Fotoradary - c.d. c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Twoja decyzja

btw. "wzięcie kogoś bez punktów" to nadużycie prawa, a tu jest "forum prawne"

edit
-----------

"sonda" to był taki program, dawno temu... bardzo wartościowy zresztą
 
Ostatnia edycja:
no tak czyli takie rozwiązanie odpada na starcie :/
 
a patrząc z innej strony na 3 rozwiązania jakie są do wyboru przyznanie nieprzyznanie zapłacenie 500 zł to tak na dobrą sprawę jak wyłudzanie pieniędzy zapłać 500 zł to załatwisz to bez punktów karnych i cześć... tak samo wskazywanie ludzi kto mógł prowadzić oni się tego wyprą i zakładaja mi sprawe o pomuwienie dajmy na to i znowu problem
 
chcesz się wyżalić ?
czytałeś choć odrobinę ten wątek (uwaga: WSTECZ) zanim go znalazłeś w wyszukiwarce i napisałeś ? :o
 
Romus.sit napisał:
Jakiś czas temu pożyczyłem samochód od swojej sąsiadki by dostać się do pracy. dwa dni temu przyszło z GITD pismo o wskazanie kierowcy prowadzącego pojazd w dniu x miejscowości y . i teraz tak Auto należy do ojca sąsiadki która jest jego użytkownikiem na co dzień samochód pożyczyła mi . zdjęcie zostało zrobione od tyłu w czasie gdy ja już byłem w pracy a samochodem wracało 3-ech kierowców .... żaden nie pamięta kto w tym momęcię prowadził bo było późno i często się zmieniali... i Co teraz zrobić z tym fantem. ????

.
Z tego co piszesz wynika, że pierwsze pismo z GITD dostał ojciec sąsiadki od której pożyczyłeś auto. On wskazał Ciebie i ma święty spokój. Teraz Ty wskaż zgodnie z prawdą i swoją wiedzą następnych użytkowników. Zanim sprawa trafi do sądu, to upłynie jeszcze sporo czasu. Jeżeli trafi. Jeżeli trafi, bo na tym etapie dlaczego miałaby tam trafić?
 
Witam serdecznie !

Trafiłęm tutaj zapewne jak i wielu, którzy otrzymali pozdrowienia z GITD. Nie chcę pisać jak większość "dostałem wezwanie - napiszcie mi krok po kroku co mam robić" więc od dwóch dni czytam te wątki i choć jest tego naprawdę cała kupa przebrnąłem wydaje mi się przez najważniejsze kwestie. W sumie jestem kierowcą z zerowym kontem punktów i mógłbym zapłacić tą stówkę ale nie moge się pogodzic w jaki spośób jest egzekwowana i jaką niekompetencją legitymuje się GITD. Choć miałem juz gotowe oświadczenie nr 1 to czytając forum przekonałem się już ostatecznie, że nie warto łatwo się podawać tym badziej ze prawo jest de facto po naszej stronie w większości przypadków.

W czym rzecz napisze w punktach aby łątwiej bylo sie zorientować:

1. fotka z początku listopada 2013
2. zawiadomienie z legendarnymi oświadczeniami dostaję z początkiem lutego 2014
3. mimo, że na forum wielokrotnie byla mowa o terminie 7 dni tak w zawiadomieniu NIE MA słowa aby odesłać któreś ze "świętych oświadczeń" w terminie 7 dni - jest tylko "we wskazanym terminie" i "niezwłocznie" (czyzby zmienili wzory?)
4. dzisiaj minął miesiąc od otrzymania ww. pisma bo przyszło na adres rodziców i zanim tam pojechałem odebrac minęło wlasnie tyle czasu (wiem wiem - nieładnie nie odwiedzać rodziców) tutaj przy okazji wspomnę, iż nie ja podpisywałem zwrotkę
5 termin 180 dni na wystawienie mandatu mija w maju
6. jestem na 100 % pewny ze zrobiono zdjęcie z tyłu
7 na razie wysłałem wniosek w trybie par 7 rozporządzenia... (wszyscy wiedzą o jakie chodzi) o udostępnienie zdjęcia.

powiem szczerze ze naprawdę nie wiem czy ja prowadziłem samochód czy żona (choć wtedy chyba ja) bo jeżdzimy ta trasą naprzemiennie o podobnych porach, wiem tylko ze zdjęcie jest zrobione od tyłu bo to bylo rano a fotoradar jest tam ustawiony tylko w jednym kierunku.

Poniewaz nie jest w zawiadomieniu napisane o tym terminie 7 dni, zawiadomienie nie zawiera tez zadnego pouczenia itd mam zamiar zrobić tak ze koniec końców wyslę im to moje oświadczenie (a niech mają ;)) ale zrobię to dopiero na pocżątku maja Jak rozumeim jeśłi nie zdążą i minie im termin 180 dni to ITD nie ma prawa ani wystawić mandatu ani skierować sprawy do sądu bowiem przyznałem się notabene przecież w terminie a w międzyczasie wysyłałem pisma z zainteresowaniem moją sprawą. Nie moja wida ze ITD zostawia wszystko na ostatnią chwilę i czeka kilka miesięcy z wysyłką zawiadomien bo nie moze sie wyrobić - czy dobrze rozumuję?

Czy moze w ogóle olać ich bo wygląda na to ze mają tyle spraw ze nie wyrabiają się a jak wynika z tego co napisali inni na forum priorytet mają mandaty największe a nie jakieś leszcze za 100 zł?

W ogolę o ile doczytałem że SM i SG jeszcze wnosi do sądu o ukaranie tak nie doczytałem tutaj aby za brak odpowiedzi GITD kierowała wniosek do sądu o ukaranie (pomijając fakt czy może czy nie) tak jakby GITD liczyła wyłącznie na leszczy wypełniających oświadczenie nr 1 lub ewentualnie 3 bo z 2 już bywa różnie i tez nie zawsze wysyłają - takie mam wrażenie po analizie tego co serwują Internety ;)

pozdrawiam
syrinx
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkich
Czytam na temat fotoradarów i sam już nie wiem.
Liczę że ktoś mi udzieli jasnych rad.
W wakacje fotoradar Straży Miejskiej zrobił mi fotkę z tyłu (nie widać kierowcy).
Po jakimś czasie dostałem wezwanie do wskazania sprawcy z opcją mandatu dla mnie.
Na pismo nie odpowiedziałem i nie wiem kto kierował (na 99% ja lub kumpel z którym w tym okresie robiliśmy sobie objazd po Polsce).
Kilka dni temu otrzymałem kolejne pismo z Urzędu Miasta. Jeszcze go nie odebrałem.
Czego się mogę spodziewać w tym piśmie: przypomnienia, informacji o skierowaniu sprawy do Sądu czy czegoś innego? Pismo będę mógł odebrać dopiero za kilka dni.
Co w sytuacji gdy nie mam pewności czy to ja kierowałem a nie chcę mieć problemów z wymiarem sprawiedliwości? Przyjąć mandat mimo wątpliwości? Może jest szansa na uzyskanie fotki z kierowcą (choć gdyby była to pewnie bym ją dostał :/). A może z powodu braku fotki kierowcy Straż Miejska nie ma podstaw do ukarania mnie?

Proszę o jakąś pomoc
 
zapewne w tym kolejnym piśmie jest zawezwanie na osobiste stawiennictwo się - i obstawiam, ze w charaterze osoby podejrzanej luba takiej w stosunku co do której zachodzi uzasadnione podejrzenie bla, bla

to w jakim charakterze wzywają - ważne jest dla Ciebie, ale to na pewno już doczytałeś dlaczego (skoro czytałeś ten wątek)

można powiedzieć, ze zrobiłeś błąd ignorując pierwsze pismo - taktyka ignorowania jest dość skuteczna przy ITD, w wypadku SM/SG to tylko odsuwanie problemu :(

należało odpowiedzieć, ze nie wiesz kto kierował bo się zmienialiści - po czym podac dane swoje i kolegi
 
A jeśli to wezwanie to jakie mam opcje? Co wtedy można zrobić? Trzeba się stawić czy wystarczy wysłać jakieś wyjaśnienie?
Z tego co doczytałem to jeśli na wezwaniu byłoby że w charakterze świadka to mógłbym się starać o zwrot kosztów za dojazd a jeśli w charakterze podejrzanego to na własny koszt. Ale mogłem coś przekręcić bo mam za duży mętlik w głowie.
 
dokładnie tak

dodatkowo jeżeli w charakterze świadka to masz obowiązek się stawić, jeżeli w charakterze podejrzanego - to już nie
 
Jeśli w charakterze podejrzanego się nie stawię to co potem?
Rozumiem że nie ma sensu nie odbierać poleconego?
 
ja bym odebrał... nieodbieranie to tylko odsuwanie problemu - wtedy za jakiś czas zapuka do drzwi Twoja lokalna SM lub dzielnicowy (lub, w skrajnym przypadku - dostaniesz wyrok nakazowy skazujący w imieniu Rzeczypospolitej)
 
Też tak myślę ale wolałem się upewnić. Postaram się odebrać jak najszybciej. Nie wiadomo co tam napisali więc nie ma sensu teraz gdybać.
Dzięki za pomoc
 
Zostałem uniewinniony przez sąd z powodu niewykrycia sprawcy.
Chciałem się tą wiadomością podzielić, ponieważ to stąd czerpałem informacje dot. tego tematu.

Historia:
1. Otrzymałem od SM fotkę z tyłu samochodu z przekroczeniem o 32km/h (bez podania terminu stawienia się w celu złożenia wyjaśnień) - nie odpowiedziałem na to pismo za radą użytkowników tego forum.

2. Kilka miesięcy później otrzymałem od SM trochę poważniejsze pismo z określeniem terminu w jakim mam złożyć wyjaśnienia - pojawiłem się i złożyłem zgodnie z prawdą i posiadaną mi wiedzą, że nie wiem kto prowadził, bo w tym dniu samochód był w dyspozycji moim i mojej żony. (nie że nie pamiętam, tylko że NIE WIEM). Wybrałem drogę współpracy i wykazania dobrej woli - choć można było też olać to pismo, może następnym razem wypróbuję tę drogę :) - oby następnego razu nie było.

3. Kilka miesięcy później otrzymałem mandat nakazowy z 96&3 kw z sądu w kwocie 200zł bez kosztów sądowych - napisałem sprzeciw.

4. Kilka tygodni później zaproszenie na rozprawę. Rozprawa trwała 3 minuty - wyrok=uniewinnienie z powodu braku wykrycia sprawcy. W sądzie powtórzyłem oświadczenie złożone w SM że z samochodu w tym czasie mogły korzystać 2 osoby i ja na podstawie posiadanej wiedzy NIE WIEM kto w momencie wykroczenia był jego sprawcą.

Uzasadnienia wyroku nie będę tu publikował. Nie zaglądam tu zbyt często (oby jak najmniej ;). Na priv nie odpisuję.

Życzę wszystkim powodzenia.
W moim przypadku czas poświęcony na rozpoznanie tematu oraz wyjaśnienia w SM i sądzie (nie starałem się o zwroty kosztów) + listy polecone prawdopodobnie przekroczyły kwotę mandatu nakazowego - ale nie o to mi chodziło by zaoszczędzić. Podjąłem rękawicę tej bezdusznej maszynki do robienia pieniędzy. Odwagi dodało mi to forum.
 
luklukluk napisał:
Uzasadnienia wyroku nie będę tu publikował

bo zapewne go nie posiadasz - jakoś nie sądzę, że poprosiłeś o uzasadnienie wyroku na piśmie :D
 
mattyah napisał:
bo zapewne go nie posiadasz - jakoś nie sądzę, że poprosiłeś o uzasadnienie wyroku na piśmie :D

W trakcie rozprawy (po uniewinnieniu mnie) zostałem pouczony, że mogę złożyć wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku w terminie do 7 dni.

Poprosiłem w trakcie rozprawy ale moja prośba została odrzucona z poinformowaniem mnie, że mogę to zrobić do 7 dni od daty rozprawy w formie pisemnej. Tak też uczyniłem - ale jeszcze go nie otrzymałem :), co nie zmienia faktu że po otrzymaniu nie zamierzam go publikować :)
 
Ostatnia edycja:
luklukluk napisał:
2. Kilka miesięcy później otrzymałem od SM trochę poważniejsze pismo z określeniem terminu w jakim mam złożyć wyjaśnienia - pojawiłem się i złożyłem zgodnie z prawdą i posiadaną mi wiedzą, że nie wiem kto prowadził, bo w tym dniu samochód był w dyspozycji moim i mojej żony. (nie że nie pamiętam, tylko że NIE WIEM). Wybrałem drogę współpracy i wykazania dobrej woli - choć można było też olać to pismo, może następnym razem wypróbuję tę drogę - oby następnego razu nie było.

3. Kilka miesięcy później otrzymałem mandat nakazowy z 96&3 kw z sądu w kwocie 200zł bez kosztów sądowych - napisałem sprzeciw.

4. Kilka tygodni później zaproszenie na rozprawę. Rozprawa trwała 3 minuty - wyrok=uniewinnienie z powodu braku wykrycia sprawcy. W sądzie powtórzyłem oświadczenie złożone w SM że z samochodu w tym czasie mogły korzystać 2 osoby i ja na podstawie posiadanej wiedzy NIE WIEM kto w momencie wykroczenia był jego sprawcą.
Czy na pewno było tak jak piszesz? Byłeś obwiniony przed sądem z art. 96 § 3kw (niewskazanie osoby której powierzono auto)? Jakim więc cudem sąd Cię uniewinnił od zarzutu popełnienia czynu niewskazania, uzasadniając to niewykryciem sprawcy tego czynu?
 
WL612 napisał:
Czy na pewno było tak jak piszesz? Byłeś obwiniony przed sądem z art. 96 § 3kw (niewskazanie osoby której powierzono auto)? Jakim więc cudem sąd Cię uniewinnił od zarzutu popełnienia czynu niewskazania, uzasadniając to niewykryciem sprawcy tego czynu?

Tak art. 96 § 3kw. Słowa sędziego po moim oświadczeniu: "hmmmm... zdjęcie z tyłu... niewykrycie sprawcy, jest Pan uniewinniony. Może pan w terminie 7 dni złożyć wniosek o pisemne uzasadnienie. Do widzenia". Poczułem się wręcz wyrzucony z sali sądowej jakbym sędziemu swoją obecnością przeszkadzał na sali.... ale zapytałem jeszcze czy mogę od razu poprosić o pisemne uzasadnienie - komentarz we wcześniejszym poście.
 
Ostatnia edycja:
Masz we wniosku o ukaranie wyłącznie zarzut z art. 96 § 3 kw? Jeżeli tak, to ten sędzia nie był za bardzo rozgarnięty. Czy przed Twoimi wyjaśnieniami, złożonymi przed sądem, sędzia (właściwie protokolant powinien ale robią to sędziowie) przeczytał wniosek o ukaranie tj. przeczytał o co jesteś obwiniony? Czy spytał Cię o to czy rozumiesz zarzut? Mówił o niewskazaniu czy o przekroczeniu prędkości?
 
WL612 napisał:
Masz we wniosku o ukaranie wyłącznie zarzut z art. 96 § 3 kw? Jeżeli tak, to ten sędzia nie był za bardzo rozgarnięty.

Wyłącznie zarzut z art. 96 § 3 kw. Nauczony doświadczeniami innych forumowiczów że czasem pisemne uzasadnienie różni się od wyroku ustnego złożyłem prośbę o doręczenie mi tego uzasadnienia.

WL612 napisał:
Czy przed Twoimi wyjaśnieniami, złożonymi przed sądem, sędzia (właściwie protokolant powinien ale robią to sędziowie) przeczytał wniosek o ukaranie tj. przeczytał o co jesteś obwiniony?

Tak. Sędzia przeczytał.

WL612 napisał:
Czy spytał Cię o to czy rozumiesz zarzut? Mówił o niewskazaniu czy o przekroczeniu prędkości?

Nie pytał czy rozumie. Przeczytał tylko zarzut i zapytał czy chciałbym złożyć jakieś oświadczenie w tej sprawie.

Oświadczyłem że proszę o uniewinnienie od tego zarzutu i podałem wcześniej opisane argumenty. Uniewinnił - nie drążyłem na jakiej podstawie. Być może na spokojnie sformułuje inaczej uzasadnienie niż to które mi podał w ciągu tej kilkuminutowej rozprawy. (bo nie posługiwałem się prawniczym językiem i być może zaistniała sytuacja zostanie właściwie opisana).
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra