Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
adrianus napisał:
cywil- III i V ok. Jeśli na egzaminie zaskarżysz coś co jest na korzyść klienta (I) albo nie zaskarżysz co było na niekorzyść to przegrywasz takie są reguły tego egzaminu i z tym nie ma co dyskutować.

admin- zarzut 7 jest niewystarczający, gdyż oznacza, iż aplikant nie zrozumiał zadania i nie zna istoty wznowienia post. adm. To jest egzamin, który ma sprawdzić wiedzę a nie to czy skargę sąd przyjmie i rozpozna, bo taką skargę (nawet bez wskazywania podstawy prawnej) może laik napisać i też przejdzie, ale nie o to chodzi. Ty jesteś prawnikiem i chcesz być profesjonalistą a od takich wymaga się duuużo więcej. Egzamin ma to sprawdzić. Wskazanie tylko 7 powinno oznaczać ndst

Nie ma czegoś takiego jak skarżenie na niekorzyść (to nie karne). Możesz co najwyżej zaskarżyć coś, co nie podlega zaskarżeniu z uwagi na brak interesu, bo zostało zasądzone. W takiej sytuacji nic nie przegrywasz.Nie masz interesu w skarżeniu, apelacja w tym zakresie niedopuszczalna, więc odrzucenie, żadnych negatywnych konsekwencji.

Skąd wywiodłeś te reguły, o których mówisz. Egzamin ma sprawdzać przydatność do zawodu. Błędy, o których tu mówimy, a nawet gorsze zdarzają się na co dzień radcom i sędziom i pozostałym zawodom prawniczym. Oznaczałoby to, że są nieprzydatni do zawodu i należy ich poskreślać z list.

Ta istota wznowienia wynika tylko z orzecznictwa, a z przepisów to nie bardzo. Tę istotę zarzucił (prawie) każdy, kto zerknął do orzeczeń w lexsie pod art. 149. To nie było sprawdzenie żadnej wiedzy tylko sprawdzian, czy zdający zajrzy do orzecznictwa do każdego z przepisów, który został wymieniony w kazusie. Więc według Ciebie, ktoś kto nie zajrzał nie nadaje się do zawodu. Ja przed egzaminem nie miałem pojęcia, że tak wygląda wznowienie w adminie, bo gdzie indziej jest inaczej. Dowiedziałem się o tym siedząc przy lexsie w trakcie egzaminu, przede wszystkim dlatego, że mi nie pasowało, że żadnych dokumentów nie było w tym kazusie. Według mnie fakt, że ktoś kto nie zajrzał do lexa do 149, bo dostrzegł oczywiste uchybienie w zakresie wyjaśnienia sprawy, które samo w sobie wystarczy dla skuteczności skargi, wcale nie nadaje się mniej niż ten, kto właśnie się dowiedział, jak według sądów adm. powinno wyglądać postępowanie w sprawie wznowienia. Egzamin to nie sprawdzian, kto więcej orzeczeń zdąży przeczytać, lecz sprawdzian z umiejętności formułowania pism i argumentacji.
 
adrianus napisał:
cywilne- (to bardzo poważna część dla radcy) zaskarżenie punktu I w całości może oznaczać ndst.,
brak zaskarżenia w II i IV na korzyść klienta też = ndst.
gospodarcze- brak prawidłowej reprezentacji= ndst.,
admin- niby betka, ale, jak nie ma sedna, czyli 149 w zw z 145 to pozostałe zarzuty są chybione i mogą nie wystarczyć do zdania = ndst.

No prosze, jaki ton - po tygodniu analiz bardzo latwo tak pisac i wystawiac oceny
 
igciu napisał:
A propos korzyści dla klienta. Otóż dla klienta bardziej korzystna jest próba uzyskania potwierdzenia przez WSA, że w postępowaniu dot PnB miał status strony, niż zwykła wygrana na formalnej. Zastanów się, O Mecenasie, co zyskasz dla klienta wygrywając sprawę na 149 w zw z 145. Sprawa wróci do organów, które wznowią i ... guess what ... klient po raz drugi przegra, bo organy stwierdzą że nie jest stroną.

Więc ja ze swoimi marnymi zarzutami z 7,8,77, 107 i 28.2 PrBud jestem two steps ahead ya' mate...;)

ps. zejdź z katedry...

To co piszesz przesądza, że niestety, ale nie rozumiesz istoty wznowienia postępowania... ale o tym już kilka osób pisał wcześniej, więc szkoda się powtarzać.
WSA niczego nie stwierdzi, bo nie może orzec co do istoty sprawy, którą chcesz wznowić (decyzji budowlanej) !!! może jedynie uchylić zaskarżone postanowienie i wskaże w uzasadnieniu, iż organ zarówno I jak i II instancji odmawiając wznowienia w sposób rażący naruszyły art. 149 par 3, gdyż odmówiły jej osobie, która miała prawo tego żądać (formalnie) i koniec orzeczenia. A to czy rzeczywiście istniała podstawa do wznowienia (145) to dopiero po wznowieniu organ sobie potwierdzi (149 par 2) i ponownie rozstrzygając np. uchyli "decyzję budowlaną" (151 par 1 pkt 2), albo odmówi uchylenia decyzji, bo stwierdzi, że (151 par 1 pkt. 1) , że skarżący nie był nawet stroną postępowania (i tu dopiero bada 28 pr. bud). Postanowienie o wznowieniu post. adm jest jedynie aktem procesowym nierozstrzygającym sprawy wznowienia post, a jedynie otwierającym postępowanie w sprawie (I SA 1326/86 (ONSA 1987, Nr 2, poz 80). I to należało dostrzec i skarżyć, tylko ten 1 malutki kroczek dalej nie wchodzimy w sprawę, bo to nie o to chodzi na tym etapie, jak wznowi będziesz mógł popierać argumentację klienta (4 metry ect.)
Nie jest to wykład ex catedra a raczej ex officio :)
 
Czytaj waść uważnie albo zaniechaj manipulacji. Było napisane, że stwierdzi nie wprost, co w języku wsa znaczy, że da wskazania co ogan ma zrobić, typu "przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ weźmie w szczególności pod rozwagę kwestię wzajemnego położenia nieuchomości inwestora i skarżącego, z uwzględnieniem implikacji wynikających z zabudowy działki inwestora dla zakresu praw skarżącego".

Ze 141.4 ppsa wynika, że ma odnieść się do zazutów skagi. To jak odniesie sie do zarzutu, że ogran źle ustalił brak statusu strony? Szczególnie że, jak wiesz, badanie wstępne kwestii podmiotowych nie jest zupełnie wyłączone w postępowaniu z wniosku o wznowienie na 145.1.4.

A jak cytujesz, to cytuj dokładnie, a nie wycinasz sobie, co Ci popadnie, bo sie integalność dzieła kłania;)
 
Ostatnia edycja:
Czytam te posty, i tak sobie myśle, że może aż tak źle nie napisałam, poza jednym wyjątkiem. W karnym apelacje wniosłam od razu do okręgu. Zapomniałam wpisać za pośrednictwem rejonu. Kurcze, wiem że to poważna sprawa. zwyczajnie zapomniałam. zastanawiam sie czy to to z automatu oznacza ndst. Strasznie mnie to martwi.
 
monika.merc1 napisał:
Czytam te posty, i tak sobie myśle, że może aż tak źle nie napisałam, poza jednym wyjątkiem. W karnym apelacje wniosłam od razu do okręgu. Zapomniałam wpisać za pośrednictwem rejonu. Kurcze, wiem że to poważna sprawa. zwyczajnie zapomniałam. zastanawiam sie czy to to z automatu oznacza ndst. Strasznie mnie to martwi.


Ja nie oceniam, ale źle wniesiona apelacja to tak jakby jej nie było. Raczej ci nie uznają:rolleyes:
 
Jedkow, Monika, jest mi znany co najmniej jeden taki przypadek z egzaminu z 2010 r., przepuszczony. Chyba w komisji nr 2 w waw.
 
jedkow napisał:
Ja nie oceniam, ale źle wniesiona apelacja to tak jakby jej nie było. Raczej ci nie uznają:rolleyes:

Ja nie widzę problemu:

Art. 125 kpk Pismo omyłkowo wniesione przed upływem terminu do niewłaściwego sądu, prokuratora, organu Policji albo innego organu dochodzenia uważa się za wniesione z zachowaniem terminu.
 
igciu chyba masz niewielkie pojęcie o WSA, jeżeli myślisz, że dzięki twoim zarzutom WSA wypowiadałby się w sposób przesądzający o tym, że jest stroną. WSA by to pominął i powiedziałby, że jest za wcześnie, aby sąd to robił
 
łoo matko. Ja doskonale wiem, na czym polega problem i jaki był błąd oraz czego nie zrobiłem.Wiem jakie zarzuty podniosłem ja i szereg innych osób. Pytanie tylko co w zw. z tym i jak ocenic te zarzuty które są. Jako nieuzasadnione i dyskwalifikujące pracę? Skoro nawet gdyb WSA był związany wyłącznie zarzutami skargi, to winny one doprowadzić SAMODZIELNIE do uchylenia postanowienia?? Szczególnie, że badanie kwestii podmiotowej w postępowaniu z wniosku o wznowienie nie jest zupełnie wyłączone.

A to co ja wiem o WSA, to wiem ja, a nie Ty, O Mecenasie...
 
Nie przsadzajmy. Jak ktoś ma zarzut niedokonania ustaleń przez organ to jest ok.

Przecież organ nie dokona tych ustaleń "w próźni" tylko najpier musi wznowić postępowanie. To, że ktoś tego nie wyartykułował wprost nie znaczy, że ma ndst. Taka praca zasługuje jak najbardziej na ocenę pozytywną. W sumie taki zarzut zmierza dokładanie do tego samego - wznowić postępowanie.

Jak pisałem - gorzej wg. mnie jak co poniektórzy pojechali tylko z naruszeniem 28 pr. bud., choć tu pewnie też dużo zależy od komisji, reszty pracy i innych czynnikow.

Ja tak to widzę.
 
Iliveagain napisał:
Ja nie widzę problemu:

Art. 125 kpk Pismo omyłkowo wniesione przed upływem terminu do niewłaściwego sądu, prokuratora, organu Policji albo innego organu dochodzenia uważa się za wniesione z zachowaniem terminu.

Jak tak to nie powinni z tego powodu dac monice ndst. Choć wpływ na ocene to może miec.
 
Trochę nie rozumiem tego zdziwienia obecnością art. 125 w kpk :)
 
Wszystko co piszecie jest po części prawdą. Decyzje co do ocen będą zależały od komisji, a znając życie każda będzie miała własne spojrzenie na różne błędy. Wcale się nie zdziwię, jeżeli cześć prac z pewnymi błędami będzie oceniona pozytywnie a część negatywnie, dlatego proponuję zaczekać do wyników :beer: :beer: :beer:
 
oczywiście wszystko zależy od członków komisji. Na wszelki wypadek już mozna przygotowywac się do kolejnego egzaminu. Przynajmniej ja tak robię. Egzamin nie był trudny i raczej ciężko było go nie zdac, a jednak.... Nerwy robią swoje. Tylko dlaczego tak długo trzeba czekac na wyniki?? Kazdy członek komisji ma średnio 50-60 prac. To nie jest dużo. Przeciez ludzie nie pisali długich prac. Z reguły to maksymalnie 6 stron. Dziennie można sprawdzic ok. 5 prac. Nie wysilając się zbytnio. 14 dni to maksymalny czas na sprawdzenie.

Napiszcie jakie macie nastroje, czy wróciliscie do pracy? i jak sobie radzicie czekając na wyniki
 
Cywil – błędne zaskarżenie np. w pkt. I nie może oznaczać ndst. Ważny jest również wniosek. Jeżeli jest sprzeczność między zakresem zaskarżenia a wnioskiem, to na pierwszej rozprawie Sąd prosi o doprecyzowanie. I
wszystko jest clear. Żadnego działania na niekorzyść klienta.

Gosp. - brak reprezentacji nie może oznaczać ndst. Taki tok rozumowania
oznaczałby, że aplikant pisze prawidłowo reprezentację i idzie
do domu bo ma dst. Absurd.
Umowa z egzaminu powinna zawierać trzy istotne elementy: reprezentacja, warunek, zgoda żony. Brak jednego nie może oznaczać ndst. To oczywiste.

Adm – zgadzam się z wyjaśnieniem „igciu” i „korniles"

adrianus - zanim zaczniesz przedstawiać własny sposób oceniania powinieneś wiedzieć, że na egzaminie skala ocen pozytywnych to od 6 do 3. Jeden błąd, nawet istotny nie może oznaczać ndst., bo w takiej sytuacji wystarczyłby system 0-1. Proponuje nie siać paniki. Każdy wie, że na egzaminie można popełnić błąd, którego w realu nie zrobi się nigdy.
 
A co u (Nie)pewnej, że tak może niegrzecznie i wywoławczo pytam?

Myślę, że wielu uczestników z zeszłorocznego forum trzymało za nią kciuki (ja też).
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra