Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jeszcze raz- oczywiście o uchylenie postanowienia a nie decyzji
 
fiu fiu nieźle napisane...powiem tak, w izbie warszawskiej po porostu jesteś numerem, co nie oznacza, że z założenia mogą cię oblać. jak masz zgodnie z wytycznymi (lub mniej więcej dobrze) to zdasz. jak masz źle to cię nie wyciągną i tyle w tym temacie. rozumiem, że jak ktoś spiepszy egzamin to szuka usprawiedliwienia, ale bez przesady, jesteśmy dorosłymi ludźmi więc zachowujmy się jak dorośli, nie dzieci. jak czytam takie żałosne testy to w sumie przestaje się dziwić, że ludzie dostają gały w izbie warszawskiej, skoro mają taki poziom intelektu. ja miałem wyniki w piątek; od samego początku czułem, że łapie się w wytycznych bo szedłem w dobrym kierunku i wynik mnie nie zaskoczył - zdałem. z admina byłem zadowolony i dostałem 4, mimo, że w komisji posypało się bardzo dużo gał.
 
Aglaia napisał:
:ok:

Zazdroszczę nastawienia bo u mnie to raczej "Hoping for the best but expecting the worst" :-( .

Będzie dobrze. Trzeba po prostu ufać, że będzie dobrze a będzie dobrze:help:
 
w przypadku wątpliwości mój post tyczył się do wątku: "szymku".
 
Jeremi007 napisał:
fiu fiu nieźle napisane...powiem tak, (..)jak czytam takie żałosne testy to w sumie przestaje się dziwić, że ludzie dostają gały w izbie warszawskiej, skoro mają taki poziom intelektu. ja miałem wyniki w piątek; od samego początku czułem, że łapie się w wytycznych bo szedłem w dobrym kierunku i wynik mnie nie zaskoczył - zdałem. z admina byłem zadowolony i dostałem 4, mimo, że w komisji posypało się bardzo dużo gał.

Ach, po lekturze tego postu, od razu wróciłam myślami do czasów z dzieciństwa i przypomniał mi się mi się taki oto wierszyk:

Samochwała w kącie stała
I wciąż tak opowiadała:

"Zdolna jestem niesłychanie,
Najpiękniejsze mam ubranie,
Moja buzia tryska zdrowiem,
Jak coś powiem, to już powiem,
Jak odpowiem, to roztropnie,
W szkole mam najlepsze stopnie,
Śpiewam lepiej niż w operze,
Świetnie jeżdżę na rowerze,
Znakomicie muchy łapię,
Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
Jestem mądra, jestem zgrabna,
Wiotka, słodka i powabna,
A w dodatku, daję słowo,
Mam rodzinę wyjątkową:
Tato mój do pieca sięga,
Moja mama - taka tęga
Moja siostra - taka mała,
A ja jestem - samochwała!"

:D
 
Jeremi007 napisał:
w przypadku wątpliwości mój post tyczył się do wątku: "szymku".

Ja rozumiem, że twoim zdaniem jestem osobnikiem żałosnym i miałkiego intelektu - cóż poradzić - takich nas przyjmowali na aplikacje w pamiętnym roku 2007.

To czy zdam jest kwestią otwartą - w założenia się wstrzeliłem, co jak wiadomo nie gwarantuje niczego, o czym świadczy przykład koleżanki z zarzutem ze 149 KPA z adm i piękną tłustą dwóją, z uwagi na niezrozumienie "istoty wznowienia".

Chciałbym tylko wskazać, iż kryteria powinny być jednolite, ponieważ obecny stan rzeczy zakłada, iż osoba z pracą czwórkową według kryteriów np. krakowskich dostaje galę w Warszawie czy Zielonej Górze. To pozostawia niesmak.
 
Jeremi007 napisał:
jak masz zgodnie z wytycznymi (lub mniej więcej dobrze) to zdasz. jak masz źle to cię nie wyciągną i tyle w tym temacie.

A co jeśli ktoś ma dobrze, ale niezgodnie z wytycznymi, bo ktoś "spiepszył" wytyczne?
 
Ja też lubię ten wierszyk :D a tak poważniej z cywilna byłam pewna że poszło dobrze. Wytyczne upewniły mnie w tym przekonaniu. W piątek były wyniki - jakież było moje zdziwienie, gdy z cywilnego zobaczyłam "2"!!. Jutro idę zobaczyć swoją pracę (niestety nie mogę jej wyszukać w komputerze). Cóż pozostaje odwołanie i nauka do egzaminu w przyszłym roku.
 
Aniaodwołująca napisał:
Ja też lubię ten wierszyk :D a tak poważniej z cywilna byłam pewna że poszło dobrze. Wytyczne upewniły mnie w tym przekonaniu. W piątek były wyniki - jakież było moje zdziwienie, gdy z cywilnego zobaczyłam "2"!!. Jutro idę zobaczyć swoją pracę (niestety nie mogę jej wyszukać w komputerze). Cóż pozostaje odwołanie i nauka do egzaminu w przyszłym roku.

to jest właśnie najgorsze - negatywne zaskoczenie z czegoś, z czego się nie spodziewaliśmy gola...
 
powiedz przynajmniej orientacyjnie co pisalas?? az nie chce sie wierzyc, ze dostalas 2. a jak Ci poszlo z innych czesci?? gdzie zdawalas?
 
Aniaodwołująca napisał:
Ja też lubię ten wierszyk :D a tak poważniej z cywilna byłam pewna że poszło dobrze. Wytyczne upewniły mnie w tym przekonaniu. W piątek były wyniki - jakież było moje zdziwienie, gdy z cywilnego zobaczyłam "2"!!. Jutro idę zobaczyć swoją pracę (niestety nie mogę jej wyszukać w komputerze). Cóż pozostaje odwołanie i nauka do egzaminu w przyszłym roku.

jakbyś miała sama ocenić swoją pracę, to była na pozytywną ocenę? jakie Ty widzisz uchybienia w swojej pracy? a może komisja się pomyliła... mam nadzieję, że bedzie ok.
 
a co do ewentualnych, tfffu tfffu, poprawek.
Może mnie Poprawicie ale czy przypadkiem nastepny egazmin nie jest za rok a za 1,5?

Mam kolegę na aplkikacji o rok niżej i oni zaczeli nie tak jak my we wrzesniu tylko pół roku później (Warszawa), więc ich egzamin wypada za 1,5 roku... no chyba że ktoś się nad naszym rocznikiem zlituje i wyznaczy coś dadatkowo, choć trudno mi w to chwilowo uwiezyć.
 
Egzamin musi być w każdym roku kalendarzowym. Tak stanowi ustawa.
 
Aniaodwołująca napisał:
Ja też lubię ten wierszyk :D a tak poważniej z cywilna byłam pewna że poszło dobrze. Wytyczne upewniły mnie w tym przekonaniu. W piątek były wyniki - jakież było moje zdziwienie, gdy z cywilnego zobaczyłam "2"!!. Jutro idę zobaczyć swoją pracę (niestety nie mogę jej wyszukać w komputerze). Cóż pozostaje odwołanie i nauka do egzaminu w przyszłym roku.

Ojjjj nie chciałabym doświadczyć takiego uczucia. Przykro mi niezmiernie.
Jeśli masz tylko jedną dwóję - Twoje szanse na pewno są duże. Trzymam kciuki za odwołanie.
Zrobiliśmy się tutaj jacyś neurasteniczni. Zdrowia to rzeczywiście kosztuje niezły kosz.
Przynajmniej jutro w Katowicach będzie wiadomo już jak poszło. Oby wielu za burtą się nie znalazło.
 
euglena zielona napisał:
a co do ewentualnych, tfffu tfffu, poprawek.
Może mnie Poprawicie ale czy przypadkiem nastepny egazmin nie jest za rok a za 1,5?

Mam kolegę na aplkikacji o rok niżej i oni zaczeli nie tak jak my we wrzesniu tylko pół roku później (Warszawa), więc ich egzamin wypada za 1,5 roku... no chyba że ktoś się nad naszym rocznikiem zlituje i wyznaczy coś dadatkowo, choć trudno mi w to chwilowo uwiezyć.

Podobno wiara czyni cuda. Acz, w tym przypadku trzeba się liczyć z tym, jak to w demokracji, że respektowane muszą być przede wszystkim prawa większości.

Niemniej głowa do góry Będzie Dobrze !.
 
Jeremi007 napisał:
fiu fiu nieźle napisane...powiem tak, w izbie warszawskiej po porostu jesteś numerem, co nie oznacza, że z założenia mogą cię oblać. jak masz zgodnie z wytycznymi (lub mniej więcej dobrze) to zdasz. jak masz źle to cię nie wyciągną i tyle w tym temacie. rozumiem, że jak ktoś spiepszy egzamin to szuka usprawiedliwienia, ale bez przesady, jesteśmy dorosłymi ludźmi więc zachowujmy się jak dorośli, nie dzieci. jak czytam takie żałosne testy to w sumie przestaje się dziwić, że ludzie dostają gały w izbie warszawskiej, skoro mają taki poziom intelektu. ja miałem wyniki w piątek; od samego początku czułem, że łapie się w wytycznych bo szedłem w dobrym kierunku i wynik mnie nie zaskoczył - zdałem. z admina byłem zadowolony i dostałem 4, mimo, że w komisji posypało się bardzo dużo gał.

Generalnie - co do zasady - masz sporo racji, ale sposób jej prezentowania sprawia, że nadajesz się na zarzut "braku rękojmi....." + łamanie zasad etyki.

Swoją drogą ciekawe, że dziś cynkujesz przed wszystkimi, a przed piątkiem (wynikami) nie zająknąłeś się półgębkiem na tym forum - może nie miałeś ochoty, może po prostu się bałeś, że jednak nie było tak dobrze, jak się na końcu okazało.

Po prostu więcej pokory na przyszłość i zrozumienia, bo dziś Tobie wszystko się udało (w sumie to gratulacje!), ale jutro może być inaczej i po porażce w Sądzie nie będzie miło, jak Sąd wytknie przy kliencie, że to co zrobiłeś to były bzdury etc. (a tacy sędziowie się zdarzają, co lubią sobie pojechać po pysznym mecenasie, żeby go właśnie pokory nauczyć).

A co do reszty - obśmiewanie kogoś, bo popełnił orta świadczy raczej o braku własnych argumentów i Waszej klasie. Potępiam z całą stanowczością.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra