Dzień dobry,
Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałem intencje moderatorów i nowe pytanie dotyczące postępowania w sprawie zdjęcia z fotoradaru powinienem założyć tutaj, a nie w osobnym wątku. Jeżeli nie, to proszę o wyrozumiałość i przeniesie posta w odpowiednie miejsce. Jestem laikiem w kwestiach prawnych, ale jak rozumiem istnieją istotne różnice w niuansach językowych. Dlatego pozwalam sobie zaznaczyć pogrubieniem sformułowania dosłownie wyciągnięte z korespondencji i dokumentów. Pozostały tekst proszę traktować jako pisany językiem potocznym.
Zaznaczę, że zapoznałem się z archiwalnymi wiadomościami, jednak większość analogicznych przypadków miała miejsca w latach 2010 lub wcześniej. Nie będąc pewnym, czy prawo się nam w międzyczasie nie zmieniło, postanowiłem napisać posta.
Na początek stan faktyczny.
We wrześniu poprzedniego roku dostałem pismo od Straży Miejskiej w którym wezwano mnie do wskazania kierującego pojazdem, łącznie ze zdjęciem. Straż, na podstawie art.54 § 1 oraz § 6 i 7 kpow, z uwagi na dużą uciążliwość związaną z osobistym przesłuchaniem odstąpiła od przesłuchania w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie. Zgodnie z prośbą SM oświadczyłem (we własnym piśmie, nie dołączonym formularzu), że to ja prowadziłem pojazd, jednak jestem przekonany, że nie popełniłem zarzucanego mi wykroczenia (przekroczenie prędkości 26km/h). Pamiętam dokładnie to miejsce, bo jeżdżę tam często i zawsze zwracam szczególną uwagę na moją prędkość, a fakt, że lubią stawiać tam fotoradar jest powszechnie znany. Na zdjęciu wyraźnie widać, że fotoradar jest ustawiony niezgodnie z instrukcją (90% wiązki pomiarowej wypełnia ustawiony pod kątem, wielki metalowy billboard). W instrukcji jest nawet konkrety przykład, z rysunkiem, że przy takim ustawieniu może dojść do zmierzenia prędkości innego pojazdu lub podwojenia prędkości pojazdu mierzonego. Zawarłem swoje wątpliwości w korespondencji z SM. Komendant SM nie zgodził się ze mną i zaproponował mandat. Jeśli dobrze rozumiem, mandat oznacza przyznanie się do winy, a nie mam zamiaru bycia ukaranym za wykroczenie którego nie popełniłem. Komendant SM zapowiedział zatem skierowanie sprawy do sądu. Oczekiwałem więc na wyrok nakazowy (z zamiarem wniesienia sprzeciwu i dalszego postępowania).
Wczoraj (luty) otrzymałem kolejne pismo od SM: Wezwanie, na podstawie art. 12 ust. 1 ppkt 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r o strażach gminnych (Dz. U. nr 123, poz 779) w oparciu o art 20 § 3 kpow w zw. z art. 75 § 1 wzywa się Pana/Panią do osobistego stawiennictwa w dniu .... o godzinie ..... w Siedzibie Straży Miejskiej w charakterze osoby podejrzanej w sprawie o wykroczenie z art 92a kw w zw. z art 20 ust 1 ustawy PRD.
W piśmie były do tego pouczenia, że przysługuje mi prawo do składania lub odmowy złożenia wyjaśnień, zgłaszania wniosków dowodowych (art. 54 § 6 kpw) oraz:
złożenia wyjaśnień na piśmie, w tym do nadesłania ich w terminie do 7 dni od odstąpienia od przesłuchania do właściwego organu tj. ta konkretna straż miejska, art 54 § 7kpw.
Dziękuję za dobrnięcie tutaj, teraz moje pytania.
1) Nie wiem, czy dobrze interpretuję ostatnie pouczenie (chodzi o użycie "w tym"), ale czy w obecnej sytuacji zamiast osobistego stawiennictwa w wyznaczonym dniu mogę wysłać wyjaśnienia, lub odmowę ich złożenia pocztą? Jeśli tak, to ile mam na to czasu?
1a) Mam wrażenie, że wyczerpałem w dotychczasowej korespondencji swoje stanowisko. Wysłać kopię korespondencji, czy tylko odmówić dalszych wyjaśnień?
2) Chciałbym, żeby Sąd, zapoznając się z tą sprawą, miał wgląd do instrukcji fotoradaru, ze szczególnym uwzględnieniem stron gdzie otwarcie napisane jest, że zdjęcia wykonane w ten sposób nie mogą być zakwalifikowane jako materiał dowodowy. Rozumiem, że powinienem zgłosić wniosek dowodowy - ale czy teraz, czy w czasie normalnego procesu?
2a) Nie mam oryginału tej instrukcji. Czy mogę do wniosku załączyć kopię (wydruk - tych stron, lub całości), lub też wskazać, że instrukcja powinna być w rękach przedmiotowej Straży Miejskiej?
2b) Sądzę, że wniosek o powołanie biegłego jest na tym etapie przedwczesny. Jeśli jednak dojdzie do takiej potrzeby, to w razie przegranej, z jakimi kosztami powinienem się liczyć?
Z góry dziękuję za okazaną mi pomoc.