Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Z Wawy niewiele wiadomo, wiadomo mi natomiast coś z Katowic. Podobno wyniki są raczej dobre, wbrew pozorom najmniej ludzi ulało na umowie, co raczej zaprzecza pogłoskom o niewłaściwej reprezentacji w pracach wielu osób. Jeżeli mam szacować procentowo to wychodzi na to, że ok 10% nie zda...
 
boski_jurysta napisał:
Z Wawy niewiele wiadomo, wiadomo mi natomiast coś z Katowic. Podobno wyniki są raczej dobre, wbrew pozorom najmniej ludzi ulało na umowie, co raczej zaprzecza pogłoskom o niewłaściwej reprezentacji w pracach wielu osób. Jeżeli mam szacować procentowo to wychodzi na to, że ok 10% nie zda...

A w której komisji tak dobrze wypadamy?
 
igciu napisał:
Aaa, to przepraszam. Nie wiem skąd mi przyszło do głowy, że to Szanownego Mecenasa wypowiedź:

Radca30
Początkujący

RE: Egzamin radcowski 2011
--------------------------------------------------------------------------------
igciu chyba masz niewielkie pojęcie o WSA, jeżeli myślisz, że dzięki twoim zarzutom WSA wypowiadałby się w sposób przesądzający o tym, że jest stroną. WSA by to pominął i powiedziałby, że jest za wcześnie, aby sąd to robił


a czy nie widzisz zbieżności między tym co ja napisałem (co cytujesz powyżej), a tym co powiedział NSA w tym twoim wyroku, potrafisz czytać ze zrozumieniem ?
NSA skrytykował wsa, że w sposób przesądzający, że skarżący ma przymiot strony, więc o co ci chodzi ?
 
boski_jurysta napisał:
No może 20%... ;) Nie mam danych co do komisji.

Jeśli te "przecieki" są rzeczywiste, to dobrze.
W ubiegłym roku słyszało się przecieki złe od razu i rzeczywiście źle się to wszystko skończyło.
A skoro nie na umowie jest słabo, to na czym? :)
 
boski_jurysta napisał:
Z Wawy niewiele wiadomo, wiadomo mi natomiast coś z Katowic. Podobno wyniki są raczej dobre, wbrew pozorom najmniej ludzi ulało na umowie, co raczej zaprzecza pogłoskom o niewłaściwej reprezentacji w pracach wielu osób. Jeżeli mam szacować procentowo to wychodzi na to, że ok 10% nie zda...

Ja z kolei słyszałam, ze w Katowicach w jednej komisji jest właśnie duzy problem z gospodarczym. Tak więc te przecieki są chyba diabła warte ...
 
Bo to żaden klucz, to tylko opis istotnych zagadnień. Czyli co autor kazusa miał na myśli.
 
boski_jurysto: 20% ale ogółem, tak? Czy tylko na samej umowie? ;-) W trakcie samego egzaminu chodziły już plotki, że testu nie zdało ok. 15 osób (we wszystkich czterech komisjach łącznie), a to już daje ok. 6 %... Nie masz może informacji jak z pozostałymi częściami egzaminu (w szczególności o karne mi chodzi...)?
 
Radca30 napisał:
a czy nie widzisz zbieżności między tym co ja napisałem (co cytujesz powyżej), a tym co powiedział NSA w tym twoim wyroku, potrafisz czytać ze zrozumieniem ?
NSA skrytykował wsa, że w sposób przesądzający, że skarżący ma przymiot strony, więc o co ci chodzi ?

A czy widzisz sprzeczność między tym co zrobił WSA, a tym co Waść napisałeś, że na pewno by nie zrobił, a ja nie znam WSA?

I proponuję zabawę logicznąna tym wyroku, polegającą na odpowiedzeniu sobie na pytanie, czy "skrytykowany" wyrok WSA się uprawomocnił. Potem - co jest wiążące dla organu w zakresie dyrektyw co do dalszego postępowania, a na końcu - jak się do tego ma kwestia korzyści klienta?
 
Nie wiem jak z gospodarczym w Katowicach, ale wszystkie te osoby, z którymi rozmawiałem, miały właściwą reprezentację.
 
Rambubu__ napisał:
boski_jurysto: 20% ale ogółem, tak? Czy tylko na samej umowie? ;-) W trakcie samego egzaminu chodziły już plotki, że testu nie zdało ok. 15 osób (we wszystkich czterech komisjach łącznie), a to już daje ok. 6 %... Nie masz może informacji jak z pozostałymi częściami egzaminu (w szczególności o karne mi chodzi...)?


Te dane co do parunastu osób, które nie zdało testu są na 100% prawdziwe, po kilka w każdej z komisji. Co do umów to jednostki nie zdały. Podobno to cywil wbrew pozorom okazał się najbardziej problematyczny...
 
No to ciekawe, bo w zeszłym roku, co do cywila, to akurat Katowice wypadły całkiem nieźle - pogrom był na innych częściach.

W cywilu kilku moich znajomych skarżyło ten nieszczęsny punkt I wyroku - ale wydaje mi się, że nie powinno to być dyskwalifikujące...

Ja tam i tak boję się przede wszystkim o karne.

Edit: skoro o cywilu mowa, to z tego co pamiętam, to klientka była chyba zwolniona od kosztów, więc nie była konieczna opłata od apelacji?
 
Ktoś pisał o podobnym kazusie z admina na awdokackiej. Chyba jednak go końca nie przeczytał.:)
 
jadycha napisał:
Ktoś pisał o podobnym kazusie z admina na awdokackiej. Chyba jednak go końca nie przeczytał.:)

Fakt, przeczytałam z grubsza :) a jakie różnice?
 
skarżenie pkt 1 z cywila nie powinno być dyskwalifikujące...

z gospodarczego nieważna umowa nie powinna być dyskwalifikująca...

z admina przeoczenie wstępnej fazy postępowania też ok...


pytanie - co powinno być dyskwalifikujące??;)
 
tommy_man napisał:
skarżenie pkt 1 z cywila nie powinno być dyskwalifikujące...

z gospodarczego nieważna umowa nie powinna być dyskwalifikująca...

z admina przeoczenie wstępnej fazy postępowania też ok...


pytanie - co powinno być dyskwalifikujące??;)

Wychodzi na to, że nie napisanie niczego lub napisanie opinii :)
Zabawnie sie robi na tym forum. Prawie jak w wątku wróżby i wróżenie ;p
 
igciu napisał:
co jest wiążące dla organu w zakresie dyrektyw co do dalszego postępowania, a na końcu - jak się do tego ma kwestia korzyści klienta?

Pozwólcie, że wtrącę swoje 3 grosze. Czytam sobie dziś komentarze do 153 ppsa w zakresie związania organów wytycznymi wsa. Z tego co rozumiem, to w naszej sprawie ew. wytyczne co do statusu strony naszego klienta by jednak nie wiązały, bo stanowiłoby to de facto rozstrzygnięcie przez wsa postępowania administracyjnego. Tym samym w kazusie wsa mógłby dawać wytyczne wyłącznie co do stosowania 145 i co organ powinien ustalić przed wznowieniem, czyli: brak winy i zachowanie terminu do wniesienia podania o wznowienie.
Wywody na temat strony wobec tego mogłyby się znaleźć w uzasadnieniu, ale nie wiązałyby organu.
 
Neffra napisał:
Fakt, przeczytałam z grubsza :) a jakie różnice?

Generalnie wogóle nie chodziło o wznowienie. Chodziło o odowłanie od decyzji. Z tego co mi się rzucił w oczy ewidentny błąd to niezwiadomienie pełnomocnika strony o rozprawie administracyjnej. Za długo by opisywać, a sam kazus jest bardzo krótki więc proponuję spojrzeć.;)
 
jadycha napisał:
Ktoś pisał o podobnym kazusie z admina na awdokackiej. Chyba jednak go końca nie przeczytał.:)

na adwokackim był kazus na podobnej zasadzie (podobno)

strona nie brała udziału w I instancji (jedno zdanie na ten temat)
wniosła odwołanie
w II instancji organ przeprowadził postępowanie z milionem uchybień proceduralnych, w tym źle zorganizował rozprawę (2/3 strony na ten temat)

no i część osób podnosiła liczne zarzuty związane z postępowaniem w II instancji

a poszła fama, że 'jedynym słusznym' rozwiązaniem jest zarzut z 15 (naruszenie zasady dwuinstancyjności) i 138 ust. 2 kpa (że organ w ogóle cokolwiek robił, zamiast od razu uchylić do pierwszej instancji)

ale czy rzeczywiście jest to jedyne słuszne rozwiązanie...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra