Ja co prawda, widząc te niejasności odnośnie prawa pierwokupu, korzystając z możliwości uzupełnienia stanu faktycznego zadania, staralem się w naszej umowie opisać co nie co, na czym to pierwszeństwo polega i jak zostało uregulowane w umowie Trans - port. Ale co z tego będzie, to już tylko komisja wie.
 
Ponowie pytanie, bo się zagubi w ferworze wyjaśniania zadania z gospodarczego:

Jak odnaleźć swoje prace na lapie, podobno miały się zapisywać, ale gdzie ? w jakim folderze ?
 
jadycha napisał:
Poza tym nasuneło mi się jeszcze cos co może świadczyć o tym, że zawarcie bezwarunkowej nie jest z korzyścią dla Nowaka. Otóż Nowak jest członkiem zarządu Cargo. Cargo jest wspólnikiem Trans - port, której umowa zastrzega prawo pierwszeństwa. Czy uważacie, że Nowak nie wie o tym pierwszeństwie? Bo ja nie. Zawiera umowę bezwarunkową i jak twierdzicie staje się wspólnikiem, a pozostali nic mu nie mogą zrobić tylko iść po odszkodowanie do Cargo. Czy to wam przypadkiem nie zakrawa o niewazność umowy jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego?

Mogli sobie w umowie spółki zastrzec pierwokup. A tak... Chcącemu nie dzieje się krzywda.
 
Nielubięponiedziałku napisał:
Ja uznałem, że nawet 63 kc nie ma tu zastosowania, bo on wchodzi w grę, gdy konieczność uzyskania zgody wynika z ustawy. Jest pogląd bodaj u Kidyby (z powołaniem się na bodaj na Radawańskiego), że art. 182 ksh daje podstawę do zastosowania 63 kc, ale odosobniony. Do tego cytowane wyżej orzeczenie też opowiada się przeciwko 63 kc.

Ale myślę, że jak ktoś przyjął wersję z 63 kc, to powinno przejść. Da się to obronić.

Kombinujesz jak koń pod górkę (no offence).

Pierwsze primo jest takie, że obciążenie prawem pierwszeństwa w przypadku zbycia udziałów stanowi ich wadę prawną. Zbycie jest jak najbardziej skuteczne jeżeli spółka wyraziła zgodę zgodnie ze 182, jednak wspólnicy mogą dochodzić uznania takiej umowy za bezskuteczną na zasadzie art. 59 kc (jest wiele orzeczeń na ten temat, choćby to cytowane powyżej, w doktrynie sprawa też jest raczej jednoznacznie przesądzona). Drugie primo, sporządzenie umowy bezwzględnej w sytuacji, kiedy kupujący wiedział o wadach wyłącza odpowiedzialność z tytułu rękojmi (z treści zadania można wywnioskować, że to on poinformował swojego prawnika o tych wszystkich okolicznościach, a nawet jeżeli nie jest przecież członkiem zarządu sprzedawcy więc powinien był wiedzieć). Trzecie primo, umowa bezwzględna (bez dokonania jakichś założeń) jest całkowicie niekorzystna dla klienta, brak roszczeń z rękojmi oraz trudny pozew odszkodowawczy w przypadku uznania umowy za bezskuteczną w trybie art. 59 KC. Wiec skąd to twierdzenie o braku potrzeby zastosowania warunku ? Klient winien dostać umową taką, żeby w razie czego nabył udziały albo mógł się z transakcji wycofać bez potrzeby zasądzenia odszkodowania !!!

Ps. Jak waszym zdaniem kształtuje się odpowiedzialność odszkodowawcza sprzedawcy w sytuacji, kiedy nabywca wiedział o wadach prawnych rzeczy sprzedanej ? Można dochodzić takiego odszkodowania ? Przecież nie ma mowy o niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu zobowiązania a sprzedane prawo stanowiło przysługiwało sprzedawcy w dacie zawarcia umowy.....
 
RegisG napisał:
Ponowie pytanie, bo się zagubi w ferworze wyjaśniania zadania z gospodarczego:

Jak odnaleźć swoje prace na lapie, podobno miały się zapisywać, ale gdzie ? w jakim folderze ?

Start -> Uruchom... -> %temp% -> szukać po datach plików zdajacy_<kod_zdajacego>_<data>.pdf
 
Nielubięponiedziałku napisał:
Mogli sobie w umowie spółki zastrzec pierwokup. A tak... Chcącemu nie dzieje się krzywda.

A co by pierwokup zmienił? Umowa i tak by była ważna. A przy pierwszeństwie ryzykujesz bezskuteczność lub nieważność umowy i musisz klienta przed tym uchronić. Być może są rozbieżności w doktrynie, dlatego trzeba wybrać najbezpieczniejsze rozwiązanie (warunek zawieszający). Wszystki inne, w pewnych warunkach też może się okazać ok, ale jest związane z w puszczeniem klienta na minę.
 
Haha - z wyjątkiem gdy pozostali wspólnicy zrezygnują z pierwszeństwa ....
 
Kofek napisał:
Ps. Jak waszym zdaniem kształtuje się odpowiedzialność odszkodowawcza sprzedawcy w sytuacji, kiedy nabywca wiedział o wadach prawnych rzeczy sprzedanej ? Można dochodzić takiego odszkodowania ? Przecież nie ma mowy o niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu zobowiązania a sprzedane prawo stanowiło przysługiwało sprzedawcy w dacie zawarcia umowy.....

A pamiętaj jeszcze, że to prawnik Nowaka przygotował umowę, więc Cargo bedzie twierdzić, że Nowak sam tego chciał, a o prawie pierwszeństwa doskonale wiedział lub musiał wiedzieć. Ale skoro przyszedł z umową bezwarunkową, to wziął na siebie ryzyko...
 
a co jeśli, w razie wykonania pierwszeństwa, umowa wygaśnie (następcza niemożliwość świadczenia w umowach wzajemnych - 495 k.c.)? klient zostanie z kasą w ręku, nie ma obowiązku spełniać swojego świadczenia, zastaw wygasa, wszyscy rozchodzą się pokojowo, w końcu Nowak zdawał sobie sprawę z tego, że prawo pierwszeństwa przysługuje wspólnikom i liczył się z tym, że mogą je wykonać. uważam, że skutek identyczny jak w przypadku warunku z tym, że wynika z mocy prawa, a nie z zapisu umowy, a dodatkowo Nowak może:
- przyjąć cześć udziałów za część ceny, umowa nie upada w sytuacji, w której któryś ze wspólników kupi np. 50 udziałów,
- może z mocy prawa od umowy odstąpić.

moim zdaniem, zbyt daleko idącym jest forsowanie interesu Nowaka w postaci stania się właścicielem udziałów za wszelką cenę, niezależnie od prawa pierwszeństwa. istotnym bardzo jest to, że Nowak wiedział i godził się na zawarcie umowy, pomimo braku upływu terminu do wykonania prawa pierwszeństwa.
 
po_egz napisał:
A co by pierwokup zmienił? Umowa i tak by była ważna. A przy pierwszeństwie ryzykujesz bezskuteczność lub nieważność umowy i musisz klienta przed tym uchronić. Być może są rozbieżności w doktrynie, dlatego trzeba wybrać najbezpieczniejsze rozwiązanie (warunek zawieszający). Wszystki inne, w pewnych warunkach też może się okazać ok, ale jest związane z w puszczeniem klienta na minę.

Wyżej juz pisałem, że przy pierwszeństwie nie ma bezskuteczności, ani nieważności. Jest tylko roszczenie odszkodowawcze wspólników od Cargo.

Wyrok z 12.05.2004 r. faktycznie mówi o zgodzie spółki a nie wspólników, ale tak czy inaczej jest to zgoda osoby trzeciej w rozumieniu art. 63 kc, tyle że nie wynika z ustawy a z umowy.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra