Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
blablab napisał:
To są pliki ukryte... w opcjach wyszukiwania musisz dać wyszukiwanie takze plików ukrytych. One zapisywały się jako."zdający [...]"
już na to wpadałam :) i nic.
 
morel_a napisał:
już na to wpadałam :) i nic.

ok, ja znalazłam tak... w opcji wyszukuj wpisałam 2011.06.17 i tak znalazłam pracę z admina wyszukało się baaardzo duzo plików, a wśród nich prace w pdf i w wordzie (każdamodyfikacja!) mam Windows 7
 
Korniles napisał:
C:\Documents and Settings\Nazwa Użytkownika\Local Settings

Spróbuj tu.W miejsce C wstaw literkę swojego dysku lokalnego, jeśli inna niż C i nazwę użytkownika.

nie mam nawet folderu "documents and settings" ;-) Zaczynam się cieszyć, że w ogóle mi się prace wydrukowały :razz:
 
morel_a napisał:
nie mam nawet folderu "documents and settings" ;-) Zaczynam się cieszyć, że w ogóle mi się prace wydrukowały :razz:

A "dokumenty i ustawienia" ?
 
Wbrew wcześniejszym doniesieniom uwaliłem gospodarcze a nie administracyjne. Jak ktoś jest taka gapa jak ja to niech pamięta że pała z IV części to pała z gospa a nie admina...
Nie mam pojęcie na czym - umowa nie zawiera w zasadzie żadnego błędu (a zanudzałem nią już znajomych...) a zanim udostępnią mi pracę... Owym jedynym błędem jest omyłka pisarska przy zastawie, niesympatyczna, ale ona zwyczajnie nie jest na pałę - bez jaj. Załóżmy najbardziej pesymistycznie, że nie ustanowiłem skutecznie zastawu. Jak ktoś ma ten sam problem - proszę o prywatną wiadomość i pomejlujemy.
 
myszeaux102 napisał:
Mam prośbe, czy ktos moze wkleic uzasadnienei do oceny z admina, co przeszła bez 149, byłabym wdzięczna, ewentualnie na priva



ponawiam prośbę :)
 
Korniles napisał:
A "dokumenty i ustawienia" ?
też nie
szukałam już też przez wpisanie *.pdf w wyszukiwarkę - niestety, wszystko na nic. Wykasowały mi się wszystkie pliki tymczasowe i tyle.

Ale ponieważ już wiem, że zdalam, odnalezienie moich prac nie jest dla mnie bardzo istotne :)
 
morel_a napisał:
też nie
szukałam już też przez wpisanie *.pdf w wyszukiwarkę - niestety, wszystko na nic. Wykasowały mi się wszystkie pliki tymczasowe i tyle.

Ale ponieważ już wiem, że zdalam, odnalezienie moich prac nie jest dla mnie bardzo istotne :)

Wiesz ja w ślepym widzie szukałam na innym komputerze niż pisałam, może też masz ten problem :razz:
 
Myszeaux102, pewnie jak ktoś nie składa odwołania, to nie bierze uzasadnienia ocen z prac i nie ma tego na podorędziu.
Ale to fakt - uzasadnienia ocen pozytywnych przy różnych koncepcjach z admina na pewno będą przydatne dla odwołujących się. Może sprawdzający użyli argumentacji, która pomoże zawalczyć przed k2.
 
Witajcie,

Co do koncepcji dwuetapowości postępowania wznowieniowego:

1. zgadzam się, iz jest ono dwuetapowe - akceptuje wszelkie orzeczenia NSA i WSA w tym przedmiocie.

2. nie zgadzam się, ze przymiot strony ma być badany dopiero na drugim etapie postępowania wznowieniowego, a orzeczenia NSA i WSA w tym przedmiocie są próbą tworzenia sztuki dal sztuki. Z przepisów wprost wynika, że tylko i wyłącznie strona może wnieść wniosek o wznowienie (art. 147, 148 i 152 kpa - gdzie zawsze mowa o stornie) i dla tego już na etapie wniosku organ musi zbadać czy został złożony przez stronę.

Nie jest to sprzeczne z koncepcją dwuetapowości i art. 149 par. 2 kpa ponieważ ten stanowi, iż postanowienie o wznowieniu otwiera m.in. postępowanie "CO DO PRZYCZYN WZNOWIENIA", A TO SFORMUŁOWANIE NALEŻY ROZUMIEĆ WG MNIE, ŻE PRZYCZYNY WZNOWIENIA TO W PRZYPADKU ART. 145 PAR 1 PKT 4 JEDYNIE FAKT CZY STRONA (A) BRAŁA/NIE BRAŁA DE FACTO W POSTĘPOWANIU ORAZ (B) JEŚLI NIE BRAŁA TO CZY ZE SWOJEJ WINY/CZY NIE ZE SWOJEJ WINY. TO SĄ PRZYCZYNY WZNOWIENIA A NIE FAKT CZY KTOS BYŁ CZY NIE BYŁ STRONĄ.

Nie jestem specem od admina ale czytajac przepisy jest to dla mnie oczywiste. Ustawodawca z góry założył, że podmiot wnoszacy podanie o wznowienie musi być stroną i to trzeba ustalić w pierwszym etapie badania, zaś co do wystąpienia przyczyn (brała/nie brała udziału, wina/brak) nalezy dalej prowadzić postępowanie.

Zauważcie, że są mętne orzeczenia, ze niby jak nie ma wątpliwosci że ktoś nie mógł być stroną to należy odmówić wszczęcia postępowania, a że jak niby są wątpliwości to należy wznowić. Dla mnie to próba rzeźbienia w wiadomo czym, a wynikająca jedynie z tego, że patrząc na art. 145 par. 1 pkt 4 kpa słowo "strona" zalicza się do przyczyn wznowienia, o których mowa w art. 149 par 2 kpa, podczas gdy z zestawienia innych przepisów jednoznacznie wynika, że nie taki był cel ustawodawcy.

W zakresie powyższego sporu nie ma przecież żadnej uchwały 7-ki, więc nie widze problemu aby w odwołaniu argumentować jak wyżej przy zarzutach opartych na 7, 77 itd, bez jednoczesnego negowania koncepcji dwuetapowosci. Jest to o tyle zasadne, że w istocie decyduje o prawidłowym zastosowaniu przepisów prawa tak jak one brzmią i ich interpretacji.

Piszę powyższe ponieważ się po prostu z przyjętą koncepcją badania strony na dalszym etapie NIE ZGADZAM.
 
przeciwko napisał:
Witajcie,

Co do koncepcji dwuetapowości postępowania wznowieniowego:

1. zgadzam się, iz jest ono dwuetapowe - akceptuje wszelkie orzeczenia NSA i WSA w tym przedmiocie.

2. nie zgadzam się, ze przymiot strony ma być badany dopiero na drugim etapie postępowania wznowieniowego, a orzeczenia NSA i WSA w tym przedmiocie są próbą tworzenia sztuki dal sztuki. Z przepisów wprost wynika, że tylko i wyłącznie strona może wnieść wniosek o wznowienie (art. 147, 148 i 152 kpa - gdzie zawsze mowa o stornie) i dla tego już na etapie wniosku organ musi zbadać czy został złożony przez stronę.

Nie jest to sprzeczne z koncepcją dwuetapowości i art. 149 par. 2 kpa ponieważ ten stanowi, iż postanowienie o wznowieniu otwiera m.in. postępowanie "CO DO PRZYCZYN WZNOWIENIA", A TO SFORMUŁOWANIE NALEŻY ROZUMIEĆ WG MNIE, ŻE PRZYCZYNY WZNOWIENIA TO W PRZYPADKU ART. 145 PAR 1 PKT 4 JEDYNIE FAKT CZY STRONA (A) BRAŁA/NIE BRAŁA DE FACTO W POSTĘPOWANIU ORAZ (B) JEŚLI NIE BRAŁA TO CZY ZE SWOJEJ WINY/CZY NIE ZE SWOJEJ WINY. TO SĄ PRZYCZYNY WZNOWIENIA A NIE FAKT CZY KTOS BYŁ CZY NIE BYŁ STRONĄ.

Nie jestem specem od admina ale czytajac przepisy jest to dla mnie oczywiste. Ustawodawca z góry założył, że podmiot wnoszacy podanie o wznowienie musi być stroną i to trzeba ustalić w pierwszym etapie badania, zaś co do wystąpienia przyczyn (brała/nie brała udziału, wina/brak) nalezy dalej prowadzić postępowanie.

Zauważcie, że są mętne orzeczenia, ze niby jak nie ma wątpliwosci że ktoś nie mógł być stroną to należy odmówić wszczęcia postępowania, a że jak niby są wątpliwości to należy wznowić. Dla mnie to próba rzeźbienia w wiadomo czym, a wynikająca jedynie z tego, że patrząc na art. 145 par. 1 pkt 4 kpa słowo "strona" zalicza się do przyczyn wznowienia, o których mowa w art. 149 par 2 kpa, podczas gdy z zestawienia innych przepisów jednoznacznie wynika, że nie taki był cel ustawodawcy.

W zakresie powyższego sporu nie ma przecież żadnej uchwały 7-ki, więc nie widze problemu aby w odwołaniu argumentować jak wyżej przy zarzutach opartych na 7, 77 itd, bez jednoczesnego negowania koncepcji dwuetapowosci. Jest to o tyle zasadne, że w istocie decyduje o prawidłowym zastosowaniu przepisów prawa tak jak one brzmią i ich interpretacji.

Piszę powyższe ponieważ się po prostu z przyjętą koncepcją badania strony na dalszym etapie NIE ZGADZAM.

Mnie przekonałeś;)
 
Barca napisał:
Wbrew wcześniejszym doniesieniom uwaliłem gospodarcze a nie administracyjne. Jak ktoś jest taka gapa jak ja to niech pamięta że pała z IV części to pała z gospa a nie admina...
Nie mam pojęcie na czym - umowa nie zawiera w zasadzie żadnego błędu (a zanudzałem nią już znajomych...) a zanim udostępnią mi pracę... Owym jedynym błędem jest omyłka pisarska przy zastawie, niesympatyczna, ale ona zwyczajnie nie jest na pałę - bez jaj. Załóżmy najbardziej pesymistycznie, że nie ustanowiłem skutecznie zastawu. Jak ktoś ma ten sam problem - proszę o prywatną wiadomość i pomejlujemy.

a co z tym zastawem ? zostawiłeś przedmiot w rękach kupującego czy jak ?
 
no no...
pyt. 1 co daje wydanie post. o wznowieniu?
odp. dostęp do akt sprawy - co słusznie zauważył igciu,
pyt. 2 co jest w aktach?
odp. m.in. projekt budowlany
pyt. 3 co jeżeli projekt dotyczy np.budowy metra? I niepowołana osoba uzyska dostęp do szczegółowego przecież bardzo projektu - odpowiedzcie Wy
 
Ostatnia edycja:
ninoczka1982 mam wielką prośbę możesz mi podesłać:confused: swoja pracę z cywila na priva?:(



nagakuna napisał:
w KTÓREJ IZBIE? bo u mnie za podobną pracę 2 dostał kolega
 
AgaDominika napisał:
a co z tym zastawem ? zostawiłeś przedmiot w rękach kupującego czy jak ?

Można tak uznać. Nie chcę na forum napisać dokładnie co zmaściłem, bo błąd jest bardzo charakterystyczny. Jest tak, że w zdaniu "Ala ma kota" napisałem zupełnie pomyłkowo "Ala ma psa". I przez taki błąd, postanowienie umowy o tym, że strony zgodnie oświadczają iż przedmiot zastawu znajduje się w posiadaniu sprzedawcy nie brzmi tak właśnie (poprawnie) a po prostu durnie. Co nie zmienia faktu, że z całości juz po 1 sekundzie zastanowienia od razu widać ze egzaminowany nie głąb i wiedział co trzeba zrobić tylko wskutek edycji tekstu zapomniał o jednym słowie i się porobiło... W obrocie nie takie błędy są w umowach i wszystko gra - także (przede wszystkim) przed sądami :(
 
blablab napisał:
no no...
pyt. 1 co daje wydanie post. o wznowieniu?
odp. dostęp do akt sprawy - co słusznie zauważył igciu,
pyt. 2 co jest w aktach?
odp. m.in. projekt budowlany
pyt. 3 co jeżeli projekt dotyczy np.budowy metra? I niepowołana osoba uzyska dostęp do szczegółowego przecież bardzo projektu - odpowiedzcie Wy

No to już wiemy jak uzyskać projekt do każdego obiektu budowlanego w Polsce. Mam pomysł na biznes, handel projektami.
 
Co do admina - mnie przekonuje argument (co do badania strony na drugim etapie) fakt, że jeżeli organ na pierwszym etapie (przed wydaniem postanowienia o wznowieniu) ma decydować, czy strona ma/miała status strony we wcześniejszym postępowaniu to tak na prawdę staje się sędzią we własnej sprawie - skoro wcześniej uznał, że podmiot nie był stroną to czemu w postępowaniu wznownieniowym miał by uznać inaczej?

Jeżeli by to zrobił to narusza się na zarzut bodajże z 8 kpa (brak zaufania do organu), bo w tej samej sprawie wydaje sprzeczne orzeczenia.

Tym samym uważam, że organ wpierw wznawia (po stwierdzeniu, że wcześniej nie brała + zachowanie terminu do wniesienia wniosku), a dopiero potem ustala, czy podmiot był stroną - z zastrzeżeniem teorii o "oczywistej niestronie".
 
Ostatnia edycja:
Barca napisał:
Wbrew wcześniejszym doniesieniom uwaliłem gospodarcze a nie administracyjne. Jak ktoś jest taka gapa jak ja to niech pamięta że pała z IV części to pała z gospa a nie admina...
Nie mam pojęcie na czym - umowa nie zawiera w zasadzie żadnego błędu (a zanudzałem nią już znajomych...) a zanim udostępnią mi pracę... Owym jedynym błędem jest omyłka pisarska przy zastawie, niesympatyczna, ale ona zwyczajnie nie jest na pałę - bez jaj. Załóżmy najbardziej pesymistycznie, że nie ustanowiłem skutecznie zastawu. Jak ktoś ma ten sam problem - proszę o prywatną wiadomość i pomejlujemy.

Nasza komisja strasznie rygorystycznie podchodziła do wszystkiego. Nie mam pojęcia dlaczego moja umowa to tylko 4... może po prostu przyjęli taką tezę, że nieskutecznie ustanowiony zastaw to kapa, podobnie jak brak właściwej reprezentacji, zgody małżonka i warunku?

Ja mam właściwie określony zastaw rejestrowy, ale jak chcesz jakieś wsparcie merytoryczne to wyżej całkiem dobre argumenty padły dot. charakteru sprawdzianu z gospodarczego. Ja tylko dodam, że skuteczny zastaw nie był na korzyść naszego klienta, oczywiście można podnosić, że wywoływało to stan niepewności prawnej, stąd jest to niekorzystne, ale gimme a break... akurat ta kwestia zastawu nie jest clue tego kazusa.

Tym bardziej współczuję, bo wiem kim jesteś i zawsze uważałem Cię za łebskiego gościa :) W k2 sobie poradzisz!
 
przeciwko napisał:
Witajcie,

Co do koncepcji dwuetapowości postępowania wznowieniowego:

1. zgadzam się, iz jest ono dwuetapowe - akceptuje wszelkie orzeczenia NSA i WSA w tym przedmiocie.

2. nie zgadzam się, ze przymiot strony ma być badany dopiero na drugim etapie postępowania wznowieniowego, a orzeczenia NSA i WSA w tym przedmiocie są próbą tworzenia sztuki dal sztuki. Z przepisów wprost wynika, że tylko i wyłącznie strona może wnieść wniosek o wznowienie (art. 147, 148 i 152 kpa - gdzie zawsze mowa o stornie) i dla tego już na etapie wniosku organ musi zbadać czy został złożony przez stronę.

Nie jest to sprzeczne z koncepcją dwuetapowości i art. 149 par. 2 kpa ponieważ ten stanowi, iż postanowienie o wznowieniu otwiera m.in. postępowanie "CO DO PRZYCZYN WZNOWIENIA", A TO SFORMUŁOWANIE NALEŻY ROZUMIEĆ WG MNIE, ŻE PRZYCZYNY WZNOWIENIA TO W PRZYPADKU ART. 145 PAR 1 PKT 4 JEDYNIE FAKT CZY STRONA (A) BRAŁA/NIE BRAŁA DE FACTO W POSTĘPOWANIU ORAZ (B) JEŚLI NIE BRAŁA TO CZY ZE SWOJEJ WINY/CZY NIE ZE SWOJEJ WINY. TO SĄ PRZYCZYNY WZNOWIENIA A NIE FAKT CZY KTOS BYŁ CZY NIE BYŁ STRONĄ.

Nie jestem specem od admina ale czytajac przepisy jest to dla mnie oczywiste. Ustawodawca z góry założył, że podmiot wnoszacy podanie o wznowienie musi być stroną i to trzeba ustalić w pierwszym etapie badania, zaś co do wystąpienia przyczyn (brała/nie brała udziału, wina/brak) nalezy dalej prowadzić postępowanie.
...

Mnie również przekonałeś :)

Przepisy rzeczywiście mówią o tym, że podmiot wnoszący podanie o wznowienie musi być stroną. Poza tym, Orzeczenia NSA, w których pogląd odbiegający od literalnego brzmienia przepisu - nie są przecież źródłem prawa, chyba że znowelizowano art. 87 Konstytucji.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra