Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A ja wrócę jeszcze na chwilę do administracji, z której niedługo napiszę doktorat "wznowienie w kpa, zagadnienia wybrane".

Celem zbierania orzecznictwa WSA w Łodzi II SA/Łd 270/10:

W rozpoznawanej sprawie odmowa wznowienia postępowania wynikała, jak należy mniemać, z faktu uchybienia terminu do wniesienia podania o wznowienie postępowania oraz niewykazania przez skarżącą, iż przysługiwał jej przymiot strony postępowania zakończonego wydaniem decyzji z dnia (...) o pozwoleniu na budowę. Obie wskazane wyżej okoliczności zostały wszakże przez organy ustalone i ocenione w sposób wadliwy.(...)

Biorąc pod uwagę powyższe, z uwagi na wadliwie przeprowadzone postępowanie wyjaśniające co do okoliczności, uzasadniających wznowienie postępowania, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 135 p.p.s.a. orzeczono o uchyleniu zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, uznając to za konieczne dla końcowego załatwienia sprawy.
 
Ostatnia edycja:
Może macie rację - nie wiem. Ale w cywilu prawidłowych dróg jest wiele - to nie adm. gdzie jest wszytsko jasne i klarowne.

Sądzę, że te wszytskie stanowiska są prawidłowe i doprowadziłyby do uchylenia wyroku.

PS - pisałem, że rowerzystka nie miała obowiązku przewidywać, że drzwi się otworzą bo niby z jakiej racji ? (jakiś wyrok SN nawet podałem na tą okoliczność).
 
igciu napisał:
A ja wrócę jeszcze na chwilę do administracji, z której niedługo napiszę doktorat "wznowienie w kpa, zagadnienia wybrane".

Celem zbierania orzecznictwa WSA w Łodzi II SA/Łd 270/10:

W rozpoznawanej sprawie odmowa wznowienia postępowania wynikała, jak należy mniemać, z faktu uchybienia terminu do wniesienia podania o wznowienie postępowania oraz niewykazania przez skarżącą, iż przysługiwał jej przymiot strony postępowania zakończonego wydaniem decyzji z dnia (...) o pozwoleniu na budowę. Obie wskazane wyżej okoliczności zostały wszakże przez organy ustalone i ocenione w sposób wadliwy.(...)

Biorąc pod uwagę powyższe, z uwagi na wadliwie przeprowadzone postępowanie wyjaśniające co do okoliczności, uzasadniających wznowienie postępowania, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 135 p.p.s.a. orzeczono o uchyleniu zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, uznając to za konieczne dla końcowego załatwienia sprawy.

Dalej z uzasadnienia:
Prowadząc ponowienie postępowanie organy winny w sposób prawidłowy ustalić, czy podanie o wznowienie postępowania wniesione zostało z zachowaniem terminu, o którym mowa w art. 148 § 1 k.p.a., ewentualną zaś podmiotową przesłankę dopuszczalności wznowienia, stanowiącą równocześnie podstawę wznowienia postępowania, badać po jego wznowieniu.

Z powyższego wynika, żechodzilo o termin, a to akurat organ winien zbadać przed wydaniem postanowienia o wznowieniu czy został zachowany.
 
W cywilu jeśli ktoś się oparł tylko na 436 albo 362 (w zakresie rzekomej niedopuszczalności miarkowania), to może mieć za mało.

Ale jeśli ktoś niezależnie zarzucił 233 w kontekście wyczytania z opinii biegłego rzeczy, których tam nie było i 362 przez wadliwe zastosowanie wobec (i) brak przyczynienia się; (ii) braku związku przyczynowego między rzekomym naruszeniem zasad przez rowerzystkę i wypadkiem; to chyba będzie żył...
 
loyd30 napisał:
Może macie rację - nie wiem. Ale w cywilu prawidłowych dróg jest wiele - to nie adm. gdzie jest wszytsko jasne i klarowne.

Sądzę, że te wszytskie stanowiska są prawidłowe i doprowadziłyby do uchylenia wyroku.

PS - pisałem, że rowerzystka nie miała obowiązku przewidywać, że drzwi się otworzą bo niby z jakiej racji ? (jakiś wyrok SN nawet podałem na tą okoliczność).

Może się czepiam. Ale skoro w apelacji twierdzisz, że przy 436 kc w ogóle nie bada się przyczynienia, to po co wykazywać, że się nie przyczyniła, czyli, że nie miała obowiązku przewidywać?
 
po_egz napisał:
Może się czepiam. Ale skoro w apelacji twierdzisz, że przy 436 kc w ogóle nie bada się przyczynienia, to po co wykazywać, że się nie przyczyniła, czyli, że nie miała obowiązku przewidywać?

A to taki nawyk zawodowy - skarżyć co się da i ile się da ..... Zarzutów nigdy za mało, itp....
 
jadycha napisał:
Dalej z uzasadnienia:
Prowadząc ponowienie postępowanie organy winny w sposób prawidłowy ustalić, czy podanie o wznowienie postępowania wniesione zostało z zachowaniem terminu, o którym mowa w art. 148 § 1 k.p.a., ewentualną zaś podmiotową przesłankę dopuszczalności wznowienia, stanowiącą równocześnie podstawę wznowienia postępowania, badać po jego wznowieniu.

Z powyższego wynika, żechodzilo o termin, a to akurat organ winien zbadać przed wydaniem postanowienia o wznowieniu czy został zachowany.

Ano. To są zalecenia co do dalszego działania. A ja zacytowałem naruszenie prawa, które stanowiło podstawę uchylenia, czyli "wadliwe ustalenia". Git?
 
igciu napisał:
Ano. To są zalecenia co do dalszego działania. A ja zacytowałem naruszenie prawa, które stanowiło podstawę uchylenia, czyli "wadliwe ustalenia". Git?

Myślisz, że ktoś pisząc ten wyrok zastanawiał się nad każdym słowem i kryjącą się za nim teorią na temat wznowienia?
 
po_egz napisał:
Myślisz, że ktoś pisząc ten wyrok zastanawiał się nad każdym słowem i kryjącą się za nim teorią na temat wznowienia?

Myślę, że z uzasadnienia wynika, że naruszeniem prawa, które doprowadziło do uchylenia decyzji na podstawie 145.1.1c) ppsa jest "wadliwie przeprowadzone postępowanie wyjaśniające", bo to jest tam wprost napisane. Reszta to domniemania i dywagacje, co autor mógł mieć na myśli.
 
igciu napisał:
Myślę, że z uzasadnienia wynika, że naruszeniem prawa, które doprowadziło do uchylenia decyzji na podstawie 145.1.1c) ppsa jest "wadliwie przeprowadzone postępowanie wyjaśniające", bo to jest tam wprost napisane. Reszta to domniemania i dywagacje, co autor mógł mieć na myśli.

Ale na czym polega to postępowanie wyjaśniające? Może tylko na procesie myślowym, czy twierdzenia strony (ewentualnie załączone przez niej dokumenty) w sposób ewidentny nie wskazują na brak przymiotu strony? Twoim zdaniem, w naszej sprawie, organ I inst powinien wzywać do przedłożenia dokumentów, np. by wykazać, że wnoszący jest faktycznie sąsiadem?
 
po_egz napisał:
Ale na czym polega to postępowanie wyjaśniające? Może tylko na procesie myślowym, czy twierdzenia strony (ewentualnie załączone przez niej dokumenty) w sposób ewidentny nie wskazują na brak przymiotu strony? Twoim zdaniem, w naszej sprawie, organ I inst powinien wzywać do przedłożenia dokumentów, np. by wykazać, że wnoszący jest faktycznie sąsiadem?

Moim zdaniem muszę obronić własny tyłek. To po pierwsze.

Po drugie, moim zdaniem, jest art. 64 par. 3 kpa, który mówi, że *Datą wszczęcia postępowania na żądanie strony jest dzień doręczenia żądania organowi administracji publicznej.

Po trzecie, moim zdaniem, wniosek o wznowienie jest żądaniem, o którym mowa w 64 par. 3 i WSZYSTKO co organ następnie z tym wnioskiem robi do czasu jego rozpoznania poprzez wydanie postanowienia o odmowie wznowienia albo wznowieniu podlega przepisom kpa, w tym 7,8, 77, 80, a treść uzasadnienia - art. 107.

Po czwarte, KPA nie zna czegoś takiego jak oderwany od KPA proces myślowy. Orzekanie per se też jest procesem myślowym, który podlega kontroli w zakresie jego legalności (np co do swobody oceny dowodów -> ustalania okoliczności).

Po piąte, proszę spytać Sędziów NSA co to znaczy, że gdy wychodzi na to, że wnoszący jest oczywiście - nie stroną to można odmówić wznowienia i jak się tę oczywistość ustala, skoro od wniesienia wniosku wznowienionwego wszczęte jest postępowanie administracyjne. BTW znalazłem jeden wyrok NSA (cytowałem już go tutaj), gdzie to NSA (!!!) doszedł do przekonania, że wnoszący o wznowienie nie był stroną (tzn był tą "oczywiście nie - stroną) i ... oddalił skargę na 149 kpa, uznając, że nie doszło do jego naruszenia, bo z materiału dowodowego wynika ten status oczywiście - nie strony.

MOgę tak długo...
 
Ostatnia edycja:
Dobra - ja to pi...le.

Przestaję się tym martwić i spokojnie czekam na wyniki .....
 
igciu napisał:
Moim zdaniem muszę obronić własny tyłek. To po pierwsze.
.

Ja wiem, że każdy ma, jak ma. Ale jak był zarzut 149, to WSA co do zasady uchyli oba postanowienia i wskaże, że w ogóle na tym etapie nie powinno się badać. I mamy zaraz wznowione postępowanie

Jeżeli przychyli się do Twojej koncepcji, to uchyli postanowienia i nakaże przeprowadzić postępowania wyjaśniające. Skoro w sprawie nie było żadnych dokumentów, to będzie musiał organ wezwać do przedłożenia jakiegoś wypisu z KW, aktu notarialnego, moze biegłego powołać. A na końcu może dojść do wniosku, iż jest oczywistym, że stroną nie jest, bo były tam 4,20 metra a nie 4 metry.

I ja się pytam, która koncepcja jest najsłuszniejsza?
 
po_egz napisał:
Ja wiem, że każdy ma, jak ma. Ale jak był zarzut 149, to WSA co do zasady uchyli oba postanowienia i wskaże, że w ogóle na tym etapie nie powinno się badać. I mamy zaraz wznowione postępowanie

Jeżeli przychyli się do Twojej koncepcji, to uchyli postanowienia i nakaże przeprowadzić postępowania wyjaśniające. Skoro w sprawie nie było żadnych dokumentów, to będzie musiał organ wezwać do przedłożenia jakiegoś wypisu z KW, aktu notarialnego, moze biegłego powołać. A na końcu może dojść do wniosku, iż jest oczywistym, że stroną nie jest, bo były tam 4,20 metra a nie 4 metry.

I ja się pytam, która koncepcja jest najsłuszniejsza?

1. Przed WSA mogę robić sobie dowody uzupełniające z dokumentów i ja ten status strony sobie wykażę.

2. Liczę na orzeczenie przez WSA (zgodne z cytowanym już tutaj kiedyś wyrokiem), że z samych twierdzeń skarżącego wynika, że nie sposób mu przypisać statusu oczywiście nie-strony, więc dla mnie bomba i sprawa przesądzona...
 
Przesadzasz .... liczę na bardzo dobrą ocenę dostateczną ......
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra