Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
odebrałam dzis uzasadnienie - okazało się, że na każde w zasadzie pytanie jest jedna odpowiedź: 149 kpa :) ponadto (co mnie nieco zdumiało) nie uwzględniłam interesu klienta (????!!!) i nie odniosłam się do zagadnień kazusu (???!!!), czyli wynika z tego, ze całe 4 strony były o pogodzie chyba.
 
nil napisał:
a co napisałas przy zarządzie?
i nowaku jak ocenili umowe?

Reprezentowany przez prezesa zarządu, w uzasadnieniu wiele nie napisali praca ok ale brak 379 skutkujący nieważnością.

Macie pomysł na zarzut, iść w kierunku potwierdzenia i zastosowania 103 kc czy lepiej w tej sytuacji wskazywać na brak powiązania sprzedaży ze sprawowaną funkcją członka zarządu- ta wersja raczej jest krytykowana w orzecznictwie.

w jakim kierunku Ty idziesz?
 
kudi80 napisał:
Reprezentowany przez prezesa zarządu, w uzasadnieniu wiele nie napisali praca ok ale brak 379 skutkujący nieważnością.

Macie pomysł na zarzut, iść w kierunku potwierdzenia i zastosowania 103 kc czy lepiej w tej sytuacji wskazywać na brak powiązania sprzedaży ze sprawowaną funkcją członka zarządu- ta wersja raczej jest krytykowana w orzecznictwie.

w jakim kierunku Ty idziesz?

Na forum wątek jest jak najbardziej poruszany vide JohnyKozak. BTW - czy krytyka orzeczenia SN powoduje jego nieważność :?:
 
APEL:​
Niniejszym apeluję do Szanownych Koleżanek i Kolegów, którzy uzyskali pozytywny wynik z egzaminu, żeby nie odwoływali się od poszczególnych ocen częściowych w przekonaniu, że zamiast 3 należy się 5. Miejcie na względzie to, że takim działaniem doprowadzicie do tego, że osoby, dla których odwołanie to "być albo nie być" będą czekać nie wiadomo do kiedy na zweryfikowanie swoich ocen niedostatecznych. A wiem, że jest Was dużo! Miejcie serca!
 
Ostatnia edycja:
blablab napisał:
APEL:​

Niniejszym apeluję do Szanownych Koleżanek i Kolegów, którzy uzyskali pozytywny wynik z egzaminu, żeby nie odwoływali się od poszczególnych ocen częściowych w przekonaniu, że zamiast 3 należy się 5. Miejcie na względzie to, że takim działaniem doprowadzicie do tego, że osoby, dla których odwołanie to "być albo nie być" będą czekać nie wiadomo do kiedy na zweryfikowanie swoich ocen niedostatecznych. A wiem, że jest Was dużo! Miejcie serca!


Żartujesz prawda?? jest ktoś w Polsce z apliakntów, który chce sie od pozytywnej oceny odowłać na pozytywną tylko wyższą?? Czyżby komuś mecenasi obiecali togę z grawerem imienia i nazwiska ale jedynie za same 5 na egzaminie?? Szok :o:o
 
szargiel napisał:
Żartujesz prawda?? jest ktoś w Polsce z apliakntów, który chce sie od pozytywnej oceny odowłać na pozytywną tylko wyższą?? Czyżby komuś mecenasi obiecali togę z grawerem imienia i nazwiska ale jedynie za same 5 na egzaminie?? Szok :o:o

Takie osoby są. Bądź tego pewien. W tym roku podobno sporo
 
blablab napisał:
Takie osoby są. Bądź tego pewien. W tym roku podobno sporo

Zaskoczyłaś mnie i to mega negatywnie :). Dlatego właśnie bardzo się cieszę, że kończyłam aplikacje w Szczecinie, tu nikt nie ma takich "genialnych" pomysłów.
W takim razie i ja się przyłączam do apelu (chociaż moi znajomi wszyscy zdali) o niezawalanie KII zbędnymi odowłaniami, dajcie szansę tym, którzy tego potrzebują :D:D:D
 
blablab napisał:
APEL:​
Niniejszym apeluję do Szanownych Koleżanek i Kolegów, którzy uzyskali pozytywny wynik z egzaminu, żeby nie odwoływali się od poszczególnych ocen częściowych w przekonaniu, że zamiast 3 należy się 5. Miejcie na względzie to, że takim działaniem doprowadzicie do tego, że osoby, dla których odwołanie to "być albo nie być" będą czekać nie wiadomo do kiedy na zweryfikowanie swoich ocen niedostatecznych. A wiem, że jest Was dużo! Miejcie serca!


Argumenty przedstawione na tym forum skutkują tym, że pokusa odwołania się od poszczególnych pozytywnych ocen (przy zaliczeniu całego egz) - jest spora.

Sam znam kilka osób, które zaliczyło pozytywnie i się odwołuje od poszczególnych ocen, szczególnie gospod i adm.

Wychodzą z założenia, że nie ma nic do stracenia i może być tylko lepiej, bo dec. II inst. nie może być mniej korzystna od I inst., a jeśliby K2 miała podnieć większości oceny z adm i gosp z 2 na 3 - to osoby, które miały dobre argumenty z 149 (w adm) i dobrą reprezentację (gosp) a dostały 3 - powinny mieć automatycznie poniesione oceny na 4/5.
 
mati_krk napisał:
Argumenty przedstawione na tym forum skutkują tym, że pokusa odwołania się od poszczególnych pozytywnych ocen (przy zaliczeniu całego egz) - jest spora.

Sam znam kilka osób, które zaliczyło pozytywnie i się odwołuje od poszczególnych ocen, szczególnie gospod i adm.

Wychodzą z założenia, że nie ma nic do stracenia i może być tylko lepiej, bo dec. II inst. nie może być mniej korzystna od I inst., a jeśliby K2 miała podnieć większości oceny z adm i gosp z 2 na 3 - to osoby, które miały dobre argumenty z 149 (w adm) i dobrą reprezentację (gosp) a dostały 3 - powinny mieć automatycznie poniesione oceny na 4/5.

hmm, a wyjaśnij mi po co, jeżeli się orientujesz oczywiście. Ale poproszę jakis racjonalny powód, bo o ile mi wiadomo, to klient i tak przychodzi do mecenasa z tzw. marketingu szeptanego, a nie od tego co ma 5 na uchwale.

PS: z tego, co się orientuję, to nie prawidłowa reprezentacja decydowała o 5 z gosp. ale poczynienie dodatkowych, innych jeszcze założeń do pracy, poza podanymi przez egzaminującego w zadaniu. Więc chyba pada argument, że jak mam prawidłową reprezentację to z automatu 4/5
 
mati_krk napisał:
Argumenty przedstawione na tym forum skutkują tym, że pokusa odwołania się od poszczególnych pozytywnych ocen (przy zaliczeniu całego egz) - jest spora.

Sam znam kilka osób, które zaliczyło pozytywnie i się odwołuje od poszczególnych ocen, szczególnie gospod i adm.

Wychodzą z założenia, że nie ma nic do stracenia i może być tylko lepiej, bo dec. II inst. nie może być mniej korzystna od I inst., a jeśliby K2 miała podnieć większości oceny z adm i gosp z 2 na 3 - to osoby, które miały dobre argumenty z 149 (w adm) i dobrą reprezentację (gosp) a dostały 3 - powinny mieć automatycznie poniesione oceny na 4/5.

Ja by się tylko do jasnej cholery chciała dowiedzieć PO JAKIEGO GRZYBA!!!!!!
 
szargiel napisał:
hmm, a wyjaśnij mi po co, jeżeli się orientujesz oczywiście. Ale poproszę jakis racjonalny powód, bo o ile mi wiadomo, to klient i tak przychodzi do mecenasa z tzw. marketingu szeptanego, a nie od tego co ma 5 na uchwale.

PS: z tego, co się orientuję, to nie prawidłowa reprezentacja decydowała o 5 z gosp. ale poczynienie dodatkowych, innych jeszcze założeń do pracy, poza podanymi przez egzaminującego w zadaniu. Więc chyba pada argument, że jak mam prawidłową reprezentację to z automatu 4/5


W tym roku egzamin zdała masa ludzi, kilka razy więcej niż w poprzednim roku, a jak jeszcze uwzględnią odwołania - to na rynek pracy trafi więcej osób niż przez wcześniejsze 10 lat razem wziętych.
W przypadku lepszych kancelarii zwraca się uwagę na oceny - tak samo, jak po egzaminie wstępnym 2007 (na aplikację) przy zatrudnianiu aplikanta zwracano uwagę na ilość punktów. Sam się z tym spotkałem wiele razy.
Po prostu konkurencja jest ogromna.

Poza tym, dobre oceny mogą mieć znaczenie przy dalszej karierze. Przy takim przesyceniu rynku i świadomości za za 2 lata na rynek pracy trafi jeszcze większa liczba radców - część osób już teraz planuje przejście do notariatu i na sędziów - a słabe oceny mogą przeszkadzać.
 
mati_krk napisał:
W tym roku egzamin zdała masa ludzi, kilka razy więcej niż w poprzednim roku, a jak jeszcze uwzględnią odwołania - to na rynek pracy trafi więcej osób niż przez wcześniejsze 10 lat razem wziętych.
W przypadku lepszych kancelarii zwraca się uwagę na oceny - tak samo, jak po egzaminie wstępnym 2007 (na aplikację) przy zatrudnianiu aplikanta zwracano uwagę na ilość punktów. Sam się z tym spotkałem wiele razy.
Po prostu konkurencja jest ogromna.

Poza tym, dobre oceny mogą mieć znaczenie przy dalszej karierze. Przy takim przesyceniu rynku i świadomości za za 2 lata na rynek pracy trafi jeszcze większa liczba radców - część osób już teraz planuje przejście do notariatu i na sędziów - a słabe oceny mogą przeszkadzać.

Tak Tak, ja proponuję wytatuować sobie oceny na czole, żeby nie było żadnych wątpliwości... a tuż nad nimi drukowane R.PR. i małą czcionką na samym dole nazwiska członków komisji.
 
mati_krk napisał:
W tym roku egzamin zdała masa ludzi, kilka razy więcej niż w poprzednim roku, a jak jeszcze uwzględnią odwołania - to na rynek pracy trafi więcej osób niż przez wcześniejsze 10 lat razem wziętych.
W przypadku lepszych kancelarii zwraca się uwagę na oceny - tak samo, jak po egzaminie wstępnym 2007 (na aplikację) przy zatrudnianiu aplikanta zwracano uwagę na ilość punktów. Sam się z tym spotkałem wiele razy.
Po prostu konkurencja jest ogromna.

Poza tym, dobre oceny mogą mieć znaczenie przy dalszej karierze. Przy takim przesyceniu rynku i świadomości za za 2 lata na rynek pracy trafi jeszcze większa liczba radców - część osób już teraz planuje przejście do notariatu i na sędziów - a słabe oceny mogą przeszkadzać.

Taaaa .... to chyba stolyca i jej podobne miasta nakręcają taką nagonkę. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że i tak wszystkich szybciutko rynek zweryfikuje, zwłaszcza, jak już pełnoprawnie będą mgr prawa chodzić do Sądu. Wtedy to i 6 nie pomogą na uchwałach bądź wyatuowane na czole :grin:

dzięki za odpowiedź mimo wszystko
 
blablab napisał:
Tak Tak, ja proponuję wytatuować sobie oceny na czole, żeby nie było żadnych wątpliwości... a tuż nad nimi drukowane R.PR. i małą czcionką na samym dole nazwiska członków komisji.

Żeby była jasność... to nie moje pomysły i ja odwoływać się nie zamierzam.
Poruszony został temat odwołań od pozytywnych ocen, więc napisałem co do mnie doszło.

A z tymi ocenami (punktami) to nie ma się z czego śmiać. Po egzaminie wstępnym 2007, przynajmniej w Krk była taka fama, że osoby z liczbą punktów na granicy zdawalności były niezbyt chętnie zatrudniane i uważane za mało rozgarniętych, bo egzamin był bardzo łatwy.
Tak teraz jest obawa, że osoby z samymi 3 - jeżeli K2 uwzględni odwołania pozostałym 50% zdających, którzy teraz oblali - będą kojarzone i za-szufladkowane do tej grupy osób.
Minęły czasy gdy zawód był zamknięty i wystarczyło zdać, żeby mieć pracę w dobrej kancelarii. Przy obecnej liczbie zdających trzeba jeszcze zdać na dobre oceny.
 
mati_krk napisał:
Żeby była jasność... to nie moje pomysły i ja odwoływać się nie zamierzam.
Poruszony został temat odwołań od pozytywnych ocen, więc napisałem co do mnie doszło.

A z tymi ocenami (punktami) to nie ma się z czego śmiać. Po egzaminie wstępnym 2007, przynajmniej w Krk była taka fama, że osoby z liczbą punktów na granicy zdawalności były niezbyt chętnie zatrudniane i uważane za mało rozgarniętych, bo egzamin był bardzo łatwy.
Tak teraz jest obawa, że osoby z samymi 3 - jeżeli K2 uwzględni odwołania pozostałym 50% zdających, którzy teraz oblali - będą kojarzone i za-szufladkowane do tej grupy osób.
Minęły czasy gdy zawód był zamknięty i wystarczyło zdać, żeby mieć pracę w dobrej kancelarii. Przy obecnej liczbie zdających trzeba jeszcze zdać na dobre oceny.

Dyskusja jest potrzebna. Cieszę się, że się odezwałeś. Tylko zaznaczyć, że ten egzamin w przeciwieństwie do wstępnego prosty nie był. Poza tym osoby które dostały się z odwołania NIE SĄ GORSZE od tych, które zdały od razu. Na tym etapie liczba punktów nie jest decydująca. Każdy wie jak egzamin w tym roku wyglądał i ile dobrych osób uwaliło. Jeżeli ktoś patrzy na oceny egz. końcowego to może się bardzo zdziwić.
 
Ja też się odwołuję od jednej 3. Znam kilkanaście osób, które robi to samo. Ba, znam nawet kilku co się odwołują z 4 na 5. Potwierdzam to co ktoś wyżej napisał, w kancelariach (i nie tylko - również w działach prawnych firm) PATRZĄ na te oceny i ja nie mam zamiaru być traktowany gorzej tylko dlatego, że mam 3 przez błąd komisji.
 
IMHO doszło tutaj do jakiejś epidemii tropikalnej choroby! Z tego co kojarzę, ostatnim etapem naszego życia zawodowego, kiedy liczyły się oceny cząstkowe było zakończenie studiów (chociaż też nie zawsze). Byłem od tego czasu na kilku rozmowach kwalifikacyjnych i mam nadzieję, że nie jest to tylko moje spostrzeżenie, na pewnym etapie życia znaczenie ma nasza wiedza, sposób jej zaprezentowania i ewentualnie osiągnięcia zawodowe. Same oceny? Fajnie byłoby mieć wyłącznie 6 na uchwale, ale komu to potrzebne? Ja mam oceny tegoroczne 4 4 5 3 3 i szczerze powiedziawszy... wolę zmierzyć sobie rękawy żeby mieć dopasowaną togę, niż biegać za jakimś fantomem - i to niezależnie od faktu, że uważam ocenę z cywilnego za niesprawiedliwą.

Pozdrawiam wszystkich myślących ponownie, trzymam kciuki za walczących z negatywnymi ocenami, a na cześć wszystkich pozostałych siekierka...
 
Bądźmy szczerzy - ten egzamin nie był jakoś specjalnie trudny, dlatego ja się ludziom nie dziwię, że nie chcą mieć beznadziejnych ocen. Jak komuś to niepotrzebne to good for him, ale każdy ma prawo walczyć o ładny wynik.
 
Karnozaurus napisał:
Bądźmy szczerzy - ten egzamin nie był jakoś specjalnie trudny, dlatego ja się ludziom nie dziwię, że nie chcą mieć beznadziejnych ocen. Jak komuś to niepotrzebne to good for him, ale każdy ma prawo walczyć o ładny wynik.

zgodziłbym się z powyższym, z tym zastrzeżeniem, że dla mnie definicja "beznadziejna ocena" zawiera zamknięty katalog oznaczony cyfrą "2" :D

A co do trudności? Każdy sam oceni, a najchętniej te około 50% w Warszawie w drodze do K2... Egzamin to nie same kazusy ale też całokształt okoliczności psychofizycznych związanych z długotrwałą nauką i finałem w postaci 4 bardzo intensywnych dni.
 
Karnozaurus napisał:
Bądźmy szczerzy - ten egzamin nie był jakoś specjalnie trudny, dlatego ja się ludziom nie dziwię, że nie chcą mieć beznadziejnych ocen. Jak komuś to niepotrzebne to good for him, ale każdy ma prawo walczyć o ładny wynik.

Trudny/łatwy pojęcie względne. Ciekawa jestem jakie Ty miałeś obawy po nim, które posty na tym forum szczególnie Cie interesowały... a teraz zgrywasz chojraka. Przeraża mnie taki zupełny brak solidarności i tumiwisizm. Wiem doskonale, że w tym roku bardzo dużo zależało od komisji i jeżeli udałoby mi się zdać honor nie pozwoliłby mi się odwoływać... poza tym nigdy, przenigdy nie chciałabym żeby Ci, którzy nie zdali, przeze mnie musieli nie wiadomo do kiedy czekać na orzeczenie K2... w przyszłym roku brać urlopy i uczyć się żeby na dwa tygodnie przed kolejnym egzaminem dowiedzieć się, że jednak K2 uwzględniła ich odwołanie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra