Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Wyborcy czytają fakt :) Już wyobrażam sobie ten nagłówek np:

"Elżbieta, lat 28 - uczyła się 4 miesiące, wydała 10 tysięcy na książki i komputer. Nie zdała egzaminu z uwagi na niejednolite kryteria oceniania. Pracuje w Biedronce i książki wystawia na allegro, żeby mieć co do gara włożyć"

Wszystkie dane zawarte w artykule są fikcyjne
 
w oirp wawa już otworzono specjalną linię telefoniczą dla zdajacych... która oczywiscie jest zajęta...
jeszcze rano linia nie była otwarta..
 
blablab napisał:
Wyborcy czytają fakt :) Już wyobrażam sobie ten nagłówek np:

"Elżbieta, lat 28 - uczyła się 4 miesiące, wydała 10 tysięcy na książki i komputer. Nie zdała egzaminu z uwagi na niejednolite kryteria oceniania. Pracuje w Biedronce i książki wystawia na allegro, żeby mieć co do gara włożyć"

Wszystkie dane zawarte w artykule są fikcyjne

Oni piszą tak: "Imię bohaterki zostało zmienione" ;-)
 
pszlegier napisał:
W Łodzi podobno dobre wyniki. Wieść niesie, że nie zdały 22 osoby. Ja należę do szerokiego grona szczęśliwców.

Gratuluję. A ile osób przystąpiło?
 
blablab napisał:
Wyborcy czytają fakt :) Już wyobrażam sobie ten nagłówek np:

"Elżbieta, lat 28 - uczyła się 4 miesiące, wydała 10 tysięcy na książki i komputer. Nie zdała egzaminu z uwagi na niejednolite kryteria oceniania. Pracuje w Biedronce i książki wystawia na allegro, żeby mieć co do gara włożyć"

Wszystkie dane zawarte w artykule są fikcyjne

:lol:
Poprawiłaś mi humor :D
 
OIRP: Ogłoszenia

to dobre na stronie oirp olsztyn komunikat w sprawie składania wniosków o wpis juz jest a wyników samego egzaminu ciągle nie super :ok:
 
Tomasz (lat 29) przez niejasne kryteria oceniania został alkoholikiem i stoczyl sie na dno.

Prawdziwe imię do wiadomości redakcji.
 
macius82 napisał:
Tomasz (lat 29) przez niejasne kryteria ocenia został alkoholikiem i stoczyl sie na dno.

Prawdziwe imię do wiadomości redakcji.

Tomasz (lat 29) przez niejasne kryteria ocenia został alkoholikiem i stoczyl sie na dno, wyszedł z nałogu dzięki pomocy internautów z pewnego forum. Obecnie walczy z forumoholizmem.
 
blablab napisał:
Wyborcy czytają fakt :) Już wyobrażam sobie ten nagłówek np:

"Elżbieta, lat 28 - uczyła się 4 miesiące, wydała 10 tysięcy na książki i komputer. Nie zdała egzaminu z uwagi na niejednolite kryteria oceniania. Pracuje w Biedronce i książki wystawia na allegro, żeby mieć co do gara włożyć"

Wszystkie dane zawarte w artykule są fikcyjne

poryczałam się ze śmiechu:D
 
blablab napisał:
Panie Redaktorze! Jeżeli nas czytasz, napisz co się dzieje w Warszawie, Gdańsku i Zielonej Górze! Napisz jakie są rozbieżności w ocenianiu prac nawet w ramach jednej komisji. Jedni bez 149 zdają, a inni nie, napisz jeszcze jak oceniana jest tu i ówdzie część cywilna... ostrzej niż przewidują to wytyczne i nie zapomnij o umowach, a konkretnie o tym, że w większości wystarczy, by umowa była ważna, a w Warszawie potrafią oblać za niedouregulowanie zastawu. Napisz, a zacznę Was kupować!!!

No właśnie, a wiecie kto ma udziały w Rzepie? SP!! :)
 
Poniżej wklejam swoje uzasadnienie z cywila co prawda nie jest to majstersztyk pisarski, ale oddaje istotę problemu - niestety nie wystarczyło to na ocenę pozytywną :( Proszę o komentarze do odwołania.
Wskazać należy iż wiodącą zasadą warunkujacą zasądzenie zadośćuczynienia jest
opracie odpowiedzialności na zasadzie winy, ryzyka czy słuszności. W
przedmiotowym stanie faktycznym krzywda wynagradzana zadośćuczynieniem
pieniężnym ma charakter szkody niemajątkowej. Przyznanego zatem
zadosćuczynienia nie należy traktować na zasadzie ekwiwalentności, dlatego też
działanie sądu polegającego na miarkowaniu wysokości odszkodowania w oparciu o
ustalenie przyczynienia się powódki w 20% do zaistniałego wypadku jest
nieprawidłowe. Sąd powinien wobec ustalonego materiału dowodowego oprzeć
ustalenie wysokości zadośćuczynienia jedynie w oparciu o rozmiary doznanych
cierpień psychicznych i fizycznych powódki. Określenie stopnia przyczynenia się
powódki w świetle poczynionych ustaleń i zebtanych dowodów nie ma w tej kwestii
żadnego znaczenia.
W żadnym wypadku w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy nie można uznać
iż powódka przyczyniła się do zaistniałego wypadku.
Jak wynika z akt sprawy, w sporządzonej opinii biegły mgr. Krzyszof Maliniak nie
był w stanie jednoznacznie stwierdzić, iż powódka przyczyniła się do wypadku, co
więcej z jej treści płyną sprzeczne wnioski oparte jedynie na hipotetycznych
założeniach. Biegły sam stwierdza, iż w oparciu o materiał dowodowy nie można
jednoznacznie wskazać, co do przyczynenia się powódki do wypadku.
"Niemożliwym jest kategoryczne wypowiedzenie się co do przyczynienia się
powódki do wypadku, w szczególności czy powódka dysponowała bezwarunkową
czy warunkową możliwością unikniecia wypadku i czy możliwość tą zaniedbała, czy
też korzystała z niej jednak z powodu niewystarczającej odległości w stanie
zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego manewry obronne okazały się
nieskuteczne". Przesłuchanie biegłego na rozprawie w dniu 12 maja 2010 r. również
nie rozwiało wątpliwości zawartych w sporządzonej opinii, co więcej biegły
stwierdził, że bezpośrednią lub jedyną przyczyną wypadku mogło być niewłaściwe
zachowanie kierującego pojazdem Ford Ranger. Zatem sąd opierając swoje
rozstrzygnięcie, w zakresie ustalenia wysokości zadośćuczynienia, w oparciu o
sposób przyczynienia się powódki na podstawie tego dowodu - oparł swoje
rozstrzygnięcie w oparciu o dowód nie rozstrzygający wątpliwości na jakie został
dopuszczony, zatem nie jest to dowód obiektywny i miarodajny do oceny wysokości
zadośćuczynienia. W okolicznościach niniejszej sprawy sąd powinien oprzeć
rozstrzygnięcie o wysokości zadośćuczynienia jedynie ustalając rozmiary doznanych
cierpień psychicznych i fizycznych powódki. Należy mieć również na uwadze
prawomocny wyrok Sądu Rejonowego z dnia 31 października 2007 r. uznający za
winnego popełnienia czynu z art. 177 §1 Kodeksu karnego polegającego na
nieumyślnym naruszeniu zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zgodnie z art.
11 k.p.c. przedmiotowy wyrok skazujący ma moc wiążącą w niniejszym
postępowaniu i również winien być uwzględniony jako podstawa przy ustalaniu
wysokości zadośćuczynienia na rzecz powódki, a tym samym oceny związku
przyczynowo określonego w art. 361 k.c. Przedmiotowy wyrok przesądził, iż Jan
Batton otworzył drzwi kierowanego przez siebie samochodu nie upewniwszy się że
nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Działenie jego
było zatem normalnym następstwem działania z którego szkoda wynikła. Trudno
zatem zgodzić się z konstatacją sądu, iż zachowanie powódki pozostawało zatem w
związku przyczynowo-skutkowym z zaistniałym zdarzeniem i że powódka w
aktywny sposób pozbawiła się możliwości uniknięcia wypadku, bowiem
przejeżdzanie przez powódkę w odległości 0,75 m od lewego boku omijanego
samochodu było zaniedbaniem zasady utrzymania bezpiecznego odstępu. Sąd I
instancji sam przyznał w uzasadnieniu skarżonego wyroku, że zadośćuczynienie
powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez powódkę.
Zatem sąd winien ustalając wysokość zadośćuczynienia i badając czy kwota żądana
powództwem nie jest wygórowana oprzeć rozstrzygnięcie w oparciu o dowód z
opinii biegłego z zakresu ortopedii i traumatologii oraz zeznaniach męża powódki,
bowiem te dowody były miarodajne do oceny wysokości przyznanego
zadośćuczynienia. Trudno również przyjąć biorąc za podstawę zasady logicznego
rozumowania oraz doświadczenia życiowego, że rowerzysta w zaistniałym stanie
faktycznym był w stanie ominąć samochód który wyprzedził go i nale zatrzymał się
na poboczu. Zasady doświadczenia życiowego wymagają aby osoba wysiadająca
upewniła się czy aby na pewno nic nie nadjeżdza, aby nie spowodować kolizjii.
Należy mieć na uwadze że powódka wymijała samochód w pewnej odlgłości - 0,75
m, więc zachowała ostrożną odległość, mimo tego została uderzona drzwiami.
Trudno wymagać od rowerzysty poruszania się osią jezdni - biegły ustalił że
bezpieczna odległość w zaistniałym stanie faktycznym to 2,40 m od prawej krawedzi
jezdni. Patrząc obiektywnie jest to znaczna odległość od pobocza jezdni i gdyby
powódka wymijała Forda Ranger w takiej odległości mogłaby się narazić na
najechanie przez inny pojazd, zatem jej zachowanie w zaisniałej sytuacji było że
wszechmiar prawidłowe.
Jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 października 2002 r., sygn.
akt I CKN 1032/00 o zakresie przyznanego zadośćuczynienia pieniężnego decyduje
przede wszystkim rozmiar wyrządzonej temu pkrzywdzonemu krzywdy zgodnie z
kompensacyjną funkcją zadośćuczynienia.
Reasumując sąd winien skupić się rozmiarach i rodzaju doznanych krzywd, a nie na
związku przyczynowo-skutkowym i przyczynieniu się powódki do zdarzenia z
uwagi na zebrany materiał dowodowy, tj. wyrok sądu karnego, opinia biegłego z
zakresu ortopedii i traumatologii oraz zeznań męża powódki te bowiem dowody były
miarodajne do oceny zakresu zadośćuczynienia.
Z tych względów przedmiotowa apelacja jest uzasadniona i konieczna.
 
Niniejszym działając jako pełnomocnik powoda w oparciu o udzielone
pełnomocnictwa (w załączeniu) na podstawie art. 367 §1 i 2 kodeksu postępowania cywilnego (dalej k.p.c.) zaskarżam wyrok sądu rejonowego w rzeszowie z dnia 11 kwietnia 2011 r. W części, tj. Pkt. Iii wyroku oddalającego powództwo w pozostałej części.
Przedmiotowemu wyrokowi zarzucam naruszenie art. 233 k.p.c. Poprzez naruszenie
zasady swobodnej oceny dowodów, a w konsekwencji przyjęcie w oparciu o opinię sporządzoną przez biegłego z zakresu rekonstrukcji przyczyn wypadków że powódka swoim działaniem przyczyniła się do skutków zdarzenia, podczas gdy takie wnioski nie wynikają z przedmiotowej opinii.
Przedmiotowemu wyrokowi zarzucam błędne ustalenie przez sąd, że zachowanie powódki w momencie zdarzenia stanowiło związek przyczynowo-skutkowy z zaistniałym wypadkiem, podczas gdy z zebranego materiału dowodowego, a w szczególności opinii oraz zeznań biegłego z zakresu rekonstrukcji przyczyn wypadków nie wynika w sposób oczywisty taka konkluzja, a w konsekwencji ustalenie przez sąd przyczynienia się powódki do zaistniałego wypadku w wysokości 20% jest nieprawidowe.
W konsekwencji błednych ustaleń faktycznych naruszenie art. 362 kodeksu
cywilnego (dalej k.c.) poprzez jego zastosowanie i przyjęcie iż powódka przyczyniła się do powstania szkody, w sytuacji gdy jej działanie w żadnym wypadku nie przyczyniło się do powstania szkody, zatem nie było podstaw do miarkowania wysokości zadośćuczynienia na tej podstawie.
Niewłaściwego zastosowania art. 445 k.c. Poprzez uznanie że zachowanie powódki pozostawało w związku przyczynowo-skutkowym z zaistniałym zdarzeniem, a przez to miarkowanie wysokości zadośćuczynienia na podstawie art. 361 §1 k.c., podczas gdy ten przepis odnosi się do związku przyczynowo-skutkowego między działaniem zobowiązanego do zadośćuczynienia a szkodą która nastąpiła i tym samym skupienie
się na tej przesłance przy ustaleniach faktycznych, a nie doznanych przez powódkę krzywdach, cierpieniach oraz ich rozmiarach.
Wnoszę na podstawie art. 386 §1 k.p.c. O zmianę przedmiotowego wyroku w
zaskarżonej części i uwzględnienie powództwa w zakresie żądanej kwoty 20000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia powództwa.
Wnoszę o zasądzenie od strony przeciwnej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.




KarolB napisał:
jakie art. dałęś jako zarzuty??
 
no to jestem podłamany, ja też poszedłem w 233 i dalej w konsekwencji 445 itd. więc to na 2.... :(
 
Głowa do góry to wszystko jest względne i zależy od komisji.

KarolB napisał:
no to jestem podłamany, ja też poszedłem w 233 i dalej w konsekwencji 445 itd. więc to na 2.... :(
 
łatwiej by było polemizować z oceną, jakbyś znał uwagi.

Na tą chwilę trudno mi pomóc (niestety łatwiej idzie powiedzenie, co jest nie tak, aniżeli odwrotnie).
 
petersen80 napisał:
Poniżej wklejam swoje uzasadnienie z cywila co prawda nie jest to majstersztyk pisarski, ale oddaje istotę problemu - niestety nie wystarczyło to na ocenę pozytywną :( Proszę o komentarze do odwołania.
Wskazać należy iż wiodącą zasadą warunkujacą zasądzenie zadośćuczynienia jest
opracie odpowiedzialności na zasadzie winy, ryzyka czy słuszności. W
przedmiotowym stanie faktycznym krzywda wynagradzana zadośćuczynieniem
pieniężnym ma charakter szkody niemajątkowej. Przyznanego zatem
zadosćuczynienia nie należy traktować na zasadzie ekwiwalentności, dlatego też
działanie sądu polegającego na miarkowaniu wysokości odszkodowania w oparciu o
ustalenie przyczynienia się powódki w 20% do zaistniałego wypadku jest
nieprawidłowe. Sąd powinien wobec ustalonego materiału dowodowego oprzeć
ustalenie wysokości zadośćuczynienia jedynie w oparciu o rozmiary doznanych
cierpień psychicznych i fizycznych powódki. Określenie stopnia przyczynenia się
powódki w świetle poczynionych ustaleń i zebtanych dowodów nie ma w tej kwestii
żadnego znaczenia.
W żadnym wypadku w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy nie można uznać
iż powódka przyczyniła się do zaistniałego wypadku.
Jak wynika z akt sprawy, w sporządzonej opinii biegły mgr. Krzyszof Maliniak nie
był w stanie jednoznacznie stwierdzić, iż powódka przyczyniła się do wypadku, co
więcej z jej treści płyną sprzeczne wnioski oparte jedynie na hipotetycznych
założeniach. Biegły sam stwierdza, iż w oparciu o materiał dowodowy nie można
jednoznacznie wskazać, co do przyczynenia się powódki do wypadku.
"Niemożliwym jest kategoryczne wypowiedzenie się co do przyczynienia się
powódki do wypadku, w szczególności czy powódka dysponowała bezwarunkową
czy warunkową możliwością unikniecia wypadku i czy możliwość tą zaniedbała, czy
też korzystała z niej jednak z powodu niewystarczającej odległości w stanie
zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego manewry obronne okazały się
nieskuteczne". Przesłuchanie biegłego na rozprawie w dniu 12 maja 2010 r. również
nie rozwiało wątpliwości zawartych w sporządzonej opinii, co więcej biegły
stwierdził, że bezpośrednią lub jedyną przyczyną wypadku mogło być niewłaściwe
zachowanie kierującego pojazdem Ford Ranger. Zatem sąd opierając swoje
rozstrzygnięcie, w zakresie ustalenia wysokości zadośćuczynienia, w oparciu o
sposób przyczynienia się powódki na podstawie tego dowodu - oparł swoje
rozstrzygnięcie w oparciu o dowód nie rozstrzygający wątpliwości na jakie został
dopuszczony, zatem nie jest to dowód obiektywny i miarodajny do oceny wysokości
zadośćuczynienia. W okolicznościach niniejszej sprawy sąd powinien oprzeć
rozstrzygnięcie o wysokości zadośćuczynienia jedynie ustalając rozmiary doznanych
cierpień psychicznych i fizycznych powódki. Należy mieć również na uwadze
prawomocny wyrok Sądu Rejonowego z dnia 31 października 2007 r. uznający za
winnego popełnienia czynu z art. 177 §1 Kodeksu karnego polegającego na
nieumyślnym naruszeniu zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zgodnie z art.
11 k.p.c. przedmiotowy wyrok skazujący ma moc wiążącą w niniejszym
postępowaniu i również winien być uwzględniony jako podstawa przy ustalaniu
wysokości zadośćuczynienia na rzecz powódki, a tym samym oceny związku
przyczynowo określonego w art. 361 k.c. Przedmiotowy wyrok przesądził, iż Jan
Batton otworzył drzwi kierowanego przez siebie samochodu nie upewniwszy się że
nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Działenie jego
było zatem normalnym następstwem działania z którego szkoda wynikła. Trudno
zatem zgodzić się z konstatacją sądu, iż zachowanie powódki pozostawało zatem w
związku przyczynowo-skutkowym z zaistniałym zdarzeniem i że powódka w
aktywny sposób pozbawiła się możliwości uniknięcia wypadku, bowiem
przejeżdzanie przez powódkę w odległości 0,75 m od lewego boku omijanego
samochodu było zaniedbaniem zasady utrzymania bezpiecznego odstępu. Sąd I
instancji sam przyznał w uzasadnieniu skarżonego wyroku, że zadośćuczynienie
powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez powódkę.
Zatem sąd winien ustalając wysokość zadośćuczynienia i badając czy kwota żądana
powództwem nie jest wygórowana oprzeć rozstrzygnięcie w oparciu o dowód z
opinii biegłego z zakresu ortopedii i traumatologii oraz zeznaniach męża powódki,
bowiem te dowody były miarodajne do oceny wysokości przyznanego
zadośćuczynienia. Trudno również przyjąć biorąc za podstawę zasady logicznego
rozumowania oraz doświadczenia życiowego, że rowerzysta w zaistniałym stanie
faktycznym był w stanie ominąć samochód który wyprzedził go i nale zatrzymał się
na poboczu. Zasady doświadczenia życiowego wymagają aby osoba wysiadająca
upewniła się czy aby na pewno nic nie nadjeżdza, aby nie spowodować kolizjii.
Należy mieć na uwadze że powódka wymijała samochód w pewnej odlgłości - 0,75
m, więc zachowała ostrożną odległość, mimo tego została uderzona drzwiami.
Trudno wymagać od rowerzysty poruszania się osią jezdni - biegły ustalił że
bezpieczna odległość w zaistniałym stanie faktycznym to 2,40 m od prawej krawedzi
jezdni. Patrząc obiektywnie jest to znaczna odległość od pobocza jezdni i gdyby
powódka wymijała Forda Ranger w takiej odległości mogłaby się narazić na
najechanie przez inny pojazd, zatem jej zachowanie w zaisniałej sytuacji było że
wszechmiar prawidłowe.
Jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 października 2002 r., sygn.
akt I CKN 1032/00 o zakresie przyznanego zadośćuczynienia pieniężnego decyduje
przede wszystkim rozmiar wyrządzonej temu pkrzywdzonemu krzywdy zgodnie z
kompensacyjną funkcją zadośćuczynienia.
Reasumując sąd winien skupić się rozmiarach i rodzaju doznanych krzywd, a nie na
związku przyczynowo-skutkowym i przyczynieniu się powódki do zdarzenia z
uwagi na zebrany materiał dowodowy, tj. wyrok sądu karnego, opinia biegłego z
zakresu ortopedii i traumatologii oraz zeznań męża powódki te bowiem dowody były
miarodajne do oceny zakresu zadośćuczynienia.
Z tych względów przedmiotowa apelacja jest uzasadniona i konieczna.

Witaj, na pierwszy i szybki rzut oka wydaje mi się, że komisja oceniła negatywnie pracę, ponieważ troszkę rozjechał Ci się zakres zaskarżenia z zarzutami, wnioskami i uzasadnieniem. Zaskarżyłeś wyrok w części oddalającej powództwo - więc także w zakresie odsetek od kwoty 33100 zl zasądzonych od późniejszej niż żądana (żądana +30 dni, w zależności od koncepcji) daty, natomiast w zarzutach nie wskazujesz nic w tym temacie i w konsekwencji milczysz też w uzasadnieniu.

Jak dla mnie nie jest to jednak praca na ndst....

Komisje powinny mieć ujednolicone kryteria ocen, bo to co się dzieje w różnych okręgach to - eufemistycznie nazywając - nieporozumienie...

Życzę powodzenia przy odwołaniu!
 
Ostatnia edycja:
zakres zaskarżenia nieprawidłowy, z wniosku apelacji wynika, że pkt III wyroku został zaskarżony w części. Wniosek apelacji sprzeczny z zakresem zaskarżenia w części dot. odsetek. Brak wyraźnego wniosku o zasądzenie kosztów za I instancję.
Wywód prawny skrócony, nie odniesiony do okoliczności sprawy. Ze względu na zakres zaskarżenia, uchybieniem jest niepodniesienie zarzutu naruszenia art. 445 par 1 kc przez błędna ocenę rozmiaru krzywdy. Aby apelacja była skuteczna należy wykazać dysproporcję pomiędzy czynnikami wpływającymi na wysokość zadośćuczynienia a zadośćuczynieniem zasądzonym przez SR. Brak skarżenia odsetek od 33100 zł oraz rozstrzygnięcia o kosztach procesu.
Nie było zasadne kwestionowanie opinii biegłego w sytuacji, gdy wynikało z niej korzystne dla powódki ustalenie o braku przyczynienia do powstania szkody.

KANTapli napisał:
łatwiej by było polemizować z oceną, jakbyś znał uwagi.

Na tą chwilę trudno mi pomóc (niestety łatwiej idzie powiedzenie, co jest nie tak, aniżeli odwrotnie).
 
Ktos ma jakieś info o nowych wynikach z Wawy? Kiedy itp.?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra