Witam serdecznie !
Trafiłęm tutaj zapewne jak i wielu, którzy otrzymali pozdrowienia z GITD. Nie chcę pisać jak większość "dostałem wezwanie - napiszcie mi krok po kroku co mam robić" więc od dwóch dni czytam te wątki i choć jest tego naprawdę cała kupa przebrnąłem wydaje mi się przez najważniejsze kwestie. W sumie jestem kierowcą z zerowym kontem punktów i mógłbym zapłacić tą stówkę ale nie moge się pogodzic w jaki spośób jest egzekwowana i jaką niekompetencją legitymuje się GITD. Choć miałem juz gotowe oświadczenie nr 1 to czytając forum przekonałem się już ostatecznie, że nie warto łatwo się podawać tym badziej ze prawo jest de facto po naszej stronie w większości przypadków.
W czym rzecz napisze w punktach aby łątwiej bylo sie zorientować:
1. fotka z początku listopada 2013
2. zawiadomienie z legendarnymi oświadczeniami dostaję z początkiem lutego 2014
3. mimo, że na forum wielokrotnie byla mowa o terminie 7 dni tak w zawiadomieniu NIE MA słowa aby odesłać któreś ze "świętych oświadczeń" w terminie 7 dni - jest tylko "we wskazanym terminie" i "niezwłocznie" (czyzby zmienili wzory?)
4. dzisiaj minął miesiąc od otrzymania ww. pisma bo przyszło na adres rodziców i zanim tam pojechałem odebrac minęło wlasnie tyle czasu (wiem wiem - nieładnie nie odwiedzać rodziców) tutaj przy okazji wspomnę, iż nie ja podpisywałem zwrotkę
5 termin 180 dni na wystawienie mandatu mija w maju
6. jestem na 100 % pewny ze zrobiono zdjęcie z tyłu
7 na razie wysłałem wniosek w trybie par 7 rozporządzenia... (wszyscy wiedzą o jakie chodzi) o udostępnienie zdjęcia.
powiem szczerze ze naprawdę nie wiem czy ja prowadziłem samochód czy żona (choć wtedy chyba ja) bo jeżdzimy ta trasą naprzemiennie o podobnych porach, wiem tylko ze zdjęcie jest zrobione od tyłu bo to bylo rano a fotoradar jest tam ustawiony tylko w jednym kierunku.
Poniewaz nie jest w zawiadomieniu napisane o tym terminie 7 dni, zawiadomienie nie zawiera tez zadnego pouczenia itd mam zamiar zrobić tak ze koniec końców wyslę im to moje oświadczenie (a niech mają

) ale zrobię to dopiero na pocżątku maja Jak rozumeim jeśłi nie zdążą i minie im termin 180 dni to ITD nie ma prawa ani wystawić mandatu ani skierować sprawy do sądu bowiem przyznałem się notabene przecież w terminie a w międzyczasie wysyłałem pisma z zainteresowaniem moją sprawą. Nie moja wida ze ITD zostawia wszystko na ostatnią chwilę i czeka kilka miesięcy z wysyłką zawiadomien bo nie moze sie wyrobić - czy dobrze rozumuję?
Czy moze w ogóle olać ich bo wygląda na to ze mają tyle spraw ze nie wyrabiają się a jak wynika z tego co napisali inni na forum priorytet mają mandaty największe a nie jakieś leszcze za 100 zł?
W ogolę o ile doczytałem że SM i SG jeszcze wnosi do sądu o ukaranie tak nie doczytałem tutaj aby za brak odpowiedzi GITD kierowała wniosek do sądu o ukaranie (pomijając fakt czy może czy nie) tak jakby GITD liczyła wyłącznie na leszczy wypełniających oświadczenie nr 1 lub ewentualnie 3 bo z 2 już bywa różnie i tez nie zawsze wysyłają - takie mam wrażenie po analizie tego co serwują Internety
pozdrawiam
syrinx