Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
(Nie)pewna:
egzamin to nie rzut monetą, żeby 50/50 było zdanie egzaminu. Zawsze można komuś postawić zarzut, że jakby wspaniałą pracę napisał z wszystkiego, to by go nikt nie oblał. Ale chodzi o sytuacje graniczne, może być pozytywna a może być negatywna ocena i Ty dostajesz ndst a kolega obok, który ma pracę zbliżoną, przechodzi bo jest bardziej ustosunkowany. I na co mu takie wyważone wypowiedzi? Gdzie ma się wyżyć jak nie na forum? Może powiesz mu, że za rok też jest egzamin, że niezdanie go też jest formą przeżycia, cenną nauczką w życiu? A jak drugi raz nie zda, to przecież ze spokojem, nie musi zostać radcą prawnym, może to lepiej bo doświadczy czegoś innego w życiu?

Niektórzy po prostu chcą być radcą prawnym i tyle, nikim innym i za wszelką cenę. A na drodze stoi egzamin w niezbyt przejrzystej formule. I co, mamy się z tym bez sprzeciwu godzić? Albo z tym, że są równi i równiejsi, a wiedzieliśmy na co się godzimy? Ja się z tym nie godzę i powiem, że ten egzamin w niektórych punktach jest kpiną i skandalem. I mówię to nie z tego powodu, że nie zdałem, bądź nie zdam. Tego nie wiem. Po prostu wku*wia mnie ta cała droga do zawodu. Pięć lat studiów bezużytecznych, 4 lata aplikacji, mnóstwo pieniędzy wydanych i co w zamian? Trzeba było popracować pięć lat i w kancelarii i w tym samym miejscu bym był, albo doktorat z prawa rzymskiego zrobić i się wpisać na listę z praktyką.

Ta cała droga zawodowa to jest kpina. Jak dzisiaj Jaga w pucharach
 
po_egz napisał:
(Nie)pewna:
egzamin to nie rzut monetą, żeby 50/50 było zdanie egzaminu. Zawsze można komuś postawić zarzut, że jakby wspaniałą pracę napisał z wszystkiego, to by go nikt nie oblał. Ale chodzi o sytuacje graniczne, może być pozytywna a może być negatywna ocena i Ty dostajesz ndst a kolega obok, który ma pracę zbliżoną, przechodzi bo jest bardziej ustosunkowany. I na co mu takie wyważone wypowiedzi? Gdzie ma się wyżyć jak nie na forum? Może powiesz mu, że za rok też jest egzamin, że niezdanie go też jest formą przeżycia, cenną nauczką w życiu? A jak drugi raz nie zda, to przecież ze spokojem, nie musi zostać radcą prawnym, może to lepiej bo doświadczy czegoś innego w życiu?

Niektórzy po prostu chcą być radcą prawnym i tyle, nikim innym i za wszelką cenę. A na drodze stoi egzamin w niezbyt przejrzystej formule. I co, mamy się z tym bez sprzeciwu godzić? Albo z tym, że są równi i równiejsi, a wiedzieliśmy na co się godzimy? Ja się z tym nie godzę i powiem, że ten egzamin w niektórych punktach jest kpiną i skandalem. I mówię to nie z tego powodu, że nie zdałem, bądź nie zdam. Tego nie wiem. Po prostu wku*wia mnie ta cała droga do zawodu. Pięć lat studiów bezużytecznych, 4 lata aplikacji, mnóstwo pieniędzy wydanych i co w zamian? Trzeba było popracować pięć lat i w kancelarii i w tym samym miejscu bym był, albo doktorat z prawa rzymskiego zrobić i się wpisać na listę z praktyką.

Ta cała droga zawodowa to jest kpina. Jak dzisiaj Jaga w pucharach

Hmmmm..... Co do wyniku - jest odwołanie.
Co do bycia radcą za wszelką cenę - może czasem jednak nie warto takim tropem podążać.
Że droga nie jest łatwa - zgoda, nie ulega wątpliwości.
Ale w życiu już tak jest. Frycowe trzeba płacić. Nikt nie powiedział, że ma być łatwo. Wszystkich zadowolić też nie sposób.
Kwestie graniczne.... - odpowiedź na to można znaleźć w analogii sportowej podanej przez boskiego jurystę kilka postów wcześniej.
Całe życie jest kpiną, jeśli tak patrzeć. Są rzeczy, na które wpływ mamy - tutaj więc działajmy. Są te, których się nie przeskoczy z pewnego punktu, dlatego trzeba przyjąć to, co jest, aby posunąć się do przodu.
Myślę też, że nie wszyscy się nadajemy do tego zawodu. Może stąd rozczarowania, nietęgie miny i zarzuty. Z drugiej strony w wielu dziedzinach życia jest podobnie, ale na ten temat nie gardłujemy, bo nie wiemy.
Uważam jednak, że standardy trzeba jakieś trzymać. Czy to na forum czy poza nim. I tyle :).
 
Ostatnia edycja:
po_egz napisał:
Po prostu wku*wia mnie ta cała droga do zawodu. Pięć lat studiów bezużytecznych, 4 lata aplikacji, mnóstwo pieniędzy wydanych i co w zamian? Trzeba było popracować pięć lat i w kancelarii i w tym samym miejscu bym był, albo doktorat z prawa rzymskiego zrobić i się wpisać na listę z praktyką.

Ta cała droga zawodowa to jest kpina. Jak dzisiaj Jaga w pucharach

Masz u mnie za to dużego Jacka D.
 
Jak ktoś nie przestrzega standardów względem mnie, to ja się też nie czuje zobowiązany. I nie godziłby się tak łatwo, że są rzeczy, na które nie mamy wpływu. Całego tego bajzlu bym nie traktował jako dopustu bożego, który trzeba z pokorą znosić.

Ale każdy ma swoje podejście, jak ktoś chce wyrzucić swoje żale i skrytykować system, to dla mnie ok. Moich standardów to jakoś specjalnie nie narusza. Pozdrawiam
 
Nie czytałeś "małym druczkiem" - pijemy u mnie ....
 
loyd30 napisał:
Nie czytałeś "małym druczkiem" - pijemy u mnie ....

Tak w ogóle to z ciekawości bym zobaczył, kto się za jakim nickiem kryje i przy wódeczce pogadał o tym wszystkim, a nie na tym forum. Nie raz pewnie się na salach sądowych spotkamy i nie będziemy wiedzieć, że po drugiej stronie to loyd30, igciu czy zastaw_rejestrowy :)
 
Jak będzie po wszytskim to się możemy umówić na jakiegoś Jacka albo jego kumpla Jima .....
 
loyd30 napisał:
Jak będzie po wszytskim to się możemy umówić na jakiegoś Jacka albo jego kumpla Jima .....

Za wysokie progi dla mnie, ale gorzką żołądkową miętową to chętnie...
 
O gustach się nie dyskutuje, zresztą nieważne czym, ważne jak bardzo
 
Czy oprócz Wawy jutro jeszcze jakaś komisja ogłasza wyniki?
 
Czytam forum, denerwuje się i podziwiam dobre samopoczucie. Niestety Wrocław czeka.....
 
mamuke napisał:
Czytam forum, denerwuje się i podziwiam dobre samopoczucie. Niestety Wrocław czeka.....

mamuke- czy wiesz cos moze nt terminu we wroclawiu? w ktorej komisji pisalas/es?
 
Pisałam w trzeciej komisji. A w naszym ośrodku dowodzenia nie wiedzą jeszcze kiedy będą wyniki. A szkoda. W trakcie egzaminu były wskazywane terminy 20 - 25 lipiec. Ale to było w trakcie.
Przez to wszystko nic nie mogę robić. Koszmar.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra