byłam zmęczona na mxa i myślałam, że zwariuję szczerze mówiąc, ale wpada się w jakiś taki dziwny trans i później już tylko wchodzi na pierwszy plan i nie czuje się tego czasu. To jest okropny okres, bo nie można robić nic innego tylko to jest w głowie i już bym tego przeżyć nigdy w życiu nie chciała. Ja to wspominam bardzo źle, ale uratowało mnie chyba to, że jak pisałam wyżej, uczyłam się w grupach - sama bym nie dała rady. 6 miesięcy jest ok, bo weźcie pod uwagę, że przez pierwsze 2 człowiek się ociąga, jeszcze nie czuje tak klimatu, gdzieś jeszcze wychodzi, filmy itd, ale już warto się wkręcać pomału i jak sobie to wydrukujecie, położycie na podłodze i zaczniecie się w tym poruszać to napięcie rośnie z tygodnia na tydzień bo człowiek widzi ile tego jest i nie ma koncepcji na taki materiał. Ja z komentarzy się nie uczyłam, ale robiłam kazusy z sądówki z ich końcowego, głownie karne, bo ja adwokacka aplikacja, i trochę z cywila. Komentarze myślę są bezsensu bo na test się nie przydadzą, a na praktyczny możesz je wziąć. Ja robiłam dużo kazusów - nic się nie powtórzyło

ale może jakoś rozruszało mózg ... pozdrawiam Was i im wcześniej tym lepiej. I nie bójcie się, że jak zaczniecie wcześniej to się wypalicie ... może na tydzień wymiękniecie, ale i tak zaraz adrenalina o sobie przypomni i wierzcie mi, że nikt śpiący nie będzie

miłej nauki i trzymam kciuki !!! ps. mnie pocieszała jedna myśl - pamiętaj, że wkuwasz ostatni raz w życiu !!!
