Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Taki Sobie napisał:
Administracyjne - co sądzicie o wyroku NSA - I OSK 1731/09?

Tu jest inny stan faktyczny, ale na uwagę zasługuje ten zwrot:


Na tle przedmiotowej sprawy warto odnotować, że skoro organ I instancji zamiast decyzją odmówić wznowienia postępowania administracyjnego na podstawie art. 149 § 3 k.p.a., wydał postanowienie o wznowieniu postępowania w trybie art. 149 § 1 k.p.a. mimo braku przymiotu strony przez I. W. w postępowaniu uwłaszczeniowym, to po ustaleniu przez organ administracji, że żądanie wznowienia złożyła osoba nie będąca stroną, prawidłowe było umorzenie wznowionego postępowania zgodnie z art. 105 § 1 k.p.a.
 
Jeszcze jeden watek...

Czy nie uwazaja Panstwo, ze obecny system oceny prac egzaminacyjnych jest troche nieprzemyslany? Zdajacy osiagna wyniki 5, 5, 5, 5, 2 i oblewa egzamin!!!
Powinna to byc srednia.
Druga kwestia jest taka, ze przy kolejnym podejsciu powinno sie zdawac tylko egzamin, ktorego sie niezaliczylo. Nie ma sensu poddawanie kandydatow od nowa calej procedurze / to zupelnie nielogiczne.
Witam,

Czy nie uwazaja Panstwo, ze zasady oceny egzaminow sa troche nieprzemyslane?
Osoba, ktora osiagnela wyniki 5, 5, 5, 5, 2 nie zalicza ! Powinno to sie odbywac na zasadzie sredniej.

W przypadku, gdy srednia jest za niska to powinno sie powtarzac jedynie ten egzamin, ktory nie zostal zaliczony, a nie wszystkie - to nie logiczne !

Prosze o Panstwa opinie w tej sprawie, byc moze trzeba bedzie napisac w tej sprawie pismo / petycje do ministra sprawiedliwosci.

Pozdrawiam,

Wojtek
 
Wojciech_Wawa napisał:
Jeszcze jeden watek...

Czy nie uwazaja Panstwo, ze obecny system oceny prac egzaminacyjnych jest troche nieprzemyslany? Zdajacy osiagna wyniki 5, 5, 5, 5, 2 i oblewa egzamin!!!
Powinna to byc srednia.
Druga kwestia jest taka, ze przy kolejnym podejsciu powinno sie zdawac tylko egzamin, ktorego sie niezaliczylo. Nie ma sensu poddawanie kandydatow od nowa calej procedurze / to zupelnie nielogiczne.
Witam,

Czy nie uwazaja Panstwo, ze zasady oceny egzaminow sa troche nieprzemyslane?
Osoba, ktora osiagnela wyniki 5, 5, 5, 5, 2 nie zalicza ! Powinno to sie odbywac na zasadzie sredniej.

W przypadku, gdy srednia jest za niska to powinno sie powtarzac jedynie ten egzamin, ktory nie zostal zaliczony, a nie wszystkie - to nie logiczne !

Prosze o Panstwa opinie w tej sprawie, byc moze trzeba bedzie napisac w tej sprawie pismo / petycje do ministra sprawiedliwosci.

Pozdrawiam,

Wojtek
doskonale Cię rozumiem i twoje rozterki ,niestety nic nie ugramy, bo to są zapisy ustawy o radcach prawnych, a te zapisy z tego co wiem z meila Ministerstwa Sprawiedliwości nie będą znowelizowane i pozostanie narazie tak jak jest, może po wyborach w przyszłym roku coś ruszy, ale jestem pewien , że egzamin w przyszłym roku będzie wyglądać tak samo. Ministerstwo po prostu nie ma żadnego interesu by w tym pomóc i te przepisy zmienić, to obijanie się o ściany tzw. pisma i petycje. Ministerstwo to obecnie wielki konglomerat fabryka przędzy, w którym pracuje mnóstwo szwaczek i te szwaczki mają już dość tych egzaminów, bo oni ciągle przez okrągły rok robią jakieś egzaminy na aplikację ogólną, końcowe z aplikacji ogólnej, komornicze, wstępne n aplikacje prawnicze i końcowe notarialne, adwokackie, radcowskie. Oni sami się już w tej przędzy gubią i mają dość zmian.
 
Wojciech_wawa -----> jest w tym racja, ja jeszcze dodałbym że egzamin powinien być przeprowadzany co najmniej 2 razy do roku. Logistycznie jest to do zrobienia, chętni na pewno by się znaleźli, a dodatkowym plusem byłoby to że być może do egzaminu przystępowałyby mniejsze ilości osób na raz, co w sposób oczywisty przyspieszyłoby chociażby publikację wyników. Być może nie trzeba by powoływać też aż tylu komisji tylko przeprowadzać go w wybranych (w największych) ośrodkach a zainteresowani z innych miast po prostu by dojechali.

Nie jestem jednak pewien czy te postulaty są do zrealizowania. One się już pojawiały w ubiegłym roku i jedyne co udało się wywalczyć to wprowadzenie laptopów. A "sókces" (z przekąsem piszę przez "ó") 80% zdawalności w tegorocznej edycji został już przecież odtrąbiony w prasie.
 
Ministerstwo Sprawiedliwości to szwalnia :D i fabryka przędzy, a my jesteśmy belami przędzy, które prządki z Ministerstwa przewalają jak chcą
 
Mysz pod miotłą napisał:
Wojciech_wawa -----> jest w tym racja, ja jeszcze dodałbym że egzamin powinien być przeprowadzany co najmniej 2 razy do roku. Logistycznie jest to do zrobienia, chętni na pewno by się znaleźli, a dodatkowym plusem byłoby to że być może do egzaminu przystępowałyby mniejsze ilości osób na raz, co w sposób oczywisty przyspieszyłoby chociażby publikację wyników. Być może nie trzeba by powoływać też aż tylu komisji tylko przeprowadzać go w wybranych (w największych) ośrodkach a zainteresowani z innych miast po prostu by dojechali.

Nie jestem jednak pewien czy te postulaty są do zrealizowania. One się już pojawiały w ubiegłym roku i jedyne co udało się wywalczyć to wprowadzenie laptopów. A "sókces" (z przekąsem piszę przez "ó") 80% zdawalności w tegorocznej edycji został już przecież odtrąbiony w prasie.

nie jest możliwe na pewno bby egzamin był dwa razy do roku, pisałem do tej szwalni meila, to odpisali mi jak debilowi, tak jak ustawa mówi, czytać to ja umię i znam ustawę, że w niej jest, że egzamin jest przeprowadzany raz do roku. I to jest stanowisko Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami Prawniczymi, raz do roku jest egzamin i kropka i nic się nie zmieni, nie ma żadnych prac nowelizujących w tym zakresie, ani tego by zdawać w przyszłym roku tylko te części z których była dwója.
 
Rozumiem. "Kawa i wuzetka są obowiązkowe dla każdego. Bijemy się o złotą patelnię", w związku z czym mimo takiej potrzeby ustawy nie znowelizujemy :D
 
Mysz pod miotłą napisał:
Rozumiem. "Kawa i wuzetka są obowiązkowe dla każdego. Bijemy się o złotą patelnię", w związku z czym mimo takiej potrzeby ustawy nie znowelizujemy :D

Zgadza się, od razu bym sobie odpuścił petycje, apele, bo to jest bicie głową w szklany sufit, i będą to traktować jakby pisały do nich głupie dzieci np. Ania z Zielonego Wzgórza , skupiłbym się na walce na odwołaniu teraz. A jak to nic nie da to EGZAMIN RADCOWSKI 2012 czas zacząć październik 2012 oł jeeeeeeee:D i znowu się zacznie jazda bez trzymanki :D
 
A ja mam pytanie z trochę innej beczki:
A mianowicie czy ktoś z tu obecnych orientuje się jaki jest status osoby z wynikiem negatywnym z egzaminu??? Dokładniej chodzi mi o to czy jest jakiś sposób, aby osoba taka nadal mogła chodzić przez ten rok na rozprawy z upoważnienia swojego patrona???
Bo próbuję to znaleźć, ale chyba od momentu ogłoszenia moich wyników opanowała mnie pomroczność jasna czy coś takiego:D
 
Niki2011 napisał:
A ja mam pytanie z trochę innej beczki:
A mianowicie czy ktoś z tu obecnych orientuje się jaki jest status osoby z wynikiem negatywnym z egzaminu??? Dokładniej chodzi mi o to czy jest jakiś sposób, aby osoba taka nadal mogła chodzić przez ten rok na rozprawy z upoważnienia swojego patrona???
Bo próbuję to znaleźć, ale chyba od momentu ogłoszenia moich wyników opanowała mnie pomroczność jasna czy coś takiego:D

niestety, według obecnych przepisów czym innym jest aplikacja i czym innym egzamin radcowski. Wraz z ukończeniem 4 roku aplikacji, zdaniu wszystkich kolokwiów itd, praktyk, wpisów, opinni w dzienniczku aplikanta dostajesz zaświadczenie o jej ukończeniu i od tego momentu nie jesteś już aplikantem. A do egzaminu radcowskiego państwowego możesz podchodzić 100 razy. Natomiast kiedyś jak aplikacja była korporacyjna to egzamin radcowski organizowany przez poszczególne izby był elementem aplikacji i musiałaś zdać egzamin radcowski by ukończyć aplikację. Jak nie zdałaś tego egzaminu to nie ukończyłaś aplikacji i miałaś korporacyjną poprawkę tylko raz według starych przepisów. Wtedy jak nie zdałabyś miałaś statut aplikanta, mogłaś chodzić na rozprawy z upoważnienia twojego patrona, teraz już takiej możliwości nie ma. Bo masz ukończoną aplikację a niezdany egzamin. To jest taka sama sytuacja jak ukończenie liceum bez matury.
 
Jedyny ratunek dla was czyli tych co nie zdali to pisać odwołania a może się uda.
Każdy kto nie zdał egzaminu powinien złożyć odwołanie i to musowo!!!
 
Pipino napisał:
Jedyny ratunek dla was czyli tych co nie zdali to pisać odwołania a może się uda.
Każdy kto nie zdał egzaminu powinien złożyć odwołanie i to musowo!!!

Jak na razie mam taki zamiar. Ale jestem też realistką i cały czas zastanawiam się nad tym, co będę robić przez ten cały rok, gdy moje odwołanie nie "chwyci"...:(
 
Wikitor napisał:
niestety, według obecnych przepisów czym innym jest aplikacja i czym innym egzamin radcowski. Wraz z ukończeniem 4 roku aplikacji, zdaniu wszystkich kolokwiów itd, praktyk, wpisów, opinni w dzienniczku aplikanta dostajesz zaświadczenie o jej ukończeniu i od tego momentu nie jesteś już aplikantem. A do egzaminu radcowskiego państwowego możesz podchodzić 100 razy. Natomiast kiedyś jak aplikacja była korporacyjna to egzamin radcowski organizowany przez poszczególne izby był elementem aplikacji i musiałaś zdać egzamin radcowski by ukończyć aplikację. Jak nie zdałaś tego egzaminu to nie ukończyłaś aplikacji i miałaś korporacyjną poprawkę tylko raz według starych przepisów. Wtedy jak nie zdałabyś miałaś statut aplikanta, mogłaś chodzić na rozprawy z upoważnienia twojego patrona, teraz już takiej możliwości nie ma. Bo masz ukończoną aplikację a niezdany egzamin. To jest taka sama sytuacja jak ukończenie liceum bez matury.

Ale coś mi się tu nie zgadza. Jeszcze na zajęciach obiła mi się o uszy informacja, iż pomimo uzyskania zaświadczenia o ukończeniu aplikacji do egzaminu możemy chodzić na rozprawy. Ponoć było oficjalne stanowisko KIRP w tej sprawie czy coś takiego. Składki też do momentu wpisu płacić mieliśmy jak aplikanci. Teraz z nerwów mogłam oczywiście coś pokręcić, ale gdybym wtedy przypuszczała, że to może mnie dotyczyć, to z pewnością zainteresowałabym się tym bardziej...:(
 
Witajcie!
Mam kolejny, moim zdaniem korzystny wyrok z admina:
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 28 września 2006 r.
II SA/Bk 212/2006
z uzasadnienia:

Skarga jest uzasadniona przede wszystkim z racji zbyt pobieżnego rozpoznania sprawy oraz braku jej analizy w kontekście wszystkich obowiązujących przepisów dotyczących ustalenia stron postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę i wznowienia postępowania z uwagi na tą okoliczność.
Podkreślić należy, iż instytucja wznowienia postępowania administracyjnego jest jednym z nadzwyczajnych trybów postępowania, którego przedmiotem jest weryfikacja prawidłowości decyzji ostatecznej wydanej w zwykłym postępowaniu administracyjnym. W toku takiego postępowania organ administracji publicznej jest zobowiązany w pierwszej kolejności zbadać dopuszczalność wznowienia postępowania, a więc przyczyny przedmiotowe i podmiotowe, do których należy ustalenie czy podanie o wznowienia postępowania zostało wniesione przez osobę będącą stroną postępowania.

dalej jest mowa o naruszeniu art. 28 ust. 2 i 3 pkt 20 budowlanki oraz 107 kpa natomiast sąd nic nie wspomina o dwufazowości postępowania.
 
Niki2011 napisał:
Ale coś mi się tu nie zgadza. Jeszcze na zajęciach obiła mi się o uszy informacja, iż pomimo uzyskania zaświadczenia o ukończeniu aplikacji do egzaminu możemy chodzić na rozprawy. Ponoć było oficjalne stanowisko KIRP w tej sprawie czy coś takiego. Składki też do momentu wpisu płacić mieliśmy jak aplikanci. Teraz z nerwów mogłam oczywiście coś pokręcić, ale gdybym wtedy przypuszczała, że to może mnie dotyczyć, to z pewnością zainteresowałabym się tym bardziej...:(

w mojej izbie tak nie było, składki czyli 20 zł płaciliśmy do marca tego roku i tyle, teraz nie musimy ich płacić, nie słyszałem, ani nie widziałem dokumentu KIRP, moja izba tj. dziekan byli jednoznaczni, nie można chodzić na rozprawy po 1 kwietnia 2011 roku, legitymacje aplikanta radcowskiego były z kolei ważne do dnia 31 maja tego roku, ja tak przynajmniej mam na swojej legitymacji, od 1 czerwca utraciły ważność
 
marcowy zając napisał:
Witajcie!
Mam kolejny, moim zdaniem korzystny wyrok z admina:
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 28 września 2006 r.
II SA/Bk 212/2006
z uzasadnienia:

Skarga jest uzasadniona przede wszystkim z racji zbyt pobieżnego rozpoznania sprawy oraz braku jej analizy w kontekście wszystkich obowiązujących przepisów dotyczących ustalenia stron postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę i wznowienia postępowania z uwagi na tą okoliczność.
Podkreślić należy, iż instytucja wznowienia postępowania administracyjnego jest jednym z nadzwyczajnych trybów postępowania, którego przedmiotem jest weryfikacja prawidłowości decyzji ostatecznej wydanej w zwykłym postępowaniu administracyjnym. W toku takiego postępowania organ administracji publicznej jest zobowiązany w pierwszej kolejności zbadać dopuszczalność wznowienia postępowania, a więc przyczyny przedmiotowe i podmiotowe, do których należy ustalenie czy podanie o wznowienia postępowania zostało wniesione przez osobę będącą stroną postępowania.

dalej jest mowa o naruszeniu art. 28 ust. 2 i 3 pkt 20 budowlanki oraz 107 kpa natomiast sąd nic nie wspomina o dwufazowości postępowania.

Kurcze ono jest super, tylko tu jest coś, co trzeba wyjaśnić na forum. Pan Skarżący jako podstawę wznowienia wskazał więcej niż jedną podstawę (nie tylko 145 par 1 pkt 4), a jak wiemy w przypadku wszystkich pozostałych przesłanek wznowieniowych sąd musi szczegółowo zakreślić krąg stron! No i właśnie to kolejny dowód na słabość jedynie słusznej argumentacji!! To jest na prawdę spora zagadka, co zrobić z zakazem badania statusu strony przed wszczęciem postępowania wznowieniowego w sytuacji, gdy skarżący powołuje się na więcej niż jedną przesłankę wznowieniową (w tym 145 part 1 pkt 4)!!!! (bo z jednej strony mamy nakaz a z drugiej zakaz - plus i minus daje minus więc powinien być całkowity zakaz badania przymiotu strony przed wszczęciem postępowania)
 
Ostatnia edycja:
Wikitor napisał:
w mojej izbie tak nie było, składki czyli 20 zł płaciliśmy do marca tego roku i tyle, teraz nie musimy ich płacić, nie słyszałem, ani nie widziałem dokumentu KIRP, moja izba tj. dziekan byli jednoznaczni, nie można chodzić na rozprawy po 1 kwietnia 2011 roku, legitymacje aplikanta radcowskiego były z kolei ważne do dnia 31 maja tego roku, ja tak przynajmniej mam na swojej legitymacji, od 1 czerwca utraciły ważność

No to ja już nic nie rozumiem. Chyba muszę jeszcze trochę ochłonąć po tym egzaminie:D Też nie widziałam takowego dokumentu, dlatego pytam. W każdym bądź razie taka "plotka" u nas krążyła:D Dla pewności spytam w najbliższym czasie u źródła. Ale z tymi składkami to była prawda. No chyba, że pani w kasie się po prostu pomyliła. A propos legitymacji, to z mojej wynika, ze nadal jest ważna...
 
II OSK 95/10 Nie wiem, czy było tu to orzeczenie, ale może się przyda.
 
7781 napisał:
II OSK 95/10 Nie wiem, czy było tu to orzeczenie, ale może się przyda.

Ja bym się na to nie powoływała - bo całe uzasadnienie jest takie lak linia partii. Ono sprowadza się do tego, że organ może odmówić wznowienia jeżeli pochodzi od "oczywiście niestrony", to jednak winno wynikać już z samego wniosku o wznowienie, a jeżeli organ ma jakiekolwiek wątpliwości to musi wznowić. Jeżeli próbowalibyśmy zastosować to orzeczenie do naszego kazusu to i tak jedynym zarzutem byłoby 149 par 3 poprzez nieuzasadnioną odmowę wznowienia i ewentualnie 28, ale siódemki absolutnie w takiej sytuacji odpadają
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra