Egzamin wstępny na aplikację adwokacką i radcowską 2018

  • Autor wątku Autor wątku ubez1987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Czy patronem na aplikacji adwokackiej może być radca? Czy tylko adwokat?
 
ewaeve napisał:
Jeszcze jedno zgodę na radcowskiej też trzeba mieć jak pracujesz w sądzie albo prokuraturze czasem nie trzeba dopóki nie przyjdzie ktoś nowy np prezes sądu i różnie się to kończy

W ogóle nie ma nic wspólnego ze zgodą Izby. W tym wypadku wymaga się zgody Prezesa Sądu albo właściwego kierownika jednostki.

Stas1752 napisał:
Czy patronem na aplikacji adwokackiej może być radca? Czy tylko adwokat?

A może tak strażak? Weźcie może tak zacznijcie czytać przepisy korporacji, do których aspirujecie, bo żal czytać niektóre pytania w tym wątku.
 
Mnie chodzi bardziej o aspekty praktyczne, których z przepisów sie nie dowiem. Bo np nadal nie wiem czy to jest problem jeżeli mam dogadane z patronem że to mój patron na papierze a pracuję gdzieś indziej to czy o możliwośc pracy np. w dziale prawnym firmy musze mieć zgodę czy nie. Nie każdy jest zainteresowany pracą w kancelarii. Ja np. bardzo nie jestem i szukam różnych alternatyw. Stąd moje pytania.
 
O jakie praktyczne aspekty Ci chodzi? Pytasz wcześniej czy jak będziesz pracować w dziale prawnym firmy to czy dostaniesz patrona z urzędu i czy musisz go pytać o zgodę. Teraz pytasz czy musisz pytać o zgodę jak masz dogadanego patrona. Na pierwszy rzut oka widać, że nie masz zielonego pojęcia o przepisach, z których to 'nic się nie dowiesz'.

Z mojej strony dostałeś już 2x odpowiedź na te pytania, więc nie wiem czego dalej nie rozumiesz.
 
K.L.O napisał:
Mnie chodzi bardziej o aspekty praktyczne, których z przepisów sie nie dowiem. Bo np nadal nie wiem czy to jest problem jeżeli mam dogadane z patronem że to mój patron na papierze a pracuję gdzieś indziej to czy o możliwość pracy np. w dziale prawnym firmy musze mieć zgodę czy nie. Nie każdy jest zainteresowany pracą w kancelarii. Ja np. bardzo nie jestem i szukam różnych alternatyw. Stąd moje pytania.
Kilku znajomy miało tak "dogadane", a finał był taki, że potencjalny patron nie był później zainteresowany wzięciem pod swoje skrzydła aplikanta. Na taką przykrą opcję też lepiej być przygotowanym.
 
Na jakim etapie nauki jesteście aktualnie? Macie jakąś konkretną metodę czy po prostu testy, testy i jeszcze raz testy? ;)
 
Ja póki co mam za sobą KC, KK (cz. ogólną), Konstytucję i teraz kończę KPK, zatem jeszcze multum ustaw przede mną....
 
Ja na chwilę obecną ogarnęłam KC - do którego na pewno będę musiała jeszcze wrócić we wrześniu, KK, Konstytucję, KPA i jestem w trakcie KPK...do tego parę krótkich ustaw...
 
Ja przerabiam jedynie testy, Heliosz i jakies skrypty. Z racji ograniczonej ilości czasu jaką mogę poświęcić na naukę (rodzina + praca) ustaw nawet nie otwieram. Pragnę uspokoić nieuspokojonych. Nie stresujcie się tym, że nie macie czasu na przerabianie ustaw od a do z, czy też nawet od a do h. Sposród moich znajomych, którzy są na aplikacji, duży procent z nich również nie otwierał ustaw. Także nie dajcie się tym, którzy patrzą na Was z uśmiechem politowania. 8):grin:
 
RV90 napisał:
Ja przerabiam jedynie testy, Heliosz i jakies skrypty. Z racji ograniczonej ilości czasu jaką mogę poświęcić na naukę (rodzina + praca) ustaw nawet nie otwieram. Pragnę uspokoić nieuspokojonych. Nie stresujcie się tym, że nie macie czasu na przerabianie ustaw od a do z, czy też nawet od a do h. Sposród moich znajomych, którzy są na aplikacji, duży procent z nich również nie otwierał ustaw. Także nie dajcie się tym, którzy patrzą na Was z uśmiechem politowania. 8):grin:

Jeeeeeaaa :-) Popieram :cool: Ja również nie tykam ustaw - brak czasu. Ogarniam wszystko testami.
 
RV90 napisał:
Ja przerabiam jedynie testy, Heliosz i jakies skrypty. Z racji ograniczonej ilości czasu jaką mogę poświęcić na naukę (rodzina + praca) ustaw nawet nie otwieram. Pragnę uspokoić nieuspokojonych. Nie stresujcie się tym, że nie macie czasu na przerabianie ustaw od a do z, czy też nawet od a do h. Sposród moich znajomych, którzy są na aplikacji, duży procent z nich również nie otwierał ustaw. Także nie dajcie się tym, którzy patrzą na Was z uśmiechem politowania. 8):grin:
Nie ty jedna/jeden masz rodzinę i pracę 😉 , a inni nawet w jakies doktoraty sie bawią, skandal. uspokajać innych chyba nie musisz i martwic (albo nie) się jedynie o swój wynik. Życzę znalezienia się w gronie szczęśliwców nie ruszających ustaw.
 
Ostatnia edycja:
Akurat szczęśliwcy to raczej znajdą się w gronie osób, które postanawiają przeczytać wszystkie ustawy. ;)

Podejście testowe jest dużo mądrzejsze, zwłaszcza jeśli testy są robione w jakiejś aplikacji. Możemy łatwo zmierzyć efekt nauki, bo dają łatwą możliwość policzenia procentu prawidłowych odpowiedzi z danej dziedziny. Od razu wiadomo, którą partię materiału mamy opanowaną. A co z czytaniem? Brak możliwości policzenia efektu. Zajmuje więcej czasu. Można przeczytać ustawę, ale ile z tego zapamiętaliśmy, to już nie wiadomo. Pomijam, że się zwyczajnie nie da czytać takich sucharów dłużej niż godzinę bez spadku koncentracji do poziomu 0.
 
W jaki sposób można opanować materiał jeżeli robimy tylko testy? Liczę na statystyki i nie ruszam kolosów, z których było 1 albo w ogóle nie było pytań. Jeżeli większość (lub jeszcze lepiej - zdecydowana większość) zdała na spokojnie (np. 110 pkt wzwyż), to z wielką chęcią rzucę ustawy i będę robic same testy.
 
Ostatnia edycja:
Ale ja nie planuję nikogo przekonywać. Jedni sobie zdadzą po 3 tygodniach klepania 'tylko testów', a inni spędzą 3 miesiące nad ustawami. To nie jest mój problem. Zwyczajnie uśmiechnąłem się na widok wpisu o szczęśliwcach, którzy nie ruszają ustaw. :)
 
DemPlays napisał:
Akurat szczęśliwcy to raczej znajdą się w gronie osób, które postanawiają przeczytać wszystkie ustawy. ;)

Podejście testowe jest dużo mądrzejsze, zwłaszcza jeśli testy są robione w jakiejś aplikacji. Możemy łatwo zmierzyć efekt nauki, bo dają łatwą możliwość policzenia procentu prawidłowych odpowiedzi z danej dziedziny. Od razu wiadomo, którą partię materiału mamy opanowaną. A co z czytaniem? Brak możliwości policzenia efektu. Zajmuje więcej czasu. Można przeczytać ustawę, ale ile z tego zapamiętaliśmy, to już nie wiadomo. Pomijam, że się zwyczajnie nie da czytać takich sucharów dłużej niż godzinę bez spadku koncentracji do poziomu 0.

W stu procentach popieram. Kwestia rozsądnego podejścia do takiego ogromu materiału to klucz do sukcesu.

Kochani nie zrażać się poślizgiem w terminach nauki, że choroba i trzy dni do tyłu, że wujek Marian wpadł z ciocią z Nowego Sącza i dzień z karnym do tyłu. Pozytywne nastawienie do wszelkiej materii, czy to do nauki, czy w kontaktach z innymi procentuje na przyszłość.

Trzymam kciuki za wszystkich.:ok: Chłodna głowa, mądry plan, zdana apka no i w tan!:ok::beer:
 
Stawiając na testy stawiacie na ArsLege czy Stepaniuka?
 
Stas1752 napisał:
Stawiając na testy stawiacie na ArsLege czy Stepaniuka?

U mnie to wygląda tak, że najpierw testy Stepaniuka, Heliosz i jakieś skrypty, a cały wrzesień to powtórka i testy z Ars
 
Stas1752 napisał:
Stawiając na testy stawiacie na ArsLege czy Stepaniuka?

Ja trochę tego trochę tego :-) ale nacisk większy na Stepaniuka.

A co do systemu nauki to każdy ma swój....ja wiem że samo czytanie ustaw (w moim przypadku) da tyle co nic :D Za mało czasu, za dużo materiału.....kiedyś ktoś napisał że ten egzamin na sprawdzać naszą umiejętność zapamiętania bardzo dużego materiału w krótkim czasie. Czyli sprawdza naszą pamięć....na studiowanie ustaw jeszcze przyjdzie czas.....przynajmniej na to liczę :D
 
Mam już ostatnie pytanie z serii zatrudnienie w czasie aplikacji (Warszawa). Dowiedziałem się ze aplikacji adwokackiej wymagana jest każdorazowa zgoda dziekana na podjecie zatrudnienia. Rozumiem, że w przypadku aplikacji radcowskiej żadnych tego typu obostrzeń nie ma?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra