Fotoradary - c.d. c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Dzień Dobry jestem pierwszy raz na tym forum. Miałem taką nieprzyjemną sytuację tzn. wyjeżdżając autem prywatnym z terenu zabudowanego fotoradar stacjonarny zrobił mi zdjęcie miałem 82-85 KM/H więc mandat przyjdzie w kwocie 300-400zł i 6pkt. Karnych. Ale co najważniejsze nie zdążyłem nakleić naklejki z numerem tablicy rejestracyjnej na szybę czołową.
1. Czy dostanę dwa mandaty czy może jeden a połączony z przekroczeniem prędkości ?
2. Czy mogę się odwoływać i w jaki sposób jeśli chciałbym zapłacić tą dolną granicę mandatu karnego czyli 300zł ?
Bardzo Proszę o odp
 
Wątpię żeby ktoś zwrócił uwagę na brak nalepki. Fotkę zrobili za przekroczenie predkości przecież. Wg mnie dostaniesz jeden.
Prosić o łaskę zawsze można :)
 
jeśli to był fotoradar stacjonarny to do jakiego urzędu mam się zgłosić o umorzenie mandatu karnego ?
 
Janussz napisał:
A ja mam takie pytanie. Trochę wstępu.
Na fotkach jest pokazywana wartość F. W instrukcjach wszelkiej maści pisze, że to wartość ogniskowej obiektywu, czyli zoomu. Na przykładowych zdjęciach z instrukcji, z netu wartość ta to zazwyczaj F=35 do 40mm. Podobno na podstawie tej wartości można określić szerokość wiązki radaru.
Dla jakich celów jest podawany ten parametr?
Sama wielkość ogniskowej nie pozwala na określenie szerokości wiązki - potrzebna jest jeszcze odległość fotoradaru od skraju drogi.
 
szymon857 napisał:
jeśli to był fotoradar stacjonarny to do jakiego urzędu mam się zgłosić o umorzenie mandatu karnego ?

Dostałeś ten mandat? Cierpliwości.
 
JTB,
do jakich celów podawany jest ten parametr?
Co oznacza jak na zdjęciu jest F=35mm, albo F=95mm. Widziałem zdjęcia z taką rozpiętością ogniskowej.
 
Mówi o ustawieniu ogniskowej ale w oderwaniu od odległości nie pozwala na dokładną ocenę szerokości wiązki.
 
nie dostałem mandatu! ale wolę dowiedzieć się wszystkiego wcześniej niż później !
 
mandatu nie dostaniesz, jeżeli nie zgodzisz się na jego przyjęcie... zatem zastanow się, co chcesz zrobić - odmówić przyjęcia (wtedy sprawa wyląduje w sądzie), przyjąć (ale wtedy nie ma praktycznie żadnej możliwości odwołania!) albo wykonywać jeszcze inne działania ;)
 
ok to czekam na mandat i muszę to dobrze przemyśleć :what:
 
JTB napisał:
Mówi o ustawieniu ogniskowej ale w oderwaniu od odległości nie pozwala na dokładną ocenę szerokości wiązki.
Czyli jest to zapis w praktyce dla obdarowanego fotką zbędny?
No bo niby skąd obdarowany zdjęciem ma wiedzieć w jakiej odległości od jezdni stał fotoradar.
 
Tak dla "obdarowanego" jest on w praktyce zbędny. Podobnie jak informacja o zasięgu, np. S2 lub numerze zdjęcia.

W praktyce gdy ktoś zobaczy błysk lampy albo przypuszcza, że zrobiono mu fotkę to najlepiej zrobić jest fotki jak ustawiony był fotoradar/fotolaser ze szczególnym uwzględnieniem odległości od drogi. Przydatne są fotki tego co przed głowicą się dzieje (czy nie ma na przykład jakiegoś śmietnika, którego nie będzie widać w kadrze zdjęcia a zasłania częściowo głowicę).
 
Coraz rzadziej błyskają fotoradary lampami. Szczególnie te Straży Miejskich.
Uważam, że najprościej operator fr może kantować ustawiając zły kąt urządzenia w stosunku do drogi. To jest chyba dość trudne do udowodnienia dla kierowcy. Podobno na fotkach z Niemiec kąt ten jest widoczny, jest zaznaczony. Rozmawiałem ze znajomym który takie zagraniczne zdjęcie otrzymał.
 
Ostatnia edycja:
Pierwsze słyszę by gdzieś zaznaczali kąt - niezbyt widzę powód takiego działania. Nie wydaje mi się też by jakaś straż specjalnie ustawiała mniejszy kąt - nie brakuje klientów przy prawidłowym ustawieniu a poza tym wszelkiej maści Zorro są czujni - łatwo sprawdzić kąt ustawienia. Dodatkowo zmniejszenie kąta nie zmienia zbyt mocno wyniku - max kilka km/h.
 
Zawsze musi być pierwszy raz.
Jaka jest najczęściej podawana prędkość na zdjęciach z fotoradaru SM przy ograniczeniu do 50? 71km/h. Zbieg okoliczności? Nie wierzę w to.
Jeżeli nie kąt ustawienia, to gdzie tkwią przekręty?
Piszesz różnica kilka kilometrów przy złym kącie. 50/71 i 50/70 to duża róznica cenowo-punktowa.
 
Nie, najczęściej podawaną prędkością na zdjęciach nie jest 71. Zwyczajnie najczęściej pytania zadają ludzie, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość o tyle, że 1km/h różnicy jest dla nich istotny.

SM/SG/GiTD nie są zainteresowana różnicą cenowo/punktową gdyż zarabiają głównie na mandatach za niewskazanie.
 
Z jednego kilometra, a nawet 3 do 100/h można na 100% się wytłumaczyć dopuszczalny błędem pomiaru. Tylko, że 90% kierowców o tym nie wie.

Tak samo niewskazanie.
Można, czy nie można uchylić się od denuncjacji osoby najbliższej?
 
Janussz napisał:
Z jednego kilometra, a nawet 3 do 100/h można na 100% się wytłumaczyć dopuszczalny błędem pomiaru. Tylko, że 90% kierowców o tym nie wie.

Tak samo niewskazanie.
Można, czy nie można uchylić się od denuncjacji osoby najbliższej?

A to nie jest właśnie to o czym pisałem?
 
Wiktorski napisał:
Nie trzeba denuncjować osób ze zdjęć z fotoradarów.
Nie trzeba denuncjować osób ze zdjęć z fotoradarów! | Polskie Piekiełko

Ośmielę się jeszcze raz zapytać. Czy odpowiadać na korespondencje mailową SM czy olać?
I tak wg mnie dużo zrobiłeś podpowiadając SM, że auto ma dwóch właścicieli. Współwłaścicielowi nie użycza się samochodu :)
Odpisz, że nie masz pojęcia jaki jest obecny adres żony. Po drugie nie denuncjuje się przecież współmałżonka, nawet byłego.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra