Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Mam wyrok nakazowy za dopuszczenie do prowadzenia bez uprawnień sprawdzę paragraf i podam. Dokładnie było zdjęcie samochodu i przyczepy. straż nie ma możliwości technicznych żeby umieścić na zdjęciu dwie tablice wiec pytała mnie dwa razy za pierwszym razem przysłała zdjęcie przyczepy i jej numer rej i pytała kto prowadził przyczepę - podałem osoby które mają dostęp potem przysłała to samo zdjęcie też z numerami przyczepy ale w notatce pytała o samochód podała numer samochodu - nie wiem skąd go wzięła bo nie ma na zdjęciach i też pytała kto prowadził ale już samochód wiec znowu podałem osoby które mają dostęp. Wiec mają odpowiedz kto miał dostęp do samochodu i przyczepy i złośliwie to zestawili w jeden zestaw i oskarżyli mnie że dopuściłem do jego kierowania. Dodam jeszcze że najlepsze jest to że mam dwa wyroki za wykroczenia wzajemnie się wykluczające bo jeden za dopuszczenie do prowadzenie a drugi za składanie fałszywych zeznań bo osoby które nie miały uprawnień napisały że nie prowadziły zestawu. Wiec jak nie prowadziły to nie dopuściłem do wykroczenia pierwszego ale podałem nieprawdę.
 
rafostry napisał:
Proxiti - wykroczeniem nie jest oddanie w użytkowanie pojazdu osobie bez uprawnień - o ile ona nie wyjedzie na drogi publiczne. Akurat wczoraj w TVN Turbo w programie "Na Osi" o tym mówili. Czyli po terenie firmy może pojazdem poruszać się każdy, nawet bez uprawnień, problemy mogą być jak komuś zrobi krzywdę lub coś uszkodzi.

Ponadto według mnie właścicielem/użytkownikiem samochodu nie musi być osoba z prawem jazdy. Przecież osoba dysponująca autem może poprosić o prowadzenie auta kogoś z uprawnieniami, albo go wynająć.

Np wyjeżdżając gdzieś mogę oddać kluczyki i dowód rejestracyjny swojej babci (nie ma prawa jazdy), że gdyby potrzebowała skorzystać z auta to niech poprosi o zawiezienie jej sąsiada, znajomego czy kogoś innego z wnucząt.

Dokładnie tak tu mamy niuansiki ale kasa musi wpłynąć wiec składają wniosek o ukaranie w nakazowym ale nie wiem czemu sądy bezmyślnie klepią wyroki bez zbadania sprawy w moim przypadku dodatkowo klepnęli za wykluczające się wykroczenia
 
tak oczywiście złożyłem, rozprawę mam niebawem. Nie wnikając w winę, dowody kto kierował, komu powierzyłem etc. zastanawia mnie dlaczego są wydał wyrok nakazowy skazując mnie za dwa wykluczające się wykroczenia bo jak dopuściłem do kierowania to mówiłem prawdę (wiec nie dopuściłem się wykroczenia o wprowadzanie w błąd) a jak skłamałem to nie było wykroczenia o dopuszczenia kierowania (bo nikt sie nie przyznał do kierowania). Dodatkowo straż w trakcie czynności wyjaśniających chcąc szybko zamknąć sprawę bo zbliżał się rok, po przesłuchaniu świadków i niemożliwości ustalenia sprawcy wysłała mi do podpisania gotowe oświadczenie że sprawcą był obcokrajowiec - który jest również pracownikiem mojej firmy,(potraktowałem to jako nakłanianie do składania fałszywych zeznań i nie podpisałem) podpisanie tego oświadczenia zakończyło by sprawę bez żadnych kosztów dla mnie oraz zrobiło porządek w papierach straży.
 
Z uporem godnym lepszej sprawy pomijacie aspekt, iż z jakiegoś powodu ustawodawca w ten sposób skonstruował zapis o którym jest dyskusja:

Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.

Moim zdaniem różnica miedzy tymi opcjami jest bardzo istotna - jeżeli jechało ze mną 3 innych ludzi z prawem jazdy i nie pamiętamy kto prowadził, to jeżeli jako właściciel zeznam że powierzyłem im wszystkim do kierowania to jest to bzdura bo kierować może tylko jeden (i argument o tym że samochód ma jedne kluczyki i kierownicę jest słuszny). Jeżeli natomiast zeznam zgodnie z prawdą iż nie pamiętam kto kierował ale informuję że powierzyłem pojazd do używania: i tu wymieniam wszystkich którzy ze mną jechali, to wypełniam swój ustawowy obowiązek i do organu należy znalezienie sprawcy a nie do mnie!

Testowane ogranoleptycznie
 
no tak ja powierzyłem do używania ale cześć z tych osób nie miało uprawnień do prowadzenia i straż a za nią sąd w nakazowym uznał że tym samym dopuściłem do kierowania bez uprawnień wyrok wklejam w innym wątku
 
Proxiti napisał:
zastanawia mnie dlaczego są wydał wyrok nakazowy skazując mnie za dwa wykluczające się wykroczenia
No to jest właśnie sedno problemu, sąd po prostu przyklepuje wszystko co im uprawnione organa podsuną. Bezsens takiego postępowania jest powszechnie znany, ale nikt z władnych mogących coś z tym zrobić nie reaguje, a kasa płynie.
 
Proxiti napisał:
no tak ja powierzyłem do używania ale cześć z tych osób nie miało uprawnień do prowadzenia i straż a za nią sąd w nakazowym uznał że tym samym dopuściłem do kierowania bez uprawnień wyrok wklejam w innym wątku

A ktoś został ukarany za prowadzenie bez uprawnień? Dowiedli to komuś z tych osób? Jeśli nie to jak Tobie udowodnić że dopuściłeś do tego aby kierowali pojazdem?
Poza tym jeśli dałeś komuś w użytkowanie to nie jest to jednoznaczne że to on poruszał się tym pojazdem, on mógł dać kierować jeszcze innej osobie.

Pytanie do prawników - można ukarać kogoś za to, że dał kierować autem komuś bez uprawnień? Jest taki paragraf?
 
Oczywiście że jest na to paragraf- art 96$1 ust 2 kw.
 
Doradzcie w mojej sprawie prosze bo jutro mi uplywa 7 dni roboczych od otrzymania pisma.
 
rafostry napisał:
A ktoś został ukarany za prowadzenie bez uprawnień? Dowiedli to komuś z tych osób? Jeśli nie to jak Tobie udowodnić że dopuściłeś do tego aby kierowali pojazdem?
Poza tym jeśli dałeś komuś w użytkowanie to nie jest to jednoznaczne że to on poruszał się tym pojazdem, on mógł dać kierować jeszcze innej osobie.

Pytanie do prawników - można ukarać kogoś za to, że dał kierować autem komuś bez uprawnień? Jest taki paragraf?

Nie udowodnili, postawili wszystkich w stan podejrzenia a podejrzani się nie przyznali. (co jest nawet opisane w wykroczeniu nr 2)
 
Bigdomel - w moich przypadkach nigdy nie mieli innego dokładniejszego zdjęcia niż te, które mi przysyłali. To raz. Po drugie - zamiast jeździć 200 km w jedną stronę powołaj się na art. 12a Ustawy o Strażach Miejskich.
 
Proxiti napisał:
tak oczywiście złożyłem, rozprawę mam niebawem. Nie wnikając w winę, dowody kto kierował, komu powierzyłem etc. zastanawia mnie dlaczego są wydał wyrok nakazowy skazując mnie za dwa wykluczające się wykroczenia

hmmm, to były dwa wyroki nakazowe wydane przez dwóch różnych sedziów ??
jeżeli tak, to masz odpowiedz...

zapowiada sie ciekawa rozprawa w trybie jawnym, nie zapomnij poinformowac nas (ze szczegołami) jak przebiegała (y) !!!
 
Obawiam się, że pracownicy SM nie odróżniają słowa POWIERZYŁ od KIEROWAŁ to raz. Druga sprawa to żenująco niski poziom wiedzy sędziów, którzy klepią SM wszystko co im szeryfy napiszą we wnioskach.
 
tu nawet nie chodzi o poziom wiedzy...
tu raczej rolę gra zupełny brak profesjonalizmu - bo jak inaczej nazwać przyklepywanie czegoś, czego się wogole nie czyta ? :D
 
U mnie sąd też "klepał' nakazowe pomimo złożenia przeze mnie dokładnych wyjaśnień. Dopiero na sali sędzia czerwienił się - chyba ze wstydu - jak zacząłem podważać wszystkie bzdury łącznie z właściwością sądu w przypadku art. 96$3 kw, o które zazwyczaj SM kierowało wniosek w moich przypadkach.
 
u mnie sędzia czerwienil sie za swojego podwładnego - bo "jawnie" rozprawiał się nade mna przewodniczący wydziału :D

ale co to zmnienia - zjawisko jest powszechne... a w dodatku pod płaszczykiem "niezawisłości" trudne do napiętnowania
 
mattyah napisał:
hmmm, to były dwa wyroki nakazowe wydane przez dwóch różnych sedziów ??
jeżeli tak, to masz odpowiedz...

zapowiada sie ciekawa rozprawa w trybie jawnym, nie zapomnij poinformowac nas (ze szczegołami) jak przebiegała (y) !!!

wyrok wkleiłem w forum prawo wykroczeń dla mnie bez wnikania w dowody wyroki się wykluczają bo albo wprowadziłem w błąd albo dopuściłem do kierowania
 
Dodam jeszcze że straż dołączyła listę dowodów plus całą korespondencję ale już nie dołączyła oświadczenia które sugerowało mi zrzucenie winy na obcokrajowca. Wiem chyba co ich tak rozzłościło - jak składałem wyjaśnienia zażądałem kosztów stawiennictwa. Wniosek przyjęli, zapewnili że przeleją pieniądze, minęły dwa tygodnie nic. Wysłałem pismo z ponagleniem - nic. Wysłałem pismo że jak nie przeleją to złoże zawiadomienie o niedopełnieniu obowiązków służbowych przez osobę prowadzącą moją sprawę. Na drugi dzień zadzwoniła straż miejska z przeprosinami i że osoba ta była chora i przesłali pieniądze. Może tym wszystkim nacisnąłem im na odcisk i się zawzięli Bo w dokumentach jest nawet dowód "Ekspertyza prawna" wiec zamiast mandatu ponieśli dodatkowe koszta w postaci stawiennictwa ekspertyzy prawnej - no to mi dowalili !!! Może wystąpić o adwokata z urzędu bo sprawa już daleko wykroczyła poza normalne wykroczenie za prędkość skoro staż korzysta z ekspertyz za moje pieniądze to chyba trochę nie tak że mam udowadniać swoją niewinność i jeszcze płacić to adwokatowi chyba mogłem skłamać i wskazać obcokrajowca sprawę by zamknęli ja bym nie jeździł po sądach mój pracownik nie zapłaciłby mandatu
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra