Fotoradary - c.d. c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
marcin- napisał:
Dobrze rozumiem, że tylko błyskają, ale nie robią zdjęcia, a więc nie ma zdjęcia, to nie ma mandatu i punktów? :what:

Czyli jak nie wystawią z własnej winy przez 180 dni, to ja będę się musiał po sądach włóczyć?
czasami tylko błyskają bez zdjęć. Nie jest to regułą.
Tak, będą ciągać Cię po sądach, jak nie wystawią mandatu w ciągu 180 dni.
 
marcin- napisał:
Dobrze rozumiem, że tylko błyskają, ale nie robią zdjęcia, a więc nie ma zdjęcia, to nie ma mandatu i punktów? :what:

Czyli jak nie wystawią z własnej winy przez 180 dni, to ja będę się musiał po sądach włóczyć?

szymekkrusz, to chyba do kontaktu jak już masz nr sprawy?
Wchodzi Ci/Wam ten link? http://www.canard.gitd.gov.pl/cms/web/portal/kontakt
Mi nie chce, ale może dlatego, że jestem za granicą teraz?
Mi też ten link nie wchodzi - pewnie "obiektywne trudności" :)
 
Witam,
czytałem już trochę w tym temacie, jednak mam niezły mętlik w głowie i chciałbym prosić o pomoc kogoś mądrzejszego :)
Jakiś już czas temu otrzymałem zdjęcie z fotoradaru, przyznałem się do prowadzenia pojazdu, jednak wciąż nie otrzymałem mandatu, od momentu odesłania oświadczenia mija już blisko rok. Po jakim czasie taka sprawa ulega przedawnieniu i jak się zachować gdybym po tym okresie dostał jakiś "smutny list"?
 
antash napisał:
Po jakim czasie taka sprawa ulega przedawnieniu i jak się zachować gdybym po tym okresie dostał jakiś "smutny list"?
Jak minie rok i nic się w tym czasie nie wydarzy, to po sprawie.
 
Witam

Dostałam dzisiaj pismo od Straży Gminnej z informacją,że w Kamienicy Polsiej przekroczyłam prędkość o 11 km/h. W piśmie mam napisany raport z urządzenia rejestującego i nawet podany nr zdjęcia. Niestety żadnego zdjęcia nie mam przy piśmie. Chętnie bym zapłaciła mandat ale na jakiej podstawie skoro nawet nie mogę zobaczyć czy to faktycznie mój samochód i kto go prowadził 10 października 2013r. Czy mają prawo do tego żeby nie wysyłać mi zdjęcia? Dowiedziałam się tylko, że zdjęcie mogą użyczyć mi do wglądu u nich w siedzibie. Tylko, że to jest dużo kilometrów żebym specjalnie jechać i zobaczyć to zdjęcie.
 
Janussz napisał:
Niby tak, ale potem sprzeciw, apelacja,..............
?? Przecież chcę zapłacić :)

antash napisał:
Jakiś już czas temu otrzymałem zdjęcie z fotoradaru, przyznałem się do prowadzenia pojazdu, jednak wciąż nie otrzymałem mandatu, od momentu odesłania oświadczenia mija już blisko rok.

O jaaaa, co za debile... Widzę, że się może naczekam haha
 
goszczynka napisał:
Witam

Dostałam dzisiaj pismo od Straży Gminnej z informacją,że w Kamienicy Polsiej przekroczyłam prędkość o 11 km/h. W piśmie mam napisany raport z urządzenia rejestującego i nawet podany nr zdjęcia. Niestety żadnego zdjęcia nie mam przy piśmie. Chętnie bym zapłaciła mandat ale na jakiej podstawie skoro nawet nie mogę zobaczyć czy to faktycznie mój samochód i kto go prowadził 10 października 2013r. Czy mają prawo do tego żeby nie wysyłać mi zdjęcia? Dowiedziałam się tylko, że zdjęcie mogą użyczyć mi do wglądu u nich w siedzibie. Tylko, że to jest dużo kilometrów żebym specjalnie jechać i zobaczyć to zdjęcie.
Zapytaj ich czy uwzględnili błąd pomiaru, który wynosi +- 3km/h przy pomiarze prędkości do 100km/h. Czyli 11-3=8km/h została przekroczona prędkość. Do 10km/h nie płaci się mandatów.
Nie ma za co :)
 
Dziękuję bardzo :) tylko jak SG może mi przedstawić, że uwzględnili ten błąd pomiaru? I jeszcze chce wiedzieć czy faktycznie nie mogą mi zdjęć wysłać? Czy tylko mogę je obejrzeć na miejscu?
 
SM błąd pomiaru ma w głębokim poważaniu, to raz

skoro zdjęcia nie wysłali, to nie wyślą, to dwa

a w ogóle jak zaczniesz z nimi dyskutować (stawiać się), to poważnie licz się z wezwaniem w charakterze podejrzanego (taka opresja) - jako świadka nie wzywają, bo już się nauczyli (zwrot dojazdu ich boli)
 
Dzień dobry,

Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałem intencje moderatorów i nowe pytanie dotyczące postępowania w sprawie zdjęcia z fotoradaru powinienem założyć tutaj, a nie w osobnym wątku. Jeżeli nie, to proszę o wyrozumiałość i przeniesie posta w odpowiednie miejsce. Jestem laikiem w kwestiach prawnych, ale jak rozumiem istnieją istotne różnice w niuansach językowych. Dlatego pozwalam sobie zaznaczyć pogrubieniem sformułowania dosłownie wyciągnięte z korespondencji i dokumentów. Pozostały tekst proszę traktować jako pisany językiem potocznym.

Zaznaczę, że zapoznałem się z archiwalnymi wiadomościami, jednak większość analogicznych przypadków miała miejsca w latach 2010 lub wcześniej. Nie będąc pewnym, czy prawo się nam w międzyczasie nie zmieniło, postanowiłem napisać posta.

Na początek stan faktyczny.

We wrześniu poprzedniego roku dostałem pismo od Straży Miejskiej w którym wezwano mnie do wskazania kierującego pojazdem, łącznie ze zdjęciem. Straż, na podstawie art.54 § 1 oraz § 6 i 7 kpow, z uwagi na dużą uciążliwość związaną z osobistym przesłuchaniem odstąpiła od przesłuchania w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie. Zgodnie z prośbą SM oświadczyłem (we własnym piśmie, nie dołączonym formularzu), że to ja prowadziłem pojazd, jednak jestem przekonany, że nie popełniłem zarzucanego mi wykroczenia (przekroczenie prędkości 26km/h). Pamiętam dokładnie to miejsce, bo jeżdżę tam często i zawsze zwracam szczególną uwagę na moją prędkość, a fakt, że lubią stawiać tam fotoradar jest powszechnie znany. Na zdjęciu wyraźnie widać, że fotoradar jest ustawiony niezgodnie z instrukcją (90% wiązki pomiarowej wypełnia ustawiony pod kątem, wielki metalowy billboard). W instrukcji jest nawet konkrety przykład, z rysunkiem, że przy takim ustawieniu może dojść do zmierzenia prędkości innego pojazdu lub podwojenia prędkości pojazdu mierzonego. Zawarłem swoje wątpliwości w korespondencji z SM. Komendant SM nie zgodził się ze mną i zaproponował mandat. Jeśli dobrze rozumiem, mandat oznacza przyznanie się do winy, a nie mam zamiaru bycia ukaranym za wykroczenie którego nie popełniłem. Komendant SM zapowiedział zatem skierowanie sprawy do sądu. Oczekiwałem więc na wyrok nakazowy (z zamiarem wniesienia sprzeciwu i dalszego postępowania).

Wczoraj (luty) otrzymałem kolejne pismo od SM: Wezwanie, na podstawie art. 12 ust. 1 ppkt 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r o strażach gminnych (Dz. U. nr 123, poz 779) w oparciu o art 20 § 3 kpow w zw. z art. 75 § 1 wzywa się Pana/Panią do osobistego stawiennictwa w dniu .... o godzinie ..... w Siedzibie Straży Miejskiej w charakterze osoby podejrzanej w sprawie o wykroczenie z art 92a kw w zw. z art 20 ust 1 ustawy PRD.

W piśmie były do tego pouczenia, że przysługuje mi prawo do składania lub odmowy złożenia wyjaśnień, zgłaszania wniosków dowodowych (art. 54 § 6 kpw) oraz:
złożenia wyjaśnień na piśmie, w tym do nadesłania ich w terminie do 7 dni od odstąpienia od przesłuchania do właściwego organu tj. ta konkretna straż miejska, art 54 § 7kpw.

Dziękuję za dobrnięcie tutaj, teraz moje pytania.

1) Nie wiem, czy dobrze interpretuję ostatnie pouczenie (chodzi o użycie "w tym"), ale czy w obecnej sytuacji zamiast osobistego stawiennictwa w wyznaczonym dniu mogę wysłać wyjaśnienia, lub odmowę ich złożenia pocztą? Jeśli tak, to ile mam na to czasu?
1a) Mam wrażenie, że wyczerpałem w dotychczasowej korespondencji swoje stanowisko. Wysłać kopię korespondencji, czy tylko odmówić dalszych wyjaśnień?
2) Chciałbym, żeby Sąd, zapoznając się z tą sprawą, miał wgląd do instrukcji fotoradaru, ze szczególnym uwzględnieniem stron gdzie otwarcie napisane jest, że zdjęcia wykonane w ten sposób nie mogą być zakwalifikowane jako materiał dowodowy. Rozumiem, że powinienem zgłosić wniosek dowodowy - ale czy teraz, czy w czasie normalnego procesu?
2a) Nie mam oryginału tej instrukcji. Czy mogę do wniosku załączyć kopię (wydruk - tych stron, lub całości), lub też wskazać, że instrukcja powinna być w rękach przedmiotowej Straży Miejskiej?
2b) Sądzę, że wniosek o powołanie biegłego jest na tym etapie przedwczesny. Jeśli jednak dojdzie do takiej potrzeby, to w razie przegranej, z jakimi kosztami powinienem się liczyć?

Z góry dziękuję za okazaną mi pomoc.
 
goszczynka
GITD zdjęć na 100% nie wysyła i nie ma na nich bata. Większość SM/SG wysyła zdjecia. Na zdjęciu jest podana zarejestrowana prędkość. Od tej prędkości odejmujesz 3 km/h. W każdym sądzie to łykną, tylko trzeba na to zwrócić uwagę, bo sam sąd sam z siebie tego nie uczyni. Strażnicy również m o tym wiedzą, ale liczą na niewiedzę kierowców i ch skubią. Najlepiej żadnych druków im nie podpisywać, tylko wysłać im własne pismo za potwierdzeniem odbioru z prośbą o zdjęcie, bo nie pamiętasz kto wtedy kierował, a nie chcesz nikogo fałszywie oskarżyć, bo za takie fałszywe oskarżenie można dostać nawet trzy lata. Nie chcesz się sama oskarżać i brać winę na siebie, bo również nie pamiętasz, czy to Ty faktycznie wtedy kierowałaś.
Wyślij im najpierw prośbę tylko o zdjęcie z fotoradaru. Polecenym ze zwrotką! Nic o błędzie w pomiarzze nie wspominaj.
 
mattyah napisał:
SM błąd pomiaru ma w głębokim poważaniu, to raz

skoro zdjęcia nie wysłali, to nie wyślą, to dwa

a w ogóle jak zaczniesz z nimi dyskutować (stawiać się), to poważnie licz się z wezwaniem w charakterze podejrzanego (taka opresja) - jako świadka nie wzywają, bo już się nauczyli (zwrot dojazdu ich boli)
Takie wezwanie można powiesić w kibelku. Nie mogą wzywać w charakterze podejrzanego.
 
co znaczy "nie mogą" ?? :cool:

nie powinni, ale wzywają - znaczy mogą... :D

a jak się nie stawisz (bo nie musisz), to wyprodukują wniosek o ukaranie do sądu (też nie powinni, ale mogą - czyli robią)
 
Witam,

Proszę o poradę ponieważ otrzymałem mandat za przekroczenie prędkości samochodem który został sprzedany 3 lata temu! Teraz co najlepsze: Na umowie kupna sprzedaży widnieje nr. rejestracyjny jak byk, a na mandacie zupełnie inny, mimo to ja jestem podany jako właściciel. Jeszcze lepiej, w dniu kiedy miało miejsce zarejestrowanie wykroczenia, czyli w listopadzie ubiegłego roku, na pewno nie jechałem DK9 jak opisują, a tym bardziej samochodem który został sprzedany dawno temu co potwierdza umowa. Dodam, że auto było zgłoszone w ubezpieczalni, jak i wyrejestrowane zaraz po sprzedaży. Co z tym fantem? Kto dopuścił się takich błędów? Co dalej

Pozdrawiam i proszę o wskazówki
 
Można nie robić nic, albo zadzwonić do nich i przedstawić sprawę. Tak dla świętego spokoju.
 
Nie robić nic, ciężko - chcą przecież żebym wskazał sprawcę:) Ale jak skoro nie jestem właścicielem. Telefonicznie nie da rady, jest oddział w miejscu mojego zamieszkania ale oni się tym nie zajmują. Najbliższy oddział jest ponad 200km ode mnie. Można to podpiąć pod wyłudzenie:cool:
 
mattyah napisał:
SM błąd pomiaru ma w głębokim poważaniu, to raz

skoro zdjęcia nie wysłali, to nie wyślą, to dwa

a w ogóle jak zaczniesz z nimi dyskutować (stawiać się), to poważnie licz się z wezwaniem w charakterze podejrzanego (taka opresja) - jako świadka nie wzywają, bo już się nauczyli (zwrot dojazdu ich boli)

Tak jak pisałem, teść wygrał sprawę ze SM.
Jak chcecie o w wolnym czasie wrzucę tu wyrok sądu.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra