@Syphar czy możesz mi napisać, czy ja to dobrze rozumiem: Wierzyciel (lub rzekomy wierzyciel) nie może wpisać długu (lub "długu") do KRD/BIG w momencie gdy dłużnik (lub "dłużnik") wyśle pismo, że uchyla się od zaspokojenia roszczenia z powodu przedawnienia?
I nie jest tutaj wymagany fakt oddalenia powództwa? Wystarczy sam fakt powołania się na przedawnienie?
Przeczytaj proszę oba wyroki przeze mnie przywołane. Co prawda ani ja, ani @Ja_Malinowski się z nimi nie zgadzamy, ale to jest nasze zdanie - a wyrok jest wyrok.
Oczywiście jest. Kolega Syphar, w dyskusyjnym zapamiętaniu, pozwolił sobie na manipulację i oczywiście pominął istotne fragmenty cytowanego uzasadnienia orzeczenia. Co oczywiście natychmiast wyczułem.
Oczywiście nie jest. Dlatego przywołałem SO Słupsk Sygn. I C 152 / 16, a apelację
ewentualnie. W tym, na który się powołałem jako podstawę. Na manipulację jednak pozwoliłeś sobie Ty, pomijając całkowicie wyrok, na który się powołałem, jeden z dwóch, a w którym czytamy:
Zgodnie z art. 5 Kodeksu Cywilnego nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno – gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Zdaniem Sądu w sytuacji prawnej, dla której wydano przywołany Wyrok dokonanie zgłoszenia przedawnionego roszczenia do Krajowego Rejestru Długów jest sprzeczne ze społeczno – gospodarczym przeznaczeniem tego prawa wierzyciela i nie może korzystać z ochrony.
Więc jak najbardziej, zdaniem Sądu, samo dokonanie zgłoszenia przedawnionego roszczenia do KRD jest sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa wierzyciela, a co za tym idzie - nie może korzystać z ochrony. W związku z powyższym sąd, w sentencji, orzekł:
Przewodniczący: SSR del. Joanna Krzyżanowska
Protokolant:
sekr. sądowy Beata Cichosz
po rozpoznaniu w dniu 2 marca 2017 r. w Słupsku na rozprawie sprawy z powództwa Powiatowego Rzecznika Konsumentów w L. przeciwko (…)Spółce z o.o w W. o nakazanie nakazuje
pozwanemu (…) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. aby zaprzestał naruszania dóbr osobistych J. M. i usunął skutki tego naruszenia poprzez złożenie wniosku o usunięcie wszelkich informacji o konsumencie J. M. i rzekomym zadłużeniu konsumenta względem pozwanego z bazy danych Krajowego Rejestru Długów – Biura (…) Spółki Akcyjnej we W. w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku ;
nakazuje pozwanemu (…) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. aby zwrócił się do Krajowego Rejestru Długów z wnioskiem o opublikowanie na stronie (…) oświadczenia o treści: „Oświadczam, iż brak było podstaw do powiadamiania Krajowego Rejestru Długów – Biura (…) Spółki Akcyjnej we W. o niezapłaconych zobowiązaniach konsumenta Pana J. M. w stosunku do (…) spółka z o.o. z tytułu niespłaconego kredytu.”
w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku.
A uzasadnił to jak wyżej.
Więc tak, sąd okręgowy w Słupsku, w sprawie z powództwa Powiatowego Rzecznika Konsumentów w L. przeciwko (…)Spółce z o.o w W. uznał, że sam fakt przedawnienia już powoduje, że wpisać do KRD nie wolno. I
koniec i kropka. A to, że obaj uważamy, że to błedny wyrok i niewłaściwe postępowanie sądu - nie zmieni ani sentencji, ani uzasadnienia.
Trzeba zauważyć, że strona pozwana argumentowała:
Jako nabywca wierzytelności pozwany skorzystał z przysługującego mu uprawnienia i zgłosił dane J. M. do Krajowego Rejestru Długów. Wpis byłby nieprawidłowy w przypadku wykazania przez powoda że zobowiązanie to nigdy nie istniało i nie istnieje. Ustawa umożliwia natomiast wpis do (…) wierzytelności przedawnionej. Przedawnienie nie ma bowiem znaczenia dla istnienia i wymagalności długu, a przede wszystkim nie powoduje wygaśnięcia zobowiązania. Powód nie wykazał w żaden sposób, że wierzytelność nie istnieje, a jedynie gołosłownie powołuje się na twierdzenia o jego spłacie.
Czyli dokładnie to samo, co Ty, @Ja_Malinowski. Sąd jednak na to... Ustalił stan faktyczny.
Dnia 28 lipca 1999 r. J. M. zawarł z (…) Bankiem S. A. umowę o kredyt konsumpcyjny na zakup mebli. Zadłużenie miało zostać spłacone w 18 miesięcznych ratach (bezsporne, nadto umowa kredytu z dnia 28 lipca 1999 r. – k. 39-40).
OK, bezspornie
istnieje. A mimo to:
(…)sp. z o. o. zgłosiła dane J. M. do Krajowego Rejestru Długów (bezsporne).
Sąd zważył co następuje:
Powództwo zasługuje na uwzględnienie.
Kto tu się dopuszcza manipulacji, panie windykator? Jak
byk masz napisane, wołami wielkimi - bezspornie
zobowiązanie istnieje, zobowiązanie jest przedawnione,
nie było innych wyroków/działań przed sądem w tej sprawie, a mimo to... Jak w sentencji.
Wniosek:
nie, nie można wpisać do BIG-ów wierzytelności przedawnionej nawet, jeśli istnieje.
Oczywiście - w ocenie sądu. To, że w drugiej sprawie, apelacyjnej, o którą również się oparłem było wcześniej postępowanie sądowe - tego co powyżej nie zmienia. Tam było, tu nie było, efekt taki sam -
nie można wpisać.
Dotarło wreszcie?
No nie, ale już wiesz, jak Cię chciano na forum prawnym wkręcić.
O, z tym się zgodzę. Jeszcze będziesz ich wkręcać, że muszą spłacić swoje długi, bo one istnieją, tylko, że są przedawnione.
nie, nie muszą i guzik z tym windykatorzy zrobić mogą.