Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
theBostonian napisał:
a zresztą nieważne - wpz tylko na 20000; nie skarżyłem kosztów; zaskarżyłem tylko w części oddalającej i 4 dostałem; więc

a orzeczenie czytałem

No i gratuluje, a masz już uzasadnienie? To by było pomocne
 
Ma ktoś stan faktyczny z zadania ? Z tego co pamiętam to ten termin 16/26 był chyba wezwaniem o wyższe odszkodowanie natomiast już wcześniej zostało wypłacona jakaś kwota na rzecz powódki, co oznacza, iż zakład dowiedział się długo przed 16/26 o szkodzie.
 
KANTapli napisał:
W mojej ocenie, skoro wciąż dochodzimy 10/20k w apelacji to odsetki w dalszym ciągu pozostają "obok" bo roszczenie główne jest ciągle "w grze".

Uważasz, że odsetki za okres nieprzyznany od kwoty 33.100 zł są roszczeniem ubocznym od kwoty 10/20 k?
 
Kofek napisał:
Ma ktoś stan faktyczny z zadania ? Z tego co pamiętam to ten termin 16/26 był chyba wezwaniem o wyższe odszkodowanie natomiast już wcześniej zostało wypłacona jakaś kwota na rzecz powódki, co oznacza, iż zakład dowiedział się długo przed 16/26 o szkodzie.

Powódka zgłosiła szkodę pismem z dnia 16 maja 2008 r. Wcześniej nic nie było
 
KANTapli napisał:
po_egz -> wyjaśnienie roszczenie główne + odsetek jako pary jest genialnie obrazowe

Ja mam jeszcze tylko jedno "ale" bazujące m.in. na tym orzeczeniu (niestety tylko sentencja):
I CZ 13/98

O zastosowaniu normy art. 20 kpc przy obliczaniu wartości przedmiotu sporu, i odpowiednio wartości przedmiotu zaskarżenia, decyduje to, czy odsetki, pożytki lub koszty są żądane obok roszczenia głównego. Przesłanka ta nie jest spełniona, np. wtedy, gdy powód dochodzi odrębnym pozwem samych odsetek, albo gdy odsetki uległy skapitalizowaniu, tj. po powstaniu zaległości strony zgodziły się na doliczenie zaległych odsetek do dłużnej sumy (art. 482 § 1 kc) i powód dochodzi całej tak obliczonej kwoty. Natomiast przesłankę tę należy uznać za spełnioną np. wtedy, gdy powód domaga się określonej sumy z odsetkami, obojętnie czy oznaczonymi jedynie w stosunku procentowym, czy już obliczonymi kwotowo.

Generalnie jest szereg orzeczeń (w tym siódemkowa), że jak dokonujemy kapitalizacji odsetek to stają się one osobnym roszczeniem i zgodnie z 21 kpc należy zsumować ich wartość z roszczeniem głównym, czyli po prostu wlicza się je do wps -> myślę, że z tą tezą nikt nie będzie polemizować.
Równolegle szereg orzeczeń (w tym przytoczone powyżej) wprowadza dystynkcję pomiędzy skapitalizowanymi odsetkami, a tymi dochodzonymi "obok roszczenia głównego" - tak jak to było w naszym kazusie. W tym miejscu ja dochodzę do stanowiska, że skoro nasze odsetki nie były kapitalizowane to cały czas były dochodzone "obok" i nie zmienia tego fakt, że ma skutek zgubienia pary (części roszczenia głównego) odsetki stały się samoistne, choć na pozór taki (obrazowy) stan mamy. W mojej ocenie, skoro wciąż dochodzimy 10/20k w apelacji to odsetki w dalszym ciągu pozostają "obok" bo roszczenie główne jest ciągle "w grze".

Sorry - zjadło mi fragment przy wklejaniu:
można jeszcze inaczej to przedstawić: wnosiłem o 53k z odsetkami, a mam 33k bez odsetek za pół roku. W apelacji wnoszę o resztę, czyli 20k + odsetki no i te brakujące odsetki od 33k. Wciąż mamy tu do czynienia z TYMI SAMYMI odsetkami, liczonymi od tej samej podstawy (53k), więc rozszczepianie ich na etapie apelacji jest sztuczne i - moim zdaniem - wbrew 20 kpc, który jako wyjątek musi być wykładany ściśle i literalnie, a skoro tylko odsetki, które nie są skapitalizowane nie są odsetkami dochodzonymi "obok" to naszych odsetek nie powinno się doliczać do wpz.

MEN - wracam na wykłady do Daczyńskiego, by se po polemizować
 
po_egz napisał:
Uważasz, że odsetki za okres nieprzyznany od kwoty 33.100 zł są roszczeniem ubocznym od kwoty 10/20 k?

Nie - wyjaśnienie jest w dalszej części posta.

Ale w skrócie - to nie są oczywiście odsetki od 10/20k, ale to są te same "uboczne" odsetki

Chociaż cholera - tam coś było w zadaniu, że odsetki liczyło się od różnych dat, bo klientka dodała te 20k dopiero w pozwie (?) mmmmmmm sam się zamotałem już ...... chyba zaczynam kombinować jak koń pod górkę
 
Ostatnia edycja:
zastaw rejestrowy napisał:
hmmm, ale potrzebne mi sa argumenty tych ktorzy zaskarzyli w czesci niezasadzonej....to jakas dziwna konstrukcja koszty zastepstwa sa zwiazane z roszczeniem nie mieszcza sie rowniez w pkt III oddala powodztwo a o kosztach orzeka wtornie w zaleznosci od tego w jakim zakresie wygralismy. chyba??

mój mecenas powiedział to co ty nie trzeba było skarżyć V :) i ja nie skarżyłam
 
KANTapli napisał:
Nie - wyjaśnienie jest w dalszej części posta.

Ale w skrócie - to nie są oczywiście odsetki od 10/20k, ale to są te same "uboczne" odsetki

Chociaż cholera - tam coś było w zadaniu, że odsetki liczyło się od różnych dat, bo klientka dodała te 20k dopiero w pozwie (?) mmmmmmm sam się zamotałem już ......

No odsetki były od różnych dat. Czy stoisz na stanowisku, że jak skarżysz odsetki w wysokości np. 50.000 i dorzucisz do tego zaskarżenie 1 zł co do nieprzyznanej Ci kwoty, to WPZ jest 1 zł? a jak same odsetki to wtedy 50.000??
 
Nie mogę się już doczekać uzasadnienia swoich prac, bym nie musiał wszystkiego odszczekiwać
 
ja skarżę 1 zł to wpz = 1zł
jak same odsetki, bez choćby 0,01 zł należności głównej to kwota odsetek jest wpz

Co do tych rzeczy nie mam wątpliwości.

Problem jest jak w naszym kazusie, czy te odsetki "bez pary" to już samodzielne roszczenie, czy wciąż odsetki "obok" - moim zdaniem tak, bo skoro 1 zł (20k) wciąż jest dochodzone to wpz = 1zł (20k)
 
po_egz napisał:
Nie mogę się już doczekać uzasadnienia swoich prac, bym nie musiał wszystkiego odszczekiwać

Nic nie będziesz musiał - wydaje mi się, że to ja już zaczynam na siłę uzasadnić to, że zapomniałem o teorii SSA D. na czas egzaminu...
 
Uzupełaniająco - czy te 20 k było osobnym roszczeniem? wydaje mi się, że nie, tzn nie było tak, że klientka dochodziła 33k z jednej faktury i 20 k z drugiej faktury -> w takiej sytuacji zgoda, że te niezasądzone odsetki od 33k są samodzielne, bo w pozwie nastąpiło połączenie roszczeń.

U nas jednak dochodziła 53k za JEDNO roszczenie, które Sąd "podzielił" wyrokiem, ale to nie zmienia jego istoty, że chodzi o te same odsetki od tego samego (jednego) roszczenia
 
po_egz napisał:
Z tego samego wyroku (jak mówię do końca uzasadniania trzeba doczytać):

Jest zatem zasadą, że zarówno odszkodowanie, jak i zadośćuczynienie za krzywdę stają się wymagalne po wezwaniu ubezpieczyciela przez poszkodowanego (pokrzywdzonego) do spełnienia świadczenia odszkodowawczego (art. 455 § 1 k.c.). Od tej zatem chwili biegnie termin do odsetek za opóźnienie (art. 481 § 1 k.c.). Jednakże zasada ta doznaje wyjątków, które do końca 2003 r. wynikały z § 32 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 24 marca 2000 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, obecnie zaś wynikają z przepisów art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

a zresztą nieważne - wpz tylko na 20000; nie skarżyłem kosztów; zaskarżyłem tylko w części oddalającej i 4 dostałem; więc

a orzeczenie czytałem

a tak szczerze mówiąc to zastanawiałem się na egzaminie czy nie będzie lepiej jak doliczę te 30 dni, ale w końcu zapomniałem i komisarz z cywila potwierdził, że trzeba było dodać te 30 dni....

ale jak wyżej - na szczęście to już historia:-) kurde może miałbym 5:-) żartowałem!!!! nie linczować!!!!!
 
KANTapli napisał:
Uzupełaniająco - czy te 20 k było osobnym roszczeniem? wydaje mi się, że nie, tzn nie było tak, że klientka dochodziła 33k z jednej faktury i 20 k z drugiej faktury -> w takiej sytuacji zgoda, że te niezasądzone odsetki od 33k są samodzielne, bo w pozwie nastąpiło połączenie roszczeń.

U nas jednak dochodziła 53k za JEDNO roszczenie, które Sąd "podzielił" wyrokiem, ale to nie zmienia jego istoty, że chodzi o te same odsetki od tego samego (jednego) roszczenia

No i w tym leży źródło problemu. Moim zdaniem ten podział przez sąd spowodował, że mamy dwa niezależne roszczenia. Jedno staje się prawomocne i można je egzekwować, o drugie wciąż walczymy. Robią się dwa roszczenia z dwoma zestawami odsetek (pary). To roszczenie przyznane wyrokiem możesz na przykład zbyć, zrzec się go. Jak dostaniesz kolejne 20 k, to nawet dwa oddzielne tytuły będziesz miał. Roszczenia są podzielne, sam mógłbyś oczywiście wnieść dwa różne powództwa o 33.100 i o 20.000
 
po_egz napisał:
No i w tym leży źródło problemu. Moim zdaniem ten podział przez sąd spowodował, że mamy dwa niezależne roszczenia. Jedno staje się prawomocne i można je egzekwować, o drugie wciąż walczymy. Robią się dwa roszczenia z dwoma zestawami odsetek (pary). To roszczenie przyznane wyrokiem możesz na przykład zbyć, zrzec się go. Jak dostaniesz kolejne 20 k, to nawet dwa oddzielne tytuły będziesz miał. Roszczenia są podzielne, sam mógłbyś oczywiście wnieść dwa różne powództwa o 33.100 i o 20.000

Ma to sens - ja już wcześniej pisałem; podpytam się r.pr. po sądówce co on myśli -. Jedno ale - czy są możliwe dwa roszczenia o jedno zadośćuczynienie - wydaje mi się, że zadośćuczynienie jest jedno i nie jest podzielne (nie mówię o skutkach wypadku powstałych później, po wyrokowaniu) i tu upatruję swoją teorię
 
KANTapli napisał:
Ma to sens - ja już wcześniej pisałem; podpytam się r.pr. po sądówce co on myśli -. Jedno ale - czy są możliwe dwa roszczenia o jedno zadośćuczynienie - wydaje mi się, że zadośćuczynienie jest jedno i nie jest podzielne (nie mówię o skutkach wypadku powstałych później, po wyrokowaniu) i tu upatruję swoją teorię

Taki przykład. Masz klienta, który poniósł ogromną krzywdę, wypadek. Chciałbyś sprawdzić, czy przejdą Twoje roszczenia i pozywasz sprawcę o 1.000 zł, zastrzegając, że to tylko część roszczenia, a potem będziesz dochodził pozostałej kwoty.

Mógłbyś tak zrobić Twoim zdaniem? Bo ja nie widzę problemu
 
po_egz napisał:
Taki przykład. Masz klienta, który poniósł ogromną krzywdę, wypadek. Chciałbyś sprawdzić, czy przejdą Twoje roszczenia i pozywasz sprawcę o 1.000 zł, zastrzegając, że to tylko część roszczenia, a potem będziesz dochodził pozostałej kwoty.

Mógłbyś tak zrobić Twoim zdaniem? Bo ja nie widzę problemu

Tak, ale zastrzegając (u nas tak nie było) -> inaczej narażasz się na zarzut prawomocność rozstrzygnięcia, gdy nie wskażesz nowych okoliczności uzasadniających ponowne roszczenie wynikające z tego samego zdarzenia
 
KANTapli napisał:
Tak, ale zastrzegając (u nas tak nie było) -> inaczej narażasz się na zarzut prawomocność rozstrzygnięcia, gdy nie wskażesz nowych okoliczności uzasadniających ponowne roszczenie wynikające z tego samego zdarzenia

Nie, no jasne, u nas była inna konfiguracja. Mówię tylko, że część roszczenia o zadośćuczynienie może funkcjonować jako roszczenie główne, a inna część roszczenia jako inne roszczenie główne. I inaczej mogą być naliczane odsetki od tych roszczeń, i u nas tak było. U nas to rozbicie na dwie części spowodował wyrok I inst. Musiałoby trafić na sprawę kasacyjną, tak by zaskarżone główne roszczenie było pod progiem kasacyjnym a z odsetkami by go przekroczyło. Wtedy SN się wypowie i będzie sprawa jasna. Na ten moment, przynajmniej mi, pozostaje zaufać osobie, która ocenia moją pracę
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra