Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Przepraszam, że piszę akurat tu ale tylko tak uzyskam odpowiedź, a jest to dla mnie bardzo ważne. Jestem młodą matką i mam problem z płaceniem alimentów przez ojca dziecka. Jak urodziła się mała umówiliśmy się na 300 zł, niestety nie zawsze dostawałam taką kwotę. Ostatnio odmówił mi płacenia alimentów mówiąc że " nie będzie mnie utrzymywał ". Jak będzie wyglądała sprawa o alimenty? Czy potem dziecko będzie musiało nosić jego nazwisko ? Czy widywania z małą będą jakoś ustalone przez sąd? I jak wysokie alimenty przyzna mi sąd. Bardzo proszę o szczegółową odpowiedź i jeszcze raz przepraszam że piszę akurat tutaj.
 
majcia1618 napisał:
Przepraszam, że piszę akurat tu ale tylko tak uzyskam odpowiedź, a jest to dla mnie bardzo ważne. Jestem młodą matką i mam problem z płaceniem alimentów przez ojca dziecka. Jak urodziła się mała umówiliśmy się na 300 zł, niestety nie zawsze dostawałam taką kwotę. Ostatnio odmówił mi płacenia alimentów mówiąc że " nie będzie mnie utrzymywał ". Jak będzie wyglądała sprawa o alimenty? Czy potem dziecko będzie musiało nosić jego nazwisko ? Czy widywania z małą będą jakoś ustalone przez sąd? I jak wysokie alimenty przyzna mi sąd. Bardzo proszę o szczegółową odpowiedź i jeszcze raz przepraszam że piszę akurat tutaj.

Jak już ktoś pisał trochę nie czas i miejsce.

Musi Pani złożyć pozew w sądzie o zapłatę alimentów w imieniu córki, np. o 800 zł miesięcznie. Sprawa będzie tylko o alimenty, sąd nie będzie się zajmował sprawą kontaktów z dzieckiem ani kwestią nazwiska dziecka
 
renataxxx napisał:
Mi się wydaje, że trzeba sie trzymać tego, co w wytycznych...

:D:D:D a to dopiero zmienność nastawienia - pasuje nam coś to trzymajmy się wytycznych... nie pasuje - wytyczne są niewiążące :D
 
Ale, jak nam coś pasuje, to chyba wtedy warto pojechać, jaby co, wytycznymi...
 
W wytycznych wyraźnie uchylili się o odpowiedź, od kiedy powinny być odsetki. Bo to jest kwestia, do której różnie można podejść. Mieliśmy więc pole do popisu. W wytycznych nie ma też mowy o wielu kwestiach technicznych, gdzie wnieść apelację, że trzeba podać sygnaturę itd. Nie wszystko było w wytycznych
 
aplika napisał:
w wawie można było zdać bez 149 ale wydaje mi się że w tym wypadku trzeba było mieć drugi zarzut z wytycznych. mi się udało, częsci moich znajomych nie. nasze prace z adm. róznią się w zasadzie jednym zarzutem. ja miałam 138 w zw z 144 oni nie.

Jeżeli tak rzeczywiście było, to jest to trochę dziwne. Bo 138 w zw. z 144 jest tylko formalnym dodatkiem, nie dotyka istoty sprawy, a jedynie mowi, jak organ powinien rozstrzygnac. Mam nadzieje, ze jednak brak 138 w zw. z 144 nie przesadza, ja mam tylko 7, 77, 80 kpa, 28 budowlanki, 140 i 143 kc oraz na koniec 145 kpa. Ten ostatni jest o tyle podobny do 138 w zw. 144, ze tez nie dotyka istoty sprawy, ale mowi, co powinien organ zrobic (skoro nie wznowil, to naruszyl 145, ktory mowi, kiedy nalezy wznowic). Myslicie, ze to wystarczy?
 
po_egz napisał:
W wytycznych wyraźnie uchylili się o odpowiedź, od kiedy powinny być odsetki. Bo to jest kwestia, do której różnie można podejść. Mieliśmy więc pole do popisu. W wytycznych nie ma też mowy o wielu kwestiach technicznych, gdzie wnieść apelację, że trzeba podać sygnaturę itd. Nie wszystko było w wytycznych

A po za tym wytyczne nie są wiążące:)
 
po_egz napisał:
Od 16 maja 2008 r. do 16 czerwca 2008 r. odsetki nam się nie należały. A my to powinniśmy wychwycić (IMHO). Tak samo nie należały nam się odsetki od dnia wniesienia pozwu do dnia doręczenia powództwa pozwanemu (co do kwoty 20.000 zł)

Należały się od 16 czy 26 maja (nie pamiętam dokładnie daty). Zobacz uchwałę SN, którą wkleiłem dwa razy to tego tematu !!!
 
Czyli, dla układających pytania, odsetki nie sa takie istotne
 
po_egz -> wyjaśnienie roszczenie główne + odsetek jako pary jest genialnie obrazowe

Ja mam jeszcze tylko jedno "ale" bazujące m.in. na tym orzeczeniu (niestety tylko sentencja):
I CZ 13/98

O zastosowaniu normy art. 20 kpc przy obliczaniu wartości przedmiotu sporu, i odpowiednio wartości przedmiotu zaskarżenia, decyduje to, czy odsetki, pożytki lub koszty są żądane obok roszczenia głównego. Przesłanka ta nie jest spełniona, np. wtedy, gdy powód dochodzi odrębnym pozwem samych odsetek, albo gdy odsetki uległy skapitalizowaniu, tj. po powstaniu zaległości strony zgodziły się na doliczenie zaległych odsetek do dłużnej sumy (art. 482 § 1 kc) i powód dochodzi całej tak obliczonej kwoty. Natomiast przesłankę tę należy uznać za spełnioną np. wtedy, gdy powód domaga się określonej sumy z odsetkami, obojętnie czy oznaczonymi jedynie w stosunku procentowym, czy już obliczonymi kwotowo.

Generalnie jest szereg orzeczeń (w tym siódemkowa), że jak dokonujemy kapitalizacji odsetek to stają się one osobnym roszczeniem i zgodnie z 21 kpc należy zsumować ich wartość z roszczeniem głównym, czyli po prostu wlicza się je do wps -> myślę, że z tą tezą nikt nie będzie polemizować.
Równolegle szereg orzeczeń (w tym przytoczone powyżej) wprowadza dystynkcję pomiędzy skapitalizowanymi odsetkami, a tymi dochodzonymi "obok roszczenia głównego" - tak jak to było w naszym kazusie. W tym miejscu ja dochodzę do stanowiska, że skoro nasze odsetki nie były kapitalizowane to cały czas były dochodzone "obok" i nie zmienia tego fakt, że ma skutek zgubienia pary (części roszczenia głównego) odsetki stały się samoistne, choć na pozór taki (obrazowy) stan mamy. W mojej ocenie, skoro wciąż dochodzimy 10/20k w apelacji to odsetki w dalszym ciągu pozostają "obok" bo roszczenie główne jest ciągle "w grze".
 
Ostatnia edycja:
Kofek napisał:
Należały się od 16 czy 26 maja (nie pamiętam dokładnie daty). Zobacz uchwałę SN, którą wkleiłem dwa razy to tego tematu !!!

Zobacz uzasadnienie do tej uchwały :) Jeżeli o tej samej mówimy. Należały się od 17 czerwca
 
Kofek napisał:
Należały się od 16 czy 26 maja (nie pamiętam dokładnie daty). Zobacz uchwałę SN, którą wkleiłem dwa razy to tego tematu !!!

ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych jest lex specialis w stosunku do kc, więc ZU zarabia 30/90 dni - no chyba, że roszczenie o zapłatę zgłosisz bezpośrednio do sprawcy szkody, a nie do ZU, ale tego nie było w naszej sprawie
 
po_egz napisał:
Od 16 maja 2008 r. do 16 czerwca 2008 r. odsetki nam się nie należały. A my to powinniśmy wychwycić (IMHO). Tak samo nie należały nam się odsetki od dnia wniesienia pozwu do dnia doręczenia powództwa pozwanemu (co do kwoty 20.000 zł)

a dlaczego miałyby się nie należeć od 16 maja 2008 r.:

"Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i 2 k.c. przez ich
niezastosowanie, należy wskazać, iż "w razie wyrządzenia szkody czynem
niedozwolonym należą się poszkodowanemu już od chwili zgłoszenia przezeń
roszczenia o zapłatę odszkodowania. Zgodnie z art. 455 k.c., w tej bowiem chwili
staje się wymagalny obowiązek sprawcy szkody do spełnienia świadczenia
odszkodowawczego, który wynika ze stosunku prawnego łączącego sprawcę szkody i
poszkodowanego" (tak Sąd Najwyższy, wyrok z dnia 18 lutego 2010 r.
II CSK 434/09, LEX nr 602683). Powyższe rozważania przedstawione na tle szkodu
i odszkodowania w pełni odnoszą się do zadośćuczenienia, w związku z czym należy
zgodzić się z tezą ww. orzeczenia, iż "jest zasadą, że zarówno odszkodowanie, jak i
zadośćuczynienie za krzywdę stają się wymagalne po wezwaniu ubezpieczyciela przez
poszkodowanego (pokrzywdzonego) do spełnienia świadczenia odszkodowawczego
(art. 455 § 1 k.c.). Od tej zatem chwili biegnie termin do odsetek za opóźnienie (art.
481 § 1 k.c.)".

to z mojego uzasadnienia
 
theBostonian napisał:
a dlaczego miałyby się nie należeć od 16 maja 2008 r.:

"Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i 2 k.c. przez ich

bo 455 nie znajdował tutaj zastosowania
 
theBostonian napisał:
a dlaczego miałyby się nie należeć od 16 maja 2008 r.:

(tak Sąd Najwyższy, wyrok z dnia 18 lutego 2010 r.
II CSK 434/09, LEX nr 602683).

to z mojego uzasadnienia

Z tego samego wyroku (jak mówię do końca uzasadniania trzeba doczytać):

Jest zatem zasadą, że zarówno odszkodowanie, jak i zadośćuczynienie za krzywdę stają się wymagalne po wezwaniu ubezpieczyciela przez poszkodowanego (pokrzywdzonego) do spełnienia świadczenia odszkodowawczego (art. 455 § 1 k.c.). Od tej zatem chwili biegnie termin do odsetek za opóźnienie (art. 481 § 1 k.c.). Jednakże zasada ta doznaje wyjątków, które do końca 2003 r. wynikały z § 32 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 24 marca 2000 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, obecnie zaś wynikają z przepisów art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.
 
po_egz napisał:
W wytycznych wyraźnie uchylili się o odpowiedź, od kiedy powinny być odsetki. Bo to jest kwestia, do której różnie można podejść. Mieliśmy więc pole do popisu. W wytycznych nie ma też mowy o wielu kwestiach technicznych, gdzie wnieść apelację, że trzeba podać sygnaturę itd. Nie wszystko było w wytycznych

Mam podobne zdanie. Tutaj pozostawiono pole do interpretacji i do wykazania się...
Całe szczęście że nie ma tutaj wytycznych... bo w tym zakresie, co "kraj" to obyczaj. Ja kapitalizowałam...
 
Moi drodzy,
Jestem żoną jednego z tegoricznych nieszczęśników, sama KPA miałam ostatni raz w ręku dawno temu na studiach i generalnie zawodowo nie mam z tym nic wspólnego. Z męzem generalnie się ciezko po tym egzaminie rozmawia, bo sam na siebie chodzi zły ze nie poszedł w 149 tylko w siódemki i 28. Wiem, że napisał też ten 138. I generalnie wszystko co tylko było mozna. Ale ciagle coś bredzi o tym, że oblał bo słyszał plotke że jak ktos wspomniał o nieważnosci to gwarantowania pała. Tak jak mowie nie znam sie na tym specjalnie. Dlatego pytam Was, czy jego czarnowidztwo jest uzasadnione?
Przyznam szczerze, że jesli oblał ten egzamin to ja sie załamie. Pomijam już ile jego kosztowała ta nauka, ale jeśli przez nastepny rok całe nasze życie ma wygladać jak ostatni to ja wymiękam.
Pocieszcie przerazoną żone ... tylko łopatologicznie ... ;-) Niby jestem prawnikem, ale siedze w prawie pracy i HR a admin to dla mnie czarna magia.
Będę wdzieczna.
 
po_egz napisał:
Z tego samego wyroku (jak mówię do końca uzasadniania trzeba doczytać):

Jest zatem zasadą, że zarówno odszkodowanie, jak i zadośćuczynienie za krzywdę stają się wymagalne po wezwaniu ubezpieczyciela przez poszkodowanego (pokrzywdzonego) do spełnienia świadczenia odszkodowawczego (art. 455 § 1 k.c.). Od tej zatem chwili biegnie termin do odsetek za opóźnienie (art. 481 § 1 k.c.). Jednakże zasada ta doznaje wyjątków, które do końca 2003 r. wynikały z § 32 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 24 marca 2000 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, obecnie zaś wynikają z przepisów art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

a zresztą nieważne - wpz tylko na 20000; nie skarżyłem kosztów; zaskarżyłem tylko w części oddalającej i 4 dostałem; więc

a orzeczenie czytałem
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra