Fotoradary - c.d. c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Czesc wszystkim

Dostałem pismo z GITD ze dnia 8.08.2013 o godz 4:44 przekroczyłem prędkość o 29 km/h ale jechałem słóżbowym samochodem .
Od dnia popełnienia wykroczenia minęło 253 dni .
Pracodawca wskazał że tego dnia ja jechałem samochodem-wiec dnia 23.10.2013 wysłali do mnie te pismo
_ Oświadczenie nr1-ptk1 - nałożenie mandatu karnego w terminie 180 dni od daty popełnienia wykroczenia,
- Oświadczenie nr2 - prowadzenie dalszych czynnosci wyjaśniajacych i skierowanie kolejnego wezwania do osoby wskazanej w oswiadczeniu
Oświadczenie3 ptk1 - nałożenie mandatu karnego w terminie 90 dni od daty wpływu dokumentu
-wybór Oswiadczenia nr1 ptk 2 lub oswiadczenia nr3 ptk2 -skierowanie wniosku o ukaranie do sądu właściwego co do miejsca popełniena wykroczenia. Pismo odebrałem o listonosza z tymi danymi 17.04.2014. upłynęło wiec 176 dni .od wysłania tego pisma do mnie.
Wiec moje pytanie czy płacić czy nie?
:o:o:o:rolleyes:
 
Adas78 napisał:
Tak zastanawiam się....
Wg art 129b pkt 4 SM może używać urządzeń rejestrujących "w oznakowanym miejscu i określonym czasie, uzgodnionymi z właściwym miejscowo komendantem powiatowym (miejskim) lub Komendan-tem Stołecznym Policji."
Problem w tym, że znaku mówiącego o urządzeniu robiącym fotki przejeżdźającym na czerwonym świetle nie ma. Czy oznacza to, że użytkowanie takich urządzeń (łapiących przejeżdżających na czerwonym) są użytkowane przez SG/M nielegalnie??

Mała poprawaka: Urządzenia rejestrujące przejazd na czerwnoym są urządzeniami stacjoinarnymi, więc nie dotyczy ich zacytowany przeze mnie wcześniej pkt4 art 129b. Dotyczy ich za to rozporządzenie w sprawie warunków lokalizacji, sposobu oznakowania i dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrująceisip.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20130000366&type=2
Konkretnie Rozdział 3 § 4.
"Stacjonarne urządzenia rejestrujące dokonujące pomiaru prędkości poprzedza się każdorazowo znakiem drogowym D-51, określonym w przepisach o znakach i sygnałach drogowych."
Co ciekawe Rozdział5 dotyczący straży gminnych wspomina jedynie o urządzeniach przenośnych oraz zainstalowanych w pojeżdzie.

Reasumując podtrzymuję swoje wątpliwości co do możliwości legalnego uzywania przez straże gminne/miejskie urządzeń wykrywających przejazd na czerwonym bez zastosowania znaku D51. Samo zastosowanie znaku D51 dla takiego urządzenia wydaje się sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Wniosek jest taki, że ustawodawca wogóle nie przewidział istnienia urządzeń do łapania za przejazd na czerwonym.
 
marian.o. napisał:
W Polsce nawet na nielegalnie zrobione zdjęcia można wystawiać mandaty. Dzicz jak w Mołdawii, liczy się tylko hajs.
Co ma wnosić ten post? Jakie nielegalnie zrobione zdjęcia? Po raz kolejny wklejasz link do kolejnego idiotycznego filmu. Co ma udowodnić ten film?
Adas78 napisał:
Reasumując podtrzymuję swoje wątpliwości co do możliwości legalnego uzywania przez straże gminne/miejskie urządzeń wykrywających przejazd na czerwonym bez zastosowania znaku D51.
Ale czy to urządzenie mierzy również prędkość, czy jedynie robi fotki przejeżdżającym na czerwonym?
 
Ostatnia edycja:
Witam
Mam pytanie o co biega i czy ktoś już może miał taką sytuację.

Przekroczenie prędkości w lipcu 2013. W dniu 20 września 2013 wysłałem oświadczenie z danymi prowadzącego .
Dzisiaj przyszło do niego wezwanie do zapłaty mandatu ( pomijam już czas jaki upłynął od wysłania oświadczenia) , i tutaj zonk. Oryginalny mandat był na 200 zł, a teraz przyszło na 500.
O co chodzi? W oświadczeniu wyraźnie pisało o kwocie 200zł.
Miał już ktoś taką sytuację ?
 
Ripper napisał:
Co ma wnosić ten post? Jakie nielegalnie zrobione zdjęcia? Po raz kolejny wklejasz link do kolejnego idiotycznego filmu. Co ma udowodnić ten film?

a to że nie ma sensu podawać podstaw prawnych itp. Ludzie pytają się czy jak nie ma znaku to jest sens się odwoływać od NIESŁUSZNIE wystawionego mandatu. Więc odpowiadam, że NIE i zamieszczam film na poparcie mojego twierdzenia. W Polsce panuje dzicz i nawet jeśli zdjęcie zrobione jest przez źle ustawiony fotoradar lub organ nie upoważniony do tego (straż miejska - fotoradar stacjonarny lub poza terenem zabudowanym) to i tak kasa musi sie zgadzać:evil:. Nie rozumiem czemu moderacja boi się wprost tego napisać, u Nas kasuje się wszystkich niezależnie czy popełnił wykroczenie czy nie. Ważne że jest zdjęcie, a to czy zrobione zgodnie z prawem czy nie nie ma znaczenia.
 
marian.o. napisał:
NIE i zamieszczam film na poparcie mojego twierdzenia.W Polsce panuje dzicz i nawet jeśli zdjęcie zrobione jest przez źle ustawiony fotoradar lub organ nie upoważniony do tego (straż miejska - fotoradar stacjonarny lub poza terenem zabudowanym) to i tak kasa musi sie zgadzać:evil:
Z filmu nie wynika, że radar jest źle ustawiony ani, że zdjęcie zostało zrobione przez organ do tego nie upoważniony. Wręcz przeciwnie. Film pokazuje moment, w którym Sąd Najwyższy potwierdza uprawnienia SG/SM w zakresie użytkowania fotoradarów stacjonarnych i kierowania w sprawach ujawnionych przez nie wykroczeń wniosków o ukaranie. To, że film jest opatrzony nic nie wnoszącym komentarzem i śmiesznymi pytaniami kierowanymi do strażnika, niczego tutaj nie zmienia.

jatylko napisał:
Ja nie neguję wykroczenia. Chodzi tylko i wyłącznie o wysokość kwoty.
Niech się z nimi skontaktuje i sprawę wyjaśni - wygląda to na pomyłkę.
 
Ostatnia edycja:
Witam Forumowiczów! :)
1.11.2012 roku ok. 9 - 10 rano moje auto zostało sfotografowane przez fotoradar SG Kęsowo w Kamienicy (Kuj. - Pomorskie). Fotoradar przenośny Fotorapid CM.
Tego dnia pojazd prowadziły naprzemian 2 osoby. Zdjęcie z przodu. 62 km/h na 50.
I teraz pytania.
Czy fotoradar przenośny nie zamontowany w pojeździe może stać na prywatnym terenie poza pasem drogowym i robić fotki? Czy żeby tak działać w takim miejscu SG potrzebuje jakieś zezwolenie, upoważnienie, czy tez jakiś inny dokument zezwalający.
Sprawa w Sądzie w Tucholi. Czy samo ustawienie fotoradaru jest OK. Tam wymagany jest b. dokładny kąt z osią jezdni ze względu na przekłamania pomiaru.
Sądu oczywiście nie interesują tłumaczenia że fotoradar ma błąd +-3 km/h, nawet idealnie ustawiony, oraz że do 10 km/h nie powinni utrwalać i karać, gdyż pojazd mógł przy korzystnych założeniach poruszać się wg wskazań 59 km/h.
Jeżeli to możliwe to poszukuję argumentów na "tak" oraz "nie" razem z konkretnymi paragrafami, ustawami, itd.
Niestety w tym temacie nigdzie nie znalazłem kompletnej odpowiedzi. Znalazłem tylko, że tamta wygrała, tamtemu się udało. Ale żadnych konkretów.
A tego szukam do kolejnej rozmowy w sądzie, gdzie będzie przesłuchiwany w charakterze świadka strażnik, który dokładnie tego dnia ustawiał ten fotoradar.
Poniżej fotki umiejscowienia fotoradaru .
Pozdrawiam Forumowiczów, życzę spokojnej i wesołej Wielkanocy i liczę na konkrety. :)))
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
Witam, prosze o poradę w następujacej sprawie: dwa tygodnie temu fotoradar zrobił mi zdjęcie. Wiedziałam, że jechałam zbyt szybko i domyślałam sie że przyjdzie pocztą mandat. Jednak po otrzymaniu dokumentów dotyczących tej sprawy (wezwanie) mam pewne wątpliwości. Dokumenty od straży miejskiej - zdjęcie z fotoradaru Multanova 6F - prędkość 72km/h przy dopuszczalnej 50km/h. Kwota 200zł i 4 pkt karne. Moje wątpliwości budzi kwota i liczba punktów. Wg taryfikatora za przekroczenie prędkości o 21-30km/h płacę mandat 100-200zł i dostaje 4 pkt karne. Jednak jest chyba cos takiego jak mozliwy błąd pomiarowy - nie wiem jaki dokładnie dla urządzenia Multanova 6F, ale pewnie w okolicach 2-3 km/h. Biorąc pod uwagę błąd pomiaru podlegałabym w taryfikatorze pod przekroczenie prędkości o 11-20 km/h, co wiąże się z mandatem 50-100zł i 2 pkt karnymi. Czy w tej sytuacji najlepiej będzie nie przyjmowac mandatu i odesłać sprawę do sądu? Czy pojechac do straży miejskiej i się targowac? Prosze o radę. Nie chce unikać kary, to ja kierowałam, wiem że zbyt szybko jechałam, ale kara wydaje mi się zbyt wysoka.
 
barbita napisał:
Wiedziałam, że jechałam zbyt szybko i domyślałam sie że przyjdzie pocztą mandat

zapłacić
Sąd wyjdzie znacznie drożej...

PS fotka czytelna ?
 
Jeżeli masz możliwość barbita, to wyjaśni tę sprawę w SM. Oni są tak pazerni na kasę, że dają upusty. Ze sprawy w sądzie nie mają nic. Musisz poszukać w necie tego zarządzenia:
Zarządzenie prezesa Głównego Urzędu Miar. Zgodnie z tym dokumentem dopuszcza się błąd w pomiarze wykonanym przez radar do 3 kilometrów na godzinę (te trzy kilometry dodajemy do prędkości, jak też odejmujemy).
Oznacza to, jak słusznie zauważyłaś,że pojazd mógł jechać z prędkością zawierającą się w przedziale, który mieści się w granicach błędu pomiarowego.
 
Mattyah, fotka jest czytelna. Zresztą tylko ja jeżdżę moim autem. Nie zamierzam wciskać kitów o obcokrajowcach itp. Chodzi mi tylko o wymiar kary, który wydaje mi się zawyżony :-) Też nie bardzo podoba mi się pomysł z sądem, bo może skończyć się różnie.
Janussz, dziękuję. Tak właśnie chciałam zrobić, ale potrzebowałam potwierdzenia, że własnie takie rozwiązanie jest słuszne. Pozdrawiam!
 
Mam następujące pytanie.
Czy straż miejska na moje wezwanie ma obowiązek przestawić mi instrukcję obsługi fotoradaru?
Sprawa rozchodzi się o to, że przysłali mi zdjęcie zrobione fotoradarem Integra Ba. Zdjęcie zrobione jest na moście. Na zdjęciu oprócz mojego samochodu widnieją metalowe barierki i przęsła mostu. Czytając instrukcje do innych fotoradarów, w każdej była wzmianka, że w polu pomiaru nie powinno być metalowych przedmiotów, gdyż zakłócają one pomiar. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć instrukcji do fotoradaru, którym mi zrobiono zdjęcie. Nie wydaje mi się, żebym przekroczył prędkość stąd moja dociekliwość.
Dzięki za pomoc.
 
Dzień dobry.
Dzisiaj przyszło pismo z GITD w sprawie wykroczenia z 27. lipca 2013 (fotoradar).
Czy zasada 180 dni na nałożenie mandatu (od daty popełnienia wykroczenia) nie obowiązuje?
Pozdrawiam
 
promotor napisał:
Dzień dobry.
Dzisiaj przyszło pismo z GITD (...) Czy zasada 180 dni na nałożenie mandatu (od daty popełnienia wykroczenia) nie obowiązuje?

Co Ci napisali?
180 dni obowiązuje ! To jest termin w którym moga ukarać mandatem. Po upływie tego terminu MUSZA skierować wniosek o ukaranie do sądu. Mają na to jeden rok. Oba terminy licza sie nie od popełninia wykroczenie lecz od dnia w którym dowiedzieli się że cyknęło (zczytanie FR)
 
A czy przypadkiem na skierowanie sprawy do sądu mają 1 rok od daty popełnienia wykroczenia czyli do 27. lipca 2014?
Info z którejś tam strony tego wątku...
 
Karalność wykroczenia ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynął rok - chyba, że wszczęto w tym czasie postępowanie. Wtedy 2 lata.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra