po_egz napisał:
Jeżeli chodzi o ten nieszczęsny punkt II w karnym, to taki miałem zarzut i uzasadnienie:
II. obrazę przepisów prawa materialnego, polegającą na niewłaściwym zastosowaniu art. 216 § 3 k.k. poprzez przyjęcie, iż zachowanie oskarżyciela prywatnego polegające na odepchnięciu nietrzeźwego i agresywnego oskarżonego, który podszedł bardzo blisko oskarżyciela prywatnego z zaciśniętymi pięśćmi, co wywołało uzasadnioną obawę u oskarżyciela prywatnego i następnie szybkie oddalenie się przez oskarżyciela prywatnego z miejsca zdarzenia, zakwalifikować można jako odpowiedź oskarżyciela prywatnego na zniewagę poprzez naruszenie nietykalności cielesnej oskarżonego i tym samym zrównoważenie wzajemnej krzywdy
Mam bardzo podobnie (z tego co pamiętam, bo postanowiłem sobie, że nie zaglądam do tych prac do ogłoszenia wyników). Tyle, że nie pisałem o tych zaciśniętych pięściach, bo to było jedynie w zeznaniach klienta - zauważyłem co prawda, że sąd to pominął w uzasadnieniu, ale uznałem, że nie ma to większego znaczenia, skoro dalej i tak stwierdził, że klient odepchnął oskarżonego "w obawie przed pobiciem". I takie ustalenie na pewno było. A z kolei na następnych stronach wywody o "ekwiwalentności" i (czego cholera nie pamiętam) o "wymierzeniu sprawiedliwości".
No i nie pisałem w uzasadnieniu wyraźnie, że nie kwestionuję ustaleń faktycznych. Z tego co pamiętałem z orzecznictwa, to lepiej jest wskazać wyraźnie zarzut (np. materialny), a potem ewentualnie wywodzić, że co prawda zarzut nie był trafny, ale prawidłowo zostało wskazane uchybienie (co wg licznego i chyba jednoznacznego orzecznictwa SN wystarcza, aby zarzut uwzględnić) - tj. że zauważyliśmy co trzeba było i w rzeczywistości chodziło nam np. nie o zarzut materialny a o błąd w ustaleniach faktycznych. A może być z tym problem w przypadku, gdy napiszemy wprost, że stanu faktycznego nie kwestionujemy (choć pozornie to może sprawiać wrażenie, że jesteśmy w karnym obeznani, bo wiemy, żeby nie łączyć tych dwóch zarzutów).
Reasumując - stan faktyczny ustalony przez sąd mamy taki, że klient odepchnął oskarżonego w obawie przed pobiciem, co stanowiło naruszenie nietykalności cielesnej oskarżonego oraz, tym samym, wymierzenie sprawiedliwości, ponieważ było ekwiwalentne do zniewagi.
Czy w sytuacji, gdyby przyjąć, że tak ustalony stan faktyczny jest prawidłowy, to można do niego zastosować art. 216 par. 3 kk?