Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
amator: Co Ty napisales w cywilu?? dlaczego nie zdales?? jakie zarzuty??
 
amator81 napisał:
a wiecie jak było u nas z admina? ludzie zdawali pomimo, że podnieśli zarzuty materialne li tylko i ani słowem nie bąkneli o 149 KPA. ale u nas zależało od komisji, w jednej byli myślący ludzie, a w innej urzędasy trzymający się tępo wytycznych, które z prawdziwym życiem nie mają nic wspólnego. moim zdaniem wytyczne powinny wskazywać jedynie propozycję rozwiązania - bo w sądzie ważne aby apelacja spełniała warunki formalne, a zarzuty i tak przechodzą jeśli apelacja jest zasadna. to jest prawo!!! a nie matematyka, gdzie tylko jedno rozwiązanie jest dobre....

A gdzie tak było?
 
zonka napisał:
My mamy ogłoszenie wyników 22.07 i nie wiem czy maż wyrobi bo jest coraz gorzej...
nie mogli jednego dnia wszystkiego opublikować :/

zachowuje się jakby on jeden zdawał ten egzamin i mimo ze nie zna jeszcze wyników to jakby jedyny go oblał...

nic się liczy - dziecko, ja, reszta rodziny... paranoja z jednej strony oczekuje pocieszenia a z drugiej każde pocieszenie traktuje negatywnie lub jako atak

zastanawiam się czy nie lepiej byłoby gdyby oblał.. może przynajmniej by się czegoś nauczył :/

czy wszyscy zdający się też tak zachowują?

Fakt. Gdyby opublikowali w jednym czasie, to oszczędziliby nam tej całej nerwówki. U mnie najgorsze były trzy ostatnie dni, kiedy ogłoszenie wyników zbliżało się nieuchronnie. Wcześniej się niczym nie przejmowałam, ale wtedy czułam, że coś nie jest OK...no i nie było. Dzisiaj już wiem, że najprawdopodobniej czeka mnie powtórka z rozrywki za rok, ale nadal jakoś nie mogę wrócić do rzeczywistości...
 
czy wiadomo coś o komisji 11 w warszawie? ktoś tu jest????
 
Odnośnie humorów po egzaminacyjnych. U mnie temat egzaminu skończył się po czterech dniach - wszyscy już wiedzieli, że jak cokolwiek na ten temat powiedzą, to zobaczą łzy w moich oczach, albo się wkurzę i ze spotkania nici. Mąż omijał temat szerokim łukiem, ale i tak chodziłam przybita. Odetchnęliśmy z ulgą dopiero po ogłoszeniu wyników - wtedy był dziki szał - w końcu moje dzidzi odzyskało mamę:-)
Tak, że trzymaj się dzielnie i najlepiej unikaj tematu - pocieszanie było dla mnie irytujące, dobijające etc.
Współczucia wszystkim poznaniakom (tam ponoć wyniki pod koniec sierpnia). Trzymajcie się dzielnie. Trzymam kciuki!!!!
 
amator81 napisał:
a wiecie jak było u nas z admina? ludzie zdawali pomimo, że podnieśli zarzuty materialne li tylko i ani słowem nie bąkneli o 149 KPA. ale u nas zależało od komisji, w jednej byli myślący ludzie, a w innej urzędasy trzymający się tępo wytycznych, które z prawdziwym życiem nie mają nic wspólnego. moim zdaniem wytyczne powinny wskazywać jedynie propozycję rozwiązania - bo w sądzie ważne aby apelacja spełniała warunki formalne, a zarzuty i tak przechodzą jeśli apelacja jest zasadna. to jest prawo!!! a nie matematyka, gdzie tylko jedno rozwiązanie jest dobre....

Nie do końca...
Z taką argumentacją to można byłoby cały test zakwestionować, bo przecież z prawdziwym życiem nie ma nic wspólnego. Przecież skuteczne wniesienie pozwu/apelacji/skargi nie zależy od poprawnego rozwiązania pytań testowych zadanych przez Sąd.

Jak już ktoś wcześniej pisał, to jest egzamin sprawdzający wiedzę, znajomość przepisów, orzecznictwa i praktycznego ich zastosowania. W jakiś sposób ta wiedza weryfikowana musi być i w ustawie przyjęto, że będzie to test + pisemne prace. U nas na aplikacji wałkowali nam, że prace na egz. nie mają tylko być skuteczne, ale mają być sprawdzianem wiedzy z danej dziedziny.

Po moich pracach i moich znajomych widzę, że zgodność/niezgodność zarzutów skargi/apelacji z wytycznymi sama przez się nie przesądza o zdaniu/niezdaniu ani o ocenach. Wychodząc z egz. z karnego byliśmy ze znajomymi przekonani że mamy prawie takie same prace i dziwne było że on dostał 4 a ja 3. Ale "prawie" robi różnice i jak teraz na spokojnie przeglądaliśmy i porównywaliśmy prace to faktycznie choć numerki artykułów i sens zarzutów mieliśmy taki sam - to jednak jego zarzuty były bardziej prawniczo sformułowane a uzasadnienie bardziej logiczne, uporządkowane i spójne, w porównaniu z moim.
 
a może coś wiecie o wynikach stołecznej komisji nr 2?
 
odnośnie warszawy to żadnych przecieków niestety nie ma....
 
KarolB napisał:
odnośnie warszawy to żadnych przecieków niestety nie ma....

a jakie mogą byc przecieki?:( oblewaja na czym się tylko da, byle więcej, najłatwiej więc podpiąć sie pod wytyczne i oblewać z admina. Taka jest smutna prawda, niezależnie od komisji, wszystkie w wawie najwyraźniej przyjęły taki sam model oceniania:mad:
 
zastaw rejestrowy napisał:
amator: Co Ty napisales w cywilu?? dlaczego nie zdales?? jakie zarzuty??

Ja podałam 362 KC poprzez jego zastosowanie podczas, gdy nie było do tego podstaw, 445 KC (już nie pamiętam dokładnie treści zarzutu), 455 KC w kwestii odsetek i nie pamiętam - ale jeszcze jeden z art. ust prawo o ruchu drogowym dotyczący obowiązku kierowcy do sprawdzenia czy nikt nie jedzie przed otwarciem drzwi.
 
mati_krk napisał:
Nie do końca...
Z taką argumentacją to można byłoby cały test zakwestionować, bo przecież z prawdziwym życiem nie ma nic wspólnego. Przecież skuteczne wniesienie pozwu/apelacji/skargi nie zależy od poprawnego rozwiązania pytań testowych zadanych przez Sąd.

Jak już ktoś wcześniej pisał, to jest egzamin sprawdzający wiedzę, znajomość przepisów, orzecznictwa i praktycznego ich zastosowania. W jakiś sposób ta wiedza weryfikowana musi być i w ustawie przyjęto, że będzie to test + pisemne prace. U nas na aplikacji wałkowali nam, że prace na egz. nie mają tylko być skuteczne, ale mają być sprawdzianem wiedzy z danej dziedziny.

Po moich pracach i moich znajomych widzę, że zgodność/niezgodność zarzutów skargi/apelacji z wytycznymi sama przez się nie przesądza o zdaniu/niezdaniu ani o ocenach. Wychodząc z egz. z karnego byliśmy ze znajomymi przekonani że mamy prawie takie same prace i dziwne było że on dostał 4 a ja 3. Ale "prawie" robi różnice i jak teraz na spokojnie przeglądaliśmy i porównywaliśmy prace to faktycznie choć numerki artykułów i sens zarzutów mieliśmy taki sam - to jednak jego zarzuty były bardziej prawniczo sformułowane a uzasadnienie bardziej logiczne, uporządkowane i spójne, w porównaniu z moim.

no dobrze ale to nie tłumaczy, czemu ktoś kto miał zupełnie inaczej niż w wytycznych zdał , a ktoś inny kto bardziej się w nich zmieścił nie zdał (znam dwie osoby które z amina miały zupełnie inaczej - tj podniosły zarzuty materialne i zdały więc nie są to słowa wyssane z palca) tylko dlatego że inne komisje sprawdzały te prace.
 
dziwne, 362- ok. niewlasciwie zastosowany - moze kwestia uzasadnienia?? 445- co do wysokosci zadoscuczynienia?? a 481 co do odsetek?? Trochę dziwna sytuacja bo niby wszystko się w miare zgadza. Pewnie łatwiej byłoby gdybys podala tresc zarzutów. A wniosek apelacyjny o zmiane??zaskarzylas koszty??
 
zastaw rejestrowy napisał:
dziwne, 362- ok. niewlasciwie zastosowany - moze kwestia uzasadnienia?? 445- co do wysokosci zadoscuczynienia?? a 481 co do odsetek?? Trochę dziwna sytuacja bo niby wszystko się w miare zgadza. Pewnie łatwiej byłoby gdybys podala tresc zarzutów. A wniosek apelacyjny o zmiane??zaskarzylas koszty??

miałas zarzuty tylko materialne, czy procesowe też?
 
zastaw rejestrowy napisał:
dziwne, 362- ok. niewlasciwie zastosowany - moze kwestia uzasadnienia?? 445- co do wysokosci zadoscuczynienia?? a 481 co do odsetek?? Trochę dziwna sytuacja bo niby wszystko się w miare zgadza. Pewnie łatwiej byłoby gdybys podala tresc zarzutów. A wniosek apelacyjny o zmiane??zaskarzylas koszty??

kosztów nie zaskarżyłam ale to nie byłaby podstawa do ndst. wniosek o zmianę był. w uzas oceny egzaminator przyczepił się że zarzuty były tylko materialne, a nie było 233 KPC ani niewłaściwych ustaleń faktycznych.
 
amator81 napisał:
kosztów nie zaskarżyłam ale to nie byłaby podstawa do ndst. wniosek o zmianę był. w uzas oceny egzaminator przyczepił się że zarzuty były tylko materialne, a nie było 233 KPC ani niewłaściwych ustaleń faktycznych.

no to niestety masz odpowiedź. nas uczono na apl że nie podnosi się zarzutów materialnych bez wcześniejszych zarzutów procesowych
 
amator81 napisał:
no dobrze ale to nie tłumaczy, czemu ktoś kto miał zupełnie inaczej niż w wytycznych zdał , a ktoś inny kto bardziej się w nich zmieścił nie zdał (znam dwie osoby które z amina miały zupełnie inaczej - tj podniosły zarzuty materialne i zdały więc nie są to słowa wyssane z palca) tylko dlatego że inne komisje sprawdzały te prace.

O tym, czy ktoś bardziej czy mniej się zmieścił w wytycznych, nie decydują same numerki artykułów - tylko całość pracy.
A nawet to, że ktoś się bardziej zmieścił w wytycznych nie znaczy, że miał całą pracę perfekt i nie miał innych błędów.

Jak czytam to forum to coraz bardziej wydaje mi się, że wielu piszących (nie wszyscy) upraszczają ocenianie pracy do sprawdzenia samych zarzutów.
Niektórzy idą jeszcze dalej i porównują z wytycznymi tylko same numerki artykułów (przepisów) - a tym czasem oceniana jest cała praca.

Wiem od znajomych z tamtego roku, że oblewane były osoby które wprawdzie zarzuty miały zgodne z kluczem (w sensie przepisy się pokrywały) minimalne wymogi formalne pisma proc. spełnione - ale praca była chaotycznie napisana, niestaranna, uzasadnienie mało logiczne i skrócony wywód prawniczy.
 
laboga napisał:
no to niestety masz odpowiedź. nas uczono na apl że nie podnosi się zarzutów materialnych bez wcześniejszych zarzutów procesowych

ja pracuję pięć lat w zawodzie i apelacje tylko z materialnymi zarzutami pisałam nie raz i jak sprawa była słuszna to przechodziło. także nie jest powiedziane. nam mówili, że na karnym nie można łączyć procesowych z materialnymi ale w cywilu nie spotkałam się z takim zakazem.
 
amator81 napisał:
ja pracuję pięć lat w zawodzie i apelacje tylko z materialnymi zarzutami pisałam nie raz i jak sprawa była słuszna to przechodziło. także nie jest powiedziane. nam mówili, że na karnym nie można łączyć procesowych z materialnymi ale w cywilu nie spotkałam się z takim zakazem.

wiem i zgadzam się z Tobą, że w praktyce oczywiście apelacje pisze się inaczej i tych zakazów się nie przestrzega, ale sama wiesz że apelacja pisana na potrzeby egzaminu rządzi się swoimi niepraktycznymi zasadami. Niestety.
 
zastaw rejestrowy napisał:
dziwne, 362- ok. niewlasciwie zastosowany - moze kwestia uzasadnienia?? 445- co do wysokosci zadoscuczynienia?? a 481 co do odsetek?? Trochę dziwna sytuacja bo niby wszystko się w miare zgadza. Pewnie łatwiej byłoby gdybys podala tresc zarzutów. A wniosek apelacyjny o zmiane??zaskarzylas koszty??

Wydaje mi się, że zawężanie oceny tylko do samych zarzutów może być mylące. Wklej całą pracę - zarzuty muszą być spójne z pozostałymi elementami w tym z logicznym uzasadnieniem.
 
laboga napisał:
wiem i zgadzam się z Tobą, że w praktyce oczywiście apelacje pisze się inaczej i tych zakazów się nie przestrzega, ale sama wiesz że apelacja pisana na potrzeby egzaminu rządzi się swoimi niepraktycznymi zasadami. Niestety.

i to tym bardziej jest dobijające... ale myślę że dzięki temu są jakieś szanse na uwzględnienie odwołania tudzież skargi (ta mi wyszła więc może jednak coś potrafię)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra